jofracy Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 Talesik spał na posłanku Zuzy, a raniutko, kiedy TZ wychodził do pracy wszedł na mizianki, ale potem TZ kazał mu iść do siebie, więc poszedł. Jak wstawałam to wskoczył do mnie, żeby się poprzytulać. Fajnie wywala się na plecki i nosem podważa rękę, kiedy zapomnę go głaskać. Baliśmy się lęku separacyjnego. Na razie nic na to nie wskazuje. Nie chodzi za mną po mieszkaniu, jak TZ wyszedł ani nie pisnął... Zobaczymy :) Był rano na spacerku z TZ i Zuzą. Jest bardzo grzeczny, nie ciągnie na smyczy, nie zaczepia nikogo :) Za chwilę pójdziemy na dłuższy spacer nad jeziora, a potem pojadę do sklepu, to zobaczymy, czy nie będzie się bał być sam z Zuzą :) Przesłodka psinka z niego. Niestety ma jakiś problem z oddychaniem. Wydaję mi się, że to albo przeziębienie, albo kaszel kenelowy :( Mam już dla niego antybiotyk. Na pewno nie zaszkodzi, a te ranki się pewnie ładniej zagoją przy okazji :) Wiecie, że on mi się teraz taki większy wydaje niż w schronisku? Tam był taki skulony, a teraz jak się wyciągnie na posłanku, to mu doopka spada na podłogę :) podłożyłam mu kocyk pod posłano, że mu 4 litery nie zmarzły jakby co :) Postaram się uruchomić aparat, to będą jakieś fotki ze spacerku :) Quote
soboz4 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Talesik słodziaczku, zobaczysz że juz niedługo skończy się twoja tułaczka... Quote
jofracy Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 dzisiaj był dobry dzień na ćwiczenie zostawania w domu samych jamników. Musiałam pojechać na zakupy, a potem ugotować obiad i zawieźć go na budowę. Najpierw poszłam z ogonami na spacer, z którego wróciły padnięte i poszły spać, a ja przebrałam się i chciałam wyjść, na co Tales zareagował piszczeniem i drapaniem drzwi, więc odczekałam pod drzwiami na moment, kiedy będzie cichutko i wtedy weszłam do domu. Usiadłam przy stole, napiłam się wody, dałam paskudom po kosteczce z golonka i wyszłam jeszcze raz. Tym razem nikt się nie buntował, więc pojechałam po zakupy (zrobiłam je ekspresowo) i za 40 minut byłam z powrotem. Posłuchałam pod oknem - cisza, pod balkonem - cisza, weszłam na klatkę - cisza, więc weszłam do domu i nie witając się znów usiadłam przy stole. Potem ugotowałam i zapakowałam obiad i znów musiałam wyjść. Kupiłam jamniorkom po suszonym uchu świńskim, które im dałam i znów wyszłam. Tym razem bez problemu. Za jakąś godzinę wróciłam i znów wszystko zgodnie ze schematem. Czyli sukces :) Mam nadzieję, że w poniedziałek, kiedy zostaną na 8h same nie będzie kłopotu... Paskudnie się przeziębiłam, więc przebrałam się w dresy (w różowe serduszka, co będzie istotne za chwilę) i postanowiłam wywietrzyć pokój otwierając balkon, a w tym czasie zrobić sobie herbatę rozgrzewającą. Tales wyszedł na balkon i za chwilę usłyszałam jakby tarcie o barierki. Coś mnie tchnęło i wybiegłam na balkon wołając go, a on stał na trawce przed balkonem i kulił się... Jak ja wyrwałam w tym dresie w serduszka i laczkach.... musiałam obiec cały blok dookoła (mieszkam w środkowej klatce) i chyba zrobiłam swoją życiówkę na 150 metrów stylem rozpaczliwym! i wołam: Tales! Tales! a ta sierotka siedziała przerażona pod balkonem i czekała na mnie. Mało zawału nie dostałam! u mnie psy chodzą w domu bez obroży, czyli bez adresówki! Wolę nie myśleć, co się mogło stać! to pierwszy pies, który u mnie się zainteresował alternatywną metodą wychodzenia na spacer. Póki co banicja balkonowa! Trzeba jakąś siatkę zainstalować... Dobrze, że na spacerze ćwiczyliśmy przychodzenie i reagowanie na imię... Masakra... Quote
jofracy Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 sos jamnikom : http://jamniki.eadopcje.org/psiak/411 http://tablica.pl/oferta/tales-czarny-podpalany-jamnik-szuka-domu-juz-na-zawsze-IDlIqh.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/17261523_tales_czarny_podpalany_jamnik_szuka.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/74548/Tales---czarny-podpalany-jamnik-szuka-domu-juz-na-zawsze/ Quote
skallska Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 jofracy-zadam bardzo istotne pytanie-czy laczki były też różowe? Bo jak nie to luz, co tam dresy w serduszka różowe hi hi hi. Gdyby faktycznie laczki byly też różowe to by była sensacja ;D Fajnie że balkonowa przygoda skończyła się dobrze. Super że mały nie ma lęków. Quote
soboz4 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 u mnie siatka po śmierci Besi została zainstalowana, na dodatek dwie warstwy, najpierw plastykowa a potem dla pewności metalowa, dżdżownica się nie przeciśnie... Quote
