Jump to content
Dogomania

Dredzik - znaleziona skołtuniona kulka już w nowym domu!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 206
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki, może się spodoba. W schronisku nie ma już funduszy na kastrację, trzeba by samemu zebrać na to fundusze, chyba że przyszły właściciel by się zadeklarował.

Posted

Anula proponuje BDT dla Dredzika, ale ma jednego psiaka, a Dredzik ponoć nie zgadza się z innymi. Na spacerach jest ok, ale przy przepełnionym schronisku sam zajmuje cały boks, więc chyba sie nie zgadza z innymi. Może warto zaryzykować u Anuli, może jakoś się dogadają, ale jeśli nie, to powrót do schronu:( I potrzebne byłyby pieniądze na kastrację - u nas to koszt ok. 180 zł.

Posted

koelka napisał(a):
Anula proponuje BDT dla Dredzika, ale ma jednego psiaka, a Dredzik ponoć nie zgadza się z innymi. Na spacerach jest ok, ale przy przepełnionym schronisku sam zajmuje cały boks, więc chyba sie nie zgadza z innymi. Może warto zaryzykować u Anuli, może jakoś się dogadają, ale jeśli nie, to powrót do schronu:( I potrzebne byłyby pieniądze na kastrację - u nas to koszt ok. 180 zł.

Tak mam pekinka samca,miałam pięć tymczasowiczków,trzy samce i dwie sunie,pieski ze schronisk.To co zauważyłam mój rezydent bardziej zaprzyjaźnia się z suczkami ale to normalka,natomiast samców toleruje i nigdy nie było jakiś spięć.To tak z mojej strony.Nie wiem jak Dredzik zapatruje się na samce bo to przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę.Może w Schronisku jest możliwość jak najdokładniej sprawdzenia Dredzika tylko z jakimiś łagodnymi samcami i wtedy można podjąć na 100% decyzję bo rzeczywiście by było niezręcznie odwozić Dredzika do schronu po wielkim zaangażowaniu aby go wyrwać ze schronu.Proszę przemyśleć to co napisałam,jeżeli Dredzik by miał przyjechać do mnie to pokryję koszta kastracji w kwocie 100zł.

Posted

Ela a może trzeba zrobić tak, że wziąść Dredzika i jakiegoś samca jego gabarytów na spacer, potem pójśc do kuchni i tam na zamkniętej powierzchni je poobserwować. I ew. zostawić na kilka godzin i co jakiś czas sprawdzać.

Posted

Kajusza napisał(a):
Ela a może trzeba zrobić tak, że wziąść Dredzika i jakiegoś samca jego gabarytów na spacer, potem pójśc do kuchni i tam na zamkniętej powierzchni je poobserwować. I ew. zostawić na kilka godzin i co jakiś czas sprawdzać.


To chyba dobry pomysł... nie bardzo jest jak sprawdzić Dredzika inaczej...

A BDT gdzie jest zlokalizowany? Daleko?

Posted

Chyba w Polkowicach.

Wg mnie to jedyna szansa Dredzika...jeżeli Aniula odpwiednio jego wprowadzi do domu, to nie powinno być spięć, przez pierwsze kilka dni minimum kontaktów pomiędzy psami, nie zmuszać do zabaw itp.

Posted

Dziewczyny bardzo proszę podejmijcie jakieś kroki może wspólnie aby sprawdzić Dredzika na relację z samcem.Może ktoś by sobie wypożyczył Dredzika do domu na jeden ,dwa dni i sprawdził relacje.Jest wiadome,że jest coś nie tak z Dredzikiem skoro przebywa sam w kojcu ale też często się zdarza,że pies tak zachowuje się w schronie a w domu jest okey.Ja daję termin do 16.11,ponieważ mija dwutygodniowa rezerwa na wyadoptowaną sunię.Po tym terminie będę rozglądać się za tymczasowiczkiem bo szkoda bid aby gniły za kratami a ja będę miała wolny BDT.Jeszcze wchodzi w grę kastracja,którą też trzeba przeprowadzić.Mam zapytania w związku z BDT ale wstrzymuję się z odpowiedzią bo nie mogę ciągnąć kilka srok za ogon.Jeżeli chodzi o zapoznanie psów to przeważnie odbywa się przy odbieraniu psa z trasy,jazdy wspólnej do domu,pobycia razem na ogrodzie a w końcowym finale wprowadzenie do domu.Zabawki niestety są schowane na czas pobytu tymczaska ponieważ mój rezydent uważa je za swoje i broni ich.W późniejszym czasie są wprowadzane ale to zależy jak zachowują się psy.

