Kava Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 zdrowiej malutka.... nie bedzie mnie kilka dni.... jade szeptac.... trzymajcie sie Quote
Klaudus__ Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 [quote name='Kava'] nie bedzie mnie kilka dni.... jade szeptac.... Ciocia gdzie to jedziesz??;> Tikulku... Już niebawem.... Do domu... Quote
malagos Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Kava napisał(a):zdrowiej malutka.... nie bedzie mnie kilka dni.... jade szeptac.... trzymajcie sie no właśnie, gdzie Ty jedziesz?....... pani Dorota dzwoni codziennie i pyta o sunię, nie może się już doczekać. Quote
malagos Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Wszystkie nasze i tymczasowe sunie sterylizujemy w tym samym miejscu, tej samej lecznicy, przez tych samych dwóch lekarzy, zawsze wieczorem. Przez ostatnie 3 lata było tego z 15 sztuk. Sunie po zabiegu czują się różnie, czasem śpią do rana, czasem godziną po operacji są na chodzie. Czasem jedzą już rano, czasem tylko piją wodę i po 24 godz. coś tam do buzi wezmą. Zawsze na tę pierwszą noc zamykam je w kuchni, bo kafelki, nie panele i można bezkarnie załatwić się obok posłanka. Nigdy też nie używam od razu ubranka posterylkowego, u 50 % jest w ogóle potrzebny, a wtedy ok. 4-7 dnia, gdy się rana goi i swędzi, by sunia ząbkami nie wyciągnęła za wcześnie szwów. Tika już po wybudzeniu - a wyjątkowo wcześnie, po zdjęciu ze stołu na koc na podłodze, juz wstała i zaczęła lizac ranę. W samochodzie trzymałam ją za głowę, by nie lizała. W domu zaraz założyliśmy kaftnik, a Tika nerwowo bigała po domu, ze wskakiwaniem na wersalkę włącznie. Rano trochę wyluzowała, spała w kuchni na posłanku. Ma apetyt, z wypróżnieniem nie ma kłopotu, siusia normalnie, nienawidzi kaftanika, liże ranę przez materiał, a to dopiero 3 doba po operacji. Rano nie przyszła na śniadanie, zakopała się pod kołdrę w naszej sypialni, gdzie zresztą spała tej nocy. A ja już się martwię, kurcze... Najwyzej dostanie batamox, jak często lekarze zapisują, ale nie zawsze zachodzi potrzeba osłony antybiotykowej. Quote
malagos Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Dzis Tika o niebo lepiej sie czuje. chodzi cały czas w kubraczku. Wieczorem sprawdzamy jak sie rana goi, choć Tika tego panicznei sie boi, samo ogladanie ranki powoduje panike, wyrywanie sie , chęć ucieczki. Mały głupol ) Rano nie mogła się doczekać, aż wstanę - a była dopiero godz. 7, i to sobota ( nie mają te gadziny serca za grosz), razem Z Dalią i Nutką siedziały na nas, na Tomku i na mnie i lizały po twarzach na wyścigi, chyba się założyły wariatki, kto większa powierzchnie wymyje :) . Im bardziej chichotaliśmy, tym z większym entuzjazmem nami się zajmowały........ Quote
Klaudus__ Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Kochana Tikunia - Malagos czy mogę jeszcze jakoś pomóc?? Twoje przynajmniej o 7 Cię budzą... Moje w gotowości już o 5... Quote
Klaudus__ Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Nie chcecie kupić dyni?? Zapraszam na cegiełkowy bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/216897-5-dniowy-DYNIOWY-bazarek.-Na-halloween-straszymy-zad%C5%82u%C5%BCenia-i-robimy-psikusa!Do-03.11?p=17899375#post17899375 Quote
malagos Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 [quote name='Klaudus__']Kochana Tikunia - Malagos czy mogę jeszcze jakoś pomóc?? Twoje przynajmniej o 7 Cię budzą... Moje w gotowości już o 5... Pomóc? Owszem. Trzymając kciukaski za udaną podróż w czwartek :) Quote
ewu Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 malagos napisał(a):Dzis Tika o niebo lepiej sie czuje. chodzi cały czas w kubraczku. Wieczorem sprawdzamy jak sie rana goi, choć Tika tego panicznei sie boi, samo ogladanie ranki powoduje panike, wyrywanie sie , chęć ucieczki. Mały głupol ) Rano nie mogła się doczekać, aż wstanę - a była dopiero godz. 7, i to sobota ( nie mają te gadziny serca za grosz), razem Z Dalią i Nutką siedziały na nas, na Tomku i na mnie i lizały po twarzach na wyścigi, chyba się założyły wariatki, kto większa powierzchnie wymyje :) . Im bardziej chichotaliśmy, tym z większym entuzjazmem nami się zajmowały........ Fajnie,że Tika w lepszej formie:))) a takie zabiegi" kosmetyczne" to sama przyjemność:))))) Quote
