mmd Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 ataK napisał(a):A co z tym koczującym w Piotrkowie?... Już nie pojechałam. Wybaczcie, ale dzisiaj już nie dało rady. Jonik już pewnie niedaleko domku, Zdjęcia mam wstawię później, na razie muszę odzipnąć. Quote
NusiaiJa Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Odpoczywaj, odpoczywaj mmd, a później napisz co i jak z Jonikiem. Nowa Pani pewnie też wkrótce zda relacje, bo już sie nie mogę doczekać jak tam chłoptaś w nowym domku. Quote
mmd Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Prawdziwy cud, że to się w końcu udało... Takiego wkurzenia u siebie nie pamiętam od dawna. W dodatku nikt nie mógł jechać - zadzwoniłam chyba do 10 osób, albo w pracy, albo bez samochodu do 16tej, albo co innego, mój mąż u rektora na posiedzeniu, no kicha, a kierowca p. Asi rozlicza się z km i nie mógł zboczyć z drogi.... W końcu Młody pojechał do wulkanizatora, a że mamy rozgarniętego i życzliwego to ekspresem koło zdjęli, rdzę skrobnęli, zabezpieczyli, koło podpompowali no i mogliśmy jechać. Weta w Łodzi jeszcze zaliczyłam, wszystko się goi przepisowo, Jonik już chrupał suchą karmę, nic go nie boli. Dostał antybiotyk na 48h i jest ok. Pani Asia już czekała na nas, Jonik wpadł w jej objęcia, trochę smętnie patrzył za nami przez szybę, jak odjeżdżał, mi gała urosła, ale poszliśmy zjeść, strzeliłam kielicha i przeszło :) Po tym wszystkim już nie pojechałam szukac suni, bo ona dzika i złapać jej i tak nie miałam szans sama. Jonik pewnie już dojechał albo dojeżdża. Wieczorem jakoś się zdzwonimy jak tam u nich domu :) A później jutro... :D Moja ukochana Agila tak mnie dziś wkurzyła, że to plus jej wiek (11lat) sprawiło, że zapadł wyrok - rozstajemy się. Martwiłam się co będę robić po Joniku, a będę szukać samochodu ;) A Jonik osikał akurat to koło aż dwa razy - mądry piesek :D W drodze :) I z nową panią :) A teraz idę się relaksować :) Quote
Onaa Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Jonik ma taką minkę bo przecież on ostatnio miał już jedną zmianę, teraz znowu, a pieski nie rozumieją co się dzieje, że to dla ich dobra i z troski. Quote
mmd Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 I właśnie przyszedł sms: Już od godziny w domu.Joni i Mika już się dogadali. Podróż była ok. Teraz wszyscy odpoczywamy. Quote
dorobella Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 mmd napisał(a):Prawdziwy cud, że to się w końcu udało... A tam cud ;) Trzymałam do dojazdu i wydobrzenia w nowym domu. Czułam zabieg będzie okay, a pomyślałam, że to jednak kawał drogi. Quote
NusiaiJa Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 MMD spisałaś sie na medal !.Dzieki za wszystko. A teraz czekamy na wieści o Joniku z nowego domku. CiotkaE Quote
mmd Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 dorobella napisał(a):A tam cud ;) Trzymałam do dojazdu i wydobrzenia w nowym domu. Czułam zabieg będzie okay, a pomyślałam, że to jednak kawał drogi. A widzisz, Twoje trzymanie zawsze daje wyniki, tylko musiałaś puścić koło 11 i dlatego tak się porobiło ;) Ode mnie to 170 km, ale pani Jonika jechała grzecznościowo, więc pół Polski objechała, zanim go dostała :) A - i jeszcze mi mówiła, że do 14.00 mąż dzwonił chyba 5 razy, a córka 3 (albo na odwrót), czy już go ma i jaki jest, no i w ogóle jak tam :) Czyli cała rodzina nie mogła się doczekać, kiedy Jonik u nich będzie. Będzie miał dobrze - mój kochany maleńki chłopczyk :) Quote
Sarunia-Niunia Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Fajnie, że Jonik trafił na takich fajnych ludzi... Super!!! Jonisiu! Wszystkiego dobrego w nowym domku Maluszku!!! I oczywiście czekamy na relacje i foteczki:) Quote
mmd Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Wszystko będzie :) O to się nie martwcie :) Quote
dorobella Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 mmd napisał(a):A widzisz, Twoje trzymanie zawsze daje wyniki, tylko musiałaś puścić koło 11 i dlatego tak się porobiło ;) Aaaa Bazyl miał już robione zęby i może jak zobaczyłm, że tam jest kawałek korzenia, którego chyba mu wet, jak jeszcze był w DT, nie usunął i jak sobie pomyślałam, że go to bolało jak cholera - to mi się słabo zrobiło. Quote
