Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tomcug, kochana Babo!!! Rewelka, dozgonna wdzięczność za te i inne ogłoszenia!! :) :loveu: :loveu:

Kava, tu wątek skarpety, po prosu można zadeklarować comiesięczny udział 5 czy 10 zł i wtedy koszt sterylizacji jest zwracany na podstawie faktury, oczywiscie po uprzednim zgłoszeniu na wątku z podaniem ceny i miejsca zabiegu. Warto, bo kilka suczek w ub. roku już wysterylizowałam w ten sposób. A jak się nie należy do skarpety, to refundacja jest częściowa.

http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29-NOWE-Konto-

  • Replies 884
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeszcze raz dziękuję za ogłoszenia, tomcugowa!! :)

Niunia się zadomowiła. Fajne w niej jest to, ze mimo biedy i poniewierki,którą niewątpliwie przeszła, nie ma jakichś lęków czy traumy. Jest "zdrowa psychicznie", pogodna, żywiołowa, radosna.
Lubi mężczyzn, co nie jest częste wśród bezdomniaków. A mój mąż bardzo się z tego cieszy - Tika podchodzi do niego, opiera się łapinami o kolana i prosi o głaski (poprzednia sunia, Gapcia, szczekała na niego łapała za nogi..). Rozbawiona, leży do góry łapkami i podgryza rękę. Jak dzieciak!
Koty powoli się przyzwyczajają, ze to gonienie to tylko "taki żarcik", Zulka też już podnosi głowę, jak koło niej przechodzi (kto zna wątek mojej Zulki, to wie, ze to już postęp).
Moje psy przestały się interesować Tiką jako samiczką, myślę, ze za kilka dni dojdzie ze wszystkimi cieczkowymi objawami do normy, a my pomyślimy o terminie sterylizacji. Najlepiej by był wolny jakiś termin czwartkowy czy piątkowy, by w weekend był czas na zajęcie się biedactwem.

Posted

Z tymi mężczyznami to nie całkiem tam jak to wygląda - do pracownika schronu nie chciała podchodzić.
Baaa! Nawet warczała na Niego! :lol:
Za to do Łukasza z radością leciała :)
Może jakiś "typ" urody męskiej źle Jej się kojarzy??

Posted

[quote name='Klaudus__']Z tymi mężczyznami to nie całkiem tam jak to wygląda - do pracownika schronu nie chciała podchodzić.
Baaa! Nawet warczała na Niego! :lol:
Za to do Łukasza z radością leciała :)
Może jakiś "typ" urody męskiej źle Jej się kojarzy??

to tak jak ja, nie do każdego lecę się miziać .......:)

Posted

Małgoś, a czy dzwonił wczoraj do Ciebie bardzo miły pan chyba z Warszawy. Tika wygląda jak pies, który im zmarł (nie zdechł, więc tu już plus). Myślę, że małżeństwo emerytów ok 60, mają kota z odzysku. Tomcugowska w jej ogłoszeniu podała niechcący również mój nr i pan z uporem maniaka wciskał mi, że przecież mam takiego psa. Oboje byliśmy na necie i szybko doszliśmy o co chodzi, kapnęłabym się, że to Tika, ale pan pytał o Kikę - cały zbiór pokićkań :) Miał dzwonić do Ciebie.

Posted

Nie, nie dzwonił, za to rozmawiałam przed chwilą z miłą panią z Warszawy. Odszedł im pies 17-letnia sunia. Pani ma 2 koty i szuka takiej niewielkiej suczki.
Tylko co, sterylka? Lepiej u mnie? Czy bawimy się w podpisywanie zobowiązań co do sterylizacji? I niech jedzie, a ja biorę kolejną z kolejki suczkę?

Nastawiam się na osobę z Warszawy, która przyjedzie do mnie, pogadamy, poznamy się. W niedzielę Gapcia pojechała do Krakowa, ale żeby zgrać transport wykonałam kupę telefonów i zżarłam drugą kupę nerwów......

Mam do pani oddzwonić, bo jestem w pracy nie mogłam za długo gadać.

Posted

[quote name='malagos']N
Tylko co, sterylka? Lepiej u mnie? Czy bawimy się w podpisywanie zobowiązań co do sterylizacji? I niech jedzie, a ja biorę kolejną z kolejki suczkę?

[/QUOTE]

Małgoś, a za dużo kasy macie ? Jeśli dom sensowny to niech sam o to zadba.

Posted

Oczywiscie, Klaudus, podeślij mi swoją umowę, Tika jest pod Twoją opieką. Ja mam swoją umowę, taki ogólny wzór na jedną stronę, ale zawsze podpisuję umowy.
Zadzwonię do tej pani, pogadam, wyczuję co i jak.
domalagos@gmail.com

Elizka, wiesz, wczoraj wieczorem miałam 3 połączenia nieodebrane, z zastrzeżonego numeru, moze to ten pan dzwonił.....? Telefon wyciszyłam, bo bylismy w Warszawie na wernisażu wystawy Tomka :)

Posted

rozmawiałam z panią. Podoba mi się ten dom. Ludzie w średnim wieku, mąż już na emeryturze, jest w domu, pies nie musiałby siedzieć sam. Sa dwa koty, po przejściach, z odzysku. Nie boją się psów, bo miszkały z sunią przez całe życie. Pani psiara od zawsze, zna umwy adopcyjne - podpisywała przy kotach. I bardzo rozsądne podejście do sterylizacji.
Tylko nie ma samochodu, nie ma jak dojechać........
Obiecałam, ze będziemy w kontakcie.

