asia-s Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 koelka napisał(a):Anula, nie ma sprawy z Twoja deklaracją, pisałaś od początku, że deklarujesz, jeśli psiak pójdzie do Ciebie. Asia-s - bardzo dziękuję:) Rozmawiałam dziś z Panem i on pokryje koszty kastracji oraz transportu do Wrocławia, a z Wrocławia odbierze go sam:) Jeśli byś chciała, to możemy za Twoją deklarację kupić Dredzikowi smycz i obrożę, bo w schronisku z tym marnie, a na drogę będzie potrzebował. Ja zapłacę za zabranie go ze schroniska - 25 zł. Dredzik kastrowany będzie w środę u nas, a dziś ma się odbyć wizyta przedadopcyjna w Sosnowcu - trzymajmy kciuki, żeby wszystko było ok, chociaż z rozmów telefonicznych wydaje się wszystko super. Jeśli ktoś miałby jakiś pomysł transportu do Wrocławia, bo na razie kombinuję, jak znaleźć auto i chętnego;) Koelko Kochana, daj szybciutko Twoj adres na pw, przesle jutro z rana priorytetem smyczke i obroze dla Dredzia i na srode najdalej czwartek na pewno bedzie u Ciebie, u mnie takowych dostatek :-) wiec na pewno odpowiedni rozmiar znajde, napisz mniej wiecej jakiej dlugosci obroza, a pieniazki i tak nie przepadna - przekaze sie na inna bidulke, beda w zapasie ewentualnie Quote
Anula Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Zastanawiam się jak tu pomóc z tym transportem,może by ktoś podrzucił Dredzika do Polkowic a ja dalej do Wrocka tylko czy to ma jakiś sens. Quote
Kajusza Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Anula napisał(a):Zastanawiam się jak tu pomóc z tym transportem,może by ktoś podrzucił Dredzika do Polkowic a ja dalej do Wrocka tylko czy to ma jakiś sens. Anula - to byłoby idealne rozwiązanie! Polkowice to po drodze do Wrocławia - jadąć od nas. Dziś z Koelką zastanawiałyśmy się, że chyba Koelka podejdzie do psiego fryzjera zapytać czy za darmo wykąpią i trochę ogarną Dredzika ..... jeżeli potem będzie mógł w schronisku być w klatce kennelowej w ogrzewanym pomieszczeniu np. w kuchni, do czas aż pójdzie do szpitalika. Bo potem - już po kastracji, to trzeba będzie odczekać ze 14 dni aż mu ściągną szwy, z kąpielą ............... a zapach Dredzika jest poprostu odrzucający :-( Zobaczymy czy fryzjerki się zgodzą. Quote
koelka Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Jestem po rozmowie z Ewą, która przeprowadzała dziś wizytę poadopcyjną u Państwa i..... jest na TAK, Dredzik może jechać do swoich ludzi:):):) Pojawił się tylko problem z kosztami, Państwo jednak nie podołają finansowo i nie mogą sfinansować transportu Dredzika do Wrocławia, więc mamy problem z pieniędzmi. Anula, z Twojej propozycji dojazdu do Polkowic chętnie bym skorzystała, bo to trochę bliżej, a Ty jeśli miałabyś możliwość dowieźć go dalej do Wrocławia to byłoby super. Tylko brakuje nam trochę pieniędzy na transport. Asiu, dziękuję bardzo za smyczkę i obroże:) dł. ok. 40 cm. A czy Twoją deklarację 50 zł można do transportu doliczyć? Ja mogę trochę dołożyć, myślę, że łącznie 100 zł (25 zł zapłacę w schronisku i resztę na benzynę). No i chyba wykąpać Dredzika trzeba, bo strasznie cuchnie, więc jutro zadzwonię do fryzjera i spytam czy to zrobią za darmo, bo dziś się nie dodzwoniłam. Quote
Kajusza Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Ela - szczerze to ja już się pogubiłam ;-) Może zrób rozliczenie ile potrzeba kasy i ile juz jest .... MOżemy zrobić bazarek żeby kase zebrać, ale ktoś musiałby założyć :-( Quote
iwcia93 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 a może uda się przed kastracją go wykąpać ? albo poprosić weta co by troszkę Dredzika opędzlował maszynką, zwłaszcza na pyszczu, jak Dredzik będzie pod narkozą to będzie to prostsze niż w salonie.. co o tym myślicie ? Quote
Anula Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Teraz rozmawiając z TZ okazało się,że TZ potrzebuje samochód na sobotę i niedzielę,a więc nici z transportu.W takim układzie chociaż dołożę 50zł na transport do Wrocławia.Kurcze wszystko jakoś jest pod górkę. Quote
Kajusza Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 tak własnie planowałyśmy - żeby przed zabiegiem go wykąpać, bo po, to ze dwa tygodnie trzeba odczekać, do ściągnięcia szwów. Ja myśle, że te dziewczyny się zgodzą ..... Karlosa zgodziły się wykąpać bez problemów :-) edit: Ela odblokuj skrzynkę ;-) Quote
