ronja Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Mam nadzieję, że z tym szczekaniem Śnieżek da sobie spokój. On zawsze żywo reagował np na karmienie, ale nauczylismy go, że póki się nie uspokoi i nie usiądzie, miski nie ma:) U nas sam nie zostawał, pewnie jest trochę zdezorientowany, jak się poczuje bezpiecznie, powinno być ok. Fajnie, że umówili się z Piotrem. Quote
mysza 1 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Mam nadzieję, ze sąsiedzi to zniosą ;) Na szczęście to nowe budownictwo, spore mieszkanie to może nie będzie się tak niosło. Quote
kamilka91 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Super wieści :) Jacy to muszą być wspaniali ludzie, że nawet szczekanie ich nie odstrasza... :) Quote
Awit Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 A czy szczeka cały czas jak wychodzą, czy np przez najbliższe 10minut i potem przestaje? Mojej paskudy szczek słyszę póki nie wyjdę z podwórka, im bliżej wyjścia jestem tym lepiej ją słyszę:-) A potem chyba jej przechodzi, bo jak wracamy to jest cicho, dopiero jak usłyszy, to szczeka na powitanie. Quote
nicolaczek Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 No i jak tam Białasek ogarnął się coś? ;) Macie jakieś info? Quote
mysza 1 Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 Awit napisał(a):A czy szczeka cały czas jak wychodzą, czy np przez najbliższe 10minut i potem przestaje? Mojej paskudy szczek słyszę póki nie wyjdę z podwórka, im bliżej wyjścia jestem tym lepiej ją słyszę:-) A potem chyba jej przechodzi, bo jak wracamy to jest cicho, dopiero jak usłyszy, to szczeka na powitanie. Niestety piłuje się bite 2 godziny mniej więcej, zaczął też wyć. Sąsiedzi byli proszeni o pomoc, poza tym Pani próbuje wychodzić na krócej i wchodzi cicho po schodach, ile by Jej nie było, szczeka. nicolaczek napisał(a):No i jak tam Białasek ogarnął się coś? ;) Macie jakieś info? Dzwoniłam w tygodniu, marnie. Doszlo do tego, ze prawie nie zostaje sam, co wymaga od ludzi sporych komplikacji. Na przykład Pani zabrała go do pracy jak mąż był w delegacji, do znajomych chodzą z psem, albo wcale. To młodzi ludzie, przyzwyczajeni do wychodzenia i teraz bardzo się starają ale jak sami mówią, życie mają skomplikowane... Nie wiem co będzie, martwię się. Gdyby to był dom to nie ma kłopotu, bo on nie niszczy tylko hałasuje ale w bloku :( 16- tego przychodzi nasz behawiorysta, miejmy nadzieję, ze zaleci takie zajęcia, że Snieżkowi przejedzie. Inaczej może być różnie :( Trzymajcie kciuki. Quote
tripti Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 16 sty już niedaleko.... kolejne zmartwienie :( Quote
hop! Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Kurcze... Myślałam, że jednak wszystko się ułożyło, bo nikt nic nie pisał. Miałam już wyrzucić wątek z subskrypcji. Quote
nicolaczek Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Fak:/ ale z drugiej strony cisza nocna jest po 22, więc ja bym miała w nosie sąsiadów. No nic trzymam kciuki, że mu przejdzie. Ale to pewnie też wymaga czasu. Quote
hop! Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 nicolaczek napisał(a):Fak:/ ale z drugiej strony cisza nocna jest po 22, więc ja bym miała w nosie sąsiadów. No nic trzymam kciuki, że mu przejdzie. Ale to pewnie też wymaga czasu. Mylisz się. Sąsiedzi potrafią się skrzyknąć i zaszczuć. Bywało, że moje psy dawały koncerty w ciągu dnia (wiodący dźwięk, to wycie zagłuszane piskliwym, ostrym szczekiem ze zmianą tonacji, w tle ochrypłe szczekanie i monotonne szczekanie ;)). Sąsiedzi zaczęli mieć dość i pod wpływem jednej, bardzo aktywnej pani postanowili zrobić z tym porządek. Wyprowadziłam się - teraz mieszkam w swoim domu. Quote
mysza 1 Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Niestety Pani jest dyspozytorką na lotnisku i pracuje także w nocy. Jak mąz wyjeżdza służbowo koncert nocny murowany... Tak więc ostatnio brała Śneiżka ze sobą. Generalnie ludzie nie są męczący, nawet do mnie nie dzwonią, nie żalą się ale ja dzwonię... no i takie kwiatki ;( Ale nic, może ćwiczenia zalecone 16-tego pomogą... Quote
