Diora Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Śliczna siostrzyczka mojej ulubienicy :) No i wielka z niej szczęściara ;) Quote
paula82 Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 Dioro, Nira jest Ci bardzo wdzięczna za tą piękną kość, którą w darze jej złożyłaś. Ona pięknym uśmiechem się odwdzięcza. Daszka piękna jest i coś mi się wydaje, że nie tylko w górę, ale i wszerz trochę urosła :evil_lol: , uchole fajne i się chyba jeszcze zdecydować nie mogą, które w którą ma rosnąć, stać, czy nie. Nira czasem tak ma, że rano wstaje i jedno ma klapnięte, trochę zje, popije i jak kwiat podlany się ku górze prostuje. :lol: Quote
paula82 Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 Nira z bazarku ma 101zł trzeba dziewczynę szczepić, kasa się przyda. ;) a, ta niedobrzyca dzisiaj mi podziękowała. Rano chciałam wejść do małego pokoju i na szczęście nie zbyt szybko stanęłam, orła bym wywinęła jak złoto. Rozwaliła mi 30kg. drewnianego żwirku moich świń. Diablica niedobra. Quote
bric-a-brac Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 paula82 napisał(a):Rozwaliła mi 30kg. drewnianego żwirku moich świń. Ona chciała dobrze :evil_lol: Chciała Ci przypomnieć, że już najwyższy czas na przedświąteczne porządki :diabloti: :lol: A uśmiech cudny! Quote
paula82 Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 tylko, że ja w sobotę robiłam tam porządek, nawet meble odsuwałam... a teraz za nimi i pod łóżkiem wszędzie żwir Quote
Diora Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Uśmiech niesamowity :) Rzuca na kolana :loveu: Ja myślę, że ten niedobry żwirek sam się rozrzucił! Nira na pewno mu nie pomagała :roll: Quote
bric-a-brac Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Diora napisał(a):żwirek sam się rozrzucił! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
paula82 Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 z całą pewnością sam, tak samo jak mi się podwórko samo zaorało, jak się drewno porozwalało, łóżko poszarpało, moje już trzy pary kapci podarły, pranie ze sznurków ściągnęło i z błotem zmieszało, oraz orzechy, które na święta miały być porozrzucały, a torba w której były zrobiła się strasznie podarta, a Therion, że pazerny tak się nimi nażarł, że całą noc wychodził co 15min. bo się wykoopać nie mógł tymi łupinami. a może to ja jakieś złośliwe krasnoludy mam??? Quote
Diora Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Hmm, to bardzo dziwny zbieg okoliczności. Tak, to na pewno krasnoludy!! Zobaczcie, co się SAMO przytrafiło temu pieskowi... :) Quote
paula82 Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 jakbym mojego Theriona widziała, kiedy miał kilka miesięcy. Co dzień po powrocie z pracy doklejałam tapetę, bo mu ładnie odchodziła. :evil_lol: zeżarł mi też gumoleum w małym pokoju i też musiałam wymienić (wynajmowane mieszkanie). Nie wiem, czemu niektóre psy wiek szczenięcy przejdą spokojnie (w miarę), nie zżerają prawie nic, bawią się swoimi zabawkami, a inne (niby tak samo wychowywane) szaleją i demolują co się da. Najlepiej było kiedy ostatnio po ciężkim dniu chciałam zjeść sobie pyszny jogurt, otwarłam w pokoju, poszłam wyrzucić wieczko, wracam, a ten skrzat niedobry cały jogurt mi wywalił, na mój kilka dni wcześniej uprany dywan, do tego te "grzeczne" sunie Nira i Samba chciały posprzątać zanim to zobaczę i jak on jeszcze lał się ze stołu, one sprzątały go z dywanu, jak weszłam i jedna i druga całe łebki miały pociapane jogurtem, uciekły przede mną do kuchni ja za nimi do łazienki po szmatę, wykręcam się żeby jeszcze na nie powrzeszczeć, patrzę, a tu jedna drugą po mordzie i głowie liże żeby się z jogurtu wyczyścić. Widok mnie powalił i zamiast się złościć na nie zaczęłam się głupio śmiać. Nie dało rady inaczej, chciałam im fotę pyknąć, aby Wam pokazać, ale szybsze były ode mnie i zdążyły się wyczyścić. :evil_lol: Quote