Ellig Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 [quote name='mmd']I właśnie przyszedł sms: Już od godziny w domu.Joni i Mika już się dogadali. Podróż była ok. Teraz wszyscy odpoczywamy.Jonik ale bedziesz mial dobrze:) cioteczki mmd i Jej Rodziny nigdy nie zapomnisz bo nosisz Ich w seruszku:)powodzenia:) Quote
ataK Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 No wiesz, Agilę na bruk... Tylko dlatego, że się zestarzała... ;) Quote
mmd Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 ataK napisał(a):No wiesz, Agilę na bruk... Tylko dlatego, że się zestarzała... ;) I zrobiła się złośliwą staruchą :) Właśnie oglądamy w necie malutkie suzuki splash, w weekend sobie poszperam. Teraz nawet nowy nie wyjdzie drogo, bo na jesieni zawsze upusty. No i Jonik nam samochód zorganizował :) Pewnie sobie słodko śpi teraz. Jutro zadzwonię, dziś niech odpoczywają. Quote
Wunia Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Gratuluję ciociu mmd :) chociaż wiem, że nawet czołgiem. ale byś tego dokonała :) na miejsce byś dojechała :) to i tak jak zwykle zresztą same przeciwności losu :D Quote
mmd Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 [quote name='Wunia']Gratuluję ciociu mmd :) chociaż wiem, że nawet czołgiem. ale byś tego dokonała :) na miejsce byś dojechała :) to i tak jak zwykle zresztą same przeciwności losu :D A Ty jak zwykle przeceniasz mój upór :) Dostałam wieczorem mail, ale nie mogłam wejść na dogo, a o 23 już spałam :) Na razie jest super.W samochodzie był bardzo grzeczny, siedział na kolanach, przytulał się bo chyba bał się że zaraz znowu może byś gdzieś przekazany. Byliśmy na pierwszym spacerku. Jonik zaznaczył teren.Idąc trzymał ogonek do góry i był bardzo wesoły. Chłopak nie ma dzisiaj apetytu ale być może to z powodu ilości wrażeń. Jest grzeczny i opanowany czego nie można powiedzieć o naszej suni. Piłeczka to naprawdę jego ulubiona zabawka, ciągle jej pilnuje. Faktycznie pięknie chodzi na smyczy i jest bardzo posłuszny. Jest kochany i baaaaardzo zmęczony. Zdążył się pochwalić męskim temperamentem. Do Miki się nie dobiera.Ta od razu pokazała granice w sprawach intymnych. Pozdrawiamy, jutro dołączymy fotki. :) Quote
Onaa Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Świetne wieści :). No maluszek miał sporo zmian ostatnio, teraz potrzebuje czasu żeby poczuł się bezpiecznie, pewnie i zrozumiał że ma już dom na stałe :). Powodzenia dla Joniczka ! Mmd, a Ty jak sobie radzisz ? Quote
mmd Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Radzę sobie nadzwyczaj dobrze. Myślałam, że będę ryczeć, ale ten dom Jonika taki zarąbisty jest, że nie mam powodu :) Wczoraj mi tylko gardło ścisnęło, jak tak patrzył, odjeżdżając, ale - jak pisałam - weszłam do zajazdu, poprosiłam łyskacza, walnęłam przy barze jak prawdziwy kowboj i puściło :diabloti: Komfort jeżdżenia z kierowcą ;) A tak BTW - dopiero teraz mi zaświtało, że mogliśmy wziąć drugi samochód (TZ-ta), który stał w śródmieściu. Wiecie co, w nerwach rozum się wyłącza naprawdę :evil_lol: Quote
rita60 Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Powodzenia mały...:loveu: mmd szkoda,ze nie zadzwoniłas zgodnie z umowa:roll: Quote
mmd Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 rita60 napisał(a):Powodzenia mały...:loveu: mmd szkoda,ze nie zadzwoniłas zgodnie z umowa:roll: A miałam dzwonić? Boże, przepraszam strasznie... Wczoraj naprawdę nie myślałam, a po tym wszystkim już nie mieliśmy siły jechać za Piotrków w dugą stronę, zresztą sama mówilaś, że jej raczej nie złapię. Naprawdę mi bardzo przykro, zwykle nie nawalam :( Quote
kkasiiiar Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Powodzenia Joniczku w nowym domu :) Quote
Nutusia Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Tak dobrze jak u mmd to Jonik już miał nie będzie (i dotyczy to wszystkich naszych tymczasów, zdaje się ;)), ale rzeczywiście fajny domek mu się trafił - szczęśliwego życia, chłopaku! Quote
rita60 Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 mmd napisał(a):A miałam dzwonić? Boże, przepraszam strasznie... Wczoraj naprawdę nie myślałam, a po tym wszystkim już nie mieliśmy siły jechać za Piotrków w dugą stronę, zresztą sama mówilaś, że jej raczej nie złapię. Naprawdę mi bardzo przykro, zwykle nie nawalam :( Ok ciotka:lol:bede miala do adopcji 6-letnią yoreczkę,już jej nie chcą:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.