wujek & ciocia Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 gratulacje dla wszystkich cioteczek za sprawność :) Quote
zioberek87 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 ale trafiłam!!!!!!!!!!!!!!!!! ogromnie się cieszę:) mówiłam, że długo miejscas nie zagrzeje i że szybciutko domek znajdzie:D jakweszłam na wątek i czytam, że zmienił się opis że Loluś w DS to aż oniemiałam:) hi hi hi bardzo się ciesze i oby więcej takich bid znalazło domek:) może i mojemu znajdziecie:) przy okazji jak macie taką dobrą passę:) zapraszam na jego wątek:) http://www.dogomania.pl/threads/211261-Pies-z-Hotelu-Manor-House-w-chlewiskach...zbieramy-sta%C5%82e...szukamy-dt-w-okolicy-opola?p=17265823 Quote
Akrum Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 A bo widzisz to tak jest - młody, rasowy i od razu pełno chętnych. A np. dla takiego Krugerka z mojego podpisu od stycznia szukamy nowego domku i nic, nawet jednego telefonu, zero zainteresowania. Quote
Pyrdka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Loluś kochany. Już go widzę jak leży sobie na kanapie:lol: To taki radosny psiak. Powodzenia mały faflunku :lol: Cioteczki z Warszawy liczymy na zdjęcia po wizycie u boksia( poznaniaka nota bene):eviltong: Quote
Akrum Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 a ja mam kolejne wieści z DS Lolka :multi::multi::multi: cyt: Pani Alu i Pani Agnieszko, Jeszcze raz dziękujemy za Lolka. Byliśmy u weterynarza. Po wstępnym badaniu – osłuchaniu i obejrzeniu Lolek jest zdrowy. Ma swoją książeczkę. Został zaczipowany i odrobaczony. Od czwartku zaczynamy szczepienia, wścieklizna a potem odpornościowe. Mamy go obserwować. Na początku listopada ma być koniec szczepień i potem kastracja. Lolek przyzwyczaja się do nowego domu. Jest coraz spokojniejszy. Je chętnie i chyba tęskni za dworem bo lubi często spacerować ale bardzo ładnie chodzi na smyczy i zwiedza okolicę. Za kilka dni napiszę coś więcej jak się lepiej poznamy. Załączam fotki psa odpoczywającego po trudnym dzieciństwie. Pozdrawiam serdecznie, Sławek W. Quote
zioberek87 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 ale pychol :):):) ale się cieszę :) Quote
Kapsel Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Cudowne wiadomości, aż serce rośnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Pyrdka Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Miód na sercu. Cudny Loluś w cudnym domu.:lol: Miał farta nasz faflunek kochany:loveu: Quote
zioberek87 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 obyś do końca swoich dni był szczęśliwy i kochany:) buziole dla Cierbie i Twoich nowych panów oraz ogromne podziękowania dla cioteczek które się Tobą zaopiekowały i tak szybko wyadoptowały:) Quote
Kapsel Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Loluś nasz zaczyna wywijać. Dzwoniła Pani, że zaczyna być jakby agresywny. Podgryza szczeka, ale tak inaczej niż boksery które zachęcają do zabawy....Prosiła o telefon do behawiorysty. :shake::-( Quote
Pyrdka Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 O nie. Tego za dużo. Lolek bądź grzeczny!!! Chcesz tak jak Zefirek wyladować w zimnym kojcu? Quote
Emma53 Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Tak boksery to pieszczochy i wieczne dzieciaki one stale mają chęć do zabaw nawet moja 13-to letnia Tina. Quote
Kapsel Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Dzwonił wczoraj Pan Lolka, pracuja nad jego zachowaniem. Dałam im telefon do Joaa aby mogli wesprzeć się u niej radami. Quote
Pyrdka Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Nie jest dobrze!!! Loluś jutro wraca. Niestety, właściciele nie dają z łobuzem rady. Pani się go wręcz boi:-( Lolek podgryza i to wręcz mocno. To typ dominanta. Dawaj szkoleniowcy po obserwacji stwierdzili, ze to pies nie dla nich. Potrzba mu twardej reki i zdecydowania. Obecni sę zbyt łagodni dla psa. Nie mozemy pozwolić na powrót do naszego -przytuliska. Nie bedziemy mogły mu juz pomóc. To młody pies, podatny jeszcze na szkolenie. Jutro jedzie do furciaczek. To akt desperacji z naszej strony. Nie mamy żadnych deklaracji a mamy jeszcze na utrzymaniu w hoteliku Sambę. Jak nam nikt nie pomoże to same wylądujemy w kojcu:-( Błagamy o pomoc dla Lolka i dla nas.:oops: Quote
onga Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Cholera jasna....Boksiaki co się z wami dzieje?!! Eh...Zefir a teraz Loluś...Deklaruję 20 zł stałej...więcej nie dam rady bo Zefikowi muszę dać...Kurdeeeeee!!! Quote
furciaczek Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Obecny wlasciciel przyjedzie z Lolusiem ok 12 ehh Potrzebuje maila osoby odpowiedzialnej za Lolusia. EDIT: I przyjechal, sympatyczny chlopak ale totalnie nie wychowany...albo zle wychowany. Obecnie dosc mocno zestresowany zmiana otoczenia. Quote
