Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ah Charly, dzwonili z gminy! wiedza i zamieszcza info na stronie! bede patrzyla, czy jest.

jesli nie odbieram numery 604... to dzowncie prosze na ten 790 102 273!

  • Replies 903
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

my z siostra objechalysmy lewą stronę torow w strone wolki K. zostawilysmy plakat w delikatesach i na tablicy info, potem po prawej stronie zostawilysmy plakat w marcpolu, obok kosciola, dalysmy plakaty dzieciom ktore wychodzily z kosciola po probie do komunii, bylysmy tez w sklepie zoo kolo stacji i tam tez pani na drzwiach wywiesila. Podobno jest drugi sklep zoo ale nie moglysmy go znaleźć ,a ktos byl u lokalnych wetow?

Posted

Mru, podziwiam twoje zaangażowanie.
Jedno co mi przychodzi do głowy - to rozmawiajcie jak najwięcej z ludźmi. Plakaty plakatami, często okazuje się że ludzie bardziej się angażują jeśli ktoś ich na chwile zagada, opowie coś, poprosi o zwrócenie uwagi.

Posted

Jestem winna wszystkim wyjaśnienie.W czwartek mój 7 letni syn wracając ze szkoły około 15-tej przechodząc przez bramę wypuścił niechcący Rudego. Niestety nie było mnie w domu i nie miał kto odrazu za nim pobiec(w domu była tylko 84 letnia ciocia z moim 4 letnim chorym synkiem). Kiedy dostałam telefon z informacją co się stało ,odrazu zadzwoniłam do moich sąsiadów którzy [FONT=Calibri] rozpoczęli poszukiwania . Byłam pewna że się odnajdzie bo nie odszedł daleko . Jednak kiedy się okazało że nie mogą go znaleźć powiadomiłam Dorotę. Do domu dotarłam ok. 21.30 i również go szukałam. Dziś od 6,30 rano szukałam go w rowach w kierunku Wilczeńca oraz na cmentarzu i jego okolicach. Sprawdziłam rowy na odcinku Wilczeniec- Tłuszcz. Mówiłam grzybiarzom że go szukamy ,byłam w gminie, dzwoniłam do schroniska ,rozwiesiłam plakaty w sklepach na stacji kolejowej i na stacji gazowej po prostu wszędzie gdzie się dało. Jeśli macie jakieś pomysły to piszcie, dzwońcie. BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJE ZA POMOC W POSZUKIWANIACH ,WSPANIALI Z WAS LUDZIE-).Tylko wybaczyć sobie nie mogę że tak się stało. Obiecałam Rudemu że będę się nim tak zajmować jak bym chciała żyby się mną zajmowano. Zawiodłam-Przepraszam[/FONT]

Posted

[quote name='Dorota-Rudy']Jestem winna wszystkim wyjaśnienie.W czwartek mój 7 letni syn wracając ze szkoły około 15-tej przechodząc przez bramę wypuścił niechcący Rudego. Niestety nie było mnie w domu i nie miał kto odrazu za nim pobiec(w domu była tylko 84 letnia ciocia z moim 4 letnim chorym synkiem). Kiedy dostałam telefon z informacją co się stało ,odrazu zadzwoniłam do moich sąsiadów którzy [FONT=Calibri] rozpoczęli poszukiwania . Byłam pewna że się odnajdzie bo nie odszedł daleko . Jednak kiedy się okazało że nie mogą go znaleźć powiadomiłam Dorotę. Do domu dotarłam ok. 21.30 i również go szukałam. Dziś od 6,30 rano szukałam go w rowach w kierunku Wilczeńca oraz na cmentarzu i jego okolicach. Sprawdziłam rowy na odcinku Wilczeniec- Tłuszcz. Mówiłam grzybiarzom że go szukamy ,byłam w gminie, dzwoniłam do schroniska ,rozwiesiłam plakaty w sklepach na stacji kolejowej i na stacji gazowej po prostu wszędzie gdzie się dało. Jeśli macie jakieś pomysły to piszcie, dzwońcie. BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJE ZA POMOC W POSZUKIWANIACH ,WSPANIALI Z WAS LUDZIE-).Tylko wybaczyć sobie nie mogę że tak się stało. Obiecałam Rudemu że będę się nim tak zajmować jak bym chciała żyby się mną zajmowano. Zawiodłam-Przepraszam[/FONT]

Trzeba go szukać szukać i szukać. Nie ma co się winić. To duży psiak i jeśli wystarczająca liczba osób będzie go wytrwale każego dnia szukać -znajdziecie go. Na pewno. Tylko jest coraz zimniej i czasu coraz mniej:(

KWL dobrze też radzi. Rozmowy z ludzmi z każdym napotkanym na drodze są na wagę złota. Plakaty ok., ale najważniejsze jest nagabywanie ludzi i wręczanie im plakatów do ręki.

