Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mru napisał(a):
ja czekam aż P. pozałatwia co ma załatwić i jedziemy

Dorota dziś poza domem, więc trzymajcie za nas kciuki, będziemy jeździć do nocy.


Trzymam mocno. Musi się wreszcie udać!!!!!

  • Replies 903
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rudy był widziany godzinę temu w Balcerach.
Już tam jadą.
Mieszka podobno koło/w starego drewnianego domu.
Przychodzi do kiobiety na podwórko na jedzenie, jak karmi swoje psy.
A więc jest szansa, że nie głoduje.
Pani boi się psów. Uprosiłam ją, że jak się znowu pokaże, żeby go uwiązała, a zaraz ktoś tam podjedzie.
Z cech charakterystycznych, zauważyła, że pies nie ma ogona.
Dopiero dziś przeczytała ogłoszenie, nie wiedziała, że ktoś go szuka.
Trzymam kciuki z całych sił, żeby go mru z Pawłem znaleźli już zaraz!!!!

Posted

Oj, jak on się znajdzie, to będzie niezła impreza.
Ja najchętniej rzuciłabym robote i pojechała go szukać.
Szkoda, że w tym wieku zwyciężają obowiązki :(
Na razie brak wieści, ale to niemożliwe, żeby się gad nie znalazł, jeżeli to był on, a chyba był.

Posted

Już dzwonili. Rudego nie znaleźli, ale porozmawiali z Panią i innymi ludźmi. Wszystko wskazuje na to, że Rudy krązy po okolicy. Jak się zjawi, a był tam już kilka razy, to go złapią i uwiążą i zadzwonią, a my wtedy w długą po niego. Choć oczywiście niazależnie od tego nadal trzeba go szukać, bo może już tam nie wrócić, a nikt z tych ludzi po nocy nie będize sprawdzał tego domu. Obok jest też dom w budowie. Podobno ludzie z tego domu dokarmiają różne bezpańskie psy. Mru zostawiła im plakat na drzwiach, może się odezwą.
Mru niedługo powinna wrócić, to sama napisze dokładniej co i jak.
Ja liczę, że Rudego ucapimy już dzisiejszej nocy. W każdym razie, bez względu na robotę, jestem gotowa wyruszyć w każdej chwili.

Posted

Noemi1 napisał(a):
Już dzwonili. Rudego nie znaleźli, ale porozmawiali z Panią i innymi ludźmi. Wszystko wskazuje na to, że Rudy krązy po okolicy. Jak się zjawi, a był tam już kilka razy, to go złapią i uwiążą i zadzwonią, a my wtedy w długą po niego. Choć oczywiście niazależnie od tego nadal trzeba go szukać, bo może już tam nie wrócić, a nikt z tych ludzi po nocy nie będize sprawdzał tego domu. Obok jest też dom w budowie. Podobno ludzie z tego domu dokarmiają różne bezpańskie psy. Mru zostawiła im plakat na drzwiach, może się odezwą.
Mru niedługo powinna wrócić, to sama napisze dokładniej co i jak.
Ja liczę, że Rudego ucapimy już dzisiejszej nocy. W każdym razie, bez względu na robotę, jestem gotowa wyruszyć w każdej chwili.


Jesteście wspaniali. Naprawdę ogromny szacunek.

Posted

Mru pewnie zaraz naskrobie co i jak, a ja w międzyczasie wkleję odpowiedz od jednej z gazet i wierzę, że ich życzenia się spełnią:)

"Witam

Nasza gazeta ukazuje się dn. 26.10.2011, do jutra przyjmujemy ogłoszenia i reklamy do tego wydania, ale może przez weekend psinka się odnajdzie? Jeśli nie, to umówmy się, że jeśli się Pani zdecyduje na ogłoszenie w naszej gazecie, to poczekamy na zlecenie do poniedziałku (do godz. 11.00).

Powierzchnia jaką proponuję aby ogłoszenie było widoczne (zdjęcie + treść) to 2 moduły (wym. 101mm/41,5mm wys)- reklama w poziomie lub w pionie o wym 48mm/88 mm wys.

Koszt 1 edycji wynosi 129,80 zł (netto).

W razie wątpliwości bardzo proszę o kontakt.


P.S. Mam gorącą nadzieję, że Rudy się odnajdzie, i weekend spędzi już w domu. Życzę powodzenia!


Pozdrawiam"

Posted

przepraszam, że dopiero teraz piszę. nie mogę się ze wszystkim ogarnąć.

pojechaliśmy dziś przez Miąse do Postolisk. Kręciliśmy się po Postoliskach i Chrzęsnem, ale cisza... a plakaty wiszą.

wtedy zadzwoniła Noemi z info o tym sygnale z Balcerów. Pojechaliśmy, ludzie tam już byli i szukali Rudego. Mówili, ze był to pies rudy, z ciętym ogonem i wysokości Rudego. Co do reszty - nie przyglądali się, bo nie wiedzieli, że pies komuś zaginął.

