Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A powiem Wam jeszcze, że później przyjechała mama i otwierając bramę wpuściła go na ogród i się bawili przez 10 minut. Futruś się cieszył z takiego "urozmaicenia", a Azja jak zawsze zjeżona:angryy: . No nic, musieliśmy ją zamknąć żeby Futra się nacieszyła towarzyszem przez chwilkę. Ale i tak musieliśmy go później jakoś wypchać poza bramkę, bo by jeszcze przyszedł właściciel i byłoby na nas:shake: .

Posted

Guffi napisał(a):
Dlaczego napisałaś swój post 2 razy? To coś z Dogo:shake: ?

Ja napisałam go raz :crazyeye: I Twoja historia mi się nie wyświetlała wcześniej :shake:

Ale jesli juz udało mi się ją przeczytać - cóż ludzie mają różne priorytety... A może ten facet rzeczywiście nie mógł po psa wcześniej przyjechać..??

Posted

[quote name='ANKA_89']bosskie!:loveu:

niczym prosto z kalendarza:)

P.S. dziękujemy za odwiedzinki:)
Witaj! Miło, ze wpadłaś, ja u Ciebie(jak we wszystkich galeriach, które raz odwiedziłam) będe stałym bywalcem:multi: .

[quote name=':: FiGa ::']Ja napisałam go raz :crazyeye: I Twoja historia mi się nie wyświetlała wcześniej :shake:

Ale jesli juz udało mi się ją przeczytać - cóż ludzie mają różne priorytety... A może ten facet rzeczywiście nie mógł po psa wcześniej przyjechać..??
To ja już nie wiem. Mimo tych prac nadal problemy z Dogo.
Co do faceta, to jakoś sobie tego nie wyobrażam. On nawet nie chciał numeru telefonu do tych ludzi u których przebywał pies. I jeszcze z takim spokojem powiedział, po prostu nic, ze przyjedzie jutro i tyle. Qrde, no to ja bym od razu wsiadła w auto(oczywiście w przenośni-Mama za kierownicą:evil_lol: ) i za chwilę byłabym po psa. W dodatku, ze ten pan mieszka 5 minut jazdy do nas. Dla mnie to jest niewytłumaczalne:shake::angryy:.

Posted

Gdyby mi zaginęła Figowa i musiałabym po nią pojechac jakieś duże odległości to z góry wiem że mój tato nie wsiadłby zaraz w samochod i by nie pojechał :shake: ALe że nie chciał nr-ów..?? :roll: Dziwny jakiś , jakby mu na tym psie w ogóle nie zależało :shake:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Gdyby mi zaginęła Figowa i musiałabym po nią pojechac jakieś duże odległości to z góry wiem że mój tato nie wsiadłby zaraz w samochod i by nie pojechał :shake: ALe że nie chciał nr-ów..?? :roll: Dziwny jakiś , jakby mu na tym psie w ogóle nie zależało :shake:

I właśnie w tym cały problem. Ale moja Mama/Tata pojechaliby od razu. Ja nie wiem, ten piesek musi mieć straszliwie źlee i do tego pewnie co chwila jakieś polowania(bo to myśliwy:angryy:) i siędziwią potem, ze jest tyle psów w schroniskach:angryy: .

Posted

Heloł :)
Wpadłam na chwilkę i lecę dalej, bo mam duuuuużo nadrabiania.
Widziałam foty Berniego, czytałam opowiadanie o gończym i tak trafienie, że się wogóle włąsciciel znalazł. A można wiedzieć z jakiej miejscowości ten piesek jest, bo jakoś nie doczytałam.

Posted

Fakt myśliwi nie koniecznie traktują psy jako członków rodziny ,ale wielu uwielbia psy.I nie widze nic złego w polowaniach.Jeżeli polują myśliwi z kół łowieckich.Którzy no ta bene uśmiercają swoją własność.Gdyż hodują np.kuropatwy w wolierach.A pies GP czy inny myśliwski pies jak sama nazwa wskazuje jest psem do polowania.Tak jak dla husky żywiołem jest śnieg i ciągnięcie .Tak dla Ogarów/wyżłów polowanie to pełnia szczescia.
ALE bedzie zaraz lincz.:D
Ale fakt faktem facet mógłby szybciej ruszyć dupke po pieska.

Posted

[quote name='bonita']Heloł :)
Wpadłam na chwilkę i lecę dalej, bo mam duuuuużo nadrabiania.
Widziałam foty Berniego, czytałam opowiadanie o gończym i tak trafienie, że się wogóle włąsciciel znalazł. A można wiedzieć z jakiej miejscowości ten piesek jest, bo jakoś nie doczytałam.
Z Wapienicy, tam jest podobno leśniczówka:roll: .

