Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 734
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Okazało się, że zdjęcie do pokazania jest tylko jedno (zrobiłam raptem 2 w biegu) i to nie najlepsze, bo niewiele na nim widać :-(.
Wstawię, ale nie nie dzisiaj, bo mnie całkiem zmogło ;-).

Było zapytanie o Pusię, ale po informacji, że nie wiem jak Pusia zachowywałaby się pozostawiona sama w domu Pani zamilkła...

Posted

Ja zauważyłam, że w lecznicy, kiedy przestałyśmy zwracać na nią uwagę, chcąc, żeby się wyciszyła bardzo szybko położyła się i leżała spokojnie. Myślę, że u normalnych, nie histerycznych ludzi ona będzie się super zachowywać.

Posted

Ja też mam nadzieję, że jeśli nawet na początku poszaleje, to umiejętność zostawania solo w domu będzie tylko kwestią czasu, ale muszą się znaleźć ludzie, którzy dadzą jej szansę. Czyli tacy, którzy powiedzą: "Ta, albo żadna" ;-)!
Pusia jest bardzo energiczna i chyba najlepiej czułaby się w domu z ogrodem, w którym mogłaby zostawać pod nieobecność właścicieli. I biegać, pilnować, "bronić", wynosić wycieraczki i szczotki ;-). A jakby miała kumpla do molestowania, to już jej szczęście byłoby w pełni :-). Ona zachowuje się jak szczeniaczek - jakby odrabiała szczenięctwo, którego nie przeżyła jak należy.

Posted

Powiem szczerze - nigdy nie zostawiłabym psa w ogrodzie pod moją nieobecność - umarłabym ze strachu, że go ktoś ukradnie albo otruje. Co innego, jeżeli jest wydzielona dla psiaka przestrzeń bez dostępu zza płotu.A poza tym wierzę, że Pusiaczek ma zdolność adaptacji do mieszkania w bloku, pod warunkiem porządnych spacerów.

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
Powiem szczerze - nigdy nie zostawiłabym psa w ogrodzie pod moją nieobecność - umarłabym ze strachu, że go ktoś ukradnie albo otruje. Co innego, jeżeli jest wydzielona dla psiaka przestrzeń bez dostępu zza płotu.A poza tym wierzę, że Pusiaczek ma zdolność adaptacji do mieszkania w bloku, pod warunkiem porządnych spacerów.


Hmmm, przyznam, że nie pomyślałam o tym...
Tak czy inaczej na razie nie rozważamy czy dom z ogrodem czy mieszkanie w bloku, bo - niestety nie ma czego rozważać :-(.
Cisza :-(.

Przepraszam, rzadziej tu teraz zaglądam i do Pusi na razie nie pojadę, bo mnie zmogła choroba (a o zdjęciu pamiętam i wstawię, choć niewiele na nim widać ;-)).

Posted

Nutusia napisał(a):
Kuruj się, Joluś!!!! Bo Pusialinda z pewnością za Tobą tęskni ;)


Ewa i flatki napisał(a):
Zdrowiej !!!

Dziękuję, robię, co mogę :-).

Pusia wzbogaciła się o 40 zł, które Lemoniada dopłaciła extra do Kabaretowego bazarku :-)!!!
Dodaję do bazarkowej kwoty i pięknie dziękuję :-)!!!

Posted

Ellig napisał(a):
Jolu duzo zdrowia i kuruj sie ale tak na powaznie;)

Dziękuję :-)!
Kuruję się, bo muszę szybko wyzdrowieć (córka przygarnęła szczeniaczka, który poza weekendami siedzi na razie u mnie i mam - rozrywkowo ;-)...).

Na konto Pusi dopisuję 5 zł (do wpływów z bazarku)---
jedna Osoba z dawnego Pusiowego bazarku nie wpłaciła 5 zł więc, żeby nie przeciągać sprawy ja za Nią założyłam - a teraz dotarło aż 10 zł na moje konto, więc różnicę zapisuję z podziękowaniem :-)!

