diana79 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 ciekawe czy ci państwo, które się nim interesowało przyszgo go zobaczyć, może Atosik jest już w nowym domku :lol: ale mi się marzy... :-D Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Perfi napisał(a):ja nie bylam w schronie meza mam chorego :( proszę pozdrowić męża i życzyć mu szybkiego powrotu do zdrowia! :p Też jestem ciekawa co z Atoskiem. Quote
maja jav Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Podnosze ATOSKA, ktos sie w ten weekend wybiera do niego??? Quote
Asior Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 ja sie wybieram się obfotografować Neonka Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 super, dzięki dziewczyny!:loveu: Atosek/Neon ma dużo szczęścia w nieszczęściu. Quote
Asior Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 a może te dziewczyny którym go "wciskałyśmy " z Perfi go wzięły :) zobaczymy w sobotę :) Quote
BasiaD Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Hopaj mały na 1 , przypominać ciotkom o sobie! Quote
maja jav Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Mnie tez moze uda sie go odwiedzic w tym tygodniu, do gory Atosku PS.Schronisko w niedziele otwarte do 17??? Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Atosek/Neon turysta na 1 marsz. Quote
maja jav Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Asior daj znac co u niego, chce go odwiedzic w niedziele... :cool3: Quote
Perfi Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 w niedziele bedzie tam Foksia i Dzekus :) niestety dalej siedzi w schronie :( ale jest wesoly :) wiecej napisze Asior bo ja dzis w schronie bylam tylko 45 min :angryy: przebita opona i inne wazne prywatne sprawy... Quote
Asior Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Niestety nie mam żadnego zdjęcia Atoska, bo małpiszon jeden wyszedł raptem na chwile a potem olał gości.... i poszedł do pomieszczenia..... Ale nie zauważyłam u niego jakiś objawóó "depresji" czy smutku... "normalny" jak zawsze, nawet dał się pogłaskać pod bródką :loveu: Quote
kiwi Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 [quote name='Asior']Niestety nie mam żadnego zdjęcia Atoska, bo małpiszon jeden wyszedł raptem na chwile a potem olał gości.... i poszedł do pomieszczenia..... Ale nie zauważyłam u niego jakiś objawóó "depresji" czy smutku... "normalny" jak zawsze, nawet dał się pogłaskać pod bródką :loveu: asior no to niestety nie jest dobry objaw, jak mu wolontariusz domu nie znjadzie to jego szanse bardzo spadaja. poza tym wlasnie tak zaczynala sie depresja u wielu wielu wyciaganych przez nas. potem przestaja wogole wychodzic i siedza w azylu 8 lat, bo ich nikt nie widzi. Quote
Asior Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Kiwuś ja podejrzewam, ze to raczej o zimno chodziło..... bo było przeraźliwie zimno Quote
Jagienka Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Atos pojechał dzisiaj do nowego domu... Do rodziny z trójką dzieci, wszytskie były w schronisku. Atos je olewał straszliwie... mam nadzieje, że się Atos spisze w nowej rodzince :razz: Quote
Asior Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 kurdeeee nie pożegnałam się z mauchem:placz: ale czy uswiadomiłas ich,z ę on może na początku być nireufny i zeby dzieciaczki nie zaczepiały go :(??? wg mnie to lepszy byłby dom bez dzieci :( niewiem dlaczego, ale się niepokoje :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.