Klaudus__ Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Postaram się zaraz wszystko ogarnąć i cos pokombinować. Od piątku do wczoraj byłam po 14 godz.w pracy i nie miałam dostępu do neta. Quote
malagos Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Pani dokłada do paliwa. zobaczymy, jakie będzie rozliczenie z bazarku. Quote
malagos Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Zajrzycie, moze jakiś pomysł? http://www.dogomania.pl/threads/216577-Lubeskie!-Chudziutka-ratlerko-jamniczk-w-ci%C4%85%C5%BCy-zdychajaca-labradorka.....co-robi%C4%87?p=17866764#post17866764 Quote
Klaudus__ Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 [quote name='malagos']Pani dokłada do paliwa. zobaczymy, jakie będzie rozliczenie z bazarku. Czyli pierwszorzędnie potrzeba kogoś kto Tikę przetrzyma Quote
malagos Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 [quote name='Klaudus__']Czyli pierwszorzędnie potrzeba kogoś kto Tikę przetrzyma A myslisz, ze nie załatwiłam?? :cool3: :cool3: chyba nam sie wszystko klaruje. A wizyta wypadła pomyślnie :) Biedna pani Dorota, bała się , zę jakieś testy będzie rozwiazywać, czy coś, ale jak tylko zobaczyła sympatyczną panią Jolę, emocje opadły i panie zagadały się 3 godziny, i już umówiły na wizytę poadopcyjna :) Quote
ewu Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Oj a ja właśnie w trakcie załatwiania kogoś z Piotrkowa....Kiedy Tika jedzie??? Quote
necianeta89 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 e no a no a ja własnie kombinuje jak koń pod górę, Tike będziecie zawozić do piotrkowa?? A może by się udało szczeniaka przechwycić z warszawy? i dowieź do Piotrkowa? hm? Quote
Klaudus__ Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 [quote name='malagos']A myslisz, ze nie załatwiłam?? :cool3: :cool3: chyba nam sie wszystko klaruje. Fajnie by było. Ja pisałam do kilku dziewczyn z okolicy,ale jeszcze odpowiedzi nie dostałam. Daj znać, jak coś to będę dalej kombinowała :) A jak ta cieczka? Quote
malagos Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Transport prawie załatwiony, nie szukajcie już nikogo z Piotrkowa -osoba, która była na przedadopcyjnej wizycie, pomoże, w razie czego tez cioteczka wilczy zew może włączyć sie do akcji. Necianeta, to ten duży szczeniak od bozena z wiśniewa, tak? Muszę pogadać z kierowcą, on i tak nadrobi szmat drogi, by zawieźć Tikę i nie bardzo chce krążyć po Warszawie -ale jak szczenior bedzie w transporterku i na wylotowej drodze, to może.... Podaję tel. do siebie, wieczorkiem mozemy pogadać, mamy trochę czasu na ustalenia: 692 781 745 A dziś Tika jedzie na sterylizację. Nie dostała śniadania, i juz mało kuchni nie rozniosła, małpa jedna. Kocha jeść! Żeby swoim suczkom dać po kilka chrupek, musiałam ja wysłać na spacer z córką. Zabieramy też Białą sunię. O godz. 16 mamy być w gabinecie. No to kciukaski zaciśnięte, proszę............. Quote
Klaudus__ Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
ewu Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Powodzenia kochane sunieczki, trzymajcie się skarby !!! Quote
rita60 Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Trzymajcie się dziewczynki.......bedzie dobrze. Quote
Kava Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 malagos napisał(a):Transport prawie załatwiony, nie szukajcie już nikogo z Piotrkowa -osoba, która była na przedadopcyjnej wizycie, pomoże, w razie czego tez cioteczka wilczy zew może włączyć sie do akcji. Necianeta, to ten duży szczeniak od bozena z wiśniewa, tak? Muszę pogadać z kierowcą, on i tak nadrobi szmat drogi, by zawieźć Tikę i nie bardzo chce krążyć po Warszawie -ale jak szczenior bedzie w transporterku i na wylotowej drodze, to może.... Podaję tel. do siebie, wieczorkiem mozemy pogadać, mamy trochę czasu na ustalenia: 692 781 745 A dziś Tika jedzie na sterylizację. Nie dostała śniadania, i juz mało kuchni nie rozniosła, małpa jedna. Kocha jeść! Żeby swoim suczkom dać po kilka chrupek, musiałam ja wysłać na spacer z córką. Zabieramy też Białą sunię. O godz. 16 mamy być w gabinecie. No to kciukaski zaciśnięte, proszę............. zacisniete az trzeszczy.... Quote
necianeta89 Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Dzisiaj dzień kundelka, całuje dziewczęta ;):razz::loveu: Quote
malagos Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Jesteśmy w domu. Pierwsza była operowana biała, potem Tikusia. My poszliśmy "na miasto", a 2 lekarzy się męczyło :) Tika zaraz się wybudziła, wstawała, lizała ranę, ledwie ja utrzymałam w samochodzie. Zaraz w domu założyliśmy opatrunek, bo pojawiła się krew na szwie, i kubraczek, który miałam dobrze schowany w domu (ale się znalazł szybko, dzięki Bogu). Poszłyśmy tez przed dom na siusiu, było zrobione. Przykryłam ja kocem na posłanku w kuchni, ale po 20 min wstała i położyła się w ... szufladzie, którą akurat wyciągnęłam, by schować bieliznę po praniu. A niech tam sobie leży. Jeszcze tylko wieczorny spacer i lulu. Quote
ewu Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 malagos napisał(a):Jesteśmy w domu. Pierwsza była operowana biała, potem Tikusia. My poszliśmy "na miasto", a 2 lekarzy się męczyło :) Tika zaraz się wybudziła, wstawała, lizała ranę, ledwie ja utrzymałam w samochodzie. Zaraz w domu założyliśmy opatrunek, bo pojawiła się krew na szwie, i kubraczek, który miałam dobrze schowany w domu (ale się znalazł szybko, dzięki Bogu). Poszłyśmy tez przed dom na siusiu, było zrobione. Przykryłam ja kocem na posłanku w kuchni, ale po 20 min wstała i położyła się w ... szufladzie, którą akurat wyciągnęłam, by schować bieliznę po praniu. A niech tam sobie leży. Jeszcze tylko wieczorny spacer i lulu. Dobrej nocy maleńka. Quote
malagos Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Zaraz idziemy spać, juz po siusianku, teraz tylko kubraczek..... Quote
Kava Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 spij dobrze malenka, spij dobrze malagos niech sie szybko goi... Quote
malagos Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Tikusia spała w nocy w kuchni, nie próbowała się włóczyć po domu i po prostu padła jak kawka. Rano na spacerek, potem próba śniadanka - ale nie, podziękowała. Pojechałam do pracy, jka wróciłam to tika czekała już na obiad, zjadła aż uszy sie trzęsły (mięso z ryżem), teraz znów odpoczywa. Podkład z gazy pod kubraczkiem suchy, wiec wczorajsza krew była spowodowana nadmiernym ruchem, jakimś pobudzeniem. Quote
malagos Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Z bazarku ziółkowego wpłynęło 83 zł, z tego połowę przeznaczam an Tikę - 41 zł drugą na Białą - akurat na transport do lecznicy i kaftanik pooperacyjny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.