BeataG Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Naprawdę? ;) To chyba właśnie przestała. :evil_lol: Quote
KOT I MYSZ Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 :megagrin: :megagrin: BeataG napisał(a):Naprawdę? ;) To chyba właśnie przestała. :evil_lol: :megagrin: :megagrin: chyba właśnie tak:mad: Quote
AM Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 ayshe napisał(a):chita ma swira na punkcie pojemniczkow od jogurtow i serkow wszelakich.oczywiscie w celach konsumpcyjnych.potem morduje owe pojemniczki tnac ja na malusie kawaleczki niczego nie polykajac. To też skądś znam... :cool3: Jogurt albo serek się wcina a potem zabawa z pojemniczkiem :evil_lol: To samo z butelkami po coli, choć coli nie pijają ale jak widzą, że mam colę to czekają aż im dam butelkę. Wtedy na pierwszy ogień idzie nakrętką a potem etykietka a na końcu butelka - na drobne kawałki, które ja sobie wbijam w stopy :evil_lol: :mad: Kiedyś, żeby Kenny mnie "nie nudził" o butelkę to schowałam ją (prawie pełną) pod poduszkę. Poszłam coś robić, pies polazł do sypialni... Cisza, cisza.... Po czym Kennol wybiegł z dziką satysfacją w oczach i..... butelką bez zakrętki, z której lała się cola. Wrrrrr.... myślałam, że zabiję dziada :mad: Quote
lizka Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Ja kiedys zostawiłam cole w szklance na stole i jak burasek nigdy nie ruszy nawet kanapeczki z szynka tak cole wychlał do dna :crazyeye: :diabloti: W ogole sie zdziwiłam, bo toto gazowane przecie i wszystkim moim psom zawsze bąbelki przeszkadzały no ale co pies to hmm...opinia Quote
KOT I MYSZ Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 AM napisał(a):To też skądś znam... :cool3: Jogurt albo serek się wcina a potem zabawa z pojemniczkiem :evil_lol: To samo z butelkami po coli, choć coli nie pijają ale jak widzą, że mam colę to czekają aż im dam butelkę. Wtedy na pierwszy ogień idzie nakrętką a potem etykietka a na końcu butelka - na drobne kawałki, które ja sobie wbijam w stopy :evil_lol: :mad: Kiedyś, żeby Kenny mnie "nie nudził" o butelkę to schowałam ją (prawie pełną) pod poduszkę. Poszłam coś robić, pies polazł do sypialni... Cisza, cisza.... Po czym Kennol wybiegł z dziką satysfacją w oczach i..... butelką bez zakrętki, z której lała się cola. Wrrrrr.... myślałam, że zabiję dziada :mad: :shiny: :biggrina: :biggrina: :biggrina: :jumpie: :laugh2_2: :cool2: kofany pieseczek koleżanka-fanka coli-miała owczarka przede mną,opowiadała jak uwielbia odkręcać nakrętkę:biggrina: może to genetycznie uwarunkowane:cool3: Quote
ayshe Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 a wasze psy lubia cole?bo moje a i owszem.od malego:mad: . w poniedizalek jorgen zostawil se litrowa cole na placu i poszedl na siusiu[a dla pozoranta to dosc dlugotrwala procedura rozebtrania sie z fartucha i ogrodniczek:diabloti: ].trojca na czele z uial dorwala butelczyne i dawaj ...przedziurawily i nachlaly sie .potem dostaly gloopaffki na rekawie.sluchajcie czy jak ktos z was pracuje na rekawie[szmacie,klinie,gryzaku]to jak wyciszacie psa to wasz pies tez wydaje z siebie takie dzikie dzwieki?:crazyeye: .bo ja mam wrazenie ze yanta nie bardzo zrozumiala funkcje wyciszania i dostaje wscieklicy:mad: .jak waruje z tym czyms co wlasnie zagryzla to i owszem trzyma ,nie miedli ale dzwieki ktore wydaje....no to nie jest chyba norrrrmalne.:cool1: .boziu jak ja bym chciala miec jednego,jednego normalnego psa:placz: .dzisiaj shado przed daniem mu prewencyjnej pilki zeby nie odstawaly glooopa postanowil sie zabawic i rozwalil mi moja kochana parke:mad: :mad: [dawac ciagniemy pancie za cokolwiek].po czym zaczal wyzywac sie na plecaku.no a potem to juz dostaly pilki do dziobow i poza wymuszaniem'rzuc mi","kopnij bo sie wymskla"+chity "masz do geby ci wsadze bo chybas slepa"to byl spokoj.:cool1: Quote
Nanami Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Moja sunka tez ma taka strategie butelkowa - najpierw korek, potem etykietka, na koncu buteleczka, tak samo z jogurcikami i serkami homo. No i do tego dołoze jeszcze balon nadmuchany, bawi sie tym tym, a jak wybuchnie przypadkiem to patrzy ze zdziwieniem, potem na mnie i "tej, pancia, a gdzie to wsysło?" :cool1: Quote
