Jump to content
Dogomania

Jonik - sierotka po Zuzce pojechał do nowego domu :)


Recommended Posts

Posted

ataK napisał(a):
A co z tym koczującym w Piotrkowie?...

Już nie pojechałam. Wybaczcie, ale dzisiaj już nie dało rady.

Jonik już pewnie niedaleko domku, Zdjęcia mam wstawię później, na razie muszę odzipnąć.

  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Odpoczywaj, odpoczywaj mmd, a później napisz co i jak z Jonikiem.
Nowa Pani pewnie też wkrótce zda relacje, bo już sie nie mogę doczekać jak tam chłoptaś w nowym domku.

Posted

Prawdziwy cud, że to się w końcu udało...
Takiego wkurzenia u siebie nie pamiętam od dawna. W dodatku nikt nie mógł jechać - zadzwoniłam chyba do 10 osób, albo w pracy, albo bez samochodu do 16tej, albo co innego, mój mąż u rektora na posiedzeniu, no kicha, a kierowca p. Asi rozlicza się z km i nie mógł zboczyć z drogi.... W końcu Młody pojechał do wulkanizatora, a że mamy rozgarniętego i życzliwego to ekspresem koło zdjęli, rdzę skrobnęli, zabezpieczyli, koło podpompowali no i mogliśmy jechać.
Weta w Łodzi jeszcze zaliczyłam, wszystko się goi przepisowo, Jonik już chrupał suchą karmę, nic go nie boli. Dostał antybiotyk na 48h i jest ok.

Pani Asia już czekała na nas, Jonik wpadł w jej objęcia, trochę smętnie patrzył za nami przez szybę, jak odjeżdżał, mi gała urosła, ale poszliśmy zjeść, strzeliłam kielicha i przeszło :) Po tym wszystkim już nie pojechałam szukac suni, bo ona dzika i złapać jej i tak nie miałam szans sama.

Jonik pewnie już dojechał albo dojeżdża. Wieczorem jakoś się zdzwonimy jak tam u nich domu :)
A później jutro... :D

Moja ukochana Agila tak mnie dziś wkurzyła, że to plus jej wiek (11lat) sprawiło, że zapadł wyrok - rozstajemy się. Martwiłam się co będę robić po Joniku, a będę szukać samochodu ;) A Jonik osikał akurat to koło aż dwa razy - mądry piesek :D


W drodze :)




I z nową panią :)




A teraz idę się relaksować :)

Posted

Jonik ma taką minkę bo przecież on ostatnio miał już jedną zmianę, teraz znowu, a pieski nie rozumieją co się dzieje, że to dla ich dobra i z troski.

Posted

mmd napisał(a):
Prawdziwy cud, że to się w końcu udało...


A tam cud ;) Trzymałam do dojazdu i wydobrzenia w nowym domu. Czułam zabieg będzie okay, a pomyślałam, że to jednak kawał drogi.

Posted

dorobella napisał(a):
A tam cud ;) Trzymałam do dojazdu i wydobrzenia w nowym domu. Czułam zabieg będzie okay, a pomyślałam, że to jednak kawał drogi.

A widzisz, Twoje trzymanie zawsze daje wyniki, tylko musiałaś puścić koło 11 i dlatego tak się porobiło ;)

Ode mnie to 170 km, ale pani Jonika jechała grzecznościowo, więc pół Polski objechała, zanim go dostała :)
A - i jeszcze mi mówiła, że do 14.00 mąż dzwonił chyba 5 razy, a córka 3 (albo na odwrót), czy już go ma i jaki jest, no i w ogóle jak tam :) Czyli cała rodzina nie mogła się doczekać, kiedy Jonik u nich będzie. Będzie miał dobrze - mój kochany maleńki chłopczyk :)

Posted

mmd napisał(a):
A widzisz, Twoje trzymanie zawsze daje wyniki, tylko musiałaś puścić koło 11 i dlatego tak się porobiło ;)



Aaaa Bazyl miał już robione zęby i może jak zobaczyłm, że tam jest kawałek korzenia, którego chyba mu wet, jak jeszcze był w DT, nie usunął i jak sobie pomyślałam, że go to bolało jak cholera - to mi się słabo zrobiło.

