Jump to content
Dogomania

Jonik - sierotka po Zuzce pojechał do nowego domu :)


Recommended Posts

Posted

Chyba mamy dom :):):)

Nesca zrobi wizytę, może nawet dziś - okolice Kluczborka. W domu jest bardzo spokojna sunia yorkowata, dzieci 15 i 22 lata, babcia też jest :) Dom z ogrodem, wszyscy psiolubni, nie moga się już doczekać.

No to ciachamy, goimy i wio :)

Nie bardzo mam transport, trzeba sie rozejrzeć...

  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mmd napisał(a):
Chyba mamy dom :):):)

Nesca zrobi wizytę, może nawet dziś - okolice Kluczborka. W domu jest bardzo spokojna sunia yorkowata, dzieci 15 i 22 lata, babcia też jest :) Dom z ogrodem, wszyscy psiolubni, nie moga się już doczekać.

No to ciachamy, goimy i wio :)

Nie bardzo mam transport, trzeba sie rozejrzeć...


Świetnie :) Trzymamy kciuki i czekamy na relację Neski :)

Posted

Po akcji na FB miałam kilka naprawdę fajnych ofert. Tu z dogo też jedną nie do pogardzenia :)
Mogłam wybrać tylko jeden dom, ale to nie znaczy, że inne były gorsze.

Teraz oby tylko wszystko dobrze było z zabiegiem, bo to przed nami i będę się bać.

Posted

Na prośbę MMD zrobiłam wizytę p.adopcyjna w potencjalnym domku w Wołczynie. DOMEK SUPER!!!! Pani Asia to wielka miłośniczka zwierząt. Jej mama też. Zarówno dzieci i mąż (dzieci to ponad 20 i 15 lat) W domku jest sunia która jak mówi Pani domku Leżała blisko yorka. Ogród do biegania....wiele rąk do głaskania. Uważam,że domek najlepszy od słońcem. A po za tym bywam w hotelu u Lilki bardzo regularnie ...a że Wołczyn leży niedaleko.... będę mieć kontakt z chłopakiem. Dom ucieszył się że chłopak zostanie wykastrowany. REWELKA.... sama oddała bym tam każdego swojego psa.

Posted

Wiecie co - na pogrzebie pomyślałam, że Zuzka musi pokierować mną w tej sprawie. Może to głupie, takie myślenie, ale....
Wcześniej kiepsko spałam przez te dni i ciągle coś mnie gryzło, czy to, co zrobię, bedzie dobre. Już po rozmowie rano z tą Panią czułam spokój.

Posted

nescca napisał(a):
Na prośbę MMD zrobiłąm wizytę p.adopcyjna w potencjalnym domku w Wołczynie. DOMEK SUPER!!!! Pani Asia to wielka miłośniczka zwierząt. Jej mama też. Zarówno dzieci i mąż (dzieci to ponad 20 i 15 lat) W domku jest sunia która jak mówi Pani domku Leżała blisko yorka. Ogród do biegania....wiele rąk do głaskania. Uważam,że domek najlepszy od słońcem. A po za tym bywam w hotelu u Lilki bardzo regularnie ...a że Wołczyn leży niedaleko.... będę mieć kontakt z chłopakiem. Dom ucieszył się że chłopak zostanie wykastrowany. REWELKA.... sama oddała bym tam każdego swojego psa.

Dziekuje nescca :)

Posted

Ellig napisał(a):
Dziekuje nescca :)

A ja zapomniałam :)
O matko, jestem nieprzytomna.


Sprawdziłam połączenia - jakby co mam utobus, jedzie 3,5 godziny, tylko nie wiem, jak wróce. Tam niedaleko gdzieś jest Lu_Gosiak, najwyżej się jej do chaty wpakuję na noc ;)

Posted

wszystko takie spójne, układa się jak puzzle..chyba zuzia nadal tu z nami jest..mmd masz rację, ona czuwa nad tym wszystkim..
wspaniale ze domek tak szybko się znalazł , Joniku bądź tam szczęśliwy już do końca :loveu:

Posted

Spokojnie dziewczyny..... rozmawiałam z Pania Asią :) Jakis znajomy Jej męża wybiera się do Warszawy i ponoć będzie mógł odebrać psiaka. Zresztą ...... Magdo.Zadzwoń do Niej jeśli możesz. Bo Oni chyba już tak się cieszą ,że chyba chcą Go mieć u siebie jak najprędzej.Ale się cieszczę ,że choć tyle mogłam zrobić do kochanej Zuzki (*)(*)(*)

