Fasolka Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 No to całe szczęście :-) Bo my tu jak na szpilkach czekamy aż Wojtek, chyba nie obrazi się, że ujawniam imię ;-) czyli przyszły pan Mrówci skończy pracę, coś tam mu się przedłuża ale jedziemy na bank :-) Odezwę się po powrocie jeszcze dziś w nocy albo jutro z rana :-) Trzymajcie kciuki :-) Quote
Zuza i Noddy Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Właśnie już nie możemy sie doczekać, napisz jak tylko będziesz mogła. Quote
Fasolka Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Zuza a to za późno dla Ciebie? Nie przyjedziesz do schroniska? Szkodaaaaa... Quote
Zuza i Noddy Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Właśnie niestety nie przyjadę, bo nie ma mnie kto tam zawieźć[mam 15 lat] Quote
fizia Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 W takim momencie Dogo wysiadło....:mad: Ale mam nadzieję, że wszystko OK Mróweczka zniknęła ze strony schroniska więc...:multi: Quote
Zuza i Noddy Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 Tak zgadza się Mrówcia pojechała do nowego domu. Quote
fizia Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 Powiem szczerze, że to jedna z najmilszych wiadomości jakie w ostatnim czasie dostałam!!! Coś jest takiego w oczkach Mrówki, że nie da się o Niej zapomnieć - cały czas wierzyłam, że ktoś Ją pokocha - udało się!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Fasolka i Przyjaciele Fasolki - serdeczne dzięki!!!!!:loveu: :cool2::cool2::cool2: :happy1::happy1::happy1::happy1::happy1: :angel::angel::angel::angel: :Cool!::Cool!::Cool!::Cool!: :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: :cunao::cunao: :laola: Quote
Isabel Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 Cudnie, nareszcie się suni udało, po tak długim czasie:loveu::multi: Teraz czekamy na wieści z nowego domku! Quote
Fasolka Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Ło Jesuuuuu, no żeby w takim momencie wysiąść... :diabloti: Słuchajcie, w sobotę pojechaliśmy po Mrówcię dość późno, na miejscu byliśmy ok 21:00, przyjął nas pan Stefan, który okazał się być bardzo miłym i kompetentnym przyjacielem psiaków. Pokazał nam Mrówcię i nowa pani Mrówki, od dziś nazywajmy ją po imieniu, czyli Magda, powiedziała, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że to jest ten piesek, którego chce zabrać do domu :-) Ufffffff..... :multi::multi::multi: Mrówcia próbowała się przecisnąć przez kraty boksu i robiła niesamoludzkie miny ;-) Poszliśmy do biura załatwić formalności. Potem znów do boksu, pan Stefan założył Mrówci obróżkę, zapiął smycz, pożegnalismy się i... W drogę :-) tak jak mówiła Truskawka, Mrówcia postanowiła być jak najbliżej swojej nowej pani i właściwie całą drogę wchodziła jej na kolana i dawała buziaki, machała ogonem, robiła do nas te swoje prześmieszne, urocze miny... Zatrzymywaliśmy się kilka razy, bo sunia nieprzyzwyczajona do jazdy samochodem wymiotowała ale staraliśmy się ją co jakiś czas przewietrzać na zewnątrz i wtedy się jej poprawiało. Po przyjeździe do domu sunia została wykąpana i niestety była tak podekscytowana, że zupełnie nie mogła spać, cały czas przychodziła do łóżka i sprawdzała czy da się spać razem ;-) :evil_lol: To bardzo mądry piesek, szybko się uczy a przecież wszystko jest dla niej nowe, nawet zupełnie banalne rzeczy: chodzenie po schodach na drugie piętro do mieszkania, widok z okna klatki schodowej (to wszystko na przykurczonych nogach z brzuchem przy ziemi) ale wszystko ciekawe, rozgląda się i chyba raczej nie boi, tylko tak na wszelki wypadek jest ostrożna, na spacerach bardzo spokojna w stosunku do innych psów, nawet mój popaprany w tej materii pitbull nie zdołał jej sprowokować do awantury ;-) Wracając do tych nowych rzeczy z którymi Mrówcia ma do czynienia to są przecież autobusy, tramwaje jeżdżące 100 metrów od nowego domu, metro itd. Także dziewczyna jest dzielna i oswaja sie ze wszystkim :-) Sunia naprawdę szybko się uczy, wczoraj podeszła do miejsca w którym urządzono jej posłanko i ze zdziwieniem stwierdziła, że nie ma kocyka i położyła się na tym właśnie miejscu, choć bez kocyka - czyli już wie, że to jej miejsce... Magda wzięła kilka dni urlopu, żeby pobyć z suczką w domu, wczoraj były u weterynarza. Suńka zyskała opinię bardzo zrównoważonego psa :loveu: Cdn F. Quote
fizia Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Cudownie!!! Tak długo na to czekała!!!:multi: Quote
Fasolka Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Wiesz, Fiziu, miałaś rację pisząc w jednym z postów, że: "Coś jest takiego w oczkach Mrówki, że nie da się o Niej zapomnieć" właśnie dokładnie tak jest :-) :-) :-) F. Quote
fizia Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Z ogromną radością usuwam banerek Mrówki z mojego podpisu!! :multi: Quote
Isabel Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Jak to się wszystko cudnie czyta! :multi: Z niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy, no i oczywiście fotki z nowego domu. Mróweczko, wszystkiego najlepszego!:lol: Quote