Rudy kręci się czasem z czarnym psem sąsiadów (tych, co przygarniają bezdomne) a czasem z białym jakimś - z tego co zrozumiałam też czyimś.

Wydaje mi się, że to wszystko jest możliwe. Rudy nie idzie w żadnym kierunku. Może kręci się to tu to tam kierując się jakąś logiką :) ciekawa jestem tylko jaką! mam nadzieje, ze nam opowie :)

Przejechaliśmy całe Balcery, Zapole, Ołdaki. Zobaczcie, z tych Balcerów jest blisko zarówno do Kur jak i do Postolisk... nawet do Miasego tylko 6km...

Rany, byłam pewna, że dorwiemy go dziś. Jak to możliwe, ze ludzie go widzą (widzieli go godzinę przed tym, jak dotarliśmy do Balcerów!) a my nie.... :( Nic to, jutro wracamy... może jutro? Rudy, co Ty na to?

na weekend szykujemy wielkie szukanie. mamy mapki dla tych, którzy jeszcze nie znają okolic Tłuszcza na pamięć ;) niestety oprócz Was to z moich znajomych przyjedzie tylko parę osób a reszta... nie odpisała nic :( a wysłałam maile kilkudziesięciu osobom! :(

Posted

hihihi

Trzymam kciuki. Magda jesteście blisko!

Z Tapinią też tak było/ Telefon- ja wsiadam na rower- pędzę na miejsce. NIC. psa nie ma. Kilka razy w ciągu dnia miałam telefony, że jest tam czy tam:'stoi przy biedronce" " biegnie działkami" "jest w parku" itd itd itd... Dojechałam- "własnie 10 minut temu tu była".

Ale to nie jest wazne. Ważne że żyje, że ktoś go karmi. Ze ludzie reagują. Jeszcze trochę nerwów, wysiłku i znajdziecie go!

Posted

jejku, mam nadzieję...

dzwoniła pani, któa znalazła rudą sunię w Wołominie. pytała czy jesteśmy pewni, ze Rudy to samiec ;)


ah i zaraz pokażę Wam co dziś znaleźliśmy :(:(:(

Posted

No właśnie, bo Wy już macie kolejną bidę na stanie.
Ja prosiłam tych ludzi przez telefon, że jak go zobaczą, żeby złapali i uwiązali.
Mam nadzieję, że tak zrobią, w końcu mogą za to dostać kasę.
EDIT: teraz to już pewnie nikt nie zadzwoni, ale ja i tak siedzę jak na szpilkach i jestem gotowa jechać w środku nocy, byle tylko był.

Posted

zaraz będzie więcej zdjęć. to jest Zuzia... taka jak z piosenki, cała ze szmatek...













biegała sobie poboczem głównej trasy Warszawa-Tłuszcz, w Jasienicy... biegała z dwoma innymi psami - tylko te dwa pozostałe wyglądały lepiej...

Zuzia i jej towarzysze szukali na poboczu jedzenia, jedli jakieś kości... kompani uciekli, Zuzia nie miała siły - popatrzyła na Pawła, zamachała ogonkiem i dała się wziąć na ręce...

jest baaardzo wyziębiona :( ma 36 stopni... jak widać jest masakrycznie chuda, ma jakieś opuchnięcie na przegubie przedniej łapki a z pochwy cieknie jej ropa :(

trafiła pod kroplówkę, dostała jeść i grzeje się teraz w lecznicy na podusiach... trzymajcie kciuki :(

Posted

Noemi1 napisał(a):

Ja prosiłam tych ludzi przez telefon, że jak go zobaczą, żeby złapali i uwiązali.
Mam nadzieję, że tak zrobią, w końcu mogą za to dostać kasę.


zrobią. ta młodsza pani, co go widziała raczej go "złapie"... tak myślę...

Posted

sunia z lasu też w lecznicy :( jest starsza, ale czuje się dobrze. Abra robiła zdjęcia, tylko wiem że miała dziś problemy z internetem i nie mogła mi wysłać... zarówno Zuzi jak i Diarze zrobimy na dniach jakieś wątki/wydarzenia i będziemy prosić o pomoc :(

Posted

Ta noc była zimna :( Rudy pokaż się wreszcie. Będziesz miał cieplutko i jedzenie bedzie na Ciebie czekało.
Daj się złapać.
Liczę, że dziś wreszcie się uda. Dobrze, że ludzie na miejscu już są trochę uwrażliwieni. To zwiększa szanse Rudego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...