Posted

nescca napisał(a):
Spokojnie dziewczyny..... rozmawiałam z Pania Asią :) Jakis znajomy Jej męża wybiera się do Warszawy i ponoć będzie mógł odebrać psiaka. Zresztą ...... Magdo.Zadzwoń do Niej jeśli możesz. Bo Oni chyba już tak się cieszą ,że chyba chcą Go mieć u siebie jak najprędzej.Ale się cieszczę ,że choć tyle mogłam zrobić do kochanej Zuzki (*)(*)(*)

mmd teraz odpoczywa, ja zreszta zaraz tez bo to byla ciezka praca non stop na FB, duzo domow sie zglaszalo.Jonik musi byc najpierw wykastrowany to juz postanowione:)

Posted

podczytuje watek....i,jestem pewna,ze pancia pomaga psiakowi
mialam taka historie .niedawno,dotycz psiaka z awataru
w zwiazku z tym ze moja stara sunia wywedrowala za Tm zaczelam sie rozgladac za jakims psiakiem,szukalam na dogo ale nic z tego nie wyszlo....
w zwiazku z tym ,poszlam do weta ,tam jest poczekalnia....oddane,zlapane psiaki czekaja na transport do....Bialogardu
zdecydowalismy z mezem,ze duzego psa nie mozemy wziac ani tez szczeniaka,jakiegos mikrusa dojrzalego najlepiej suczke bo jeden psiak/ juz jest i kot..../obaj kastraci/
wet stwierdzila ze cos znajdziemy
wchodzimy do kojaca i...rzuca sie na nas szczeniak!!!!!odczepic sie nie chce ,wskoczyl na kolana i koniec....
przyszedl wet,zdziwiony,,,,ze psiak nie ucieka,bo wycofany,trzyma go z litosc/jego Pani umarla a rodzina oddala-.../ troche dluzej,ale nikt go nie chce wiec za 2 dni pojedzie do schronu....
wzielam bide
w domu zachowywal sie koszmarnie,,,,albo ja jestem za stara na szczenieta...
zupelnie nieoczekiwanie zadzwonila bratanica meza,ze na s odwiedza,,,przyjechali i.........hiper milosc od pierwszego spojrzenia zakochali sie tak ze oswiadczyli biora psinke i koniec!!trudno ciocia sobie cos znajdzie
aktualnie psinek jest w domku z ogrodem ma pania i pana /ok 40/ i dwie panny /16,18/wszyscy na okraglo sie nim zajmuja....okazuje sie ze wyrosnie na wielkiego psa.....
uznalismy,ze jego losem pokierowala pani...ktorej zabraklo!
my nie chcielismy szczeniaka!!!!!!a jednak wzielismy,unknal schronu i trafil do super domku,gdzie jest i pozostanie jedynakiem

Posted

Holmino, piękna historia :)
Wierzę w takie rzeczy, może nasze umysły nie odkryły czegoś, co jest zwykłą fizyką lub chemia, żadne tam moce nadprzyrodzone, może jest coś, czego o psach i o zmarłych nie wiemy....

Posted

Oczka też mnie urzekła. Tak bardzo chciała bym móc Ją przygarnąć. Kupiła mnie od pierwszego wejrzenia. Wierzę ,że trafi z pomocą Krysi(*)(*)(*) i Waszej do najlepszego domu na świecie. Amen :)

Posted

Oczka jeszcze bardziej urzeka przy bliższej znajomości :)
Ona jest taka mega pozytywna, taki zadowolony kluseczek. I ma słodki ryjek :)

Aha - nie było relacji:

Jonik po wczorajszych harcach, tak po 10 minutach, miał dosyć, zasapał się biedak i położył. No a mój tym cielskiem hop! na niego. Jonik się wkurzył, skoczył z ząbkami, Kelbi odskoczył, popatrzył i najwyraźniej stwierdził, że ten kolega jest naprawdę beznadziejny i poszedł zawracać mi głowę :diabloti:

W nocy Radek skarżył się na nadmierną ruchliwość Jonika (w tym drugim znaczeniu też ;) ). Coś Jonika pobudziło i ...yyyy... kołdrę, no wiecie... jakby to powiedziec.... zapalczywie łomotał :evil_lol:

Od rana w wyśmienitym humorze, podskakuje, biega, podgryza mi ręce zabawowo, biega za piłeczką (czegoś się u mnie nauczył;)). Sporo je. W dzień swoją Bozitę puszkową, a w nocy wyjada ProNature. Uszy ciągle smarujemy, kaszelek opanowany już całkiem.

Radek nauczył go nowej komendy. Kiedy Jonik chce na kolanka, patrzy - Radek mówi "wbijaj" i Jonik wskakuje :)

Jutro będziemy się umawiać na ten straszny zabieg.

Jonik już nie kombinuje z podsiusiwaniem od czwartku po południu, jest u siebie, co bedzie zaznaczał... Martwię się trochę, bo on się do nas bardzo przyzwyczaja. Znowu będzie mu smutno. Ale domek naprawdę cudo :) Rozmawiałyśmy z p. Asią po południu, tam jest taki "mój" standard, więc spoko :)


Głaski i takie tam - tak lubimy :)




A tu uczę się grać w nogę ;)


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...