Posted

[quote name='mmd']I właśnie przyszedł sms:

Już od godziny w domu.Joni i Mika już się dogadali. Podróż była ok. Teraz wszyscy odpoczywamy.Jonik ale bedziesz mial dobrze:) cioteczki mmd i Jej Rodziny nigdy nie zapomnisz bo nosisz Ich w seruszku:)powodzenia:)

Posted

ataK napisał(a):
No wiesz, Agilę na bruk... Tylko dlatego, że się zestarzała... ;)

I zrobiła się złośliwą staruchą :)
Właśnie oglądamy w necie malutkie suzuki splash, w weekend sobie poszperam. Teraz nawet nowy nie wyjdzie drogo, bo na jesieni zawsze upusty.
No i Jonik nam samochód zorganizował :) Pewnie sobie słodko śpi teraz. Jutro zadzwonię, dziś niech odpoczywają.

Posted

Gratuluję ciociu mmd :) chociaż wiem, że nawet czołgiem. ale byś tego dokonała :) na miejsce byś dojechała :) to i tak jak zwykle zresztą same przeciwności losu :D

Posted

[quote name='Wunia']Gratuluję ciociu mmd :) chociaż wiem, że nawet czołgiem. ale byś tego dokonała :) na miejsce byś dojechała :) to i tak jak zwykle zresztą same przeciwności losu :D
A Ty jak zwykle przeceniasz mój upór :)

Dostałam wieczorem mail, ale nie mogłam wejść na dogo, a o 23 już spałam :)

Na razie jest super.W samochodzie był bardzo grzeczny, siedział na kolanach, przytulał się bo chyba bał się że zaraz znowu może byś gdzieś przekazany. Byliśmy na pierwszym spacerku. Jonik zaznaczył teren.Idąc trzymał ogonek do góry i był bardzo wesoły. Chłopak nie ma dzisiaj apetytu ale być może to z powodu ilości wrażeń. Jest grzeczny i opanowany czego nie można powiedzieć o naszej suni. Piłeczka to naprawdę jego ulubiona zabawka, ciągle jej pilnuje. Faktycznie pięknie chodzi na smyczy i jest bardzo posłuszny. Jest kochany i baaaaardzo zmęczony. Zdążył się pochwalić męskim temperamentem. Do Miki się nie dobiera.Ta od razu pokazała granice w sprawach intymnych.
Pozdrawiamy, jutro dołączymy fotki. :)

Posted

Świetne wieści :).
No maluszek miał sporo zmian ostatnio, teraz potrzebuje czasu żeby poczuł się bezpiecznie, pewnie i zrozumiał że ma już dom na stałe :).
Powodzenia dla Joniczka !

Mmd, a Ty jak sobie radzisz ?

Posted

Radzę sobie nadzwyczaj dobrze. Myślałam, że będę ryczeć, ale ten dom Jonika taki zarąbisty jest, że nie mam powodu :) Wczoraj mi tylko gardło ścisnęło, jak tak patrzył, odjeżdżając, ale - jak pisałam - weszłam do zajazdu, poprosiłam łyskacza, walnęłam przy barze jak prawdziwy kowboj i puściło :diabloti: Komfort jeżdżenia z kierowcą ;)

A tak BTW - dopiero teraz mi zaświtało, że mogliśmy wziąć drugi samochód (TZ-ta), który stał w śródmieściu. Wiecie co, w nerwach rozum się wyłącza naprawdę :evil_lol:

Posted

rita60 napisał(a):
Powodzenia mały...:loveu:
mmd szkoda,ze nie zadzwoniłas zgodnie z umowa:roll:

A miałam dzwonić? Boże, przepraszam strasznie...
Wczoraj naprawdę nie myślałam, a po tym wszystkim już nie mieliśmy siły jechać za Piotrków w dugą stronę, zresztą sama mówilaś, że jej raczej nie złapię.
Naprawdę mi bardzo przykro, zwykle nie nawalam :(

Posted

Tak dobrze jak u mmd to Jonik już miał nie będzie (i dotyczy to wszystkich naszych tymczasów, zdaje się ;)), ale rzeczywiście fajny domek mu się trafił - szczęśliwego życia, chłopaku!

Posted

mmd napisał(a):
A miałam dzwonić? Boże, przepraszam strasznie...
Wczoraj naprawdę nie myślałam, a po tym wszystkim już nie mieliśmy siły jechać za Piotrków w dugą stronę, zresztą sama mówilaś, że jej raczej nie złapię.
Naprawdę mi bardzo przykro, zwykle nie nawalam :(

Ok ciotka:lol:bede miala do adopcji 6-letnią yoreczkę,już jej nie chcą:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...