Stokrotka2201 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Wróciliśmy z Jolą po 17 i nam się pieska nie udało znaleźć, co prawda chodziliśmy po domach rozdając ulotki w miejscowości Dzięcioły i jeden Pan powiedział że 2 dni temu widział identycznego psa ale okazało się później że dziewczyny z ekipy znalazły w tej okolicy tuż po tym identycznego psiaka jak Rudy, też kulejącego z naderwanym uszkiem, tylko zdecydowanie młodszego.... Naszła mnie taka myśl, skoro on ma takiego sobowtóra to czy wcześniejsze zgłoszenia nie dotyczyły np tego sobowtóra...mogło tak być..strasznie mi przykro i smutno że nie udało sie nam dzisiaj go znaleźć wiem że dziewczyny przeczesały okolicę.. ale może warto jeszcze się rozglądać w pobliskich terenach niedaleko miejsca skąd uciekł..no i martwi mnie to że on tak pić czesto potrzebuje...oczywiście nadzieję że piesek żyje trzeba mieć cały czas i nie dziwię się że dziewczyny ciągle szukają Quote
Noemi1 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Ja chyba juz tradycyjnie padłam po powrocie. Stokrotko i Jolu WIELKIE DZIĘKI za pomoc. Naprawdę odawliliście kawał dobrej roboty. Mru pewnie walczy z tym odłowionym rudzielcem, ale to nie nasz RUDY :( Na razie zapiszę gdzie ja dzisiaj byłam, a może jutro naniosę znowu wszystkie informacje na mapę. Pojechałam generalnie na północ. Oczywiście na początek Postoliska. Dałam sporo ulotek handlarzom na cmentarzu w Postoliskach. Obiecali rozdawać i wszyscy położyli na stolikach przy zniczach. Tam nie ma jak oplakatować cmentarza, bo nie ma ani jednego słupa czy drzewa. Dębinki (po drodze ta dziwna miejscowość bez nazwy-rozjazdy za torami), Błotka, prawie pod Mościska, Wagan, Waganka, Brzezinów, Mokra Wieś, Obrąb. Trochę po trasie Karoliny, bo umówiłam się z nią w Obrąbie i tam rozmawiałyśmy z tym pijaczkiem, co twierdził, że widział Rudego, ale to raczej jest wielka ściema. Udało nam się dopaść jego kolegę. Dużo rozsądniejszego faceta, który rozumie nasze działanie i szanuje nasz czas. Ten kolega jest pewien, że tu nie było takiego psa. Owszem błąka się tam rudy pies, znacznie większy podobny do wodołaza (lub być może labka), Pan zapomniał rasę, do której jest podobny. O tym widziałyśmy na podwórku nie będę pisać, bo dla nas to był szok :( Potem wracałam drogą na Jadów, przez Postoliska z innej strony, przez Wilczeniec do Dzięciołów. I jeszcze raz Postoliska, Fiukały, ta dziwna wieś za torami, Rysie. Obeszłam też pieszo okolice Jarzębiej Łąki i Rysiów. I o 18:00 padłam i wróciłam do Wwy :( Chodziłam też pieszo po krzakach gdzieś wzdłuż torów, ale nie umiem sobie przypomnieć w który miejscu :( Storotka z ekipą rozdali jescze ulotki w Stryjkach, ale chyba tylko na początku od strony Dzięciołów. Teraz musimy zdecydować czy atakujemy pocztę tymi ulotkami. To ważna informacja dla Ingi, czy ma jeszcze dokopiować ulotek. Bo do samodzielnego rozdawania ludziom to nam chyba już wystarczy. Quote
Abrakadabra Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Ja wczoraj bawiłam się w listonosza na ul.Norwida i uliczkach pobocznych.. Potem zrobiłam sobie "wycieczkę" do Balcerów - wtajemniczeni wiedzą o co chodzi... Następnie wróciłam na Norwida - "obleciałam" praktycznie wszystkie skrzynki pocztowe i furtki w kwadracie wzdłuż tej ulicy, aż do kościoła z jednej strony i do Kruszy z drugiej. Jak co weekend mam doła... z kazdej takiej sesji wyjazdowej mogłabym przywieźć co najmniej kilkanaście psów.. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego na posesji, ogrodzonej solidnym płotem z bramą na pilota, na której stoi wypasiona dwupiętrowa willa na 0,5 m łańcuchu, przy maleńkiej budzie tkwi 4kg pies... Quote
inga.mm Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Abrakadabra napisał(a):Nigdy nie zrozumiem, dlaczego na posesji, ogrodzonej solidnym płotem z bramą na pilota, na której stoi wypasiona dwupiętrowa willa na 0,5 m łańcuchu, przy maleńkiej budzie tkwi 4kg pies... Bo mało je, a dużo szczeka Quote
Noemi1 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Abra, zapewniam Cię, że nie chciałabyś zobaczyć tego co zobaczyłam wczoraj ja z Karoliną :( Quote
mru Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Noemi, mi napisz. tylko na maila, nie tu. Ja juz nie wiem, co dodać. Znów kręciliśmy się po tych samych i nowych dalszych trasach... dzięki Stokrotka i ekipa za pomoc, bo jak widać jeździmy tylko my :( dajemy ogłoszenia i myślę że atakujemy pocztę. nie ma co się pieścić. Quote
Abrakadabra Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Ja dzisiaj po południu pojadę jeszcze z ulotkami. Quote
inga.mm Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 mru napisał(a):dajemy ogłoszenia i myślę że atakujemy pocztę. nie ma co się pieścić. To bardzo proszę o pilne przesłanie nowych ulotek na maila. Będę dziś drukować. Mru - Twoje ulotki sa dla ludzi inteligentnych. Dla małorolnego za dużo rysunków. Poza tym moja drukarka ma określone moce przerobowe i jeśli jest zbyt dużo koloru, szczególnie czerwonego, to nie wydrukuję. Proszę o przejście na inne kolory w tekście. Nie mam zapasu toneru, a jedna kaseta kosztuje 400 zł i trzeba ją zamawiać. Quote
