Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 113
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ewu']Co u suni??[/QUOTE]
Sunia dalej biega po polach. Ostatno trochę przytyła, ale brzuch jej nie napuchł więc raczej nie jest w ciąży.
Niestety z przyczyn nie zależnych ode mnie, jednak wszystko okaże się w sobotę i dopiero potem będzie można działać...

Posted

[quote name='ewu']Boże ,żeby się udało...[/QUOTE]
Tu nie chodzi o samy DT i porozumienie się z teoretycznym 'właścicielem' ;) A póki co Wenus się rozbestwiła i suchą karmę tylko poskubie i się położy koło miseczki :D

Posted

[quote name='ewu']I co słychać?[/QUOTE]
Dziękuję ewu, że zaglądasz. Aż głupio pisać, ale przeciągnęło się do wtorku, mam nadzieję, że nie dłużej...

Prawdopodobnie sunia może być w ciąży. Są to tylko moje podejrzenia... Coraz bardziej mi ufa, ogon nie jest już tak przykurczony pod brzuchem, ale z ręki karmy nie zbiera.

Posted

[quote name='Casablanca']Dziękuję ewu, że zaglądasz. Aż głupio pisać, ale przeciągnęło się do wtorku, mam nadzieję, że nie dłużej...

Prawdopodobnie sunia może być w ciąży. Są to tylko moje podejrzenia... Coraz bardziej mi ufa, ogon nie jest już tak przykurczony pod brzuchem, ale z ręki karmy nie zbiera.[/QUOTE]
Matko , to sterylka na cito potrzebna.Czekam więc na wieści.

Posted

[quote name='ewu']Matko , to sterylka na cito potrzebna.Czekam więc na wieści.[/QUOTE]
Niestety nie znam się na tym zbytnio, czy sterylka jak suka jest już w ciąży jest możliwa?...

Posted

[quote name='Litterka']Jak najbardziej. Przeprowadza się wtedy tzw. sterylkę aborcyjną. Kurczę... Szkoda szczeniaczków, ale co robić, schrony i tak są zbyt pełne:([/QUOTE]
Ooo matko :( Jednak to chyba by było lepsze niż żeby w schronie lądowały...Nie do schronu by ich nie było wolno oddać. Jednak nie wiadomo ile ona może tych szczeniaków narodzić i czy domki się znajdą.

Posted

Wiesz, to jest wybór między złem, a mniejszym złem. "Dołożyć" szczeniaków do adopcji - źle, bo inne tracą szansę. Zabić nienarodzone szczeniaki - źle, bo to jednak zabijanie. Dlatego trzeba się dobrze zastanowić, co zrobić. Ja jednak jestem za sterylką, ale nie chcę na nikogo wpływać - nie ja zajmuję się tą sunią.

Posted

[quote name='Litterka']Wiesz, to jest wybór między złem, a mniejszym złem. "Dołożyć" szczeniaków do adopcji - źle, bo inne tracą szansę. Zabić nienarodzone szczeniaki - źle, bo to jednak zabijanie. Dlatego trzeba się dobrze zastanowić, co zrobić. Ja jednak jestem za sterylką, ale nie chcę na nikogo wpływać - nie ja zajmuję się tą sunią.[/QUOTE]
No tak...Jednak sterylka najlepszym z najgorszych rozwiązaniem...
Póki co nikt nie zajmuje się tą sunią. Do wtorku mam nadzieję...

Posted

ewu napisał(a):
Co słychać?

We wtorek u pana Gospodarza był TOZ. Mężczyzna bardzo miły. Suka nie jest jego. On podobno ma tylko cztery psy. Mają one podobno szczepienia i nocują w ogrzewanym pomieszczeniu, lub jak nie przyjdą na wieczór to mogą o każdej porze wejść do ocieplanej szopy. Za dwa tygodnie TOZ przyjedzie na kontrolę i psy będą też odrobaczone. Może też je wysterylizuje.

