Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 czekamy na relację Maja jav albo Amanity :p Mam nadzieję że będą to dobre wieści.:placz: Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Wiesci sa bardzo zle, a ja jestem zalamana, nie wierze juz w czlowieka i nie wierze w dogomanie i w jej sens:-( Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 W sobote zabralam Atoska z schroniska i o godzinie 18 przekazalam nowym wlascicielom w Krakowie. W niedziele w godzinach dopoludniowych Atos zostal oddany do schroniska w Krakowie, bo podobno gryzl podczas zapinanaia smyczy:shake: :placz: BRAK MI SLOW!!!! Quote
D0minika Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 maja jav napisał(a):W sobote zabralam Atoska z schroniska i o godzinie 18 przekazalam nowym wlascicielom w Krakowie. W niedziele w godzinach dopoludniowych Atos zostal oddany do schroniska w Krakowie, bo podobno gryzl podczas zapinanaia smyczy:shake: :placz: BRAK MI SLOW!!!! %^%$%$###@!#$@%@##@!!!!! :angryy: Pewnie się cieszył i podgryzał po rękach! Ja pierniczę! Nas też Willy gryzł jak go wzięliśmy, a nikt nie pomyślał żeby go oddawać do schroniska!!!! :angryy: Jednyna pociecha w tym, że krakowskie schronisko lepsze niż mysłowickie? :shake: Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 KTO GO ZAUWAZY W SCHRONISKU GDZIE JEST 500 PSOW!!!:-( Ja krakowskieog schroniska nie znam ale osoba ktora zabierala odemnie Atoska wyrazala sie o tym schronier bardzo zle:shake: , to nie jest wyjscie, wolala bym zeby trafil spowrotem do myslowickiego schronu do tego samego boksu, tych samych psow, to bardzo wrazliwy pies, bardzo lekliwy Quote
D0minika Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Takie biedactwo :-( Pewnie siedzi w boksie teraz taki zagubiony :placz: Ja nie mogę tego zrozumieć, jak po niecałej dobie można oddać psa... Ja nie miałabym serca oddawać psa do schroniska, a co dopiero takiego który dopiero z niego wyszedł... Nawet jeśli gryzł, to to jest maluśki piesek, nie zrobiłby żadnej krzywdy, a są behiawioryści, szkolenia, wszystko... Nie mieści mi się to w głowie normalnie :placz: Quote
-Martyna- Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 moge tylko powiedziec , ze to byli niewlasciwi ludzie... czy z radosci czy ze strachu...oni w ogole nie powinni brac zwierzat,nie rozumieja ich,nie maja tego czegos co zwie sie filingiem , nawet checi pracy nad zwierzeciem...oddac po kilku godzinach...:shake: Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Amanita ma kontak z pania z Myslowic ,ktora chce dac szanse Atoskowi i "nowa pancia" z Krakowa zostala poproszona o przewiezienie psa do schroniska w Myslowicach,....niestety umywa od wszystkiego rece.:shake: Dochodze do wniosku ze decyzja o adopcji byla calkowicie nieprzemyslana, i nie powinno dojsc do kolejnej:shake: ,co ciekawe psiak ponadto okazal sie za duzy:crazyeye: Quote
D0minika Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 maja jav napisał(a):Amanita ma kontak z pania z Myslowic ,ktora chce dac szanse Atoskowi i "nowa pancia" z Krakowa zostala poproszona o przewiezienie psa do schroniska w Myslowicach,....niestety umywa od wszystkiego rece.:shake: Dochodze do wniosku ze decyzja o adopcji byla calkowicie nieprzemyslana, i nie powinno dojsc do kolejnej:shake: ,co ciekawe psiak ponadto okazal sie za duzy:crazyeye: Trzeba było sobie szczura sprawić jak Atos za duży! Jestem wkurzona bardzo i mam wielką nadzieję, że życie odpłaci tym ludziom w dwójnasób za to jak potraktowali Atosa! Ciekawe czy dziecko by oddali do sierocińca, bo przeciez taki noworodek płacze, nie? Jak czytam na dogomanii, co niektórzy ludzie wyrabiają, to coraz mniej współczucia dla nich czuję... No ale co z tą nową chetną? To jakaś poważna osoba? Może to w końcu szansa dla Atosa? Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Bardzo, bardzo prosze wolontariuszy i dogomaniakow krakowskich o wyciagniecie psa ze schroniska, o jakakolwiek pomoc:-( A osobie ktora odbierala odemnie psa, ( bo jest tu znami,) niech sie sama przejdzie po schronach i wybierze sobie pieska, bo czeka na nastepnego az jej ktos laskawie dowiezie.:shake: Quote
D0minika Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Z Krakowa jest AgaG... A tak to nie kojarzę nikogo :shake: A ludzi, którzy wzięli Atosa myślę, że trzeba wpisać na czarne kwiatki dogomanii... EDIT: AniaB jest jeszcze z Krakowa i Pestka! Do Pestki zaraz pisze! EDIT2: Podałam Pestce link do tego watku, ale może któraś z was napisze do niej dokładnie o co chodzi, bo ja musze spadac teraz na zajęcia :( Jej login to dokładnie: Pestka111 Quote
