Guest aniapiotrek Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Tyle ma w sobie uroku osobistego, że wszystkie sąsiadki Pepka zaczepiają i o Psiaka pytają:evil_lol: Quote
yunona Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 aniapiotrek napisał(a):Tyle ma w sobie uroku osobistego, że wszystkie sąsiadki Pepka zaczepiają i o Psiaka pytają:evil_lol: To nic innego tylko zachwalać schroniskowe psiaki. Może jakieś potencjalne domki będą :) Quote
Guest aniapiotrek Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Pewnie, jeśli tylko będziemy coś o "domkach"wiedzieć napewno pomożemy Quote
Guest aniapiotrek Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Sama jestem zaskoczona, jest tak okropnie grzeczny, cała noc nawet z kocyka się nie ruszył, nawet nie pisnął, nic w domu nie zrobił, niesamowicie grzeczny Psiak, a jak na smyczy pięknie chodzi, po prostu aż trudno w to uwierzyć. Zanim wskoczy na łóżko grzecznie spyta swoimi wielkimi oczami. Quote
Celina12 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 ....no i muszę wstawić ukochane rybki Pepka Wydaje mi się,że właśnie chłopy potrzebują tych głasków,przytulania-tylko trudno im się do tego przyznać....:diabloti: Quote
Guest aniapiotrek Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Teraz Piotr będzie dumny, że Wszyscy Dogomaniacy podziwiają jego "dzieci" Quote
yunona Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Ostatnio Michała straszyłam (30 lat), że będąc w domku też co chwilę będę nazywała go różnie, Misiu, Michulec, Majki, Michuś, Miki, itp. i będę głaskać i poklepywac i przytulać. My niestety nie możemy Harutka za mocno hołubić, bo potem warczy na Fercię (odpędza ją od nas), albo rzuca się na nią i biedna jest ciągle zestresowana. Jak robimy "zimny wychów" to wtedy jest idealny i nawet próbuje się z Fercią bawić, ale ona go olewa (pamiętliwa bestyjka). Ale Michał go za bardzo rozpuszcza i jego znajomi i potem mam niedobrusiego warkolka. I nic nie jest w stanie go o tym przekonać więc go postraszyłam, że ja wobec niego będę się tak samo zachowywać jak on do Harutka i wtedy zobaczymy czy nie będzie Michał na mnie warczał ;) Już jak to mówiłam to miał nietęgą minę :) A Wasz Gniewko jest maluszkiem i wiem, że tego potrzebuje i to był żarcik z mojej strony. Ale odnalazł swój kawałek legowiska i kocyk i to jego azyl. :) a rybki cudowne, też kiedyś miałam takie. Quote
Celina12 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Przecież znamy Cioteczkę Yunonę i Jej żarciki-za co Ją uwielbiamy :loveu::loveu: Ciąg dalszy....mam Ci ja swoje M1 na spacerku-nad naszą Odrą na polne myszy....KTOŚ tu był no idziecie??? no ok -ja mam czasssss Quote
Celina12 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 ...no to lecim alem męciony Mamcia-kocham Cię-wiesz? Wracamy To na tyle....parę fotek dam u siebie za jakiś czas...jak mnie witano w domku:diabloti: Jeszcze raz-Aniu i Piotrusiu-dziękuję za super dzień...za ciepło,miłośc....całuski Quote
Guest aniapiotrek Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 To my dziękujemy za wszystko. Dobrej nocy Wszystkim Quote
Sarunia-Niunia Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Naprawdę cudaśny jest ten Wasz Gniewko i na pewno dalej też "będzie tak miło".... M1 super, spacerki całą Rodzinką w pięknym miejscu. Oj trafił Maluch do raju, trafił! Quote
Isadora7 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Gniewko jeszcze wypiękniał :), Wygląda na to, że mądrala, jakby wiedział że przyjechał do Swojego Domu i trzeba grzecznie czyściutko i czarująco. Akwarium jest sliczne, miałam kiedyś niestety - nie mogę mieć. Quote
