mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Chyba mamy dom :):):) Nesca zrobi wizytę, może nawet dziś - okolice Kluczborka. W domu jest bardzo spokojna sunia yorkowata, dzieci 15 i 22 lata, babcia też jest :) Dom z ogrodem, wszyscy psiolubni, nie moga się już doczekać. No to ciachamy, goimy i wio :) Nie bardzo mam transport, trzeba sie rozejrzeć... Quote
ataK Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 mmd napisał(a):Chyba mamy dom :):):) Nesca zrobi wizytę, może nawet dziś - okolice Kluczborka. W domu jest bardzo spokojna sunia yorkowata, dzieci 15 i 22 lata, babcia też jest :) Dom z ogrodem, wszyscy psiolubni, nie moga się już doczekać. No to ciachamy, goimy i wio :) Nie bardzo mam transport, trzeba sie rozejrzeć... Świetnie :) Trzymamy kciuki i czekamy na relację Neski :) Quote
mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Po akcji na FB miałam kilka naprawdę fajnych ofert. Tu z dogo też jedną nie do pogardzenia :) Mogłam wybrać tylko jeden dom, ale to nie znaczy, że inne były gorsze. Teraz oby tylko wszystko dobrze było z zabiegiem, bo to przed nami i będę się bać. Quote
nescca Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Na prośbę MMD zrobiłam wizytę p.adopcyjna w potencjalnym domku w Wołczynie. DOMEK SUPER!!!! Pani Asia to wielka miłośniczka zwierząt. Jej mama też. Zarówno dzieci i mąż (dzieci to ponad 20 i 15 lat) W domku jest sunia która jak mówi Pani domku Leżała blisko yorka. Ogród do biegania....wiele rąk do głaskania. Uważam,że domek najlepszy od słońcem. A po za tym bywam w hotelu u Lilki bardzo regularnie ...a że Wołczyn leży niedaleko.... będę mieć kontakt z chłopakiem. Dom ucieszył się że chłopak zostanie wykastrowany. REWELKA.... sama oddała bym tam każdego swojego psa. Quote
kkasiiiar Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Świetne wiesci!!!..najwazniejsze zeby Jonik mial szczesliwe zycie to sie liczy..i swietna robota mmd za takie zangazowanie w sprawe adopocji i DT :) Gratuluje :) Quote
mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Wiecie co - na pogrzebie pomyślałam, że Zuzka musi pokierować mną w tej sprawie. Może to głupie, takie myślenie, ale.... Wcześniej kiepsko spałam przez te dni i ciągle coś mnie gryzło, czy to, co zrobię, bedzie dobre. Już po rozmowie rano z tą Panią czułam spokój. Quote
Ellig Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 nescca napisał(a):Na prośbę MMD zrobiłąm wizytę p.adopcyjna w potencjalnym domku w Wołczynie. DOMEK SUPER!!!! Pani Asia to wielka miłośniczka zwierząt. Jej mama też. Zarówno dzieci i mąż (dzieci to ponad 20 i 15 lat) W domku jest sunia która jak mówi Pani domku Leżała blisko yorka. Ogród do biegania....wiele rąk do głaskania. Uważam,że domek najlepszy od słońcem. A po za tym bywam w hotelu u Lilki bardzo regularnie ...a że Wołczyn leży niedaleko.... będę mieć kontakt z chłopakiem. Dom ucieszył się że chłopak zostanie wykastrowany. REWELKA.... sama oddała bym tam każdego swojego psa. Dziekuje nescca :) Quote
mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Ellig napisał(a):Dziekuje nescca :) A ja zapomniałam :) O matko, jestem nieprzytomna. Sprawdziłam połączenia - jakby co mam utobus, jedzie 3,5 godziny, tylko nie wiem, jak wróce. Tam niedaleko gdzieś jest Lu_Gosiak, najwyżej się jej do chaty wpakuję na noc ;) Quote
mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Mam transport :) Jesli nie będzie innych opcji, LaraS pojedzie ze mną i z Jonikiem za zwrot kosztów :) No i lux, Krysia czuwa :) Quote
mania1979 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 wszystko takie spójne, układa się jak puzzle..chyba zuzia nadal tu z nami jest..mmd masz rację, ona czuwa nad tym wszystkim.. wspaniale ze domek tak szybko się znalazł , Joniku bądź tam szczęśliwy już do końca :loveu: Quote
nescca Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Spokojnie dziewczyny..... rozmawiałam z Pania Asią :) Jakis znajomy Jej męża wybiera się do Warszawy i ponoć będzie mógł odebrać psiaka. Zresztą ...... Magdo.Zadzwoń do Niej jeśli możesz. Bo Oni chyba już tak się cieszą ,że chyba chcą Go mieć u siebie jak najprędzej.Ale się cieszczę ,że choć tyle mogłam zrobić do kochanej Zuzki (*)(*)(*) Quote
Ellig Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 nescca napisał(a):Spokojnie dziewczyny..... rozmawiałam z Pania Asią :) Jakis znajomy Jej męża wybiera się do Warszawy i ponoć będzie mógł odebrać psiaka. Zresztą ...... Magdo.Zadzwoń do Niej jeśli możesz. Bo Oni chyba już tak się cieszą ,że chyba chcą Go mieć u siebie jak najprędzej.Ale się cieszczę ,że choć tyle mogłam zrobić do kochanej Zuzki (*)(*)(*) mmd teraz odpoczywa, ja zreszta zaraz tez bo to byla ciezka praca non stop na FB, duzo domow sie zglaszalo.Jonik musi byc najpierw wykastrowany to juz postanowione:) Quote
