Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Tahoma]Szukamy pomocy dla ok. 20-stu psów. Ich opiekunka ma już 80 lat i idzie za miesiąc do szpitala. Do tego czasu trzeba znaleźć psiakom dt/ds. Wszystkie wyglądają podobnie. Pani po tym, jak zmarł jej mąż, nie potrafiła sobie poradzić z tym wszystkim i psy mnożyły się i mnożyły. Rodzina ma wszystko gdzieś.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Pieski są małe, do 10 kg, przeważnie płowe, szorstkowłose, kudłacze. Jedne bardziej przyjazne, inne dzikusy. Nie są zagłodzone. Miały świeżą wodę, ale to nie zmienia faktu, że za miesiąc nic nie będą miały! :-(:-(:-([/FONT]





Kontakt ws psów: 726714598, marta.toz@wp.pl

[FONT=Tahoma]Wiersz by Nikaragua:
Cóż tu pisać, brak mi słów
na podwórku mnóstwo psów.
Wszystkie fajne, wszystkie małe
Popielate, bure, białe.

Ze dwadzieścia ich tu będzie
biegają swobodnie wszędzie.
Ale za trzydzieści dni
dom opuścić musza psy.

Więc prosimy i błagamy
domów dla nich wyglądamy
aby te wesołe psiska
nie trafiły do schroniska!
[/FONT]








większość psów wygląda tak, nie podchodzą do człowieka







  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cóż tu pisać, brak mi słów
na podwórku mnóstwo psów.
Wszystkie fajne, wszystkie małe
Popielate, bure, białe.

Ze dwadzieścia ich tu będzie
biegają swobodnie wszędzie.
Ale za trzydzieści dni
dom opuścić musza psy.

Więc prosimy i błagamy
domów dla nich wyglądamy
aby te wesołe psiska
nie trafiły do schroniska!

Posted

Miesiąc na znalezienie 20 DT... A może (jeśli się jednak nie uda) jest ktoś w pobliżu, kto mógłby doglądać reszty psiaków do czasu znalezienia im schronienia... Ta pani ma jakąś rodzinę? Nie może tam ktoś po prostu zamieszkać na czas nieobecności pani? Na jak długo ona idzie do szpitala? Może da się coś z tym zrobić...

Posted

Wyżej napisano, że rodzina ma to gdzieś :-( ale może da sie dogadać z tą panią, żeby mogli przychodzić wolontariusze podczas jej nieobecności ? Bez noża na gardle, bardziej spokojnie można troche te dzikie psiaki oswajać, szukać domów, ogłaszać...

Posted

beta ata napisał(a):
Wyżej napisano, że rodzina ma to gdzieś :-( ale może da sie dogadać z tą panią, żeby mogli przychodzić wolontariusze podczas jej nieobecności ? Bez noża na gardle, bardziej spokojnie można troche te dzikie psiaki oswajać, szukać domów, ogłaszać...


Otóż to... Bo takiej ilości psów w tak krótkim czasie coś sensownego znaleźć, to mało prawdopodobne... A może pani nawet by była zadowolona, że ktoś czasem i kwiatki podleje i światło zapali, bo jak tak nagle dom zostanie bez opieki, to też chyba niedobrze...

Posted

Bliżniaczy dramat. Z tym samym mamy tu do czynienia, ręce opadają psy nie mają wątku, właściciel ma 86 lat i żadna to pociecha, że nie idzie do szpitala.

[video=youtube;ubK25YTx5s0]http://www.youtube.com/watch?v=ubK25YTx5s0[/video]

Posted

powiat wrocławski, jak najbardziej można tam jeździć. Psy nie są zagłodzone ani chude, o to ta kobieta potrafi zadbać i szacunek dla niej że daje radę.
U pani mieszkać nie za bardzo można, ma syna alkoholika, poza tym żadna z nas nie chciałaby w tym miejscu mieszkać, jest tam delikatnie mówiąc syf.... rodzina nie pomoże, gmina średnio, ale będziemy ich męczyć chociaż o sterylki i karmę, POTRZEBA MIEJSCA ŻEBY JE GDZIEŚ UMIEŚCIĆ, doprowadzić do ładu i oswoić
najgorsze jest to że jest ok 10tki dzikusów co po krzakach trzeba będzie latać i je łapać, to te szare kudłacze, nie mamy za dużo ich na zdjęciach

czekam na zdjęcia od Mateusza, w śr ma być tam TV

zapraszam na wątki psów z postu nr 2, pozakładałam troszkę

Posted

xmartix napisał(a):
powiat wrocławski, jak najbardziej można tam jeździć. Psy nie są zagłodzone ani chude, o to ta kobieta potrafi zadbać i szacunek dla niej że daje radę.
U pani mieszkać nie za bardzo można, ma syna alkoholika, poza tym żadna z nas nie chciałaby w tym miejscu mieszkać, jest tam delikatnie mówiąc syf.... rodzina nie pomoże, gmina średnio, ale będziemy ich męczyć chociaż o sterylki i karmę, POTRZEBA MIEJSCA ŻEBY JE GDZIEŚ UMIEŚCIĆ, doprowadzić do ładu i oswoić
najgorsze jest to że jest ok 10tki dzikusów co po krzakach trzeba będzie latać i je łapać, to te szare kudłacze, nie mamy za dużo ich na zdjęciach

czekam na zdjęcia od Mateusza, w śr ma być tam TV

zapraszam na wątki psów z postu nr 2, pozakładałam troszkę


Ten syn tam mieszka? I nie może chociaż psów karmić pod nieobecność mamy?

Posted

prowadzę rozmowy z gminą ws psiaków, niestety mają podpisaną umowę z Gutem... i dlatego wolałabym żeby te psy tam nie trafiły... już i tak trafi tam 11 z gminy innych psiaków (też małych i dzikich), będę chciała uzyskać od gminy zapewnienie pokrycia kosztów utrzymania psiaków w dt.. ale zobaczymy co i jak
na pewno szukamy tymczasów dla piesków

Posted

xmartix napisał(a):
tak, ale nie może, jak bylismy to był tak pijany że stado much go obsiadło... podobno pije na umór. nie da rady coś od niego uzyskać


Mój brat był alkoholikiem, ale jak wiedział, że coś musi, to potrafił się zmobilizować. Kiedyś miał sklep w Łodzi (oczywiście z artykułami dla zwierząt :) ), to nie pił przez dwa lata... Ten syn chyba czasem bywa trzeźwy, moze da się z nim porozumieć...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...