Annaa4 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 paula82 napisał(a):jakbym mojego Theriona widziała, kiedy miał kilka miesięcy. Co dzień po powrocie z pracy doklejałam tapetę, bo mu ładnie odchodziła. :evil_lol: zeżarł mi też gumoleum w małym pokoju i też musiałam wymienić (wynajmowane mieszkanie). Nie wiem, czemu niektóre psy wiek szczenięcy przejdą spokojnie (w miarę), nie zżerają prawie nic, bawią się swoimi zabawkami, a inne (niby tak samo wychowywane) szaleją i demolują co się da. Najlepiej było kiedy ostatnio po ciężkim dniu chciałam zjeść sobie pyszny jogurt, otwarłam w pokoju, poszłam wyrzucić wieczko, wracam, a ten skrzat niedobry cały jogurt mi wywalił, na mój kilka dni wcześniej uprany dywan, do tego te "grzeczne" sunie Nira i Samba chciały posprzątać zanim to zobaczę i jak on jeszcze lał się ze stołu, one sprzątały go z dywanu, jak weszłam i jedna i druga całe łebki miały pociapane jogurtem, uciekły przede mną do kuchni ja za nimi do łazienki po szmatę, wykręcam się żeby jeszcze na nie powrzeszczeć, patrzę, a tu jedna drugą po mordzie i głowie liże żeby się z jogurtu wyczyścić. Widok mnie powalił i zamiast się złościć na nie zaczęłam się głupio śmiać. Nie dało rady inaczej, chciałam im fotę pyknąć, aby Wam pokazać, ale szybsze były ode mnie i zdążyły się wyczyścić. :evil_lol: hehehe :)) Może nie powinnam tego pisać ale tak mi się przypomniało jak wspomniałaś o psim "dojrzewaniu" :D Świętej pamięci moja Sunia okres szczenięcy przechodziła bardzo poprawnie (żadnego rozwalania moich zabawek, gryzienia butów itp) ale zżerała nam majtki :D Bardzo pilnowaliśmy aby nie wchodziła do łazienki tylko nie zawsze się udawało :D Quote
paula82 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 Zapraszam na bazar: http://www.dogomania.pl/threads/219621-Ksi%C4%85%C5%BCki-dla-pa%C5%84-i-nie-tylko-kaledarz-do-torebki.-Do-30.12.br.-na-Nir%C4%99.?p=18219151#post18219151 Super książki podarowane przez panią Grażynę, opiekunkę naszej Daszki. Dziękujemy!!! :* wreszcie udało mi się wystawić, lepiej późno niż wcale. Quote
Diora Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Nieźle :) Futrzaki potrafią dostarczyć nam atrakcji :) Moja suczka w szczenięcych czasach też wszystko gryzła. Kiedyś zdjęła z kanapy ozdobną poduszkę i rozszarpała ją na kawałki. Jak wróciłam do domu, to dosłownie nie miałam pojęcia co się stało... Wszysko było pokryte warstwą puchu :) Natomiast pies siostry, jak jeszcze był moim tymczasowiczem, ukradł ze stołu ogromny kawałek pizzy i praktycznie połknął go w całości... Pędzę na bazarek! Po świętach postaram się też coś na bazarek dla Niry wyszukać. Quote
bric-a-brac Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Paula, ja te 101zł dopisałam na początku do tego rozliczenia. Musisz mi przypominać, że ja tu mam to prowadzić, bo kompletnie zapominam :evil_lol: Dawaj też cynk o wydatkach ;) A propos wybryków naszych zwierząt. Mój kot Ramzio jest bardzo grzeczny. Tak ogólnie, i jak na kota. Ale co on wyczynia ze złapaną myszą:diabloti:, to już tylko ta biedna mysz raczy wiedzieć jaki to drań okrutny jest! Ostatnio go nagrałam jak się nią bawił, ale nie będę wrzucać, bo to by było jawne szerzenie okrucieństwa wobec zwierząt :evil_lol: No ale mu wybaczam, bo to jego natura. Poza tymi wybrykami, to jest cielak, nie kot:) Quote