Gajowa, jak tam Pusiaczek się czuje :-)?

Posted

I bardzo dobrze, że masz towarzystwo, bo byś w depresję z tego chorowania wpadła! ;) I jak widać, niedaleko pada jabłko od jabłoni! :)
No właśnie, jak tam uczesana łobuzica - zostało coś jeszcze z pięknej fryzurki?... :)

Posted

Pusiaczek czuje się wyśmienicie :lol: , okropnie psoci, a biedna Gajka od niej ucieka ;).
Co robimy ze szczepieniem wścieklizny ? czy jest szansa na wydobycie zaswiadczenia
od byłych właścicieli ? Czy Pusia była szczepiona w tym roku ?

Posted

przepraszam ale ponieważ wypadek samochodowy zdazył się na Mazowszu niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego to łapiemy się każdego pomysłu aby pomóc:
"Gdyby ktoś miał możliwość pomóc w szukaniu arlekinki (Bestla Mały Smok), która uciekła po wypadku samochodowym do lasu w okolicach Spały (przy Tomaszowie Maz.) to proszę o kontakt"
http://www.dogomania.pl/threads/217781-Zagin%C4%85%C5%82!!-Dog-niemiecki-arlekin-okolice-Tomaszowa-Mazowieckiego?p=18010829#post18010829

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Pusiaczek czuje się wyśmienicie :lol: , okropnie psoci, a biedna Gajka od niej ucieka ;).
Co robimy ze szczepieniem wścieklizny ? czy jest szansa na wydobycie zaswiadczenia
od byłych właścicieli ? Czy Pusia była szczepiona w tym roku ?

Ex właścicielka zaklinała się, że Pusia była szczepiona w maju.
Miałam odebrać od niej zaświadczenie jak pojadę - ale się nie składało, a teraz na dodatek jestem chora.
Może w przyszłym tygodniu się wybierzemy.

Biedna Gajunia ;-)...

Posted

jola_li napisał(a):
Ja też mam nadzieję, że jeśli nawet na początku poszaleje, to umiejętność zostawania solo w domu będzie tylko kwestią czasu, ale muszą się znaleźć ludzie, którzy dadzą jej szansę. Czyli tacy, którzy powiedzą: "Ta, albo żadna" ;-)!
Pusia jest bardzo energiczna i chyba najlepiej czułaby się w domu z ogrodem, w którym mogłaby zostawać pod nieobecność właścicieli. I biegać, pilnować, "bronić", wynosić wycieraczki i szczotki ;-). A jakby miała kumpla do molestowania, to już jej szczęście byłoby w pełni :-). Ona zachowuje się jak szczeniaczek - jakby odrabiała szczenięctwo, którego nie przeżyła jak należy.


Jolu na wstępie z całego serca dziękuje Ty wiesz za co :Rose:
Pusia żeby przedewszystkim miała w DS Ludzi, którym będzie na Niej zależało pomimo przeciwności losu bo małymi kroczkami i cierpliwością można wiele zdziałać :lol: jest fajną sunią gdybym tylko miała dom z ogrodem i możliwości ku temu -rozmarzyłam się ;)
Kochana także trzymam mocno kciuki za Twoje zdrowie i będzie dobrze:)

Posted

Igiełka napisał(a):
Jolu na wstępie z całego serca dziękuje Ty wiesz za co :Rose:
Pusia żeby przedewszystkim miała w DS Ludzi, którym będzie na Niej zależało pomimo przeciwności losu bo małymi kroczkami i cierpliwością można wiele zdziałać :lol: jest fajną sunią gdybym tylko miała dom z ogrodem i możliwości ku temu -rozmarzyłam się ;)
Kochana także trzymam mocno kciuki za Twoje zdrowie i będzie dobrze:)

Dziękuję Ci bardzo, Igiełko :-)!
(A Ty nie masz za co :-)).

Posted

sylwiaso napisał(a):
Pusiolu i ciocias.trzyma pięknotko za Ciebie kciuki i życzy z całego Serducha kochanego domku!