Posted

Anula napisał(a):
Dziewczyny bardzo proszę podejmijcie jakieś kroki może wspólnie aby sprawdzić Dredzika na relację z samcem.Może ktoś by sobie wypożyczył Dredzika do domu na jeden ,dwa dni i sprawdził relacje.Jest wiadome,że jest coś nie tak z Dredzikiem skoro przebywa sam w kojcu ale też często się zdarza,że pies tak zachowuje się w schronie a w domu jest okey.Ja daję termin do 16.11,ponieważ mija dwutygodniowa rezerwa na wyadoptowaną sunię.Po tym terminie będę rozglądać się za tymczasowiczkiem bo szkoda bid aby gniły za kratami a ja będę miała wolny BDT.Jeszcze wchodzi w grę kastracja,którą też trzeba przeprowadzić.Mam zapytania w związku z BDT ale wstrzymuję się z odpowiedzią bo nie mogę ciągnąć kilka srok za ogon.Jeżeli chodzi o zapoznanie psów to przeważnie odbywa się przy odbieraniu psa z trasy,jazdy wspólnej do domu,pobycia razem na ogrodzie a w końcowym finale wprowadzenie do domu.Zabawki niestety są schowane na czas pobytu tymczaska ponieważ mój rezydent uważa je za swoje i broni ich.W późniejszym czasie są wprowadzane ale to zależy jak zachowują się psy.


Anulka to wspanialy BDT, juz tyle pieskow od niej znalazlo szybko domki. Wielką szkodą byloby dla psiaka jesli taka szansa przejdzie obok niego. Jesli Anulka jednak wezmie psiaka na bdt, doloze 50 zl na kastracje.
Niektore psiaki w schronie sa strasznie zestresowane nowa sytuacja, kratami, osamotnieniem, walka o przetrwanie ect i moga reagowac agresja, a po wyjsciu ze schronu okazuje sie ze to psie anioly

Posted

Dziewczyny, dzięki za tak wielką pomoc. To ja dziś działam, zabieram Dredzika do siebie (jeśli tylko w schronisku się zgodzą), bo mam 2 psy, więc jakiś test to będzie. Dokładam resztę do kastracji - jej koszt to ok. 180 zł (100 zł zadeklarowała Anula, 50 zł asia-s - bardzo dziękuję:) i umówię go na zabieg, jak się da to już w poniedziałek. A potem mogę gdzieś też na trasie go dowieźć.

Posted

koelka napisał(a):
Dziewczyny, dzięki za tak wielką pomoc. To ja dziś działam, zabieram Dredzika do siebie (jeśli tylko w schronisku się zgodzą), bo mam 2 psy, więc jakiś test to będzie. Dokładam resztę do kastracji - jej koszt to ok. 180 zł (100 zł zadeklarowała Anula, 50 zł asia-s - bardzo dziękuję:) i umówię go na zabieg, jak się da to już w poniedziałek. A potem mogę gdzieś też na trasie go dowieźć.

Ale cudowne wieści!Koelka dziękuję za pomoc Dredzikowi.Teraz bądźmy dobrej myśli.Czekam na informacje o zachowaniu Dredzika i działamy dalej jeżeli one będą pozytywne.

Posted

Zdam relacje, jak już Dredzik będzie u mnie, mam wielką nadzieję, że wszystko będzie ok.
Miałam dziś plany wyjazdowe i właśnie poinformowałam mężulka, że nici z tego;) Ale trudno - czego się nie robi dla psiaków, będę miała wyjazd do schroniska:)

Posted

hahah, ale szybki zwrot akcji .... Jacek pewnie szczęśliwy ze zmiany planów ;-) .... Trzymam kciuki, żeby Dredzik okazał się bezkonfliktowym psem :-) Może popłudniu też do was podjade z Wegą :-D

Posted

Kajusza napisał(a):
hahah, ale szybki zwrot akcji .... Jacek pewnie szczęśliwy ze zmiany planów ;-) .... Trzymam kciuki, żeby Dredzik okazał się bezkonfliktowym psem :-) Może popłudniu też do was podjade z Wegą :-D


Jacek wczoraj "troszkę nabroił", więc dzisiaj potulnie na wszystko się zgadza;) Super, jakbyś podjechała z Wegą, Dredzik testował by relacje z trzema psiakami:)