malagos Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 O, taka jestem biedna i nikt mnie nie lubi :placz: Quote
rita60 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 http://img18.imageshack.us/img18/7163/sdc12373h.jpg No co ty malenka....cioteczki cie lubią,nosek do góry...... Quote
ewu Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 [quote name='malagos']O, taka jestem biedna i nikt mnie nie lubi :placz: Jak nie lubi ... :))) Uwielbia, kocha,myśli non stop.... no kto???????? Taka jedna duża z Gliwic:)))) Quote
ewu Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Jejku , jaka ona śliczna, Moja maleńka, kochana:)) Śpij dobrze kruszynko. Quote
Klaudus__ Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Biedulka - widać,że Ją boli... Kochanie to jednorazowy ból i już masz spokój na całe życie z dzieciakami, guzami i ropomaciczem! Quote
ewu Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 [quote name='Klaudus__']Biedulka - widać,że Ją boli... Kochanie to jednorazowy ból i już masz spokój na całe życie z dzieciakami, guzami i ropomaciczem! Tak , troszkę pocierpi a potem spkój:) I chłopaki głowy nie będą zawracać:))))))))))) Quote
malagos Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Małpa dziś mi się zgubiła - wszystkie suczki wyskoczyły z domu na poranne siusiu, ja w piżamie i kurteczce, skoro świt się zrywam, a Tiki nie ma.......Przeszukałam dom i dopiero ruch spod kołdry w pokoju Agnieszki dał mi do myślenia......Obie spały przytulone do siebie....... Jedną z nich jednak wyciągnęłam na spacerek, a którą, domyślcie się. To akcja "Tika" przedstawia się następująco: Tika wyrusza a panem B.rano, jadą do Piotrkowa, przez Warszawę. Tu Tika trafia pod opiekę p. Agaty, córki doogmaniczki o nicku ranna, a o godz. 15 do pani Joli, ktora robiła wizytę przedadopcyjną. Pani Dorota kończy pracę o godz. 17 i odbiera Tikusię. I żyją długo i szczęśliwie. Quote
Klaudus__ Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 To Łubuzica jedna! :lol: Żartów się Jej zachciało! :lol: Ile osób zaangażowanych. Dziękuję wszystkim z całego serca :modla: Quote
rita60 Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 No to trzymam kciuki,aby wszystko było jak w bajce...... Quote
malagos Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 umowę mam, ok. juz się oczywiscie denerwuję, jak to ja. By się wszystko udało, cholerka... Moja córka powiedziała, że "ten pies może u nas zostac, bo ze mną śpi", o każdego tymczasowicza sie przecież ze maną kłóci, bo za dużo psów w domu......... Quote
Łukasz__ Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 malagos napisał(a): Moja córka powiedziała, że "ten pies może u nas zostac, bo ze mną śpi", o każdego tymczasowicza sie przecież ze maną kłóci, bo za dużo psów w domu......... Nic tylko zostawić :lol: Quote
malagos Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 He, he, dobry pomysł :) 4 prawie identyczne, czarne podpalane, szczekające suczki - trzeba by było pistolet sobie kupić :) Zdjęłam rano Tikusi kubraczek - zaczęło się takie lizanie, że nawet jak dałam jej gnata dla odwrócenia uwagi, nie zauważyła go, a jak wyciągnęłam stado do sadu, Tika szła mając ryja miedzy nogami i liżąc szwy! Musiałam zaraz założyć jej te majtki od nowa- dziś dopiero 7 dzień i szkoda, żeby sobie za wcześnie niteczki usunęła. Quote
ewu Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Tikuniu powodzenia. Należy ci się cudny domek:))) Sorki ,że mówię oczywiste rzeczy ale trzeba nowy domek przeszkolić odnośnie pilnowania Tikuni przez jakiś czas po adopcji.Nie powinna uciekać ale ja znam takie przypadki ,że mam obsesję na tym punkcie. Szelki obowiązkowe i oczywiście dobrze zapięta smycz. Tika będzie tęskniła za Malagos i musi się przyzwyczaić do nowych Pań i nowego domku. Potrzebuje troszkę czasu.Cudnie,że ma już swój dom ale trzeba dmuchać na zimne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.