Roxana Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Myślę, że cisza... Tak to by pewnie truskawa napisała, że Pani przyjeżdża ale coś... Quote
truskawa144 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 [LEFT]Pani przyjedzie i to jutro!! Mam nadzieje,że któraś z dziewczyn pojedzie z nią do domu. Dam znać jutro,jak tylko pani wyjdzie kierownik ma do mnie dzwonić. [/LEFT] Quote
quasimodo Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Czy Mrówci się wreszcie poszczęści??? Quote
truskawa144 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [LEFT]Niestety pani nie przyjechała. Ale chyba dzwoniła do mnie rano tylko,że nie mogłam odebrać więc może coś się stało i przyjedzie w innym terminie. [/LEFT] Quote
quasimodo Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 truskawa144 napisał(a):Niestety pani nie przyjechała. Ale chyba dzwoniła do mnie rano tylko,że nie mogłam odebrać więc może coś się stało i przyjedzie w innym terminie. Zadzwonisz do Niej? Mrówcia pewnie nie może się doczekać domku... Quote
Isabel Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Tak, zadzwoń proszę, bo my tu jak na szpilkach siedzimy. Quote
fizia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Szkoda, juz miałam nadzieję na jakieś wspaniałe wiadomości, takie jak na watku Bursztynka. Ale mam mimo wszystko nadzieję, że Pani się zjawi. Quote
truskawa144 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [LEFT]Nie mogę zadzwonić bo mi się numer nie wyświetlił. Mam nadziej,że pani sie odezwie jak będzie się do nas wybierała. Może nie jest najlepszym kierowcą i sie wystraszyła śniegu bo u nas dziś konkretnie popadało. [/LEFT] Quote
truskawa144 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [LEFT]Pani właśnie napisała do mnie maila. Nie przyjechała bo złapała ją śnieżyca jak tylko wyjechała z domu i wolała zawrócić. Ale na pewno przyjedzie. Da mi znać kiedy. [/LEFT] Quote
Roxana Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Jakoś się to wszystko pechowo układa.... Quote
truskawa144 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [LEFT]Tak,ale ważne,że pani nie rezygnuje. [/LEFT] Quote
fizia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 No tak, najważniejsze, że nie zrezygnowała. Quote
Isabel Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 A więc teraz tylko prośba do pogody, żeby pozwoliła Pani na jazdę. Nie oglądałam dzisiaj prognozy, ale przecież warunki na drodze muszą się wkrótce ustabilizować. Quote
Isabel Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Oj sypie, i wcale nie zamierza przestać. Quote
truskawa144 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [LEFT]U nas też niestety nasypało sporo. [/LEFT] Quote
quasimodo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Oj Mrówcia pechowa dziewczyna... Gdyby tak Pani wybrała sie po nią parę dni wcześniej... No ale z drugiej strony nie jest źle, Pani sie nie rozmyśliła. Quote
Isabel Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Myślę, że to kwestia dni, najważniejsze, że Pani jest w kontakcie i naprawdę chce przyjechać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.