koelka Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Anula, bardzo dziękuję za deklarację na transport:) Z autem trudno, tak bywa. Mamy w tej chwili: 50 zł od Anuli, 50 zł od asia-s (jeśli potwierdzi, bo wysyła już nam smyczkę i obrożę), ja dołożę i w sumie będzie na transport:) Kajusza, mam tylko prośbę, jak pracujesz w sobotę? Bo jak wyjadę w sobotę z Dredzikiem, to pewno z 10 godz. to zajmie, a moje psiaki będą same w domku:( Wyprowadziłabyś je? Quote
Kajusza Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Pewnie Ela, tylko ja mam jakieś seminarium z agility (myślałam, że to w następny weekend) to mogę jakoś popołudniu, ustale w jakich to godzinach będzie, ale napewno psy będą wyprowadzone :-) Quote
koelka Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Kajusza napisał(a):Pewnie Ela, tylko ja mam jakieś seminarium z agility (myślałam, że to w następny weekend) to mogę jakoś popołudniu, ustale w jakich to godzinach będzie, ale napewno psy będą wyprowadzone :-) Dzięki, może być po południu, byle nie siedziały biedne cały dzień w domu:( Quote
Aldona z Sosnowca Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Witam. Dostałam maila z prośba o sprawdzenie domu,dopiereo przed chwilą go przeczytałam,przepraszam..:oops: Widzę,że Ewa była szybsza,już zdążyła przeprowadzić wizytę.:multi: Polecam się na przyszłość;) Będę mieć kudłacza " na oku",bo ja ulicą Kościelną przechodzę 2 x dziennie,o różnych porach... Przy tej ulicy jest mały gabinet wet,dwie ulice dalej jest kolejny,którego właścicielką jest nowa pani wet w sosnowieckim schronisku,tak więc pies powinien mieć w razie czego zapewnioną opiekę wet. Parku co prawda w pobliżu nie ma,jest skwer,owszem,trochę dalej kolejny,jest też stosunkowo niedaleko takie super miejsce nad wodą.Miejsca do spacerów u nas nie brak,a ul.Kościelna jest w dość ciekawej lokalizacji-wszędzie blisko ;-) Może nawet ja tych ludzi znam z widzenia?? Quote
asia-s Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 koelka napisał(a):Anula, bardzo dziękuję za deklarację na transport:) Z autem trudno, tak bywa. Mamy w tej chwili: 50 zł od Anuli, 50 zł od asia-s (jeśli potwierdzi, bo wysyła już nam smyczkę i obrożę), ja dołożę i w sumie będzie na transport:) Kajusza, mam tylko prośbę, jak pracujesz w sobotę? Bo jak wyjadę w sobotę z Dredzikiem, to pewno z 10 godz. to zajmie, a moje psiaki będą same w domku:( Wyprowadziłabyś je? Potwierdzam na transport 50 zl, Koelko a czy Panstwo sfinansuja jego kastracje w schronisku? EDIT: Koelko przeslij na pw dane do wplaty Quote
Nadziejka Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 :ylsuper::bye:Witajcie cioteczki , koeluniu - ogromnie milo bylo z toba rozmawiac :loveu:, przepraszam serdecznie , ze tak dlugo gadalam :oops:ciotenki drogie , poprosilam panstwa aby sie zalogowali kiedys na dogo, wtedy bede mogli co jakis czas zdjateczko wstawic Dredziunia , napisac jak sie miewa, ja tez ze swej strony obiecuje wizytki poadopcyjne , widze ze jest i ciocia Aldonka, panciostwo nie zmieni imienia niunieczka:multi:to imie bardzo im sie podoba , ludzie mlodzi , narazie bez dzieciaczkow, chetnie pojada do Wroclawia po psie serce , najlepiej wlsnie w wolne dni , jak sobota czy niedziela, Dredziunio sam sobie wybierze miejsce , gdzie bedzie mial legowisko swoje, pancia miala kiedys boksinke , 12 lat , wie ze trzeba do weta , ze nie mozna spuszczac z oczu niunia po przejsciach , ja zycze sercem aby mial cudne nowe zycie :iloveyou::loveu:trzymam kckiuki za cala akcje dzieczyny i jestem na tak :thumbs::thumbs:za zdrowenko Dradzikow slicznosci mocno sciskam, zrobie bazarus maly , na koszty dojazdu do Wrockaniechaj sie uda! Dziewczyny kochane - jak moglybyscie do kapieli Dredzikowej , troszenke polac olejku herbacianego , moze akurat ktoras ciocia ma - dla zdroweczka skory i dla zapachu. Quote
Anula Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Pieniążki zostały przelane na transport Dredzika.Tak chciałam poznać Dredzika i pomóc no ale nie udało się,jednak najważniejsze w tym wszystkim jest to,że Dredzik będzie miał swój domek i nikt go już nie porzuci.Trzymam zaciśnięte kciuki za udaną adopcję. Quote
asia-s Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Smycz i obroze wyslalam dzisiaj poleconym, priorytetem, mam nadzieje ze poczta nie zawali i do czwartku bedzie Quote
