mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 zrobiłam wydarzenie Morganowi! nie zapominajmy o nim :( http://www.facebook.com/event.php?eid=188535184558994 Quote
Abrakadabra Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 [quote name='mru']nie, pani ogólnie powiedziała ze tam taka okolica... dziś będziemy działać... trwa sekcja, sunia miała jeszcze jakby przekłute oko... :( zrobiłam FB wydarzenie dla Brandona i Brendy: http://www.facebook.com/event.php?eid=212186922188135 Sorry, że nie mogę dzisiaj pomóc, ale nie mam auta... Mam nadzieję, że uda się namierzyć katów tej malizny.. Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 no ja sie zaraz zbieram. Paweł szuka siatki i jedziemy klecić kojec dla Brandona a potem... do Łazów jadę :( już poprosiłam Isadorę o pomoc... Quote
Noemi1 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 Posłąłąm wam mailem mapy poszukiwań Rudego i muszę spadać. Wrócę wieczorem :( Quote
Isadora7 Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 [quote name='mru']a skatowana wczoraj w Lesznowoli 5kg sunia - nie żyje :( [quote name='mru']no ja sie zaraz zbieram. Paweł szuka siatki i jedziemy klecić kojec dla Brandona a potem... do Łazów jadę :( już poprosiłam Isadorę o pomoc... Masz w mailu pliki i na fejsie linki jak coś to nadawaj na SMS (szukałam wątku ale chyba jeszcze nie ma) Quote
morisowa Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Z poszukiwań Rudego coraz więcej znajd, a jego brak :( Co za okolica paskudna! Choć niestety to pewnie tylko typowa polska wieś :( Nagle się okazuje, że psy na paluchu to mają dobrze - codziennie jedzonko (marne ale jest), nikt nie bije za to głaszczą (choć mało na to czasu), od czasu do czasu spacer (jedne częściej inne sporadycznie), w razie potrzeby leczenie (nie wnikając w szczegóły zagadnienia). A "pańskie psy" dyndają na łańcuchach, bez żarcia, katowane itd itp Aż się radośnie robi :( Quote
mru Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Isadora, dzięki ogromne! morisowa - no, tragedia :( i nie pomóc? przynajmniej tym, którym się da... tylko kurde dla mnie wciaż najważniejsze jest znaleźć Rudziacha :( gdzie on jest? :( Quote
Dada M Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 morisowa napisał(a):Nagle się okazuje, że psy na paluchu to mają dobrze - codziennie jedzonko (marne ale jest), nikt nie bije za to głaszczą (choć mało na to czasu), od czasu do czasu spacer (jedne częściej inne sporadycznie), w razie potrzeby leczenie (nie wnikając w szczegóły zagadnienia) Złapałam się ostatnio na podobnym myśleniu - zobaczyłam kilka innych schronisk, odwiedziłam kilka wsi i przestałam mieć takie ciśnienie, by zabierać za wszelką cenę psy z Palucha. Zdarzyło mi się nawet bronić tego schroniska w dyskusjach, wcześniej nie pomyślałabym, że mi się to zdarzy ;) Czasem, gdy mam okazję przyjrzeć się dokładniej niektórym gościom schroniska, to aż się we mnie gotuje, że któregoś psiaka spotka krzywda w postaci takich opiekunów :-/ Quote
Noemi1 Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 Pozapraszałam gości na FB do wszystkich 3 psiaków, może ktoś się ulituje. Ciągle dumam nad Rudym :( Gdzie go szukać??? Jak go znaleźć??? Czy wczoraj nie było żadnego telefonu w jego sprawie??? Czy ci ludzie nie chcą pomóc, czy go naprawdę nie widzieli??? Przychodzi mi tylko jeden pomysł do głowy (nie wiem czy dobry), żeby dokładnie przeczesać las za Wilczeńcem.... Choć tam wiszą plakaty na drzewach od początku, i sporo grzybiarzy tam chodzi.... Quote
mru Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 ja tez myślę i myślę i złe mi, bo od 2 dni nie byłam w terenie praktycznie :( to kto kiedy może się wybrać w las? :( skoro nikt nie widział Rudego może faktycznie te kasy trzeba dokładnie przeczesać - ubrać się w kalosze i leźć gdzie się da... Quote
Dorota-Rudy Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Słuchajcie rozmawialam ze znajomymi z Rotki i dowiedziałam się że ta Celina-Lucyna z Klębowa ma miec zlikwidowane schronisko.Pewnie dla was to oczywiste ale ja tego nie wiedziałam.Jeśli pies do niej trafia to dostaje kase jeśli jest zagubionym i odnajdzie sie właściciel to nie .To tak na chłopski rozum może jej sie opłaca nie powiedzieć że odłowili Rudego?Z drugiej strony słyszałam ze nie ma teraz umowy ...Co myslicie? Może jechać tam jutro? Mojej znajomej z Rotki za brame już nie wpuszcza. Quote
Dorota-Rudy Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Dzięki za wybudowanie kojca-)-) .Brendon ma się świetnie ,je jak smok tylko ma smuteczki i wyje w nocy.Tęskni za sunia towarzyszką niedoli.. Czekamy na Brende......Jutro podjade do wet po tabletki na odrobaczenie.Ogólnia jest przyjacielski,lubi dzieci,na kota też nie zapolował.Tylko innych chłopaków absolutnie nie toleruje. Quote