supergoga Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Krakowiaki - błagamy o ratunek dla Atosa - odbierzcie go ze schronu - może uda sie go zabrać do Mysłowic, jeśli ktoś chce mu dac szansę. Taki mały psiak - zaufa szybko jeśli tylko dostanie na to szansę, jesli ktos odpłaci mu sercem. Przecież nie zagryzie człowieka. A tym bezdusznym - którzy potraktowali go jak zabawkę, wzięli i zaraz oddali - życzę akurat jak najgorzej - niech to do Was wróci w dwójnasób. Kupcie sobie pluszaczka - w kiosku Ruchu są takie nieduże. Widzicie - czy nie było umowy adopcyjnej podpisanej. W naszj umowie jest wyraźny zapis, że w razie czego pies trafia do schroniska w którym był poprzednio, a nie do najbliższego, byle gdzie. Teraz możnabyłoby ich za to ścignąć jakoś. Co za typy - czyli sprawdzanie domków o umowy adopcyjne sa konieczne. Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Nie bylo umowy adopcyjnej, ,skad moglam wiedziec:placz: , dom mial byc pewny i sprawdzony, jak Amanita wejdzie to wiecej napisze, wierzyc sie nie chce.:shake: Quote
supergoga Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Szkoda, wiem niestety że tak czasem bywa. BiednyAtos - może uda się dziewczynom z Krakowa go zabrać z powrotem. Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Skupmy sie na Atosku: Oto co zaobserwowal mpodczas 6 godzin ,kiedy byl u mnie: 1. To psina lekliwa i zestresowna 2. Byl bity, najprawdopodobniej smycza, boi sie kiedy podchodzi sie do niego ze smycza, kladzie sie na ziemi doslownie od niej przywiera, ale bez problemu mu ja zakladalam kilkakrotnie ( mysle ze bledem bylo zamienienie mu zwyklej obrozki na szelki podczas odbierania go odemnie) on nie bardzo umie chodzic na smyczy, mysle ze wiecej byl puszczany sam 3. Nieufny do ludzi, nie cieszy sie na widok czlowieka, ale p o 2 godzinach obecnosci u mnie podszedl przytulil sie do mnie, prosil o glaskanie; poproszony o podejscie gdy pokazuje mu sie to reka przychodzi do czlowieka gdy ten kuca 4. Zagladal mmu od uszow, pyska i badalam brzuch nie zauwazaylam zadnych objaow agresji 5.Nie nauczony jezdzic samochodem, bardzo go stresuje jazda samochodem, dyszy i probuje uciekac, ale przewiozlam go bez problemu trzymajac na kolanach i wytrzymal 1,5 h 6. Wazy z 5 kg, nosilam go na rekach i tez zero agresji Oglonie moge stwierdzic,ze to pies jakich wiele, nie jest to napewno maskotka i pies dla dzieci, pies ktory kocha wolnosc, i nie moze byc zamykany sam, lepszy dom z podworkiem lub ogrodkiem, mysle ze Atosik byl typowym "burkiem podworkowym", ktory nie zaznal wiele milosci czlowieka potzrebuje spokoju, czasu i madrego opiekuna, to naprawde pies jakich wiele, sama mam duzo gorszego mix jamniolka i nie oddal bym go za nic:shake: Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 supergoga napisał(a):Szkoda, wiem niestety że tak czasem bywa. BiednyAtos - może uda się dziewczynom z Krakowa go zabrać z powrotem. Wiecej juz tego bledu niepopelnie:-( , wogole juz wiecej nie bede sie ladowac w takie akcje, bo jak komus naprawde zalezy na psie to sam jedzie do schroniska po psa, tym bardziej ze to godzina drogi:shake: , mozna wziasc urlop, sa weekndy, pociagi, zmotoryzowni znajomi Quote
Pestka111 Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Chyba najwcześniej mogłabym pojechać dopiero w sobotę. Zobaczę, co się da zrobić. Quote
supergoga Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Pestka, dzięki że wqeszłaś. Jesli dasz radę, postaraj się go wyciagnąć - może ta osoba która chce dać mu szansę - na spokojnie daradę. Z opisu Maji widać, że to nie killer,zreszta 5 -kg - owy psiak na killera nie wygląda.Potrzebuje czułości i opieki i spokoju. To nie zabawka tylko psiak po przejściach. Kto zna ta Panią z Mysłowic, która chce mu dac szansę. Czy jest w stanie zabrać go ze schroniska w Krakowie. Jak najszybciej. Quote
maja jav Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Atosek w schronisku w M. dzielil jedna bude razem z dwoma pozostalymi zorskimi psiakami, buda porzadna z sianem, podobno rzadzil chlopak w boksie Dwa pozostale psiaki, jamniolek i "staruszek" sa nadal w schronie, to wesole, pogodne psiaki, cieszace sie na widok czlowieka, w przeciwienstwie do Atoska Komu przeslac ich zdjecia????, bo ja koncze z dogomania Quote
jotpeg Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 maja, nie kończ... co to da? raczej napisz, kto to taki mądry... ale SKANDAL!!!!! dziewczyny dowiozły maleńkiego Atoska ze schroniska w Mysłowicach do domu w Krakowie, a ten pseudodom w ten sam dzień oddał Atoska do schroniska w Krakowie!!!!!! :angryy: Quote
jotpeg Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 z krakowskim schronem ma kontakt sporo osób: kiwi, jagienka, perfi, aniaB, anashar, zwierzak66, sa na mapie dogo. Quote
kiwi Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 jesli został zrzeczony mozna go zabrac w kazdym momencie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.