koelka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Dredzik dziś był u fryzjera wykąpać się i okazało się, że nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych:( Warczał i nie dał sobie obciąć Dredów przy pyszczku i na brzuchu. Ale może to ze stresu, mam nadzieję, że jak nabierze zaufania do nowych ludzi to nie będzie z tym problemów. Nie mam zdjęcia z wizyty u fryzjera, bo poprosiłam koleżankę sundayrose, aby z nim pojechała, bo ja nie zdążyłam. Wygląda trochę lepiej, jest pachnący i wyczesany;) Szkoda, że nie miałyśmy olejku herbacianego. Aldona - bardzo dziękuję za odzew na wątku i pomoc w "doglądaniu psiaka", Tobie Ewo za wizytę przedadopcyjną i bazarek dla Dredzika, Anulko Tobie za dobre rady, chęć dania Dredzikowi BDT i pieniążki na transport - doszły, dziękuję, Tobie Asiu też za deklarację na transport - zaraz wyślę pw z nr konta, dziękuję też za smyczkę i obrożę (też mam nadzieję, że dojdzie) i wszystkim, którzy pomogli Dredzikowi. Wyjazd z Dredzikiem do Wrocławia planuję na sobotę. Trzymajmy kciuki, żeby wszystko było dobrze. Jutro Dredzik będzie kastrowany (Państwo finansują zabieg) i zadeklarowali się zalogować na dogo i pisać, co u Dredzika słychać. Quote
Kajusza Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 czyli szykuje się "happy end" dla kudłaczka :-) a tak się Ela martwiłaś o niego ;-) Quote
iwcia93 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 koelka napisał(a):Warczał i nie dał sobie obciąć Dredów przy pyszczku i na brzuchu. To fajnie że już jest czyściutki :) a udało się za darmoszkę ? bo ja teraz też mam wstępną rozmowę co do jednego z naszych psiaków a to też kudłacz i by się strzyzonko przydało, a jak nie to my same go opędzlimy, w końcu w schronie maszynka jest :evil_lol: A co do Dredzika to może faktycznie niech go wet przystrzyże pod narkozą ? Przynajmniej będzie pewność że nie ugryzie ;) Quote
koelka Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 iwcia93 napisał(a):To fajnie że już jest czyściutki :) a udało się za darmoszkę ? bo ja teraz też mam wstępną rozmowę co do jednego z naszych psiaków a to też kudłacz i by się strzyzonko przydało, a jak nie to my same go opędzlimy, w końcu w schronie maszynka jest :evil_lol: A co do Dredzika to może faktycznie niech go wet przystrzyże pod narkozą ? Przynajmniej będzie pewność że nie ugryzie ;) Udało się za darmoszkę wykąpać Dredzika;) Spróbuję rano zadzwonić i powiedzieć, że może pod narkozą coś udało by mu się powycinać, zwłaszcza te dredy przy pyszczku, w które powchodziła słowa. Quote
Anula Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Te dredy przy pyszczku może można wyczesać i grzyweczkę przydało by się skrócić bo oczek nawet nie widać, a Dredzik nie widzi świata. Quote
Kajusza Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Anula napisał(a):Te dredy przy pyszczku może można wyczesać i grzyweczkę przydało by się skrócić bo oczek nawet nie widać, a Dredzik nie widzi świata. teoretycznie TAK, ale w wersji Dredzikowej ... to nie takie proste ;-) Jak z Koelką rozmawiałam, to STWIERDZIŁYŚMY, że własnie najlepiej by było jakby go mocno wygolić pod narkozą, a wtedy jak włosy będą odrastać to nowi opiekunowie pomału, szczotkując go po trochu przyzwyczają Dreda do zabiegów .... bo takie kołtuny to trudno bezboleśnie rozplątać :-( Quote
sundayrose Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Dredzik po zabiegu naprawdę lepiej wygląda i na szczęście lepiej pachnie :evil_lol: Nie wzięłam aparatu niestety :shake: Ale kudełki miękciejsze w dotyku od razu i taki puszysty się zrobił po kąpieli - to będzie kudłaty pzystojniacha, jak będzie w domku mieszkał... Szkoda, że nie dal sobie koło mordki wyciąć sklejonych włosków, no ale, wszystko po kolei :) Siedzi teraz w ciepłym pomieszczeniu. Musi chłopak jeszcze kilka dni wytrzymać w schronie, a potem w podróż po nowe życie! :) EDIT: no i fakt, jego sierść na bank będzie lepiej wyglądać, jak się go opędzluje na krótko i włoski będą odrastać pielęgnowane na bieżąco przez rodzinkę... no i może polubi zabiegi upiększające :) Quote
Anula Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Cioteczki jeżeli chcecie Dredzika golić to uzgodnijcie to z Państwem,czy wyrażają zgodę,ponieważ przyszli adoptujący widzieli fotki Dredzika z długim włosem i na bank będą zaskoczeni jego fryzurą.Spotkałam się przy adopcji z takim stwierdzeniem,na fotkach wyglądał,wyglądała inaczej na zdjęciach, albo byśmy sami go mogli obciąć.Dlatego zwracam na to uwagę. W tej chwili już nie sprzyja pogoda aby obcinać psa z długą sierścią.Pies przyzwyczajony do grubej okrywy może się przeziębić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.