Powracając do Wenus-ona nie jest Jego. Jest bezpańska i tyle... Prawdopodobnie bierzemy ją na DT, ale do kojca, nie do domu. Wszystko do obgadania z rodzicami ;)

Posted

Jeśli weźmiecie ją na tymczas to konieczna jest wizyta u weta i najprawdopodobniej sterylka aborcyjna, jeśli sunia faktycznie jest w ciąży. Im szybciej tym lepiej - mniejsze cierpienie i lęk przed komplikacjami. Aborcja u psów to ciężka sprawa, niestety działając przy pomocy zwierzętom (zarówno psom i kotom) nie od wczoraj uważam, że to najrozsądniejsze wyjście.

Tylko co z sunią, kiedy przyjdzie zima? Macie jakąś ocieplaną budę?

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Jeśli weźmiecie ją na tymczas to konieczna jest wizyta u weta i najprawdopodobniej sterylka aborcyjna, jeśli sunia faktycznie jest w ciąży. Im szybciej tym lepiej - mniejsze cierpienie i lęk przed komplikacjami. Aborcja u psów to ciężka sprawa, niestety działając przy pomocy zwierzętom (zarówno psom i kotom) nie od wczoraj uważam, że to najrozsądniejsze wyjście.

Tylko co z sunią, kiedy przyjdzie zima? Macie jakąś ocieplaną budę?

Tylko najpierw trzeba by ją było dać na badania czy nie ma jakiś chorób, no i tutaj trzeba by ją było do tego weterynarza jeszcze wnieść...
Moi rodzice, jakbyśmy mieli ją wziąć na DT, to nie chcą zabijać tych szczeniąt...

Buda w budowie. Mój tata robi :)
plina napisał(a):
Uff, dobrze wyszło z tym OTOZem! Teraz nic, tyle zabierać Wenus i ją oswoić! Pytałaś co ze sterylką dla niej?

Nie pytałam się jeszcze o sterylkę, bo póki co nie mam 100% pewności, że ją bierzemy. Jak byśmy już ją chcieli łapać, to wtedy by się prosiło o dofinansowanie, bo i tak od razu tej sterylki nie będzie mogła mieć przeprowadzonej.

Mam pytanie, czy sunia gdyby została złapana nie zdechnie ze strachu i stresu w tym kojcu? Jak jej założyć wrazie co kaganiec? Jaki kaganiec byłby najlepszy?

Posted

Casablanca i co zrobicie z maluchami, jeśli Wenus jest w ciąży? Co, jeśli urodzi się ich nie 3, a 10? Takie maluchy trzeba pilnować, nie raz dokarmiać, przede wszystkim utrzymać (karma, szczepienia, odrobaczanie), a co, jeśli nie znajdziesz dla nich wszystkich domów, jesteście w stanie zostawić sobie np. 2 szczeniaki? I jaką masz pewność, że ciotki na Dogo będą utrzymywać całe stado? Na wątkach ciężko znaleźć pieniądze dla gorszych przypadków, katowanych psów, które wymagają długiego i kosztownego leczenia, więc musisz być gotowa na to, że i dla Wenus nie będzie pieniędzy i będziecie musieli utrzymać ją i maluchy sami.
Nie chcę nawet myśleć o tym, jak zbliżycie się do suni i małych, skoro tak boi sie człowieka. Zastanów się, czy to nie zbyt pochopna decyzja.


Jeśli chodzi o stres to w schroniskach jest mnóstwo strachliwych psów, które na widok człowieka udają, że ich nie ma, są przerażone. Skoro Wenus przebywa jakby nie patrzeć w otoczeniu ludzi i dużo już z nią osiągnęłaś to myślę, że nie powinno być problemu. Może np. nie chcieć jeść, reagować agresją... trudno powiedzieć, różne są psy, jedne reagują na strach wycofaniem, inne agresją... Przerażonemu i wyrywającemu się psu niesamowicie trudno jest założyć kaganiec. Dlatego w schroniskach przy wyłapywaniu psów stosuje się pętle.

