Pipi Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Przecudnej urody Lira, znalazla sie w pewnej wsi na podlasiu i zyje na krowim lancuchu u czlowieka, ktoremu zawalil sie swiat, z powodu ciezkiej choroby żony. A bylo to tak: Malzenstwo starszych ludzi postanowili spedzic jesien zycia w spokoju i milosci na wsi. Kiedy juz zakonczyli zycie zawodowe, kupili domek i kawalek siedliska i wyjechali ze stolicy. Byli bardzo szczesliwi. Po kilku latach spokoj zburzyla straszna choroba zony pana Stanislawa. Raptem z dnia na dzien zostal sam z czterema sukami i po nad 30 kotami. Jak to mezczyzna, nie radzi sobie sam. Kocha zwierzaki, karmi, kotki posterylizowane, na szczescie. Zostaly kocury i cztery suki do kastracji. Suczki sa juz po zabiegach. Sama osobiscie powozilam do Lecznicy. Maja sie dobrze i teraz potrzebuja nowych domow. Pierwsza, ktora potrzebuje pomocy to wlasnie Lira, bo zyje na grubym lancuchu i w chlewie, gdzie nie ma nawet okna. Tak jest, bo duze suki ONki co jakis czas ktoras wydostanie sie z kojca i napada na Lire. Bylo nawet szycie. Pan boi sie, ze jak nie bedzie go w domu, to moga nawet zagryzc. Wypuszcza wiec Lire tylko jak jest na podworku. A wiadomo, ze jeszcze chwila i na dworze nie bedzie za bardzo co robic, wiec Lira bedzie wypuszczana, albo i nie. Panu Stanislawowi bardzo zalezy na wydaniu zwierzakow, bo zona po dwoch operacjach nie wroci juz do domku na wsi i On sam rowniez powinien byc w miescie z zoną. Nie moze wyjechac spowrotem do Warszawy, bo zwierzetami nie ma komu sie zajac. Prosze, pomozmy na poczatek Lirze, bo ona jest najbardziej w potrzebie. Oto Lira Dziewczynka wazy ok 8 kg, jest mala, do pol lydki. Jest bardzo przyjazna kotom i ludziom. Do suk agresywna, ale moze tak byc, ze tylko do tych, ktore ja skrzywdzily. Chodzilam z nia na spacer i spotkalismy pieska i przywitala sie z nim bardzo przyjaznie. Jednak to byl piesek, wiec trudno mi powiedziec, czy z obca suka tez by tak bylo. Lira jest po sterylizacji i zaszczepiona od wscieklizny. Quote
evita. Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Fajnie, że Lirka ma swój wątek :). Oby i do niej uśmiechnęło się szczęście :) Quote
Vicky62 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Witaj pięknotko ...trzymam kciuki za ciebie maleńka :lol: Quote
Pipi Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 Witaj evita, witaj Vicky62. Mysle, ze sie usmiechnie, powinien, bo ona na zywo jest jeszcze sliczniejsza. Po zabiegu Warszawiak wziął ją na kilka dni do domu i ponoc niczego nie zniszczyla i czystosc zachowywala. Prosila na siusiu. Mial tylko problem z pilnowaniem, bo czatowala przy drzwiach jak wchodzil do mieszkania. Nie udalo jej sie czmychnac do suk. Ona wprost niecierpi tych onkowatych. Oberwala i juz teraz pewnie ze strachu tak sie zachowuje. Jutro jedziemy do Marek, a stamtad beka powiezie do *gajowej*. Potem ogloszenia i siup do domku. Quote
Nevada Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 O, Pipi, udało się założyć! Witaj maluszku! Quote
Vicky62 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Czyli Lira jutro wyrusza w podróż po nowe życie ...superrrr!!! Quote
beka Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Ale sie porobiło .... Pipi przywiozła Lirę do Marek skad ja odebrałam i miałam zawieźc do Gajowej, a tu tel od cioci Madalleny, która wyczarowała dla Lirki bdt :) Pani Renatka przyjedzie do Gajowej i zabierze dziewczynke do siebie. A sunia jest słodka, bardzo grzeczna. Tylko skołowanoa dzisiaj troszke. Jest ładna ale mysle że po kapieli i wyfryzowaniu to kolejka sie ustawi i jeszcze pare psiaków na nia wyadoptujemy. Madaleno :klacz: Pipi Ty masz złote serce kobieto :). A właścieli karmy juz znalazłam, tak ze wszystko pod kontrolą Quote