Awit Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 No tak, rzadko kto mógłby się wyprowadzić do domku. Moja znajoma miała dwa psy, jeden umarł, został jeden. Kobieta nie może wyjść z domu na chwilę, bo wyje i szczeka. Dobrze, że ma już emeryturę. To Białas ma problem, może dobrze ci ludzie rokuję, jeśli wytrzymali tyle czasu. Inni po 3 dniach by psa oddali z powrotem. Oby wytrzymali do 16-go. To się tak wydaje, ale taki wyjący pies to ogromny problem. Z całego serca trzymam kciuki, żeby im się udało. Quote
nicolaczek Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 hop! napisał(a):Mylisz się. Sąsiedzi potrafią się skrzyknąć i zaszczuć. Bywało, że moje psy dawały koncerty w ciągu dnia (wiodący dźwięk, to wycie zagłuszane piskliwym, ostrym szczekiem ze zmianą tonacji, w tle ochrypłe szczekanie i monotonne szczekanie ;)). Sąsiedzi zaczęli mieć dość i pod wpływem jednej, bardzo aktywnej pani postanowili zrobić z tym porządek. Wyprowadziłam się - teraz mieszkam w swoim domu. Znając mnie skończyłoby się na tym, że to oni by się musieli wyprowadzić a nie ja ;) No nic, trzymam bardzo mocno kciuki za Białaska. Quote
hop! Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 nicolaczek napisał(a):Znając mnie skończyłoby się na tym, że to oni by się musieli wyprowadzić a nie ja ;) No nic, trzymam bardzo mocno kciuki za Białaska. Uuu... To twarda z Ciebie sztuka. ;) Jeżeli Śnieżek miałby wrócić z adopcji, to lepiej teraz, a nie powiedzmy za pół roku. Oczywiście najlepiej by było, żeby udało się jakoś rozwiązać problem, i żeby został w tym domu. Czasami pomaga zostawianie włączonego radia. Quote
mysza 1 Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Rozmawiałam z domem Śnieżka. Powrotu Państwo nie biorą pod uwagę i na pewno nie chcą tego. Ja jednak wolę być ostrożna i zabezpieczam taką opcję... Piotr, behawiorysta był, zalecił rozmaite ćwiczenia i nie natchnął optymizmem, powiedział, że po kilku miesiącach spodziewa się poprawy około 2 %... Śnieżek czuł się bardzo dobrze w towarzystwie suni, z którą mieszkał dlatego będzie przyzwyczajany do towarzystwa psa rodziców Pani i chyba tam zamieszka (dom z ogrodem). Na pewno by się czuł lepiej w domu z ogródkiem i drugim psem. Zobaczymy, jesteśmy w kontakcie, może ćwiczenia poskutkują i przestanie wariat wyć ;) Quote
Onaa Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Biedny Śnieżek. Może boi się że zostanie porzucony. Quote
mysza 1 Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Dogo07 napisał(a):Biedny Śnieżek. Może boi się że zostanie porzucony. Był robiony test, wszyscy wyszli, została kamera. Po powrocie była analiza, z której wynika, że Śnieżek jest zły i sfrustrowany, że zostaje sam, nie okazuje lęku. Ale może złość wynika z obawy o porzucenie ;) nie wiem. Biedny jest, to prawda :( Na razie jeździ z Panem do pracy :) Quote
gusia0106 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Piotr jest realistą...skoro tak mówi, to znaczy, że tak jest. A jakiś złoty środek do rozważenia - z cyklu drugi pies np? Quote
mysza 1 Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 gusia0106 napisał(a):Piotr jest realistą...skoro tak mówi, to znaczy, że tak jest. A jakiś złoty środek do rozważenia - z cyklu drugi pies np? Drugi pies mógłby pomóc ale ludzie nie chcą o tym słyszeć, proponowałam. Jeden dał im tak do wiwatu, że mają dosyć ;) Nie zostawiają go nawet na 5 minut, Piotr zabronił, bo popsują efekt. Także trochę są umęczeni... Quote
hop! Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 To naprawdę fajni ludzie się Śnieżkowi trafili. Oby to docenił i przestał "koncertować". Quote
Awit Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Czyli wg behawiorysty powinni teraz zabierać psa wszędzie i nie zostawiać samego? To kiedy będzie sam w domu? Quote
mysza 1 Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Śnieżek wraca. :( Ludzie nie mają życia i mają dość. Próbowali z rodzicami, byli tam kilka dni, był drugi pies ale Śnieżek cały czas panikował, szczekał i zdecydowali, że nie narażą rodziców na takie przeżycia i taką pracę z psem. Strasznie mi przykro, skoro jemu tak zależy na człowieku to się załamie :( Quote
malawaszka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 ale przykra sytuacja :( szkoda strasznie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.