Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to tak mam nowiny!:)Dziś zadzwoniła do mnie pani, najpierw dzwoniła chyba kilka razy jak byłam w szkole więc umówiłam się z nią na rozmowę popołudniu. Więc tak rozmawiałam z nią, pani zauwazyla Hugo na jednym z ogłoszeń na internecie:)I jest nim zainteresowana.Mieszka w Rudzie Śląskiej, ma kota i chomika oraz 14letnie dziecko.Umówiłam się z nią że przyjedzie jutro do schroniska go pooglądać:)Trzymajcie kciuki żeby wyszło!

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

madzia.uje93 napisał(a):
No właśnie o te koty też się obawiam, bo kompletnie nie wiem jaki ma do nich stosunek i nawet trudno mi zgadywać,onjest nieprzewidywalny:oops:


tak przejdź się, ale coś mi sie wydaje, że na początku będzie się ich trochę bał, jeszcze takiej ilości...

Posted

Uwaga! Od godziny ok. 12 Hugo grzeje dupkę w nowym domu!!:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::bigcool::bigcool:
Rodzinka jak rodzinka, miła, pan troszkę naciskał Hugo, usilnie chciał go głaskać a Hugo trochszkę się bał, ale po krótkim spacerze z synem, przekonał się i do niego i do mamy:roll:
Wcześniej sprawdziłam reakcje na koty, Hugo wszedł do kociarni prawie na leżąco, ledwo zrobił jedno kółko i już chciał wychodzić, więc chyba w domu nie będzie problemów:lol:

No to powodzenia Huguś:loveu:

Posted

najczęściej po adopcji, ale przed jest rozmowa w schronisku i już w czasie rozmowy można rozpoznać przyszły dom. Na szczęście z wyadoptowanych przez nas mamy rzadko gorsze domy, nie mieliśmy jeszcze takiego żeby trzeba było psa odebrać, ale mieliśmy takie, że ludzie nie dawali sobie rady z problemami i zwracali psa.
Ale były psy odbierane z adopcji z "ulicy" bez pośrednictwa wolontariuszy. Choć ostatnio była psinka adoptowana przez babcię wolontariuszki, ale lepiej nie pisać o Kruczce, to był jedyny przypadek adopcji przez wolontariat i to złej adopcji... Niestety nie każdy wolontariusz ma wiedzę i chęci odpowiedniego traktowania zwierząt...

Posted

Tak naprawdę, to wizyta przedadopcyjna nie gwarantuje udanej adopcji. Często ludzie się maskują, wydają się super, a potem... :shake: Nigdy nie ma pewności.

Mam nadzieję, że Hugo trafił dobrze. Na razie się nie cieszę, tylko nadal trzymam kciuki za aklimatyzację Hugo w nowym domu. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...