Jump to content
Dogomania

MORDERCZY PARK w Pruszkowie !!!


Recommended Posts

Posted

W środę w nocy wyszedłem z dziewczynami na spacerek z pieskami (moja przygarnieta wilczyca i drugi szczeniaczek kumpeli- też suczka). Deszcz lekko siąpił... przeszliśmy się po całym parku , jak to zwykle – jakieś pól godzinki. Wracaliśmy sobie stałą trasą obok „ex fontanny” Nagle usłyszeliśmy jęk i pisk mojej 5 cio letniej suki . Zobaczyliśmy Ją jakieś 15 m od nas wijącą się w trawie tuż obok asfaltu i ogrodzenia Pubu u „Sołtysa” (potoczna nazwa Sokół) Podbiegłem do Niej – myślałem, że ją coś ugryzło. Mało to teraz powyrzucanych jadowitych węży , pająków czy skorpionów przez nieodpowiedzialnych debili? Piszczała i wiła się nienaturalnie, jak nigdy – a to duży pies . Dziewczyny krzyczały . Gdy chciałem Ją odciągnąć z miejsca żeby zobaczyć co się w ogóle stało, moja Suka miała tylko drgawki i już nie piszczała .Zobaczyłem że coś przy Niej pobłyskuje na srebrno. W tym momencie uzmysłowiłem sobie że butami stoję na mokrej trawie na miedzianych przewodach mokrymi butami .Odskoczyłem do tyłu . Zobaczyłem zwisające „gołe” miedziane niezbyt grube przewody elektryczne z pobliskiej latarni (jakiś 1-1,5 metra od mojej kochanej Suni), które wiły się na jakieś dwa trzy metry wokół latarni . Te srebrne pobłyskiwania to był prąd przeskakujący z przewodów do mokrej ziemi i trawy ...Widziałem moje kochane psisko w agonii w przewodach pod napięciem i nie mogłem nic zrobić – wszystko było mokrusieńkie , nawet gałęzie którymi i tak próbowałem zdjąć ż niej cholerne kable. Wszystko na nic leżała usztywniona prądem na przewodach , które Ją wciąż raziły , a ja nie mogłem nic zrobić . Wezwałem Policję, mówiąc o prądzie i psie. Przyjechali, ale coż mogli zrobić. Powiedzieli, że energetycy przyjadą za trochę więcej niż godzinę . Ja nie wytrzymałem , pobiegłem do domu po aparat . Nie mogłem stać bezsilny, jedyną moją bronią było udokumentowanie ludzkiej bezmyślności i głupoty , która zabiła mojego zwierzaka!!! Moja suka była wszędobylska – lubiła ganiać koty i inne takie, lecz w tym wypadku nie była daleko. Była pod latarnią tuż przy asfalcie obok ławek gdzie zawsze siedzą sobie mamy z dzieciaczkami w SAMYM CENTRUM PARKU !!!

Najprawdopodobniej ktoś zapomniał zdjąć przewody którymi połączono dwie latarnie – tylko po to żeby na nich zamieścić płachty upamiętniające DOŻYNKI (4 mce temu) .Przewody zostały bo komuś się wydawało, że nic się nikomu nie stanie – no bo nie były wtedy pod napięciem.
Jednak wiatr spowodował, że kable wsunęły się pod osłony lamp – tam ciepło żarników stopiło izolację , a potem kable się zerwały, zwisając i plącząc się w trawie w okolicy jednej z latarń .... gdyby nie mój Piesek ta pułapka czekałaby na jakieś dziecko „aż do skutku” a być może i na matkę dziecka , bo która mama nie ratowałaby swojego potomstwa?

Prowadzę kawalerskie życie, teraz zbiera mi się na płacz gdy wchodzę do domu – nikt mnie nie wita podskakując spontanicznie. Miałem kilka psów(mieszkając z rodzicami) , lecz Ci którzy Ją znali wiedzą że była wyjątkowa ...