Posted

Rozmowy, dokładnie to bardzo ważne. Mogę tez zrobić ten plakat w formacie A6 (4 uzytki na A40 tak kiedyś zrobilismy przy poszukiwaniu sunii na Woli. Chyba nie było przechodnia, kierowcuy który by nie dostał uloteczki czy nie miał jej podanej przez okno.

Posted

Isadora zrób jeśli możesz! będę jechać tam za kilka godzin, wydrukuję po drodze!

nadleśnictwo - o tym samym pomyślałam jeżdżąc wczoraj w nocy po lesie... leśniczy? a może jest koło łowieckie? myśliwi strzelają do psów, może gdyby wiedzieli o Rudym...

myślałam w ogóle żeby przeczesać lasy. W lesie zawsze co by nie mówić - cieplej niż w polu.

jak myślę o nim - skóra na kościach - idącym gdzieś samopas to aż mną trzęsie :(

Dorota, póki intensywnie szukamy jest nadzieja - większość psów jeśli ktoś ich naprawdę szuka - znajduje się... dlatego nie możemy się poddać. byle nie było dla niego za późno :( jest tak zimno i coraz zimniej...

na razie nie było ani jednego telefonu a cały Tłuszcz jest obklejony plakatami. Może nie był w Tłuszczu? może faktycznie poszedł w kierunku pól i lasów, za Wilczeniec lub na Dzięcioły? trzeba sprawdzić wszystkie możliwości.

w Tłuszczu wieczorem mało ludzi na ulicach, to i pogadać trudno :( ale pytamy nawet drechów. Nie spotkaliśmy się ze złą reakcją. W dzień pytamy kogo popadnie i wciskamy plakaty - ludzie są nawet mili i zainteresowani. Ale Rudego nie widzieli :( wiem, że Dorota chodzi po sklepach i zagaduje do ludzi. Myślę, że fakt, że szukamy Rudego jest już w Tłuszczu dość zauważalny...

Posted

myślę, ze internet jest bardzo ważny, tym bardziej dzięki za Waszą pracę. myślę sobie, że jakby ktoś z nas jechał przez Tłuszcz tego 13.10 około 15-16 w dzień i zobaczył takie "cudo" na ulicy - dałby po hamulcach i zawinąłby psa. to nie musiałby być nikt z Tłuszcza, to mógłby być ktoś z Warszawy, Radzymina, Wyszkowa... nie wiem. zewsząd :/ życzę Rudemu napotkania takiego wariata z całego serca :(

wiem, ze wczoraj wieczorem w Tłuszczu była Noemi. dziś rano Abra jedzie - dzięki! my dotrzemy po południu...

Posted

Kochane dziewczyny (i chłopaki) trzymam za Was kciuki.

Mała Tapinia z TG przekoczowała kilka dni w chlewiku u rolnika. Nie pomagał jej, ale nie wygonił. Może Rudy gdzieś leży w sianie...taką mam nadzieję

Posted

właśnie, jak sie przybłąka do chłopa to chłop nic nie zrobi - nie pofatyguje sie do weta zeby choćby uśpić sadze tylko będzie dokarmiał może nawet ;) tak by u mnie na wsi było raczej...

nic, ja ruszam do swoich innych psów wozić piach a potem do Rudego. znajdziemy Cię mały, pomoc jest blisko.

Posted

Ja ruszam po 11:00. Z Bielan, jeżeli jest ktoś chętny mogę zabrać po drodze.
Isadora dzięki za plakat, bo w tym ferworze walki zapomniałam podziękować :) Wydrukowałam niestety tylko w wersji czarno-białej, bo już było za późno na kolorowe ksero :(
Mnie się wydaje (po tym jak rozklejałyśmy platy na słupach przy drodze) że ważne jest, żeby z daleka było widać, że zaginął Rudy i że jest nagroda.
Jak ktoś się na to połasi to podejdzie bliżej i doczyta resztę. No i może jeszcze wołami telefony, żeby można było spisać bez wysiadania z samochodu.
Zaraz jeszcze sobie zrobię ulotki.