jofracy Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 skallska napisał(a):jofracy-zadam bardzo istotne pytanie-czy laczki były też różowe? Bo jak nie to luz, co tam dresy w serduszka różowe hi hi hi. Gdyby faktycznie laczki byly też różowe to by była sensacja ;D Fajnie że balkonowa przygoda skończyła się dobrze. Super że mały nie ma lęków. Czerwone... na spacerku spotkałyśmy panią, która bardzo się przejęła losem Talesika i obiecała opowiadać o nim wszystkim znajomym :) Tą agitację zaczęła od razu :) Zakręcona babka :) Z dobrych wieści - kłopoty żołądkowe już w zasadzie opanowane :) Quote
danka1234 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 jesli potrzeba moge pomóc w ogłaszaniu Talesika Quote
soboz4 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 im szybciej tym lepiej jak jamniorek znajdzie dom, bo za bardzo pokocha Magdę i znowu trauma dla niego... Quote
Isadora7 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 soboz4 napisał(a):im szybciej tym lepiej jak jamniorek znajdzie dom, bo za bardzo pokocha Magdę i znowu trauma dla niego... To sie biore za allegro dla Talesa Quote
kimiji Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Isadora7 napisał(a):To sie biore za allegro dla Talesa ja mu zrobię jeszcze fundacyjne :) Quote
Isadora7 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 kimiji napisał(a):ja mu zrobię jeszcze fundacyjne :) i dobrze więcej szans u mnie będzie miał pakiecikiem czyli 4-5 aukcji róznych terminowo i województwwami Quote
jofracy Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 dziękuję Wam dziewczyny :) Dzwoniła dziś do mnie pani w sprawie Talesa, że syn by go chciał, ale zabrać do Anglii... hmmm... A potem koleżanka z dzieciństwa, że to jej znajoma dzwoniła i że właściwie to dla siebie by go chciała... Jakoś nie bardzo mi te rozmowy pasowały, ale zobaczymy. Mam dziś super katar i gadanie mnie ogólnie wkurza :) A Talesikowi należy się dom najfajniejszy pod słońcem! Dziś był mój tata i namawiał swoją lubą na Talesa, ale im na pewno go nie oddamy, bo mają labradora z kłopotami emocjonalnymi... Talesik śpi kołami do góry i posapuje sobie :) Dobranoc życzymy! Quote
soboz4 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Na pewno musi to być przemyślany dom, Talesik musi mieć już chatę na całe życie, żeby nigdy już nie był taki zrozpaczony! Quote
jofracy Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Talesik jest bardzo grzeczny został wczoraj z Zuzą na 8 godzin sam i nic nie zniszczył, nie szczekał, nie piszczał, tylko zjadły wszystko, co miały do ostatniego chrupeczka i wyspały się ładnie po kołderką, kiedy im nikt nie przeszkadzał. Kochane maluchy Quote
Isadora7 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 No i tu przyszlam pochwalić Talesa Quote
soboz4 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 grzeczny psiurek, Ty się Magda staraj szybciutko o domek, bo następny jamnior w kolejce czeka!!!! Quote
jofracy Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Myślę, że jak Isadora zrobi allegro, wtedy nie będzie trzeba długo czekać :) Wieczorem ma dzwonić pani w sprawie Talesa :) Quote
Isadora7 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 jofracy napisał(a):Myślę, że jak Isadora zrobi allegro, wtedy nie będzie trzeba długo czekać :) Wieczorem ma dzwonić pani w sprawie Talesa :) Tak dzisiaj wieczorem opublikue all dla Talesika Quote
Sarunia-Niunia Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Odwiedzam Talesika:). Fajnie, że tak dobrze rozumieją się z Zuzią - jednak co parka, to parka:). Mizianka dla Maluszków:)! Quote
Isadora7 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Pakiecik aukcyjny dla Talesa: śląskie 10 dni: http://allegro.pl/tales-czarny-podpalany-jamnik-prosi-zaadoptuj-i1846183268.html mazowieckie 7 dni: http://allegro.pl/tales-czarny-podpalany-jamnik-prosi-zaadoptuj-i1846183275.html wielkopolskie 5 dni: http://allegro.pl/tales-czarny-podpalany-jamnik-prosi-zaadoptuj-i1846183277.html łódzkie 3 dni: http://allegro.pl/tales-czarny-podpalany-jamnik-prosi-zaadoptuj-i1846183281.html :cool1: Quote
yunona Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Aleś się nadziergała,no tytan pracy. :) To czekamy na wspaniałe domki :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
jofracy Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 Taleś bardzo dziękuje za piękne ogłoszenia :) Dzwoniła zainteresowana pani z Konina, ale to kawał drogi i musi to jeszcze przemyśleć :) Mnie się z rozmowy podobała, ale jakby doszło już do konkretów, to chciałabym prosić kogoś o wizytę przedadopcyjną. Trzymajcie kciuki za Talesika... Im szybciej mu znajdziemy super domek, tym lepiej dla niego i dla nas też... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.