ayshe Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Nanami napisał(a):i "tej, pancia, a gdzie to wsysło?" :cool1::roflt: :roflt: :roflt: . u mnie to wyglada tak;uooo balonik:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: .ups.a co znim?pancia bum bylo i uo co sie zrobilo:ices_bla::mdleje: .zdechnelo mu sie:lying: .reanimuj!:cooldevi: Quote
Chanelle Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 [SIZE="1"]Czytając te wasze opowiadanka z ONkami w rolach głównych aż chcę mi się mieć Onka. Ale mając w malutkiem, blokowym mieszkanku 18-to letniego kundelka, 3-miesięcznego Yorka to raczej nie możliwe :evil_lol: Quote
ayshe Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Chanelle-nie ma rzeczy niemozliwych.ja w pokoju z kuchnia obecnie mieszkam z 2 onkami i dzieckiem.:evil_lol: .na 12p w bloku. Quote
Chanelle Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 [SIZE="1"]Rozumiem, że osobnego pokoju dla Onków nie liczysz? :cool3: Ja już sobie wyobrażam, jak takie dwa schaby rozkładają się na kanapie lub co gorsze bawią się z Yorkiem, a może właściwie bawią się yorkiem. Quote
saJo Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Ja w pokoju (6 m kwadratowych) z kuchnia mieszkam z ONkiem i mali. Quote
ayshe Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 [quote name='Chanelle']Rozumiem, że osobnego pokoju dla Onków nie liczysz? :cool3: Ja już sobie wyobrażam, jak takie dwa schaby rozkładają się na kanapie lub co gorsze bawią się z Yorkiem, a może właściwie bawią się yorkiem. nie ma osobnego pokoju dla onkow:evil_lol: .wolne miejsce jest jeno w wannie.:cool1: Quote
lizka Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Ja tyż pokoj z kuchnią, dziecko i pies (w bloku na 6p.) :cool3: Quote
AM Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 My żyjemy na 36m kwadratowych: dwa psy i dwoje dorosłych. I fajnie jest :razz: Quote
lizka Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Borys ma fioła na punkcie mojego płaszcza :roll: Takie cuś sztruksowe z tym, ze na rekawach i na kapturze ma "kłaki" :diabloti: Jak tylko widzi ze go ubieram, to zaraz podgryza kłaczory i nie da sie opędzic od niego :mad: skubie tak zębolami delikatnie ale z kretyńskim wyrazem twarzy :grab: :help1: nie daj boze jakbym chciała go pomiziac reka to haps za rekaw i podgryzamy :roll: Raz na wyrze zostawiłam płaszcz patrze a ten memła rękaw z rozanieleniem na mordzie :chaos: Aaa...i uwielbia ostatnio odkurzanie ogona :-o kiedys mu rurą przez przypadek najechałam a ten sie wywalił i lezy zadowolony - eksperyment poszedł dalej, ale nie da sobie odkurzyc reszty kłakow tylko ogon :evil_lol: szkoda :placz: Quote
AM Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 lizka napisał(a): Aaa...i uwielbia ostatnio odkurzanie ogona :-o To Kenny uwielbia jak mu odkurzacz wciąga jęzor :stupid: Łapie pyskiem za rurę od odkurzacza, żeby wciągnęło język i ma radochę... :cooldevi: Quote
lizka Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 ło matko - jęzor daje sobie odkurzać??? :crazyeye: :megagrin: :megagrin: :megagrin: ale agent, nie moge normalnie :evil_lol: Quote
saJo Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Moje uwielbiaja polowanie na szczotke od odkurzacza. One ganiaja, a ja z zaskoczenia wciagam im futerko. Tutaj jest troche problem, bo mieszkanko male i sie chopaki obijaja, jak uciekaja przed wciagniem futerka, ale jak jestem u rodzicow.....200 m kwadratowych powierzchni :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
AM Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 saJo napisał(a):Moje uwielbiaja polowanie na szczotke od odkurzacza. One ganiaja, a ja z zaskoczenia wciagam im futerko. Tutaj jest troche problem, bo mieszkanko male i sie chopaki obijaja, jak uciekaja przed wciagniem futerka, ale jak jestem u rodzicow.....200 m kwadratowych powierzchni :diabloti: :diabloti: :diabloti: To ja uwielbiam wciągać odkurzaczem "d*peczkę" Gwen bo tak fajnie dostaje głupawki: zwiewa z tak dziwnie podkulona d*pką, po czym wskakuje na łóżko, robi po nim okrążenie i zaraz wraca więc chyba jej się ta zabawa podoba :evil_lol: Kennego mogłabym całego odkurzyć a on ma to w nosie... :cool3: Quote
mch Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 źaba kocha odkurzanie ,wstawialam tu gdzies chyba w pielęgnacji :evil_lol: filmik , przy kazdym sprzątaniu chwila dla niego musi byc , nos w rure tyż :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.