Posted

Jest pierwsza wiadomość, że widziano Rudego wczoraj. Po południu był widziany w KURACH za Dzięciołem. Wreszcie mamy jakiś trop.
A ja zrobiłam Rudemy nowy plakat, walcy po oczach i ulotki.
Nie mam jak tego zamieścić inaczej w necie więc wrzuciłam na FB.
Plakat:http://www.facebook.com/media/set/?set=a.190079401068272.49111.100001986392118&type=3&saved#!/photo.php?fbid=190079624401583&set=a.190079401068272.49111.100001986392118&type=3&theater
Ulotka:http://www.facebook.com/media/set/?set=a.190079401068272.49111.100001986392118&type=3&saved#!/photo.php?fbid=190079467734932&set=a.190079401068272.49111.100001986392118&type=3&theater

Jeżeli możecie rozpowszechniajcie, a ja lecę dalej szukać Rudego.
Nie będzie mnie już pod netem.
Trzymajcie kciuki, musi się dzis znaleźć!!!!!

Posted

tak, jest trop! Rudy był widziany wczoraj PRZED WIECZOREM! czyli żył wtedy, poszedł dalej, szukamy wiec dalej - POŁUDNIOWY WSCHÓD od Tłuszcza! za wsiami Dziecioły, Kury! Rudy poszedł DALEJ!

Dorota i Abra w terenie pytaja ludzi. ja siedze jak na szpilkach, sama niedlugo jade....

Posted

ja wczoraj bylam w tych Kurach, ale tam jest wiecej lasu niz domów. dojechalam do ronda, pochodzilam po tych łąkach i wrocilam, za rondem nie byłam. trzymam kciuki! dzisiaj bylam caly dzień w szkole i nie poglam podjechac

Posted

Kury, Łysobyki, Pawłów, Grabów, Ołdaki, Balcery, Chrzęsne - objechane...

wiem ze Noemi i Abra odwaliły dziś kawał dober roboty na tych wisach.

my zajechaliśmy nawet do Sulejowa...

nie wiem, już Abra Noemi co robić? jechać dalej?

tam są takie miejscowości jeszcze: Jaźwie, Rudniki, Grabszczyzna, Krawcowizna, Białki... no i to Miąse co jest po drodze do Tłuszcza jadąc z Wołomina... Stasinów, Franciszków...

ktoś nam napisał, ze Rudego widziano w czwartek w Postoliskach - kto to pisał? czy może coś więcej powiedzieć o tej informacji? :( bo kurde w czwartek Rudy uciekł był widziany w piątek w Kurach - czy to możliwe, że w czwartek był już w Postoliskach? to z zupełnie innej strony :(

ludzie, jak się pytamy czy nie widzieli psa, przerywają i mówią jedno: tu jest mnóstwo psów... :( trzeba im dokładnie opisać:
rudy, trochę ponad kolano, BARDZO chudy (tzw. szkielet), MA CIĘTY OGON! - to dość charakterystyczne!
wiecie, dla nich stary pies to dziwne stwierdzenie. ze bardzo stary ślepy i głuchy to w ogóle nie ma czegoś takiego...
trzeba mówić rudy, chudy bardzo, brak ogona lub ogon krótki...

dobra, nie dajemy się. był ślad. koś widział Rudego. jest nagroda, ludzie wiedzą we wsiach, ze szukamy...

Posted

Niczego odkrywczego nie napiszę, ale muszę dać upust emocjom po dzisiejszym dniu...
Penetracja zakamarków polskiej wsi przy okazji poszukiwań Rudego.... przyprawiła mnie o ból głowy.
Niby człowiek wie jak to jest na wsiach, jak traktuje się zwierzęta... Czego nie zobaczy "gdzieś w ferworze" pośpiechu, to wyczyta na dogo...
A i tak jeździłyśmy po w miarę cywilizowanym obszarze...
0,5 m łańcucha to norma. Niezależnie od wielkości i okrywy psa.
A za budę służy wszystko. Kawał deski, albo jakiś ..kamień. Grunt, żeby szczekał i odstraszał potencjalnych złodziei (?)..

Mru, nie wiem, czy Rudy jest typem, który oddalłby się od ludzi.
Plakatów jest na tyle dużo, że spora część osób, z którymi rozmawiałyśmy wiedziała o poszukiwaniach.
Ludzie mówili nam, że czytali o tym na plakatach, rozwieszonych w najbardziej newralgicznych miejscach wsi - np. pod sklepem.
Problem w tym, że nawet jak wiedzą i czytali, to niekoniecznie musieli zerwać nr telefonu i o tym powiadomić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...