Posted

hahaha, to musiał nieźle nabroić jak "nie zauważył" zmiany wyjazdu do Ikei na wyjazd .... po kolejnego psa :evil_lol:

Postaramy się podjechać ... jeszcze zadzwonie :-)

Posted

[FONT=Calibri]Dredzik już od godziny u mnie:)[/FONT][FONT=Calibri] Zapoznanie psiaków przebiegło spokojnie, Dredzik nie bardzo zainteresowany moimi, za to moje nim bardzo. Na razie biegają cały czas na podwórku, nie ma spięć, próbują się tylko molestować nawzajem;) Dredzik jamniczka Kukusia, a biały baranek czyli Maksiu Dredzika. Wtedy warkną trochę na siebie, ale jest spokojnie. Lecę ich pilnować, a poniżej fotki z zapoznania:)[/FONT]


Posted

Kajusza napisał(a):
ostatnia fotka świetna :-)

Nie tylko ostatnia ale i wszystkie.
Koelka jak dajesz sobie radę z Dredzikiem?Czy dałaś radę bo może już jest w schronisku?

Posted

[FONT=Calibri]Dredzik wstępnie „przetestowany”. Z moimi psiakami nie walczył, najpierw bawił się z jednym, potem trochę warczał i zaczął zabawę z drugim, polegającą głownie na molestowaniu. Na pewno nie rzuca się od razu do ataku, zresztą u mnie w ogóle się nie rzucał, powarkiwał jedynie, jak coś mu się nie podobało. Z psiakami był i na podwórku i w domu. W domu zaznaczył teren pod kwiatem;) Trochę przejawiał zazdrość o mnie, jak pierwszy podbiegał to krzywo patrzył na pozostałych. Ale nie zwracałam na żadnego uwagi i było bardzo spokojnie. Myślę, że można spróbować z Dredzikiem DT u Anuli – wszystko zależy od psiaków (jednych pewno lubią bardziej, innych mniej) i odpowiednio do nich podejść. Moje 2 zgadzały się przez miesiąc, potem była tygodniowa walka, ustalili pozycję w domu i dziś jest wszystko ok. Dredzik wrócił już ode mnie do schroniska – żal było zostawiać, kiedy tak smutno za mną patrzył:([/FONT][FONT=Calibri] I w środę powinien być kastrowany (w poniedziałek mają mi potwierdzić), więc myślę, że w weekend, jeśli Anuli będzie pasować, mógłby ruszać w drogę:)[/FONT]
[FONT=Calibri]I jeszcze fotki psiaków - cięzko było je zrobić, bo ciągle byli w ruchu;)[/FONT]

Posted

To fajnie jeżeli uważasz,że nie jest źle to Dredzik przyjeżdża do mnie.Podaj mi na pw nr.konta z pełnymi danymi to zaraz przeleję obiecaną sumę.Natomiast jeżeli chodzi o transport to jestem do dyspozycji i dostosuję się do terminu i godziny.Mam pytanie czy jest możliwość transportu Dredzika do Świebodzina jeżeli tak to by było wspaniale.W przyszłym tygodniu umówię Dredzika do fryzjera.

Posted

Ok, mogę Dredzika dowieźć do Świebodzina, myślę, że byłoby tą w najbliższą sobotę, jeśli oczywiście po kastracji będzie wszystko w porządku.
Nr konta zaraz wyślę - dopisz proszę, że to na kastrację Dredzika. Będzie on kastrowany w schronisku przez ich weterynarza, tyle że na nasz koszt, bo funduszy w schronisku na to już brak.

Posted

stojcie, stojcie.
ja mam niespodzianke :)

MAM DOM ZAINTERESOWANY DREDZIKIEM !!!!!!


slask, sosnowiec, szukajcie sobie na wizyte na ul koscielnej.
komu poslac nr do pana? kto do niego zadzwoni i pogada o piesku?

pan i pani, mieszkaie 2 pok. centrum, ale kolo parku. pani miala psy w przeszlosci, ostatnio boksera 12lat. bez psow teraz, bez dzieci, pracuja od rana. pani konczy prace o 14stej. na wakacje jezda do rodziny na mazury i psa zabieraja.
karmia suchym i gotowanym.
pojda do weta na kontrole
o kastracji nie rozmawialam nic.


cieszycie sie??????????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...