Akrum Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Wyszło niestety jak wyszło i żeby uniknąć powrotu Lolusia do przytuliskowego kojca, gdzie znów pewnie by został bez budy - podjęłyśmy decyzję o umieszczeniu Lolka u furciaczek - za co bardzo, bardzo Ci kochana dziękuję, dziękuję że od razu zdecydowałaś się przyjąć chłopaka. p. Sławek zawiózł wczoraj Lolka do furciaczek, podpisane zostało zrzeczenie i psiak znów jest bezdomny :shake: a miałam nadzieję, że będzie tak fajnie. Czułam, że Loluś będzie szczęśliwy. Ale niestety nigdy nie jesteśmy w stanie do końca poznać zachowań psa, który siedzi w schroniskowym kojcu. Gdy trafiają do domów, zachowania dopiero się kształtują - to zawsze wielka niewiadoma. Mimo, iż w przytulisku uważaliśmy go za pełnego radości, łagodnego i nie zdolnego do przejawiania agresji, dominacji psa. Dlatego ciotki/wujkowie - APELUJEMY o pomoc w utrzymaniu Lolka u furciaczek. Był to akt desperacji, ale same nie damy rady go utrzymać. Potrzebne są deklaracje. Quote
joaaa Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Wiecie co, przepraszam, ale niedobrze mi.... :( Rozmawiałam z panem Sławkiem w zeszłym tygodniu, mówiłam jak mają postępować, podałam namiary na bardzo dobrą, pozytywną szkołę w Wwie, gdzie tez jest bardzo dobry behawiorysta. Pan miał skontaktować się i pójść na szkolenie. Wszystko było pięknie! Państwo chętni do pracy, trochę sami wymyślili jak z nim pracować(dobrze wymyślili), trochę im podpowiedziałam, na co pan mówił: "tak, ja wiem, wiem!". Było pięknie, ale się skończyło. Pan nawet nie skontaktował się ze szkołą! Dwóch szkoleniowców! Po jednej rozmowie! Jaka obserwacja?! Ile trwała? Godzinę? Twarda ręka!!!! To nie z psami coś się dzieje, a z ludźmi, którzy je biorą. Nie chcą nawet dać im szansy, myślą, że biorą pluszową zabawkę i nie będzie żadnych problemów. A przecież psa, którego mamy od szczeniaka tez trzeba wychować i włożyć w to trochę wysiłku! Dobrze, że trafił do Fur, ja, tak jak mówiłam Kapselek, nie mam miejsca teraz. Quote
Yana Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 ee tam.. pewnie żaden z niego dominant, tylko kompletnie niewychowany i z dużym temperamentem, boksiołki tak mają... żadna twarda ręka tylko konsekwencja i cierpliwość. Co to za szkoleniowcy, co się tak od razu poddali... Z takim psem trzeba pracować, szkolić go, dać mu jakies zajęcie, pokazac sposób na wyładowanie energii. Niestety wbrew pozorom bokser to nie jest pies dla każdego... Mogę zadeklarować 30 zł miesięcznie dla chłopaka. Quote
Akrum Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Mieli iść na szkolenie, rozmawiali ze mną, że się nie poddadzą, rozmawiali też z Jamorem, który też powiedział im że mają iść na szkolenie, że roczny psiak to jeszcze dzieciak, że jego charakter się da ukształtować. Ale w tym samym dniu wieczorem miałam telefon, że we wtorek mi go do przytuliska odwiozą. eh... Ja np. mam w domu psa, którego adoptowaliśmy ze schroniska 1,5 roku temu. Miał być fajnym, przytulaśnym psiakiem - rzeczywistość okazała się zupełnie inna, to psiak z adhd, nad którego emocjami trudno czasami zapanować. Moja wiedza była niewystarczająca. Telefonicznie zasięgałam rad behawiorysty i pomogło choć nie całkowicie, choć nie powiem że było lekko. Jednak to też psiak po przejściach, ma swoje dziwne zachowania, ugryzł kilka razy już mojego TZ, mnie też raz dziabnął, ale to bardziej z emocji, ze strachu, bo próbował sił. Znam już jego zachowanie, wiem jakich sytuacji unikać, żeby go nie stresować, nie denerwować. Chwilami nie jest łatwo z tym jego adhd, z tym że nie trawi dzieci, że gości obszczekuje, ale co zrobić - podejmując się jego adopcji, to był wybór odpowiedzialny i już po pierwszym dniu nie byłabym w stanie go oddać, nawet jak początkowo miał lęk separacyjny, jak zniszczył nam tak dużo cenny rzeczy, nawet jak wchodził nam na głowę i próbował swoich sił. I dlatego tak ciężko mi jest zawsze zrozumieć, że ludzie często poddają się przy pierwszych problemach, nie dając szansy psu i sobie. furciaczek na pewno napisze o nim dzisiaj już coś więcej. zobaczymy po kilku dniach czy to faktycznie psiak dominant, czy po prostu niewychowany i próbował na co sobie może pozwolić, czy po prostu chciał zdominować. Quote
Akrum Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 [quote name='onga']Deklaruję 20 zł stałej...[/QUOTE] [quote name='Yana']Mogę zadeklarować 30 zł miesięcznie dla chłopaka.[/QUOTE] ślicznie dziękuję, zaraz powysyłam nr konta i zrobię post rozliczeniowy na pierwszej stronie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.