Fasolka Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Prosimy Asię_M, założycielkę wątku o przeniesienie go do kategorii 'Już w nowym domu'... Quote
fizia Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Fasolko - a jak to się stało, że p. Magda znalazła Mrówcię? To Twoja sprawka? :) Quote
truskawa144 Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 [LEFT]Muszę to Stefanowi przekazać, urośnie o 10 cm:evil_lol: Że też miała czym wymiotować:evil_lol: Staraliśmy się zawsze przegłodzić trochę psy przed dłuższą jazdą (dla ich własnego dobra). Mrówka to "wiejska dziołcha" więc pewnie jeszcze wiele rzeczy będzie dla niej nowych ale szybko się nauczy. Bardzo się cieszę,że do Mrówy uśmiechnęło się szczęście. Fasolko poproś nową opiekunkę Mrówki o fotki,bardzo chcemy ją umieścić na stronie w dziale "one znalazły dom". [/LEFT] Quote
fizia Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 :) z wiejskiej dziołchy stała się mieszkanką stolicy Quote
Zuza i Noddy Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Na reszcie jej się poszczęściło, czekamy na fotki. Quote
Fasolka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Kochane, fotki oczywiście będą :-) Magda znalazła Mrówcię sama, tzn ja jej podsyłałam różne linki z dogomanii ;-) ale akurat Mrówcię z tej powodzi psiuków do adopcji wyłowiła sama :-) Widocznie tak musiało być :-) Jak znajdę dłuższą chwilę to wkleję sprawozdanie Magdy z wizyty u weterynarza. Jest długi spis dolegliwości :-( ale mamy nadzieję, że wszystko to jest do pokonania... Że w dobrych, domowych warunkach dolegliwości miną. Mrówcia jest bardzo kochana, cierpliwa i łagodna, daje ze sobą zrobić praktycznie wszystko.... i wygląda na zadowoloną, dostaje karmę Hill's z kurczaka suchą i z puszki, je z apetytem :-) I z ciekawością zagląda do lodówki ;-) cdn F. Quote
fizia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Mam nadzieję, że te kłopoty ze zdrowiem to nic poważnego... Mrówcia musi być zdrowa! Quote
Fasolka Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, poniżej wklejam relację Magdy: "Mrówka ma; atopowe zapalenie skóry (b. zaawansowane), świerzb ( również zaawansowany i np. w uszach w bardzo brzydkiej postaci), oraz być może nużeniec. Pewnie robaki w przewodzie pokarmowym ;-( ale mamy tabletki i jutro zaczynamy odrobaczanie) Dostała specjalny szampon (do użycia raz w tygodniu przez 4 tygodnie a potem następne 4 tygodnie inny specyfik do kąpieli) zastrzyki no i 2 rodzaje tabletek doustnych na co dzień na poprawę stanu skóry. No i musimy dbać o czystość prać posłanko myc podłogi itp. Po dwóch miesiącach powinna być zdrowa ale poprawę będzie widać z dnia na dzień. No i podobno morskie powietrze jest świetne na różne choroby skórne hi,hi,hi….. Teraz je HILLs z kurczakiem (na razie wersja podstawowa- adult 1-6) no i puszki tez HILLs z kurczakiem ( przez 3 tygodnie tylko to – żeby wykluczyć alergię pokarmową) Zdjęcia zrobimy jak najszybciej ;-))) Zaczęłam prasować i spryskiwałam bluzkę to oczywiście ciekawska podeszła i no psiknęłam na nią nastąpiła ucieczka potem zakradanie się i próba podejścia potwora no pociecha z niej jest…. Za to rano nie daje nam żyć. Jak tylko usłyszy budzik natychmiast jest obudzona i gotowa wskoczyć nam na głowę…….Uffff…………..Teraz mała drzemka mości się u się na posłanku raz na prawym boku raz na lewym ;-)))" I jeszcze jeden mail: "Pani weterynarz badała jak pracuje serce ( trochę za wolno ale jeszcze mieści się w dolnej granicy) obejrzała bardzo dokładnie od ząbków po ogonek i przepytała mnie dokładnie o zachowanie na spacerze i domku. Potem zważyłyśmy mrówkę (waży 15kg a powinna 20-22 ) pani weterynarz powiedziała że powinna dostawać 25% więcej karmy niż to wynika z tabeli. I tak też dostaje. I wczoraj dostała zastrzyk na świerzb oraz miała płukane uszy jakimś lekiem a potem jeszcze przepłukiwane czymś łagodzącym. No wiesz zimnawy płyn w dużej ilości do ciepłego ucha brrrr……………Ale była bardzo grzeczna i nawet nie warknęła na panią weterynarz….. Pani powiedziała że jest bardzo zrównoważona i przyjazna ;-) Za to potem w nagrodę zrobiłyśmy sobie długi spacer ;-))))" Zdjęcia już są zrobione, dzisaj postaram się je obrobić i wrzucić. Ale podobno Mrówcia jest niezbyt dobrą modelką bo koniecznie chce dawać buziaki osobie robiącej zdjęcie... :-) I jest jedna super rzecz o której Magda nie napisała, choć z tego cieszy się najbardziej, Mrówcia mimo tego, że przez większość życia była psem schroniskowym załatwiającym się w boksie ani razu, nie załatwiła się w mieszkaniu. Wielkie brawa dla Mrówci!!!! Jest jeszcze mnóstwo obserwacji i o tym też napiszemy. Ten post miał być takim 'postem weterynaryjnym'. Tak jak pisałam wszystkim tym dolegliwościom Mrówcia da radę, jest młoda, jest w dobrych warunkach, będzie dobrze :-) F. Quote
fizia Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Czyli wygląda na to, że te problemy ze skórą to jednak nie alergia. Będzie dobrze!!! Tak się ciesze, że trafiła w tak wspaniałe ręce!:multi: I szczerze mówiąc jestem pod wielkim wrażeniem tego, że potrafi zachowaćczystość w domu:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.