Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mi kiedys Gnojek wskoczyl na stol na wystawie. On jest cholernie skoczny, 1,3 m z miejsca to zaden problem, jak kangur (pewnie dlatego, ze jak byl maly mowilam na niego kangurek :evil_lol: ). Bylismy z rodzicami i ich bernardynka na wystawie. Po ocenie qndli (2xBOB :p) poszlismy cos zjesc. Stoje przy stoliku, rozkladam zakupione jedzonko, tobolki itp. A Gnojek jump i na stole :crazyeye: Oczywiscie bystra pancia nie zalapala z czego ludzie sie ciesza :oops: No bo mu sie nudzilo.................

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z wiekszych glooopaw jakie ostatnio widzialam i to takim hmmmm zastanawiajacych swoja intelektualna glebia:sg168: jest zagryzanie murku:splat: .no wiec jak puszczamy 3 gnomy czyli gowniary uial ,parth i yante bo pakujemy sie na cwiczak i musza troche poszalec bo inaczej samochodzik by moglby tego nie zdzierzyc:cooldevi: to dzieja sie rozne rzeczy.po pierwsze:suki natychmiast im mowia "won gowniary',wambo sie emigruje zeby go nie odorwaly[to ja sie cichaczem oddale na paluszkach w strategiczne miejsce--tj.wskocze przedz dzwiczki na taras:siara: ].no iwec diablatka maja swira przez jakies 10 minut po czym nastepuje szukanie kolejnego "celu":ghost_2: .i zdarzylo sie tak pewnego dnia ze postanowily wspolnie zagryzc badyl ktory kiedys stanowil integralna czesc zywoplotu[o naiwnosci ludzka jak go sadzilam:peace: ].po czy badyl zostal zamordowany a jego szczatki skonsumowane:sabber: .nastala cisza-co teraz.wiec uial ktora bije wszelkie rekordy bycia czubem zaczela polizywac sobie murek od garazu:vamp: .na to wstala parth[ta czarna]i dawaj patrzec sie co uial robi:icon_roc: .wstala yanta[ta wilczasta]i dawaj warkot na uial"oooo w sumie to zawsze byl moj murek":razz: :mad: "na co uial mocniej wgryza sie w murek rozpoczynajac bulgot"w zyciu,ja go zagryzam zawwze byl moim murkiem":eviltong: .na to parth rozpoczela oszczekiwanie murka"dddaaaaaj kawalek,ja tez go zagryze,o ty w dziuple jaki podly muuurek:evilbat: ".uial "dobra,dolaczam sie stosujemy zmasowany atak frontalny":chainsaw: no i tak radosnie zagryzaly m,urek przez 20 minut po czym stwierdzily ze zostal juz zagryziony i dumnie pomaszerowaly szukac kolejnej okazji do interwencji zbawiennej dla swiata[zdaje sie ze to byl kawalek scierki ktore zwinely z samochodu dzien wczesniej,2 cm na 5 ale zawszec:ak-shot: :ak-shot: ].

Posted

Ayse ...
uśmiałam się do łez .. ale ty musisz mieć ubaw ... :loveu: dobrze ze ich wszystkich w bloku nie trzymasz ...:)
u mnie to tylko powstaja szkody :
- wykopanie dziury w gumoleum na balkonie a potem porwanie tego co odstaje ile sie da ... ( dziura to dziura jesli sie da wykopć znaczy ze dobre miejsce :diabloti:)
- pogryzienie nowyh butów panci... czubów i obcasów .. ( myślenie Eta: a po co jej takie, i tak na spacer ze mna na obcasach nie idzie :diabloti:)
- przed świętami , połowa świniaka na kuchennym stole lezy - Eto waruje w drzwiach - chiwla nieuwagi i Eto memla i kombinuje jak tu odgryźć zwisającą ze stołu nogę ... świńska...
- święt wielkanocne - na łwie w dużym pokoju rządek świeżo upieczonych babek.. ale chwila, jdnej brak ... a znalazła się pod stołem do polowy obgryziona.. ciekawe czyja to robota ? :hmmmm:

