Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja się zastrzelę, naprawdę, bo już tak mam dosyć. Chyba już tu o tym pisałam- mam sukę ze schroniska, lat około 8, z niedoczynnością tarczycy, leczoną euthyroxem. Pies łysiał, robiły je sie rany na czele, zapalenie uszu, nadżerki, strupy, ropiejące rany znowu. Byłam u co najmniej paru weterynarzy- jeden leczył, leczył, i NIC, pies jak miał rany, tak nic się nie zmieniło, a wydałam chyba fortunę. Nestępny i następny- to samo. I poziom hormonów tarczycy - prawidłowy, jama brzuszna czysta, dobre wyniki krwii, wykluczona choroba odkleszczowa, bla bla bla wszystko jest fantastycznie- tylko dlaczego mój pies wygląda tak jak wygląda!? Trafiłysmy do doktora Dembele. Dał jej dwa zastrzyki, zagoiło się, powiedział, że pies ma pęcherzyce połączoną z czyms tam (zawile to tłumaczył) i że dwa zastrzyki powinny pomóc na stałe. I co dziś widzę? PIES ZNOWU MA RANY. Mam tego dosyc, naprawdę, płakac mi się chce, wydaje ostatnie grosze na tych weterynarzy, a i tak to g.. daje. I w schronisku pytałam- czy pies jest chory(oczywiscie wtedy już był)- nie skądże- całkowicie zdrowy!, Czy bierze leki, zrobiłam badania na poziom tarczycy które ŹLE ZINTERPRETOWANO! Nie pojmuję po prostu nie pojmuję, jak można tak bardzo olewać psy ze schronisk. Nigdy więcej nie wezmę żadnego psa. Może kosztami leczenia powinnam teraz obciążyć schronisko???? Przepraszam, za monolog, ale ja już po prostu nie mogę. Ile można.

Posted

A-kara napisał(a):
Ja się zastrzelę, naprawdę, bo już tak mam dosyć. Chyba już tu o tym pisałam- mam sukę ze schroniska, lat około 8, z niedoczynnością tarczycy, leczoną euthyroxem. Pies łysiał, robiły je sie rany na czele, zapalenie uszu, nadżerki, strupy, ropiejące rany znowu. Byłam u co najmniej paru weterynarzy- jeden leczył, leczył, i NIC, pies jak miał rany, tak nic się nie zmieniło, a wydałam chyba fortunę. Nestępny i następny- to samo. I poziom hormonów tarczycy - prawidłowy, jama brzuszna czysta, dobre wyniki krwii, wykluczona choroba odkleszczowa, bla bla bla wszystko jest fantastycznie- tylko dlaczego mój pies wygląda tak jak wygląda!? Trafiłysmy do doktora Dembele. Dał jej dwa zastrzyki, zagoiło się, powiedział, że pies ma pęcherzyce połączoną z czyms tam (zawile to tłumaczył) i że dwa zastrzyki powinny pomóc na stałe. I co dziś widzę? PIES ZNOWU MA RANY. Mam tego dosyc, naprawdę, płakac mi się chce, wydaje ostatnie grosze na tych weterynarzy, a i tak to g.. daje. I w schronisku pytałam- czy pies jest chory(oczywiscie wtedy już był)- nie skądże- całkowicie zdrowy!, Czy bierze leki, zrobiłam badania na poziom tarczycy które ŹLE ZINTERPRETOWANO! Nie pojmuję po prostu nie pojmuję, jak można tak bardzo olewać psy ze schronisk. Nigdy więcej nie wezmę żadnego psa. Może kosztami leczenia powinnam teraz obciążyć schronisko???? Przepraszam, za monolog, ale ja już po prostu nie mogę. Ile można.

Ale Twój pies już nie jest ze schroniska, ma dobrą, troskliwą i czułą właścicielkę, która ratuje go jak tylko może.
To weterynarze są albo do bani, albo bardzo nieuczciwi. Dla weterynarzy nie ma znaczenia czy psiak jest ze schroniska, czy zakupiony w renomowanej hodowli. Moją łysiejącą sukę pan Dembele olał komisyjnie i nie robiąc żadnych badań stwierdził, że nie widzi choroby. Inni weterynarze, po nim zdiagnozowali: drożdżaka, liczny wzrost bakterii ( wymaz z antybiogramem), niemieckie laboratorium z wycinków skóry zdiagnozowało przewlekłe, łojotokowe zapalenie skóry. Zebrałam te wyniki, poczytałam trochę, pogłówkowałam i poprosiłam mojego weta o zrobienie testu hamowania deksametazonem. No i przyszedł wynik. Suka ma zespół cushinga. Ile niepotrzebnej kasy wydałam na wycieczki po najróżniejszych gabinetach weterynaryjnych, odwiedzając również specjalistów dermatologów nie będę pisała, wolę o tym nie myśleć i zapomnieć, bo mnie krew zalewa.

Posted

Witaj w klubie, u mnie też u drapiącego się, łysiejącego psa dr Dembele nie widział choroby, a już na pewno alergii - pies po zdiagnozowaniu miał alergię pokarmową, kontaktową i wziewną na multum rzeczy, a do tego grzyb jako powikłanie. Po ustawieniu diety i odczulaniu niebo a ziemia, a przecież według dra Dembele pies był zdrów jak rydz, a ja panikowałam niepotrzebnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...