Grażyna Strumiłowska Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Witamy wszystkich dogomaniaków i jak widzę kotomaniaków Dasza rozwija się wspaniale. Waży już 15.500 kg. Niestety charakter ma coraz gorszy. Rozrabia w sposób, którego nie dam rady opisać (zmęczenie) i ma coraz więcej "cudownych" pomysłów. Przepraszam za bardzo krótki i lakoniczny tekst, ale przugotowania do Świąt z Daszą zasługują co najmniej na 2 tomową powieść z gatunku horroru.Życzymy Wam wszystkim cudownych Świąt, dużo ciepła, miłości i nadziei. No i chyba najważniejsze życzenia, żeby wreszcie poprawił się w naszym kraju los zwierząt. Pozdrawiamy świątecznie Grażyna i Dasza P.S. Mam nadzieję, że może w Święta uda się zrobić malutkiej jakieś zdjęcia, wtedy oczywiście prześlę. Quote
obraczus87 Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 WESOŁYCH ŚWIĄT !!!! A Nirze zyczę super DS! Quote
paula82 Posted December 24, 2011 Author Posted December 24, 2011 WIGILIA W płomieniu świecy zapalonej świat jaśnieje, a winy bledną, Gwiazdy patrzą w okno zdumione, a ten płomień łączy nas w Jedno... Biały chleb bierzesz ze stołu w dłonie - co serca zbłąkane ogrzewa... I choinka w twych oczach płonie, i wiatr z nami kolędę śpiewa... Nasze słowa - jak ulotne ptaki, zanim jeszcze odzieją się w dźwięki płyną jasnym, świetlistym szlakiem, drganiem ust… ciepłym gestem ręki... Tak nas złoci, czaruje ta chwila, pośród innych najlepsza, jedyna... Koi lekkim skrzydłem motyla; Coś w nas kończy. I coś zaczyna... Na święta rodzinnej radości, na nowy rok zdrowia i wszelkiej szczęśliwości życzę wraz z mężem, dziećmi, psami i świniami :* Quote
Diora Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Co słychać po Świętach? Co nowego "samo się zbroiło"? :) Czekamy na wieści i foteczki Quote
paula82 Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 święta minęły dość spokojnie, bo nigdzie nie wychodziliśmy bez psów. Tylko wczoraj jakaś dziura w podłodze mi się zrobiła w progu :angryy: między kuchnią a pokojem. Dzisiaj natomiast byliśmy wreszcie na szczepieniu, założyliśmy ładną książeczkę. Szczepionka była razem na wirusówki i wściekliznę, jeszcze nie płacone bo nie było p. Marzeny, a to ona jakieś zniżki uwzględnia dla znajdkowiczów. Pani Jola pewnie będzie wiedziała to da znać. Quote
bric-a-brac Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Dostałam fajnego maila :) Zobaczcie! Życzymy Daszy i pani Grażynie wszystkiego dobrego na Nowy Rok! A Nirze pozostaje życzyć tak samo kochającego domu. Quote
bric-a-brac Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Paula nie ma netu do 20tego. Ogłoszenia były, ale nigdy nie zaszkodzi więcej ;) ________________________________________ Nira to ok. 4miesięczny szczeniak, którego życie nie było łatwe. Została przerzucona przez ogrodzenie przytuliska dla zwierząt skąd trafiła do domu tymczasowego, gdzie została wyleczona i teraz czeka na swojego właściciela, który da jej ciepły kąt pełen miłości na jaki zasługuje. Jest młodym, żywiołowym szczeniakiem, pełnym energii, świetnie dogaduje się z innym psami, uczy się podstawowych komend, chodzenia na smyczy, utrzymania czystości w domu. Sunia przebywa w domu tymczasowym w Warszawie. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed i po adopcyjną, oraz podpisanie umowy. Kontakt w sprawie adopcji: Paula 790 369 926 Jola 501 980 665 przytulisko.jb@tlen.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.