Posted

[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Casablanca i co zrobicie z maluchami, jeśli Wenus jest w ciąży? Co, jeśli urodzi się ich nie 3, a 10? Takie maluchy trzeba pilnować, nie raz dokarmiać, przede wszystkim utrzymać (karma, szczepienia, odrobaczanie), a co, jeśli nie znajdziesz dla nich wszystkich domów, jesteście w stanie zostawić sobie np. 2 szczeniaki? I jaką masz pewność, że ciotki na Dogo będą utrzymywać całe stado? Na wątkach ciężko znaleźć pieniądze dla gorszych przypadków, katowanych psów, które wymagają długiego i kosztownego leczenia, więc musisz być gotowa na to, że i dla Wenus nie będzie pieniędzy i będziecie musieli utrzymać ją i maluchy sami.
Nie chcę nawet myśleć o tym, jak zbliżycie się do suni i małych, skoro tak boi sie człowieka. Zastanów się, czy to nie zbyt pochopna decyzja.


Jeśli chodzi o stres to w schroniskach jest mnóstwo strachliwych psów, które na widok człowieka udają, że ich nie ma, są przerażone. Skoro Wenus przebywa jakby nie patrzeć w otoczeniu ludzi i dużo już z nią osiągnęłaś to myślę, że nie powinno być problemu. Może np. nie chcieć jeść, reagować agresją... trudno powiedzieć, różne są psy, jedne reagują na strach wycofaniem, inne agresją... Przerażonemu i wyrywającemu się psu niesamowicie trudno jest założyć kaganiec. Dlatego w schroniskach przy wyłapywaniu psów stosuje się pętle.

Oczywiście nie jest to jeszcze żadna decyzja ;) Póki co nie mam pewności, czy ją bierzemy, bo to o wszystkim decydują rodzice.

Tylko, że Wenus nigdy nie była zamknięta, uwiązana i trzymana...To jest po prostu dziki pies i samo złapanie jej byłoby nie małym wyzwaniem. Dziękuję za cenne rady ;)

Posted

Sukę należy jak najszybciej wysterylizować i na czas rekonwalescencji dać jaj DT, potem można wypuścić na wolność gdzie jak widać doskonale sobie radzi, jest dokarmiana...
Pomysł z odchowywaniem ewentualnych szczeniaków absurdalny. No chyba, że zamierzacie je zachipować, zarejestrować i przekazywać do nowych sprawdzonych domów (a wierz mi takich już praktycznie nie ma) wraz z umową i śledzić losy przez następnych kilkanaście lat służąc w razie czego pomocą (odpowiedzialni hodowcy tak postępują). Jeśli nie to sobie darujcie.
Szczeniaczki są słodkie i na początek to każdy je chce zauroczony ich wyglądem. Problem zaczyna się gdy dorastają i już przestają być słodką kuleczką a zwykłym kundlem nie wzbudzającym zachwytu.

Posted

Najwyraźniej rodzice Casablanki nie są przekonani do sterylizacji suki...a zwłaszcza o charakterze aborcyjnym. Nie wymagałabym od nich nawet już nic więcej niż DT na tydzień, dwa, na czas sterylki.. Szkoda, bo to byłaby największa pomoc dla tego zwierzęcia w jego sytuacji.
Większa nawet niż ustawienie budy przed posesją, który to pomysł jest...taki sobie.
Pies to nie kot. Nie można być pół właścicielem psa, a pół nie. Ludzie tego nie zrozumieją - jeśli buda stoi przed czyjąś posesją to właściciel tej posesji winien brać odpowiedzialność za psa mieszkającego w niej. Dla samego psa też to niejasna sytuacja, a co jak zacznie stróżować?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...