Ellig Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 mmd napisał(a):Już dzwoniłam :) sorry wstala to ja idę....:) Quote
Sarunia-Niunia Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Wspaniałe wiadomości! Wspaniałe! Ja też mam wrażenie, że Krysia czuwała nad tą adopcją. Wydaje się, że Yonik nie mógł lepiej trafić! Brawo dziewczyny za taką wspaniałą "akcję"!!! Quote
holmina Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 podczytuje watek....i,jestem pewna,ze pancia pomaga psiakowi mialam taka historie .niedawno,dotycz psiaka z awataru w zwiazku z tym ze moja stara sunia wywedrowala za Tm zaczelam sie rozgladac za jakims psiakiem,szukalam na dogo ale nic z tego nie wyszlo.... w zwiazku z tym ,poszlam do weta ,tam jest poczekalnia....oddane,zlapane psiaki czekaja na transport do....Bialogardu zdecydowalismy z mezem,ze duzego psa nie mozemy wziac ani tez szczeniaka,jakiegos mikrusa dojrzalego najlepiej suczke bo jeden psiak/ juz jest i kot..../obaj kastraci/ wet stwierdzila ze cos znajdziemy wchodzimy do kojaca i...rzuca sie na nas szczeniak!!!!!odczepic sie nie chce ,wskoczyl na kolana i koniec.... przyszedl wet,zdziwiony,,,,ze psiak nie ucieka,bo wycofany,trzyma go z litosc/jego Pani umarla a rodzina oddala-.../ troche dluzej,ale nikt go nie chce wiec za 2 dni pojedzie do schronu.... wzielam bide w domu zachowywal sie koszmarnie,,,,albo ja jestem za stara na szczenieta... zupelnie nieoczekiwanie zadzwonila bratanica meza,ze na s odwiedza,,,przyjechali i.........hiper milosc od pierwszego spojrzenia zakochali sie tak ze oswiadczyli biora psinke i koniec!!trudno ciocia sobie cos znajdzie aktualnie psinek jest w domku z ogrodem ma pania i pana /ok 40/ i dwie panny /16,18/wszyscy na okraglo sie nim zajmuja....okazuje sie ze wyrosnie na wielkiego psa..... uznalismy,ze jego losem pokierowala pani...ktorej zabraklo! my nie chcielismy szczeniaka!!!!!!a jednak wzielismy,unknal schronu i trafil do super domku,gdzie jest i pozostanie jedynakiem Quote
mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Holmino, piękna historia :) Wierzę w takie rzeczy, może nasze umysły nie odkryły czegoś, co jest zwykłą fizyką lub chemia, żadne tam moce nadprzyrodzone, może jest coś, czego o psach i o zmarłych nie wiemy.... Quote
obraczus87 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 mmd napisał(a):mam transport :) jesli nie będzie innych opcji, laras pojedzie ze mną i z jonikiem za zwrot kosztów :) no i lux, krysia czuwa :) super :) !!!!!! Quote
Szarotka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Gratulacje dla Jonika :):) Mam nadzieje, ze Zuzka pomoze tez Kamusi, Oczce i mojemu Heniowi :):) Quote
nescca Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Oczka też mnie urzekła. Tak bardzo chciała bym móc Ją przygarnąć. Kupiła mnie od pierwszego wejrzenia. Wierzę ,że trafi z pomocą Krysi(*)(*)(*) i Waszej do najlepszego domu na świecie. Amen :) Quote
ataK Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Hurra!!! Wspaniałe wiadomości! Joniku, szczęścia dużo Ci życzymy - cała moja sfora i ja :) Quote
mmd Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Oczka jeszcze bardziej urzeka przy bliższej znajomości :) Ona jest taka mega pozytywna, taki zadowolony kluseczek. I ma słodki ryjek :) Aha - nie było relacji: Jonik po wczorajszych harcach, tak po 10 minutach, miał dosyć, zasapał się biedak i położył. No a mój tym cielskiem hop! na niego. Jonik się wkurzył, skoczył z ząbkami, Kelbi odskoczył, popatrzył i najwyraźniej stwierdził, że ten kolega jest naprawdę beznadziejny i poszedł zawracać mi głowę :diabloti: W nocy Radek skarżył się na nadmierną ruchliwość Jonika (w tym drugim znaczeniu też ;) ). Coś Jonika pobudziło i ...yyyy... kołdrę, no wiecie... jakby to powiedziec.... zapalczywie łomotał :evil_lol: Od rana w wyśmienitym humorze, podskakuje, biega, podgryza mi ręce zabawowo, biega za piłeczką (czegoś się u mnie nauczył;)). Sporo je. W dzień swoją Bozitę puszkową, a w nocy wyjada ProNature. Uszy ciągle smarujemy, kaszelek opanowany już całkiem. Radek nauczył go nowej komendy. Kiedy Jonik chce na kolanka, patrzy - Radek mówi "wbijaj" i Jonik wskakuje :) Jutro będziemy się umawiać na ten straszny zabieg. Jonik już nie kombinuje z podsiusiwaniem od czwartku po południu, jest u siebie, co bedzie zaznaczał... Martwię się trochę, bo on się do nas bardzo przyzwyczaja. Znowu będzie mu smutno. Ale domek naprawdę cudo :) Rozmawiałyśmy z p. Asią po południu, tam jest taki "mój" standard, więc spoko :) Głaski i takie tam - tak lubimy :) A tu uczę się grać w nogę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.