Zdjęcia żywej Sary w świeżo dodanej galerii na www.adamwawa.grono.net

Zdjęcia z wypadku:

Martwa Sara – zwróćcie uwagę na kable oraz odległość do klombowych ławek
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/154e663801f9846a.html


Wiszące przewody pod napięciem – na wyciągnięcie ręki !!!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4aba611a7739706b.html

Przewody pod napięciem dosłownie wszędzie !
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/657e1c26b322a4dc.html

Skorodowana latarnia ma już tylko napowietrzne przyłącze ...
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a58d297b4a9d4c7b.html


Tak pierwotnie przechodziły przewody – potem kable pod napięciem wiły
się przy prawej latarni
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/00379501ba77750c.html


Nie zostawię tak tego -proszę o pomoc!!!!

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boże, jestem wstrząśnięta..... :-( Nie jestem prawnikiem, nie potrafię pomóc, ale na pewno pojawi się tu ktoś, kto Ci pomoże...
Straszne, bardzo, bardzo Ci współczuję... :-(

Posted

Wiele lat temu moja znajoma opowiadała mi, że w podobny sposób straciła swoją wilczycę. Psina weszła na niezabezpieczone przeowdy się załatwić. Nie rozmawiałam z nią o tym zbyt dokładnie bo temat dla mnie przykry ale z tego co wiem sunia była, rodowodowa i hodowlana i znajoma dostała odszkodowanie. Ta pani jest człnkiem naszego ZK i wiem, że tam bywa, czasami ją też widuję na spacerze. Jak ją spotkam to moge poprosić o jakieś wiadomości, rady.
Strasznie Ci współczuję, nie wiem co bym zrobiła gdyby to spotkało mojego psa, pewno nie patrząc na nic polazłabym w te przewody. Dobrze, że miałaś na tyle rozsądku by się tam nie pchać bo byłaby druga tragedia. Naprawdę serdeczne wyrazy współczucia.:placz:

Posted

Będą reporatże z tego wypadku w dwoch lokalnych gazetach (obie redakcje się bardzo zainteresowały) ...a w poniedziałek idę do prokuratury

Posted

Użyj argumentu, że to mogło być dziecko a nie pies, to powinno zadziałać. A tak poza tym, to czemu nie odgarnąłes tych drutów nogami, skoro i tak stałeś w prądzie w butach o gumowej podeszwie? 220 nie jest śmiertelne dla dorosłego człowieka, tylko po porażeniu robi się słabo....znam to z autopsji. Cóż życzę powodzenia w dociekaniu sprawiedliwości i współczuje.

Posted

To straszne, co się stalo.
Ja też bardzo Ci współczuję :-(
Znałam Sarę, to była taka wesoła, przesympatyczna sunia.
Jak pomyśle, że to mógł być któryś z moich piesków, które codziennie tam biegają, to ciarki mnie przechodzą.
My się tego wieczoru spotkalismy chyba w parku.
Ja też uważam, że nie można tak tej sprawy zostawić.
Chętnie pomogę, jeśli będzie trzeba.
Narazie dalam linka do tego topiku do nas na weszteriery.


Sara ['] ['] [']

Posted

TO SKANDAL!!! JESTEM OBURZONA_NIE SŁYSZAŁAM JESZCZE TAKIEGO PRZYPADKU:shake: :angryy: może napisz do FROTKI-ona jest prawnikiem-ktoś musi być za to odpowiedzialny-gmina, Stoen-czy właściciel posesji-ostatnio przecież była głośna sprawa w mediach i rodzice wygrali odszkodowanie-syn podczas ulewy-13 latek bodajże skrył się w niezabezpieczonym budyneczku/altance-w środku pełno elektryki-nie wiem co jescze-zginął na miejscu.
Jedyne co mogę Ci poradzić to pisz do Frotki na priv-może da jakieś wskazówki do kogo się zwrócić-dobrze, że masz protokół policji oraz dokumentację zdjęciową i świadka-koleżankę.:roll:

Posted

Mam nadzieję, że władze nie oleją tej sprawy. Zginął bezbronny pies, mogło to spotkac każdego: psa, człowieka, dziecko...Takie tragedie z głupoty człowieka...
Bardzo ci współczuję...
<*>Sarunia , śpij spokojnie...

Posted

Bardzo Ci współczuję z powodu tego co się stało :-(:-(:-(...
Nie potrafię dobrać słów do żalu i bólu , jaki czuję po tym co przeczytałam i zobaczyłam ...
Wiedz, że nie możesz tego tak zostawić, bo ktoś Wam sprawił to piekło!!!