Posted

[quote name='malagos']rozmawiałam z panią. Podoba mi się ten dom. Ludzie w średnim wieku, mąż już na emeryturze, jest w domu, pies nie musiałby siedzieć sam. Sa dwa koty, po przejściach, z odzysku. Nie boją się psów, bo miszkały z sunią przez całe życie. Pani psiara od zawsze, zna umwy adopcyjne - podpisywała przy kotach. I bardzo rozsądne podejście do sterylizacji.
Tylko nie ma samochodu, nie ma jak dojechać........
Obiecałam, ze będziemy w kontakcie.[/QUOTE]

Tak, to ci państwo. Bardzo dobre wrażenie. Małgoś - ekspediowałaś psa do Krakowa, a 80 km nie dacie rady :)

Posted

[quote name='Klaudus__']Z tymi mężczyznami to nie całkiem tam jak to wygląda - do pracownika schronu nie chciała podchodzić.
Baaa! Nawet warczała na Niego! :lol:
Za to do Łukasza z radością leciała :)
Może jakiś "typ" urody męskiej źle Jej się kojarzy??

Oj, to mój mąż się ucieszy odnośnie tej "urody":))) Tika jak tylko zalegał na kanapie, natychmiast właziła na niego i razem leżeli:)) Mąż jest wielki i misiowaty:))Widocznie Tika woli pokaźnych facetów( Łukasz też typ silnego chłopaka), bo pracownik schroniska (o ile to ten sam) taki raczej drobniutki.
Jakiś domek się kroi, matko to się gwiazda najeździ. Oby dobry i kochający. Sunia ma zacięcie na rozpieszczonego pompona, przeznaczonego do całowania:))

Posted

Rzeczywiście, to ten sam dom, o którym pisała Elizka - pan dodzwonił się do niej, a pani do mnie. Odebrałam też wczorajszego mejla od pana. Zaraz oddzwoniłam, bo jestem grzeczna - i już emocje opadły... Do mnie za daleko, nie ma samochodu, propozycja, ze po sprawdzeniu domu dowiozę sunię odpadła... Mówię, ze sunia jest przed sterylizacją, chyba ze podpiszą umowę i przeprowadzą zabieg w swojej lecznicy- nie, absolutnie nie, bo to koszty, poprzednia sunia chorowała na ropomacicze, potem na serce, dużo to kosztowało.......Słowem, pan powiedział, że chcą zaszczepioną, odrobaczona i wysterylizowaną, zaraz, nie za 3 tygodnie, i nawet już nie śmiałam zapytać, czy jakbym taka dowiozła pod drzwi, czy by kasę za paliwo zwrócili......
Szukają wiec dalej, a ja szukam dalej.
To w sumie pierwszy telefon/mejl w sprawie Tiki. Za piękne by to było, ze wszystkie warunki spełni :)
Może to i lepiej, bo te 3 koty (pani mówiła o dwóch) byłyby może za bardzo "rozruszane" przez Tikę :evil_lol:

Posted

Wpłynęły pieniądze od Kava - 104,69 zł - ogromne dzięki! Tikusia ma pierwszą swoją kaskę! :loveu: :loveu:
Może w pierwszym poscie umieszczajmy rozliczenia?

Posted

UU to rzeczywiście do kitu. ja nie lustrowalam tak bardzo, przez cała rozmowę dochodziliśmy o którego psa chodzi, tylko chwilkę pan opowiedział o swojej suni i to było mile. W szczegóły się nie wdawałam :(

Zapraszamy na bazarki na SOZ:


NOWY DAMSKI LNIANY GARNITUR H&M - klik






Posted

[quote name='malagos']elizka, ludzie są ok, ale to nie tiki szukają........[/QUOTE]


Dla mnie nie są ok, skoro 80 km to za daleko, skoro zainteresili się nią, a chcą na już i obrobiona z dostawą ... Ja takich nie uznaję :(

Posted

Tikusia czeka wiec na odzew z ogłoszeń.
Na sterylizację bym ją już zapisała, ale w weekend 22-23 października wyjeżdżam z Tomkiem na szkolenie do Konstancina, nie chce suni ze szwami zostawić mojej 15-letniej córce na głowie (i tak zostaje z tyloma zwierzakami, ale korzyść jedna: wolna chata w sobotni wieczór :cool3: :diabloti: )

Dzwoniła przed chwilą kobieta ze wsi, do Tomka, przybłąkała się do nej sunia i do tego ze szczeniakiem........ Dostała się do kurnika i zżarła jajka! Nie za takie przewinienia wieś likwiduje psy........Ma wyrok, tylko kwestia czasu.
Podobno niewielka, biała, chuda jak szczapa, szczeniak tak ze 3 miesiące......
No i oczywiscie już nie mogę o niczym innym myśleć. Babka mieszka niedaleko, po obiedzie wsiądę na rower i pojadę zrobić zdjęcia. Rany, już się boję, bo nie mam gdzie jej wziąć, zresztą jest Tika jako tymczasowicz................:shake: :shake: :shake:

Posted

Qrczę, czy to jest Maków w okolicach Krakowa? Jeżeli tak, mam tam rodzinę- mogłabym do nich napisać, oni kochają zwierzaki, tylko że nie mieszkają tam na stałe- ale powinien ktoś być... Proszę o szybką odpowiedź- może uda mi się pomóc. Chociaż Maz. nie wskazuje na to- zawsze warto zapytać...

Dziewczynki- czytałam o ludziach chcących adoptować Tikę- a co z Panią z W-wy?
Bo ten drugi pan jakoś z tego co piszecie nie zrobił dobrego wrażenia- a nie sztuka wydać psa gdziekolwiek, sztuka tam, gdzie już zostanie- szczęśliwy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...