rita60 Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/214940-Nasza-kole%C5%BCanka-zuzka-odesz%C5%82a....... Quote
mala_czarna Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 jola_li napisał(a):Wiecie, co wymyśliłam? Jak Pusia pójdzie do fryzjera, to poprosimy o asymetryczną grzywkę! Nie będzie widać braku oczka, a Pusia będzie jedyna w swoim rodzaju!!! Jolu, pomysł naprawdę niezły :) Gdybyś nie napisała na samym początku, że Pusia nie ma oczka to pewnie w ogóle bym o tym nie pomyślała, tylko, że ona ma taką lwią grzywę, że w ogóle oczka nie widać. Żadnego :) Quote
Ewa Marta Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Pomysł fantastyczny! Wpadam narazie sporadycznie, bo cierpię na permanentny brak czasu, ale myślę o tej kochanej suni i trzymam kciuki za to, żeby w końcu była bezpieczna! Quote
ronja Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 ja poproszę miód, jeżeli to nie kłopot. podaj mi Jolu nr konta, wplacę Ci deklarację za wrzesień i za miód. pamiętam,że mieszkasz na Bemowie, umówiłabym się z Tobą kiedyś na odbiór wracając z pracy. cieszę się, że Pusia już tak blisko nowego życia:) Quote
jola_li Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 ronja napisał(a):ja poproszę miód, jeżeli to nie kłopot. podaj mi Jolu nr konta, wplacę Ci deklarację za wrzesień i za miód. pamiętam,że mieszkasz na Bemowie, umówiłabym się z Tobą kiedyś na odbiór wracając z pracy. cieszę się, że Pusia już tak blisko nowego życia:) Ronju, a jaki miód? Bo dowiedziałam się, że jest mniszkowy i wielokwiatowy. Cieszę się, żeci biedni ludzie trochę sobie zarobią - piękne dzięki!!! A konto wyslę jak już Pusia będzie na miejscu :-)! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
ronja Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 mniszkowego nie jadłam jeszcze - więc niech będzie:) Quote
jola_li Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 mala_czarna napisał(a):Jolu, pomysł naprawdę niezły :) Gdybyś nie napisała na samym początku, że Pusia nie ma oczka to pewnie w ogóle bym o tym nie pomyślała, tylko, że ona ma taką lwią grzywę, że w ogóle oczka nie widać. Żadnego :) Szczęśliwie, że tego nie widać, choć i tak nie chciałabym żeby trafiła do ludzi tylko dlatego, że jest ładna, albo tylko dlatego, że jest biedna, bo nie ma oczka. Będziemy szukać takich, co pokochają Pusię :-)! Quote
jola_li Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 Ewa Marta napisał(a):Pomysł fantastyczny! Wpadam narazie sporadycznie, bo cierpię na permanentny brak czasu, ale myślę o tej kochanej suni i trzymam kciuki za to, żeby w końcu była bezpieczna! Dziękujemy za każde wpadnięcie :-). Oby do jutra :-)!!! Quote
jola_li Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 ronja napisał(a):mniszkowego nie jadłam jeszcze - więc niech będzie:) Zapisane :-)! Quote
Nutusia Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Już jest jutro! :) Wczoraj udało mi się załatwić super ważną sprawę i pomóc ludziom w potrzebie. Dziś kolej na Pusię - też się musi udać! Pomysł z grzywką - rewelacja! Kto powiedział, że fryzjer musi ciąć grzywkę?!?!!? Mnie się "globalna fryzura" Pusi podoba taka, jaka jest ;) Poza tym zima idzie - dłuższe futerko się przyda :) Quote
jola_li Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Nutusia napisał(a):Już jest jutro! :) Wczoraj udało mi się załatwić super ważną sprawę i pomóc ludziom w potrzebie. Dziś kolej na Pusię - też się musi udać! Pomysł z grzywką - rewelacja! Kto powiedział, że fryzjer musi ciąć grzywkę?!?!!? Mnie się "globalna fryzura" Pusi podoba taka, jaka jest ;) Poza tym zima idzie - dłuższe futerko się przyda :) Uch... już bym chciała, żeby było po-jutrze ;-)... Mam reisefieber i ogólny fieber też ;-). Tak, też myślałam o zimie w kontekście fryzjera, ale - ogon zadredzony, a i reszta bieda z nędzą :-(. Pani wizażystka na pewno będzie wiedziała jak pogodzić porę roku z odświeżonym wdziankiem :-). Nutusiu - z Tobą musi się udać :-)!!!! Quote