- nowo pomalowane ramy - oblepione czarnymi wlosami - Eto nie mógł się oprzeć co oni tam malują....

przy tych wszystkich rzeczach mój onek ma minę :B-fly:

Posted

dobre :lol:

My mamy dzisiaj dzien bez głupaw za to pod znakiem czułości i pieszczot.
Chłop ma czasami takie odchyły - łazi za mna krok w krok, choćby miał sie o centymetr przesunąć dupskiem :diabloti:
I wywala sie kołami do gory zeby miziać :help1: nawet do łazienki leci coby mnie z oczu nie spuścic :roll: nie wiem co mu sie ubzdurało znowu

Posted

saJo napisał(a):
Mi kiedys Gnojek wskoczyl na stol na wystawie. On jest cholernie skoczny, 1,3 m z miejsca to zaden problem, jak kangur (pewnie dlatego, ze jak byl maly mowilam na niego kangurek :evil_lol: ). Bylismy z rodzicami i ich bernardynka na wystawie. Po ocenie qndli (2xBOB :p) poszlismy cos zjesc. Stoje przy stoliku, rozkladam zakupione jedzonko, tobolki itp. A Gnojek jump i na stole :crazyeye: Oczywiscie bystra pancia nie zalapala z czego ludzie sie ciesza :oops: No bo mu sie nudzilo.................

Pewnie podpatrzył jak to sie sedziuje u ras ozdobnych i tez mu sie zachciało nagle oceniania na stoliczku :evil_lol:

Ayshe, swieta trójca wymiata :diabloti:

Posted

Nanami napisał(a):


Ayshe, swieta trójca wymiata :diabloti:

tak wymiata ze mnie do psychiatryka wymiecie niedlugo:watpliwy: .
shado wiadomo dla tego kto go zna ze jest czubniety i niedorozwiniety emocjonalnie i najbardziej fajowo to jest bawic sie jak gooopek.mam fotel w domu.[uwaga znowu bedzie o wgryzaniu-ale ja mam juz takie psy :cooldevi: ]na fotelu lezy rozzowy koc.lezy dlatego ze najbardziej czaderskim wstepem do roznoszenia mi chalupy jest.....wgryzienie sie w ow fotel z warkotem[znaczy sie shado jeczy:rolleyes: bo on jak morduje dolek albo cos to jeczy:cool1: ]chita drze ryja jak zwykle w warkocie.po wstepie na fotelu rozpoczynaja sie orzne wariacje na temat.podczas pewnej z nich shadowski w ferworze zaczal zagryzac mego kapcia:help1: po czym zabralam mu go z pukaniem w czolko a on daaawaaaaj za zaslone:splat: .rozzzzzkrecil sie dziaaaadek:B-fly: .na chite glownie trza uwazac bo ona ....no gryzie....cokolwiek w obrebie jej zebistej szczeki.czasem mozna sie zalapac:watpliwy:

Posted

Nanami napisał(a):
To pewnie dlatego, ze kocyk jest rózowy :diabloti:

:roll: :evil_lol: to ostatni kocyk co sie ostal w domu w calosci.lezy na fotelu zeby dziur nie bylo widac:oops:

Posted

Różowy rządzi :evil_lol: shadowski ma gust i tyle :cool3: "mój Ci ten różowy kocyk, mójjjj!" :lol: :loveu:

Ja dzisiaj wymiękam normalnie przy burasku :roll: przytulasty jak misiek, tuli sie non stop, prawie dupskiem sie na mnie pokłada, wylizuje mnie po twarzy, na spacerach ani kroku nie odstępuje :roll:
Ma takie zagrywki co jakis czas ze najchetniej to by sie stopił ze mna - w ogole nie wiem o co mu chodzi :chaos: chory na bank nie jest bo poza tym wszysko w normie ale jakos tak sie dziwnie z tym czuje :oops:

Posted

:eviltong: niedobje smiejom sie z mnie.aaa tak wogole to wam napisze ze ten kocyk to jest historyczny bo w nim zostalam po urodzeniu przytaszczona do domu.sliczny,komunistyczny kocyk.:roll: :eviltong: .