*Gajowa* Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Lira właśnie odjechała z nową opiekunką... To śliczna, miziasta sunia :lol: szybko znajdzie swego ludzia. Zapomniałam dać p.Renacie książeczkę Liry :placz:, zaskoczyła mnie... nie umawiała sie wcześniej telefonicznie tylko po prostu przyjechała, wyprowadziłam szybko Lirę, a książeczka zastała... Quote
buniaaga Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Fajnie że Lira już bezpieczna,pewnie po wizycie u fryzjera to cudo z niej takie będzie:) Quote
Pipi Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Ciekawe jak dzisiaj Lirunia sie miewa. Wiem, ze ma dobrze w to nie watpie ibaaaardzo dziekuje Madallena. Tak tylko by sie chcialo wiedziec. Wczoraj taka spokojna byla, jakby czula, ze juz nie wroci na lancuch. Ciekawa jestem,czy biegunki nie miala. Wpodrozy puszczala takie smierdzace baki, ze zatrzymywalam sie zeby posprzatac w klatce, ale nic nie zrobila. Pan karmipsy i koty ostatnio nerkami. Nawet ich nie parzy, tylko na surowo rzuca. No, ale to juz Lira ma za sobą. Pani Renato, dziekuję. Beka, ja juz nie wspomne o Twoim sercu kochana Quote
doris66 Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Dopiero teraz, ale jestem u Liry. Kibicuje psince. Quote
Vicky62 Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Też myslę o Lirce ...nareszcie wolna, bez łańcucha krowiego Wczoraj ogladałam Uwagę i było o akcjii "zerwijmy łańcuchy"...az sie poryczałam razem z J. Krupą :-(, która była w programie i głaskała małego pieska na krowim łańcuchu ...gdzie właściciel twierdził,ze agresywny...:roll: Quote
beka Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Magda napisała że dzieci aż piszczały na je widok, Lira nie była im dłuzna :). W nocy zwiedziła łóżka obu chłopców. A jeszcze rano stała na łańcuchu... Dzieki łańcuszkowi ludzi o dobrych sercach Lirka jest kanapowcem Quote
Pipi Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 No prosze bardzo, kanapowa:lol:. Do przewidzenia to bylo, bo ona bardzo serdeczna do czlowieka. Jak jej pani byla zdrowa, to Lira byla tez w mieszkaniu. Jak rosla, to rozrabiala bardzo. Pani pilnowala, ale jak wyjechala na leczenie do Wawy, to pan nie umial upilnowac i "pozjadala" mu buty, pilota, komorkowy telefon nawet. Ale dzisiaj jest juz dorosla i na pewno mysle, ze nie niszczy. Jej panu nie przyszlo do glowy zeby sprawdzic czy jeszcze niszczy czy nie, no i tak zyla sobie na tym lancuchu. Ale sie ciesze :multi: ze malutka na salonach. Dzieki Wielkie kochane Ciocie łancuszkowe :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
buniaaga Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Ciekawe co u Liry słychać:) Pipi pieniążki dla Liry przelane. Quote
Pipi Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 buniaaga napisał(a):Ciekawe co u Liry słychać:) Pipi pieniążki dla Liry przelane. Barrrrdzo dziekuje. Tez jestem ciekawa. Quote
doris66 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Pipi napisał(a):Barrrrdzo dziekuje. Tez jestem ciekawa. No i co tam u Liry? Czy zdrowa aby psinka ? Quote
omi Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Pipi podglądałam na Twoim wątku losy Liry. Fajnie, że założyłaś jej wątek. Bardzo ciepło Cię pozdrawiam:loveu: Quote
Pipi Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 omi napisał(a):Pipi podglądałam na Twoim wątku losy Liry. Fajnie, że założyłaś jej wątek. Bardzo ciepło Cię pozdrawiam:loveu: Dziekuje omi, rowniez bardzo cieplutko Cie pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.