Saro ... ... żegnaj ... nie tak miało być...

Posted

Ogromnie Ci wspolczuje straty pieska.
Nieprawdopodobne niedbalstwo i bezmyslnosc nie moze ujsc bezkarnie, ktos tu zawinil strasznie. Nie moze sie to zmiescic w mojej glowie.

(*)

Posted

bardzo współczuje utraty psiaczka...

ale bardzo dobrze, że zrobiłeś zdjęcia. jeśli uda się pociągnąć sprawę dalej to na pewno beda stanowiły ważny dowód.

czekam na dalsze informacje i życze wytrwałości!

Posted

Nie jestem prawnikiem co prawda ale z prawem karnym mam do czynienia zawodowo, codziennie (niestety).
Po pierwsze.
Nie daj się spławić. Policja lub prokuratura MUSZĄ przyjąć zawiadomienie o przestępstwie. MUSZĄ sprawę zbadać i dać jakąś odpowiedź.
Po drugie.
Z tego co wiem to w myśl ustawy o ochronie zwierząt Zwierzę nie jest rzeczą.
Po trzecie.
To przestępstwo nazywa się sprowadzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia, nie pamiętam w tej chwili a nie mam kodeksu pod ręką art. ale chyba coś ok. 160.
Po czwarte.
W ustawie jest , że kto zabija zwierzę ze szczególnym okrucieństwem... a rażenie zwierzęcia prądem jest szczególnym okrucieństwem:shake:
Po piąte.
Jeśli otrzymasz decyzję kończącą postępowanie i będzie to umorzenie lub odmowa wszczęcia dochodzenia/śledztwa pamiętaj, do siedmiu dni od daty otrzymania postanowienia składaj zażalenie. Obawiam się z własnego doświadczenia, że na początku będą chwieli sprawę "odwalić" żeby nie mieć z nią roboty. Taka jest prawda. :angryy:

Posted

Nieodpowiedzialnosc ludzi jest czasem naprawde przerazajaca! Trzymam kciuki, aby udało sie ukarac tego kto nie dopilnował ,zeby te kable nie były na wierzchu... To straszne! Jak pomysle , ze na miejscu Sary mogło być jakieś dziecko, czy ktokolwiek inny ... ehhh... :angryy:

(*) Dla Saruni.

Posted

Dzięki Wielkie z ciepłe słowa i za zainteresowanie !

Tak na marginesie to mój brat jest prawnikiem i zadeklarował pomoc!

A sprawa będzie opublikowana na pewno w "WPR" oraz "Podwarszawskie Życie Pruszkowa" a być może że w "Głosie Pruszkowa" ale z tamtąd nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi...

Teraz jestem już prawie pewny że te kable to było podłączenie drugiej latarni idące od tej prawej. Jeśli tak było to nie miasto jest winne ale energetyka . Napowietrzne przyłącze nie może iść pojedynczymi przewodami (drut 1,5mm ) z pojedynczą cieniutką izolacją. To typowy kabel monterski to "krosowania" tablic rozdzielczych. Do napowietrznych przyłącz powinno się używać kabla wielożyłowego wzmocnionego, izolowanego kilka razy a nie pojedynczych słabych i cienkich kabli. Poprawny kabel widać dochodzący do feralnej latarni(gruby nawet zerwany nie stanowi zagrożenia bo prąd "wychodzi" tylko dwoma punktami położonymi pól centymetra od siebie, a nie długością 5 metrów, a zerwanie takiego przewodu graniczy z cudem...



Ten kabel oglądał mój znajomek z energetyki i powiedział, że teraz tak się robi(najtaniej i najszybciej) i że to niezgodne z wszelkimi normami. Typowa "fuszerka" i dodał, że to raczej robota firmy z Janek, która robi dla energetyki Pruszkowskiej.


Dziś do galerii doszperam kilka fajnych zdjęć mojej ukochanej suni !!!

Sorry ale będę przypominał ten link żeby wszyscy wiedzieli jaka była naprawdę!

www.adamwawa.grono.net

Guest aneta_w
Posted

Bardzo mi przykro :(:(
Nie wiem co bym zrobiła gdyby się to moim pieskom przydarzyło :(:(
Faktycznie... nie zostawiaj tak tego. Działaj...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...