Klaudus__ Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Tak strasznie się cieszę,że mały już z Wami :Cool!: Przepraszam bardzo,że nawaliłam. Ale to bardziej moje ciało odmówiło posłuszeństwa... Ale wspaniale,że udało się wszystko dograć! Dziękuję wszystkim za pomoc! Quote
Guest aniapiotrek Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Klaudus__ napisał(a):Tak strasznie się cieszę,że mały już z Wami :Cool!: Przepraszam bardzo,że nawaliłam. Ale to bardziej moje ciało odmówiło posłuszeństwa... Ale wspaniale,że udało się wszystko dograć! Dziękuję wszystkim za pomoc! Nie gniewamy się, wszystko rozumiemy najważniejsze że Gniewko jest już z nami i to głównie dzięki Tobie, pozdrawiamy Quote
Klaudus__ Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Aha! A rybki pięęęęękneeee :):) Quote
danka1234 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Wszystkiego dobrego dla Gniewcia i jego nowej rodziny. Quote
werenn Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Gniwcio jest słodki i przytulaśny bardzo Quote
Guest aniapiotrek Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Pierwszy weekend z Gniewkiem zleciał bardzo szybko. Dziś wstałem o 5-tej i obudziłem Młodego i poszliśmy na spacer. Ania musiała na chwilkę wyskoczyć do swojej pracy. Ta chwilka zamieniła się w 4 h. Po Jej powrocie jedyną "niespodzianką" były przeniesione przez Gniewka do pokoju moje buty. Po moim powrocie z pracy i zjedzeniu pysznego obiadku (mam nadzieję, że Młodemu smakował Jego obiad) udaliśmy się z dziećmi na dość długi spacer. Teraz Gniewko padł, leży przy nas, zerkając czasem czy na pewno przy Nim jesteśmy :) Quote
Isadora7 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Takie psiaki adoptowane kochają na zabój Quote
Celina12 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Tak to prawda....kochają na zabój i mimo krzywd,bólu,odrzucenia jakie Mu zafundował ten kto mieni się człowiekiem.Wspominam mego Dżekusia,Atosika,Hektoreczka(Bemolek od maleńkości był z nami)-to były chodzące miłości,z ogromnym Sercem-przebaczającym,kochającym mimo wszystko. Gniewko odpłaci się WAm swym oddaniem,miłością,ufnością.Widziałam jak lgnie do Dzieci-jak tuli się do Nich z miłością. To tak buduje,pozwala wierzyć w lepsze jutro! Quote
Sarunia-Niunia Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Tak, te przygarnięte sierotki dają z siebie wszystko!!! Całe swoje psie serduszko, miłość i oddanie!!! Quote
Celina12 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 No i co tam u WAS moja Rodzinko....???:loveu::loveu: Quote
Guest aniapiotrek Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 U nas - taki dziwny dzień. Ania źle się czuje, ale jakoś odżyła pod wieczór. Młody dziś zmęczony po dość długim spacerze, ale dobrze rozłożył siły, bo miał jeszcze ochotę na zabawę. Po wczorajszych wymiotach, zafundowaliśmy mu kilkudniową dietę opartą na suchej karmie. Jutro popołudniu musimy się wybrać do sklepu po jakąś zabawkę dla Gniewka. A na czwartek lub piątek planujemy profilaktyczną wizytę u weterynarza. Quote
Celina12 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Jesteście dla Gniewka Wszystkim co tylko mógł sobie wymyślić w swoich jamniczych bajkach :loveu::loveu: Niech mi moja Córcia nabiera sił i przybywajcie na weekend do mamci....już ja WAS Wszystkich poprzytulam-brak mi WAS.Poganiamy se z 4 jamnikami.Bedą dwa rude i dwa czarne a Dumiś Księżniczka wsród 3 Muszkieterów....jejciu jak fajnie....ile dzieci...jejuuuu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.