Ellig Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Z Nutusia musi sie udac!:) Jolu przeslij mi nr konta na razie moge tylko 30 zl wplacic.......... Quote
Ewa Marta Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Nutusia napisał(a):Już jest jutro! :) No kocham Cię za Twoje teksty Nutusiu:-) Trzymam kciuki za Was dzisiaj w jednej ręce, a w drugiej za wizytę przedadopcyjną dla mojego Kulfona, którą robi Mysza1;-) Quote
jola_li Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Ellig napisał(a):Z Nutusia musi sie udac!:) Jolu przeslij mi nr konta na razie moge tylko 30 zl wplacic.......... No pewnie, że musi :-)! (mam nadzieję, że "ono" też wie, że musi ;-)) Pięknie Ci dziękuję, Ellig!!!!!!!!! Numer konta wyślę, jak już "się uda" :-)! Quote
jola_li Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Ewa Marta napisał(a):No kocham Cię za Twoje teksty Nutusiu:-) Trzymam kciuki za Was dzisiaj w jednej ręce, a w drugiej za wizytę przedadopcyjną dla mojego Kulfona, którą robi Mysza1;-) U mnie też oba kciuki - za oba pieski - zacisnięte :-)!!! Quote
Nutusia Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 jola_li napisał(a):U mnie też oba kciuki - za oba pieski - zacisnięte :-)!!! Halo, chociaż w jeden łapce puść, bo jak będziesz biegi zmieniać, żeby po mnie przyjechać?... ;) Quote
Ewa Marta Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Zaglądam w nadziei na jakies wiadomości, ale to chyba jeszcze za wcześnie, co? Ide więc spać z kciukami zaciśniętymi do białości!!! Quote
jola_li Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Pusia u Gajowej :-).... A ja przed chwilą weszłam do domu... Więcej jutro. To znaczy dziś - tylko trochę późniejsze dziś :-). Quote
sylwiaso Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 A my z rana czekamy na wieści!Pusiu już jesteś bezpieczna! Quote
jola_li Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 A było to tak :-) --- po instruktażu jazdy pojechałam po Nutusię. Z parkingu jeszcze telefon: „Jak tu się wrzuca wsteczny???” i – jedziemy! Gdy zaczął się slalom związany z budową drogi, wiedziałam, że jesteśmy na Mazurach (w pewnym momencie wjechałam w piaskownicę – okazało się, że z ciężarówki wysypał się piasek). Na Pusiowym podwórku już na nas czekały dzieci, tata i sąsiad od miodu. Parę zdjęć (później wstawię), mikro spacerek i Pusia wylądowała w samochodzie. Krótka chwila ruchliwego niepokoju, parę frolików na uspokojenie i położyła się grzecznie – zrezygnowana? osłabiona? zdenerwowana? – pewnie wszystko po trochu. Wiedziałam, że Pusia jest chuda, ale – to jest szkielecik obleczony futerkiem :-( :-( :-(… Rozpacz. Jechała grzecznie. Usnęła. Na szczęście nie ma choroby lokomocyjnej (po drodze nawet jadła). Robiło się późno – rozważałyśmy nawet przenocowanie Pusi u Nutusi (podwiozłam Ją po drodze do domu), albo u mnie, ale psie towarzystwo bez możliwości izolacji stanowiło spore ryzyko (szczekanie Kimi Pusia przeżyła spokojnie, ale zbyt gorliwe próby powitania ze strony absolutnie przeuroczej Lili i jej przyjazne skądinąd pomrukiwania - już nie, choć ogonek próbował się trochę uśmiechać), więc o skrajnie nieprzyzwoitej porze (parę minut po 23.) Pusia przekroczyła progi hoteliku Gajowej rozpoczynając drogę do NOWEGO ŻYCIA! NUTUSI za czas, przemiłe towarzystwo, szoferowanie, a przede wszystkim wielkie serce – NAJPIĘKNIEJ DZIĘKUJĘ!!!! GAJOWĄ za przetrzymanie do późnych godzin w oczekiwaniu na Pusię SERDECZNIE PRZEPRASZAM! Quote
rita60 Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Uf,najwazniejsze,ze mała już bezpieczna....... Quote
obraczus87 Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Dobrze ze Pusia już całkowicie bezpieczna :) !!!! Brawo dla Was :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.