BUDRYSEK Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 [quote name='Natka72']Dziękuję za wspaniałe wieści :) Czy osoba która teraz się Lisią zajmuje będzie utrzymywała kontakt na forum?Bazarek właśnie się zakończył,jutro zrobię podliczenie,więc chciałabym wiedzieć komu i na jaki cel mam wpłacić zebrane pieniążki...[/QUOTE] mam stały kontakt z dt, beda podawane informacje kasiora potrzebna na weta i zabieg wiec bardzo prosimy o wsparcie Quote
Natka72 Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Ok,w takim razie jak cały "utarg" wpłynie na moje konto,to się odezwę ;) Quote
BUDRYSEK Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Lisia juz po wizycie u weta, została pobrana krew = bad+wiz=100 zł mam nadzieję,ze Pani Barbara zaloguje się na dogo i bedziemy mieli czeste wiesci ;) wetka oceniała Ja na ok 5-7 lat ma wielka przetokę i 4 guzki :( operacja przewidziana jest na 14.10, koszt ok 700 zł Lisia juz po kapieli, pachnaca i puchata siedzi teraz z Pania w kawiarni w wawie :) prosto z punktu na salony ;) bardzo prosze o wsparcie, kazda pomoc na wage zlota!!! przyda sie nawet najmniejszy baarek i kazda złotowka Quote
Natka72 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Oj,strasznie drogi ten wet...ale cóż,prawo wielkiego miasta.Z mojego bazarku uzbierało się 180zł,jak tylko będę miała całą sumę na koncie to się odezwę:) A tymczasem może nowa tymczasowa pani pstryknie parę fotek sunieczki i wrzuci na wątek?Byłoby miło... Quote
Barbara Aumer Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Lisia jest u mnie, od wczoaraj. Rano byłyśmy u weta, pobrał krem jutro wyniki. Mam termin operacji 14 piątek. To jest rozległa przepuklina plus cztery guzki. Sprawa jest poważna, chociaż nie beznadziejna. Sunia jest miła, kontaktowa, wdzięczna. Wczoraj wykąpałam ją, o północy, bo późno dojechała. I cale szczęście, dziesiaj po wecie bylam umówiona w kawiarni, sunia siedziała przy stoliku, na kolanch, przytulała się do moich znajomych, była b zadowolona. W domu zjadła, staram się dwawć tylko gotowane jedzenie w małych porcjach. Jest drożna, qpka byla normalna. Moje koty próbują ogrzać się sunią, bo u nas nie grzeją, jest cholernie zimno. Teraz pójdziemy na spacer, dostanie malutkie conieco i spadulki. Przykryję ją kocykiem. Rano idę do pracy,wracam o 16.30. Muszę wyprowadzić, nakarmić... Operacja wstępnie jest wyceniona na 700 zł. To poważna operacja sterylka, likwidacja przepukliny i wycięcie guzów. Pewnie wstawią taką siatkę trzymającą trzewia razem... Sunie czasami nie trzyma moczu leje się i kapie, szybko sprzątam i nic nie mowię, bo ona stara się. Jak chce wyjść to przychodzi, prosi. Jest to urocza delikatna, przemila sunia, nawet moje koty to przyznają, wszystkie cztery... Quote
Barbara Aumer Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='Natka72']Oj,strasznie drogi ten wet...ale cóż,prawo wielkiego miasta.Z mojego bazarku uzbierało się 180zł,jak tylko będę miała całą sumę na koncie to się odezwę:) A tymczasem może nowa tymczasowa pani pstryknie parę fotek sunieczki i wrzuci na wątek?Byłoby miło...[/QUOTE] Nowa tymczasowa, pstryknie rankiem, teraz podpieram się nosem. Jutro poprawię się, Sunia jest z tych najsłodszych...Coś ją denerwuje w tym "guzie". Do ju... Quote
BUDRYSEK Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 witamy :) cieszę się,ze Lisia ma taka wspaniała opiekę i jeszcze Kociaczki :) Quote
Barbara Aumer Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Zaraz na salpny, mialam umowione spotkanie ze znajomymi i nie zdążyłabym odwieźć Lisi do domu. A tak zażyła światowego życia w Stolicy...idziemy na spacer, jutro też jest dzień Quote
Klaudus__ Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 Fantastycznie,że sunia już bezpieczna. Teraz zbieramy pieniążki na weta Quote