Posted

olekg18 napisał(a):
Fakt myśliwi nie koniecznie traktują psy jako członków rodziny ,ale wielu uwielbia psy.I nie widze nic złego w polowaniach.Jeżeli polują myśliwi z kół łowieckich.Którzy no ta bene uśmiercają swoją własność.Gdyż hodują np.kuropatwy w wolierach.A pies GP czy inny myśliwski pies jak sama nazwa wskazuje jest psem do polowania.Tak jak dla husky żywiołem jest śnieg i ciągnięcie .Tak dla Ogarów/wyżłów polowanie to pełnia szczescia.
ALE bedzie zaraz lincz.:D
Ale fakt faktem facet mógłby szybciej ruszyć dupke po pieska.

Dokładnie, pies jest do tego stworzony(ta rasa), aby chodzić na polowania, ALE chyba to nie powód, aby właściciel go zaniedbywał. Ja od razu pejechałabym po pieska i nie pozwoliłabym, aby siedział CAŁĄ DOBĘ u obcych ludzi. Jutro spróbuję się dowiedzieć, jak sprawa się zakończyła.

Posted

olekg18 napisał(a):
Fakt myśliwi nie koniecznie traktują psy jako członków rodziny ,ale wielu uwielbia psy.I nie widze nic złego w polowaniach.Jeżeli polują myśliwi z kół łowieckich.Którzy no ta bene uśmiercają swoją własność.Gdyż hodują np.kuropatwy w wolierach.A pies GP czy inny myśliwski pies jak sama nazwa wskazuje jest psem do polowania.Tak jak dla husky żywiołem jest śnieg i ciągnięcie .Tak dla Ogarów/wyżłów polowanie to pełnia szczescia.
ALE bedzie zaraz lincz.:D
Ale fakt faktem facet mógłby szybciej ruszyć dupke po pieska.


E Oleg zaraz lincz. Ja mam takie samo zdanie jak Ty. Po to wyhodowano te rasy :)
Mam wujka, który jest myśliwym i może trudno w to uwierzyć, ale on bardzo kocha swoje psy. Śpią na kanapach kiedy wracają z lasu, są szczęśliwe i zadowolone z życia a polowania to ich największa radość. Ja zdaję sobie sprawę z konieczności odstrzału zwierzyny ale tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne a nie za grubą kasę..
A ten facet o którym napisała Karolina jest jakiś porąbany z lekka. Ja bym po swojego psa jechała w środku nocy.

Posted

Mój dziadek był myśliwym. Ale mimo relacji rodzinnych nigdy nie będę popierać tego, co oni robią. Natura potrafi sobie sama wszystko poukładać i nie trzeba jej "dopieszczać". Mimo, ze oni dożywiają te zwierzęta, a zabijają te, których jest nadmiar. Po prostu nie popieram tego i nigdy nie będę. Jedno-rasa została do tego stworzona, a psa nie pozbawi się instynktu, ani nie zmieni temperamentu.

Posted

dorzucę swoje 3 grosze:oops: . Myśliwi lubią psy ale większość chyba nie traktują ich zbyt emocjonalnie-raczej jak narzędzie pracy/rozrywki. Jak pójdzie to pójdzie, jak chory/stary to odstrzał. Z pewnością są wyjątki. Ale ogólnie tak jest. Nie wiem czy to dobrze czy źle -chyba niezbyt dobrze dla psów, ale czy są nieszczęśliwe - nie wiem - ale nieźle im się żyje-przynajmniej dopóki są przydatne.
Regularnie trafiają do azylu wyżły z polowań które poszły sobie. Znajomy myśliwy powiedział mi że wyżły są super ale mają wadę-często zdarzają się takie które się boją strzałów, idą w las i nie wracają. Oni ich specjalnie też nie szukają. Potem psy dziczeją albo lądują w schronach.



Acha uwaga na psy na polach, łąkach i lasach-jest sezon ochronny!!!!!

Posted

[quote name='Samturia']ja znam ludzi którzy mieli pięknego wyżła nieimeckiego, okazało sie, że nie nadaje się na polowania i już mieszka przy budzie :(
Dlaczego ??

Posted

hej :)
buzi, buzi i jeszcze raz buzziii :buzi:
fakt ludzie sa malpami, podli,beznadziejni i w ogole ale naszczescie sa jeszcze normalni ktorzy ratuja i pomagaja futrzakom:loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...