Noemi1 Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 To Brandon troszku jak Rudy... Brandon, żyj w zgodzie ze wszystkimi, bo dobry domek musimy Ci szybko znaleźć. Mru ja chyba dopiero w sobotę będę mogła pojechać, choć jak dobrze się zepnę to może w czwartek by mi się udało. Jutro niestety muszę być w pracy i w piątek również, chciałam w czwartek podjechać do schronu, bo zawaliłam niedzielę, ale jak by na czwartek było więcej chętnych to pozmieniam plany. Quote
mru Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Dorota-Rudy napisał(a):Dzięki za wybudowanie kojca-)-) .Brendon ma się świetnie ,je jak smok tylko ma smuteczki i wyje w nocy.Tęskni za sunia towarzyszką niedoli.. Czekamy na Brende......Jutro podjade do wet po tabletki na odrobaczenie.Ogólnia jest przyjacielski,lubi dzieci,na kota też nie zapolował.Tylko innych chłopaków absolutnie nie toleruje. trzyma się na razie? tam niestety żeby to miało sens na lata to trzeba by zrobić cały nowy ten element. to oryginalnie było po bokach do tego pręta spawane a tego się już tak nie da zrobić. u góry i u dołu było spawane normalnie siatka do elementu, ale na dole poszło od wilgoci i ziemi i dlatego pies zrobił dziurę :( ale moze tak się trochę potrzyma? tylko możnaby odrutować, szczególnie mocno na rogach... ja mam te tabletki na odrobaczenie dla niej i dla niego :( zapomniałam zostawić... :( mam na 3 dni dla obojga! Quote
Kinia1984 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Dorota-Rudy napisał(a):Słuchajcie rozmawialam ze znajomymi z Rotki i dowiedziałam się że ta Celina-Lucyna z Klębowa ma miec zlikwidowane schronisko.Pewnie dla was to oczywiste ale ja tego nie wiedziałam.Jeśli pies do niej trafia to dostaje kase jeśli jest zagubionym i odnajdzie sie właściciel to nie .To tak na chłopski rozum może jej sie opłaca nie powiedzieć że odłowili Rudego?Z drugiej strony słyszałam ze nie ma teraz umowy ...Co myslicie? Może jechać tam jutro? Mojej znajomej z Rotki na brame już nie wpuszcza. Dorota jedź śmiało, weź plakaty i daj pracownikom w Klembowie...Klembów juz chyba nie ma z nikim umowy i nie przyjmują psów od gmin...ale jak ktos prywatny im zgłasza psa to tez pomocy nie odmawiaja jesli pies potrzebuje bardzo pomocy. Ja byłam w Klembowie w niedziele ze znajomymi po psa do adopcji rudego nie widzialam ale nie bylam w stodole... Quote
mru Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Wejdziecie? :( Rozsyłajcie proszę... http://www.dogomania.pl/threads/217076-SKATOWANA-SUNIA-szukamy-sprawcy!-gm.-Lecznowola-k-Wwy! Event na FB: http://www.facebook.com/event.php?eid=250866934962299 Quote
inga.mm Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 jeśli robić ulotki to proszę mniej szczegółów i nie czerwono, bo już prawie nie mam toneru czerwonego Quote
Dorota-Rudy Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 TAK SIE ZASTANAWIAM . BRANDON CIĄGLE PŁACZE,JEST OKRĄGŁY A TO NA BOKU TO MOŻE EFEKT JEGO NATURY-ZADZIORY DO INNYCH PSÓW.CZY NIE MYSLICIE ŻE MOŻE ON JEST DOMNY I POSZEDŁ ZA SUKĄ. TAK ANALIZUJE KTOŚ ZŁY NIE DBAŁ BY O NIEGO.JEST OWSZEM OWSZEM TUSZY,NAPEWNO NIE BYŁ NIE DOŻYWIONY.W OGÓLNIE DOBREJ KONDYCJI.MRU co jeszcze wam o nim mówił wet? Czy bierzecie pod uwagę opcja powrotu do właściciela?(oczywiście jak by sie znalazł) myślicie że warto szukać.Znacie się na tym najlepiej . Quote
Dorota-Rudy Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Co do suni -UMRE JESZCZE BARDZIEJ NIENAWIDZĄC LUDZI Quote
Noemi1 Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 inga.mm napisał(a):jeśli robić ulotki to proszę mniej szczegółów i nie czerwono, bo już prawie nie mam toneru czerwonego Ingo posłałam Ci chyba wczoraj nowe ulotki, już całkiem bez czerwonego. Dorotko, nie wszyscy są tacy źli. Quote
mru Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Dorota, my mamy taką politykę. po 1. dom musi szukać psa po 2. musi wykazać udokumentować, ze to faktycznie ich pies po 3. musi wyjaśnić, dlaczego pies zaginął po 4. ktoś musi udać się do takiego domu zobaczyć warunki, w jakich pies żył no i po tym wszystkim można rozważać :eviltong: my raz jeden oddaliśmy tak psa - w okolicy były plakaty i ludzie sami zadzwonili, pokazali zdjęcia, pokryli koszty w lecznicy i nakazaliśmy im jeszcze leczenie dalsze ;) mi się wydaje, ze to pies wiejski wychodzący, polubił sunię i poszedł za daleko i trafił na jolę b ;) Quote
Noemi1 Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 mru, dzięki za wyjaśnienia. To bardzo logiczna polityka. Zastanawiam się tylko czy nie za daleko go wywieźliśmy??? A jeżeli ktoś tak zrobił z naszym Rudym??? Jak wtedy trafić na właściwy trop??? ALe mam rozsterki.... :( :( :( Quote
inga.mm Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Posłałaś Rudego, a ja pytałam o ulotki dla zamordowanej suni Quote
Abrakadabra Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Wiem, ze nie powinnam zadawać tego pytania, bo sama mogłam ruszyć doopę z samochodu,,, ale czy ktoś sprawdzał takie zarośniętę trawą ruiny domu bez okien w pobliżu torów? Naprzeciwko targowiska? I jeszcze takie rudery, przy ul. Łącznej? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.