Natka72 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Bardzo się cieszę,że Lisia ma wspaniałą opiekę i poczwórne towarzystwo podczas nieobecności cioteczki;) Z wyglądu jest prześliczna a tu jeszcze okazuje się,że i charakter ma superowy... Quote
auraa Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 oj jakie dobre wieści. Oby tylko operacja sie udała........... Quote
Barbara Aumer Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Lisia coraz lepsza, szuka swojego domu. Zaczepia panie na ulicy, gdzieś mnie prowadzi... Naszczekała na moje koty podwórkowe. I jak weszłam do sklepu też głośno protestował, mimo że mnie cały czas widziała. Siusianie w normie, qupki też. Sięgneła po zabawkę, uszko do gryzienia, A, zjadła kotom chrupki... Wraca do życia. Wszystko jest na moim profilu na Fb, wynik krwi też. Dzwonila pani wet, która będzie operować, że wyniki pozwalają na operację. Mi się wydawały marne... Napiszcie mi kiedy i jak Lisia trafila do schronu. Czy to jest jakaś tajemnica, do jakiego schronu? Sunia podobna jest do pieska Boo z Fb, coś ma z chow chow. Oczekuje opieki, czeka żeby ją wziąć na ręce...jest baaardzo miła. Chyba nie przepada za kotami. Nic im nie robi, ale budzą jej niesmak...Mam jedno zdjęcie, ale nie wiem jak wkleić, taka jestem trąba...Jest na Fb :) Quote
Barbara Aumer Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 http://www.dogomania.pl/image.php?u=127047&dateline=1318363820&type=profile Quote
Barbara Aumer Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Dziękuję za wklejenie fotki. Wróciłyśmy z wieczornego obchodu. Sunia najchętniej je ciastka i słodycze! Narazie mam dla niej jarzynową z kawłkiem kury i z siemieniem lnianym. Śmieszna jest i robi minki. Zaczepia obcych ! Już nie boi się, jest dosyć władcza. Oczekuje pomocy i obsługi. Buzię ma prześliczną, coś ma z lalki...żeby tylko operacja już się udała, to sobie poszalejemy...Będą zdjęcia z prawdziwego zdarzenia, już umówiona jest profesjonalistka :) Quote
Natka72 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Cudownie czytać takie wieści!Aż gęba sama się śmieje :) Żałuję,że nie mogę poznać Lisieńki osobiście,z opisu wnioskuję,że jest przekochana :) A foteczka piękna,spojrzenie takie jakby coś przeskrobała i zastanawiała się czy pani będzie zła ;) Quote
Barbara Aumer Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Lisia wywraca oczkami, ma żywą mimikę, ale nie boi się. Jest nawet trochę władcza. Spojrzenia mówi, poproszę - ja znam prawa zwierząt, teraz pójdziemy tam gdzie ja zaplanowałam. I idziemy, tam gdzie chce Lisia. Śliczna mordka, taka z bajki...Jutro jeszcze spacery, a w piątek rano naczczo operacja. O 11-tej. Pomyślcie o Lisi ... Quote
Klaudus__ Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 Musi się wszystko udać... :kciuki: Quote
Natka72 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Czy Lisia już po? Bardzo proszę o kontakt na pw gdzie mam przelać kwotę z bazarku 180zł? Quote
Barbara Aumer Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Lisia już po. Jeszcze jej nie odebrałam, kazali przyjechać po 19. Rozmawiałam z panią chirurg. Mówiła, że wszystko dobrze poszlo. Lisia jest po sterylizacji, wycięto cztery guzy i przepuklinę - b dużą. Operacja trwała parę godzin, 3-4. Będę dawała środki przeciwbólowe, zaraz jadę po nią. Jest wybudzona. Pani wet nie chciała dać mi Lisi wcześniej, bo mówiła że Lisia dużo ostatnio przeszła i leży w cimnym pokoju na środkach uspokajających... To tyle...Resztę napiszę jak już sunia będzie wdomu. Dzieki za wsparcie duchowe... Quote
Natka72 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Ufff,najważniejsze że wszystko poszło ok i że najgorsze już za sunią.Czekamy zatem na kolejne wieści :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.