Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czyli teoretycznie można założyć wyjazd po pracy i przyjazd późnym wieczorem/wczesną nocą?... Gdyby nie było innego wyjścia, mogę robić za szofera ;) Referencje mam, gdyby właściciel auta zażądał. I od wczoraj już nie jestem... blondynką! :)

  • Replies 734
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Czyli teoretycznie można założyć wyjazd po pracy i przyjazd późnym wieczorem/wczesną nocą?... Gdyby nie było innego wyjścia, mogę robić za szofera ;) Referencje mam, gdyby właściciel auta zażądał. I od wczoraj już nie jestem... blondynką! :)


Nutusiu, jesteś kochana....
Kurczę, oby nie było konieczności Cię ciągać :-(...

*Gajowa* napisał(a):
Czekamy niecierpliwie na Pusię :lol:.

Jak jutro nie da rady, to pojutrze pojadę, choćbym miała jechać sama!!!
Ale wtedy to zajmie jeszcze więcej czasu, bo samochód jest z górnej półki i będę jechać z duszą na ramieniu coby cały wrócił ;-).

mala_czarna napisał(a):
Jolu, a ten oczodół to się w ogóle wygoił? Bo chyba nie ma sensu pytać, czy byli z nią później u weterynarza? Żadnego zakażenia nie było?


Mam zdjęcie :-(.
Na pewno będzie potrzebne czyszczenie i - może zaszycie?

Posted

jola_li napisał(a):
Nutusiu, jesteś kochana....
Kurczę, oby nie było konieczności Cię ciągać :-(...


Nie smuć się - ja się chętnie dam ciągać! :razz: W dzieciństwie marzyłam, żeby być kierowcą takiej wielkiej, amerykańskiej ciężarówy ;) Gdy się zorientowałam, że nie mam szans - przerzuciłam się na marzenie o zostaniu kierowcą luksusowej limuzyny:evil_lol: Nic mi z tych marzeń nie wyszło, ale samochód prowadzić... UWIELBIAM;) A jeszcze w miłym towarzystwie i dla "słusznej sprawy" - to już pojadę w ciemno gdzie każą:eviltong:

Posted

mala_czarna napisał(a):
No to fajnie to czuję nie wygląda :(

Nie, nie jest to jakaś tragiczna żywa rana, zdążyło się zagoić (choć ile ta psina wycierpiała, to nawet nie chcę myśleć :-(), potem wstawię zdjęcie.

Posted

Nutusia napisał(a):
Nie smuć się - ja się chętnie dam ciągać! :razz: W dzieciństwie marzyłam, żeby być kierowcą takiej wielkiej, amerykańskiej ciężarówy ;) Gdy się zorientowałam, że nie mam szans - przerzuciłam się na marzenie o zostaniu kierowcą luksusowej limuzyny:evil_lol: Nic mi z tych marzeń nie wyszło, ale samochód prowadzić... UWIELBIAM;) A jeszcze w miłym towarzystwie i dla "słusznej sprawy" - to już pojadę w ciemno gdzie każą:eviltong:


Ajajaj :-)!!!!
No to trochę ułatwiłaś mi zadanie proszenia Cię o pomoc :-)!!!
Jesteś przekochana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A propos - mieszkają tam bardzo biedni ludzie...
Mają trochę uli i sprzedają miód. Są bardzo czyści, miód smaczny. 0.9 l (chyba coś koło 1,3 kg) po 30 zł.
Może ktoś by chciał ;-)?

Posted

[quote name='Nutusia']Ja! Ja! Ja!!!!! Jakby co, z tym transportem, to daj mi znać Jolu - wtedy siłowo wynegocjuję wcześniejsze wyjście z pracy ;)

SUUUUUUPEEEEERRRRRRRRRR :-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dla nich każdy grosz ważny!!!!!

Dam znać, Nutusiu, jak tylko będę miała pewność, że mąż nie może jechać.
Zobaczyłabyś jak tam pięknie....

Oczko Pusi:

Posted

kkasiiiar napisał(a):
A przesyłka miodu wchodzi w gre ? :eviltong:


Oj.... chyba nie :-(...
Bałabym się wysłać normalną przesyłką, a taka specjalna pewnie dużo kosztuje, więc się nie opłaca :-(.

Posted

[quote name='Ewa i flatki']Będę czekać z drżeniem serca na wieści o sunieczce ...
Ja też bym chciała, żeby już była bezpieczna...

Nutusiu -
sytuacja wygląda tak, że mąż strasznie chce jechać, ale jutro nie da rady na pewno. Mówi, że w środę będzie dobrze. Ale ja już wiem, że nie będzie :-(. Nie chciałabym zamiast spokojnie zająć się Pusią jeździć po drodze po lekarzach... A więc jeżeli możesz to jutro, jeśli nie - pojutrze --- ja się dostosuję.
A jeżeli zdarzy się cud i mąż się nagle lepiej poczuje (w co wątpię), to wtedy Ci podziękujemy pięknie za gotowość pomocy.
Oj, co ja bym bez Ciebie zrobiła :-(....

Posted

jola_li napisał(a):
A jeżeli zdarzy się cud i mąż się nagle lepiej poczuje (w co wątpię), to wtedy Ci podziękujemy pięknie za gotowość pomocy.
Oj, co ja bym bez Ciebie zrobiła :-(....


To samo, co ja bez Ciebie, czyli o wiele mniej, niż byśmy obie chciały ;)

Rozmawiałam z naczalstwem - nie ma problemu, żebym wcześniej wyszła. Możesz być po mnie nawet jeszcze kwadrans wcześniej niż się umawiałyśmy :) Puśka - jeszcze tylko trzydzieści dwie godziny - ech, gdybyś Ty wiedziała...

Posted

Nutusia napisał(a):
To samo, co ja bez Ciebie, czyli o wiele mniej, niż byśmy obie chciały ;)

Rozmawiałam z naczalstwem - nie ma problemu, żebym wcześniej wyszła. Możesz być po mnie nawet jeszcze kwadrans wcześniej niż się umawiałyśmy :) Puśka - jeszcze tylko trzydzieści dwie godziny - ech, gdybyś Ty wiedziała...


Nutusiu, ale Pusia, to taka trochę jakby moja, bo to mnie stanęła na drodze, a ja nie mogę jej sama pomóc, tylko muszę korzystać z pomocy :-(. Eeeech :-(....
Wiem, wiem, powtarzam się ----- KOCHANA JESTEŚ :-)!!!

Wielka buźka dla naczalstwa :-)!!!

Posted

Wiecie, co wymyśliłam?
Jak Pusia pójdzie do fryzjera, to poprosimy o asymetryczną grzywkę!
Nie będzie widać braku oczka, a Pusia będzie jedyna w swoim rodzaju!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...