Posted

Ja dostałam dla małej taki kocyk wiekowy od "teściowej" po ojcu Gabi - jest fenomenalny do wycierania Buraska z błocka :evil_lol: wprost niezawodny, a i wchłania lepiej niz recznik :diabloti: :cool3:

Posted

wlasnie.
poza tym moje psy sa dosc.....rabniete[jak kto widzial to wie o czym mowie:oops: ]maja zaawansowane adhd i nie iwem jak dlugo przezyl by taki kocyk jakby obaczyly ze cos z nimi robie tym kocykiem:roll: .a w domu nic nie pogryzly i jest luzik to nie chce zeby sie naumialy durnowatych zabaw.recznik do wycierania mam zakamuflowany coby zaden duren nie wpadl na pomysl ze mozna go se wziasc jak za dlugo w domu siedza[tj.powyzej 4 godzin dostaja gloopaffki:mad: ].kojcowych nie wycieram.z tartanu ladnie sie wszystko szczotka sprzata.a i zmyc mozna i podlogowe wlaczyc.rachu ciachu i czysto.gorzej z tymi ciulami w domu:mad: :roll:

Posted

Fiona, jak dluzej siedzi w domu to tylko mysli co by tu zbroic.. co ukrasc i wyrzucic przez okno, jak kota zaczepic.. normalka jest glupawka i bieganie po domu, rozszarpywanie zabawek, kopanie dolkow, rozwlekanie swojego kocyka i przeciaganie po calym domu.. oczywiscie bylo tez noszenie kota w pysku, jak ten byl mlodszy.. kot to o dziwo bardzo lubil:razz:
czasem jej odbija i jest: pancia na raczki, ja taka malutka.. i sie gramoli na kolana:evil_lol:

Posted

shadowski jest najwiekszym pieszczochem sposrod psow ktore mialam.to jest normalnie taki typ ktory moze byc smyrany,glaskany i drapany do us....smierci i nigdy mu nie dosc.:roll: .namolny jest przy tym jak nie iwem co.wiec shado ktory jest bydlatkiem 45 kg laduje mi siena rasie albo kolanka notorycznie albo pakuje sie na moje wyro i po prostu uwala sie na mnie z bloga mina-jestem majusi :evil_lol:

Posted

Borys tez pieszczoch masakryczny - starczy ze mizne go raz to ten zaraz kołami do góry i wymiata łapą w powietrzu :roll:

W ogole na hasło daj łape robi dokładnie to samo :p

Posted

Moja 10-letnia Czata jest w miarę normalną ON-ką, czyli piłki, doły etc.
Ale od dwóch miesięcy mam na tymczasie Castę (roczna DON-ka mojego syna) i - także tymczasowo - kocicę, stanowiąca całość z Castą.
O noszeniu małego kota w pysku już tu było.
Ale co powiecie na ciągnięcie przez Castę dorosłej kocicy za głowę przez cały pokój :lol:?
Żeby nie było wątpliwości - te ekscesy prowokuje kocica.
Aparat mam zawsze w pogotowiu, ale to się dzieje tak szybko, że jeszcze nie udało mi się ich sfotografować.
Jak tylko mi się uda - spróbuję wstawić zdjęcie albo filmik.
"Obgryzanie" kota przez dwie ON-ki mam codziennie....
Fajne są także zabawy pt. "kot otwiera szawkę pod zlewem, a my sortujemy odpady, bo ta głupia Pani wszystko wrzuca do jednego kubełka" - własnie wczoraj przez godzinę sprzatałam pozostałości po takiej fajnej zabawie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...