mru Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 czy ktos wrzucał Rudego na zaginionepsy.waw.pl? edit: a juz widze, paulina wrzucała :) dzieki! Quote
Abrakadabra Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Co dalej? Ja jutro jestem uziemiona bez samochodu do wieczora. Mru? Noemi? jak samopoczucie? Quote
Noemi1 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Abrakadabra napisał(a):Co dalej? Ja jutro jestem uziemiona bez samochodu do wieczora. Mru? Noemi? jak samopoczucie? Co mam Ci napisać??? Zaje... :( Chyba, że właśnie wygrałaś jakieś miliony w totka, lub odziedziczyłaś jakiś super spadek, np. dom z wielkim ogrodem, wtedy nie powiem bardzo się ucieszę ;) ALe Ty powinnaś być zadowolona. Masz ładne fotki z wycieczki... Ja niestety muszę jutro zasiąść do roboty, bo znowu się nie wyrobię :( EDIT: Posłałam wam mailem nowe ulotki, idę spać. Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 no my wróciliśmy po 1 chyba... dziś musimy wrócić do Doroty pomóc jej fizycznie z panem B...Szkoda, ze Wy nie dacie rady podjechać. Trzeba kurcze podreperować to i tamto, bo pan B. jest strasznie nerwowy :/ aaaaaaah ja muszę jeszcze najpierw zrobić 100 rzeczy, kurde! masakra. Quote
inga.mm Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 ulotki dostałam, ale drukowanie czeka do środy Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 a wczoraj nas jeszcze spotkało to: Candy. Dotąd mieszkała na podwórku. Pewnego dnia potrącił ją samochód, pogruchotał jej miednicę... Przy okazji w lecznicy okazało się, że Candy jest w zaawansowanej ciąży... Leczenie okazało się zbyt kosztowne (sterylka, zabieg usunięcia głowy kości udowej, pobyt w szpitalu) więc jej pan zadecydował ją uśpić... Weterynarz oczywiście odmówił, wskazań do uśpienia nie było - pomyślał o nas... Akurat wpadliśmy z dwoma innymi psami do lecznicy. Właściciel jednak nie chciał zapłacić choćby 300 zł. (koszt samej sterylki to 350...) Zdecydował zabrać sunię i uśpić ją gdzie indziej za 50 zł... Sunia jest pod naszą opieką, została w lecznicy. Czeka na zabieg... Po zabiegu będzie szukała TYMCZASU! i domu... A my - PROSIMY O WSPARCIE! :( * 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa tytułem: dla Candy Candy na FB... http://www.facebook.com/event.php?eid=270091629702248 i na dogo: http://www.dogomania.pl/threads/217025-Candy-5kg-potr%C4%85cona-w-ci%C4%85%C5%BCy...-jej-pan-chcia%C5%82-j%C4%85-u%C5%9Bpi%C4%87!-POMOCY!-%28 Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Rudy, co jeszcze dla nas masz? :( a sam kiedy się pokażesz i dasz sobie pomóc? :( zaraz stworzę coś dla Brandona i Brendy... Brenda lepiej, ale słaba nadal. Będą znó badać krew. Za to słuchajcie! Morgan... wet go jeszcze dokładniej obejrzał i nie wiem, czy Morgan nie byl czymś pętany! lub wiązany? ma takie rany, które na to wskazują! Ma też chyba zerwane wiązadło krzyżowe. i być może ma złamanie jakieś w miednicy!!! no i ząb miał popsuty ;) Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 a skatowana wczoraj w Lesznowoli 5kg sunia - nie żyje :( Quote
Noemi1 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 ... :( Załamałam się, ale zaraz się pozbieram. Ingo dzięki za każdą nawet najmniejszą ilość ulotek :) Quote
inga.mm Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 mru napisał(a):a skatowana wczoraj w Lesznowoli 5kg sunia - nie żyje :( która???????? Ja Lesznowolę zgłaszałam Pawłowi, tyle, że przynajmniej 2 mies. temu, więc nie o nią chodzi. Czy to właśnie tam? Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 ale co ma tamto do tej suni Inga? tamto zgłoszenie dot. bydła chyba i nawet nie wiadomo czego dokładnie ani nie mamy adresu/nazwiska - robiliśmy rozpoznanie i pytaliśmy, ale nikt nic nie wie? wiesz coś więcej? masz adres/zdjęcia/szczegóły? to ta sama gmina, Lesznowola. nie miejscowość. gmina. sunię skatowano w Łazach... Quote
inga.mm Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 aaa, Łazy! Tamtą sprawę próbuję ustalić. Myślałam, że może to owe gospodarstwo, o którym rozmawiałam z Pawłem. Sama wiesz jak wyglądają zgłoszenia sąsiadów - mało konkretnie. Staram się wydusić coś więcej Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 nie, chyba nie :( chyba zupełnie inne :( ale... takie samo widać :( Quote
Abrakadabra Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 mru napisał(a): sunię skatowano w Łazach... Ta Pani podejrzewa kogoś? K***a, tym zwyrodnialcom nie może to ujść płazem. Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 nie, pani ogólnie powiedziała ze tam taka okolica... dziś będziemy działać... trwa sekcja, sunia miała jeszcze jakby przekłute oko... :( zrobiłam FB wydarzenie dla Brandona i Brendy: http://www.facebook.com/event.php?eid=212186922188135 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.