Dzięki, Sylwiaso, że pamiętasz o Pusi, choć do pamiętania masz bardzo wiele :-)!
Pozdrowienia dla wszystkich Twoich podopiecznych :-)!!!

Posted

jola_li napisał(a):
Ex właścicielka zaklinała się, że Pusia była szczepiona w maju.
Miałam odebrać od niej zaświadczenie jak pojadę - ale się nie składało, a teraz na dodatek jestem chora.
Może w przyszłym tygodniu się wybierzemy.

Biedna Gajunia ;-)...


Dziewczyny ! Nie traktujcie poważnie szczepienia u byłych właścicieli. Pusia była odrobaczona dopiero w hoteliku u Gajowej a wszelkie szczepienia zaleca sie robić po odrobaczeniu. W przypadku psa zarobaczonego i osłabionego nie ma właściwej reakcji immunologicznej na szczepionkę. Pies może nie wytworzyć przeciwciał. Pozdrawiam Pusię i jej wszystkie Wielbicielki.:lol:

Posted

Też bym nie stawiała na takie "wiejskie" szczepienie. Gdy przenieśliśmy się na wieś i od sołtysa dostaliśmy wiadomość, że możemy na miejscu danego dnia zaszczepić psy, polecieliśmy w podskokach, bo mieliśmy szt. 3 i łatwiej się było z nimi przejść trzy posesje dalej niż wieźć do Wwy. Ale gdy zobaczyłam jak wygląda to szczepienie... wróciliśmy do domu i pojechaliśmy do lecznicy. Dawka szczepionki pobierana "na oko", bo przecież nie mam jak psiaków zważyć. Przy większych psach, "bojaźliwy" pan doktor chyba nawet igły nie wbijał w obawie o swoje cenne ręce i preparat szedł w futro lub w powietrze. W pewnym momencie miałam wrażenie, że nabiera szczepionkę dwa razy w tę samą strzykawkę... Zdecydowanie lepiej zaszczepić jeszcze raz - nie zaszkodzi, a przynajmniej będzie pewność, że szczepienie było.

Posted

Saphira napisał(a):
Dziewczyny ! Nie traktujcie poważnie szczepienia u byłych właścicieli. Pusia była odrobaczona dopiero w hoteliku u Gajowej a wszelkie szczepienia zaleca sie robić po odrobaczeniu. W przypadku psa zarobaczonego i osłabionego nie ma właściwej reakcji immunologicznej na szczepionkę. Pies może nie wytworzyć przeciwciał. Pozdrawiam Pusię i jej wszystkie Wielbicielki.:lol:


Nutusia napisał(a):
Też bym nie stawiała na takie "wiejskie" szczepienie. Gdy przenieśliśmy się na wieś i od sołtysa dostaliśmy wiadomość, że możemy na miejscu danego dnia zaszczepić psy, polecieliśmy w podskokach, bo mieliśmy szt. 3 i łatwiej się było z nimi przejść trzy posesje dalej niż wieźć do Wwy. Ale gdy zobaczyłam jak wygląda to szczepienie... wróciliśmy do domu i pojechaliśmy do lecznicy. Dawka szczepionki pobierana "na oko", bo przecież nie mam jak psiaków zważyć. Przy większych psach, "bojaźliwy" pan doktor chyba nawet igły nie wbijał w obawie o swoje cenne ręce i preparat szedł w futro lub w powietrze. W pewnym momencie miałam wrażenie, że nabiera szczepionkę dwa razy w tę samą strzykawkę... Zdecydowanie lepiej zaszczepić jeszcze raz - nie zaszkodzi, a przynajmniej będzie pewność, że szczepienie było.


Macie rację :-)!
Człowiek całe życie się uczy ;-).
Ja nie chciałam tej wścieklizny, bo myślałam, że powtórzona w odstępie kilku miesięcy może zaszkodzić. Ale Saphira ma rację! Nieodrobaczona Pusia wiele na niej nie zyskała.
To szczepimy :-)! Tym bardziej, że odrobaczenie jeszcze powinno działać ;-).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...