sleepingbyday Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 (edited) Pongo ma niecałe 2 lata, a doświadczenia życiowe jak staruszek. Mieszkał na moim osiedlu, od szczeniaka u rodziny, która z braku pieniędzy bardzo źle go żywiła, a z braku ludzkich uczuć – za wszystko biła. latał zawsze mega chudy, rzucał się na jedzenie, a na nosie miał nieustająca ranę od kagańca. Były tam też malutkie dzieci, chyba jedyna radość Ponga. I tak toczyło się życie Ponga, aż któregoś dnia pan domu poszedł do więzienia, a pani domu z dziećmi – do ośrodka dla samotnych matek. Pongo zaś… został na podwórku. I tak trafił do schroniska, gdzie w dodatku został dotkliwie pogryziony, ale… nie jest głodny ani bity. Pongo nie ma w sobie agresji, jest bardzo grzeczny (o tak, srogo płacił za każdą przewinę) i przyzwyczajony do dzieci, taka psia niania. Młodziutki, łagodny, wesoły, kochający dzieci, średniej wielkości - bezdomny ideał psa… W sprawie adopcji proszę dzwonić: 507 47 62 39 lub PW do mnie. szukam mu domu, wraz z innymi sąsiadkami. Pongo mimo sowich doświadczeń nie jest złamany, nie jest zwichrowany, choć oczywiście pewnie ma braki socjalizacyjne, ale z obserwacji uważam, że raczej są to braki w umiejętności reakcji na normalne, nieagresywne zachowanie człowieka... Edited December 27, 2013 by sleepingbyday Quote
Dada M Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Podaj proszę nr boksu, w którym przebywa. Quote
sleepingbyday Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 7 H albo 7 F, cytuje osobe, która u niego była z wizytą, wraz z osobą, ktora tam bywa i robiła fotki: "na samym końcu po prawej stronie, jak się wchodzi". nie ręczę za dokładnośc opisu. z Pongiem sprawa jest taka, że to pies, który zył z malutkimi dziećmi (kilkulatek i malutka, wózkowa dziewczynka, może 2letnia), jest dla nich mega grzeczny. i generalnie jest optymistą, mimo tego wszystkiego... pamiętam, jak nam się zwijało wszystko, jak patrzyliśmy na jego wystające żebra i poraniony nos. znajoma z osiedla mieszka w tej samej klatce, nie raz słyszała wycie bitego psa. i krzyki awantur też. Quote
sleepingbyday Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 podrzucę chłopaka, bo jakos jest mało interesujący.... Quote
Beat2010 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 to nasz Dropek!!!! został pogryziony, bo ktoś wsadził do małego, zadziornego Porkiego, który nie toleruje samców, 2 psiaki z kwarantanny. Zreszta Pongo/Dropek reagował po powrocie ze szpitala niechętnie na drugiego wspólmieszkańca Bajecznego ( juz w domu), a jaki był do psów na podwórku?. To rejon 6, boks 7F, ma spacery co tydzień, 10 dni i wtedy dostaje porcję żarełka. Quote
Dada M Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Aaaa ... już go kojarzę :) Ostatnio do boksu 7F dołożyli psa 1041/10, którym zaczęłam się zajmować. No to mamy wspólny boks :) Quote
sleepingbyday Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 o matko, ktoś go zna, super!! słuchajcie, on się wcale nie nazywa pongo. tak go nazwała jego sąsiadka na nowa drogę zycia, ale od dziecka on się nazywał bambu. widzę, że jedni nazywają go tak, inni inaczej, zaleznie, kto z nim na spacer idzie? hi hi... dziewczyny, on na podwórku nie był agresywny. zaatakowany oczywiście będzie się bronił, ale oprócz pewnie swoich "ulubionych wrogów" (choć nigdy nie widziałam ataku z jego strony ani rzucania się na smyczy, a spotykałam go często) , to jest pies zrównoważony, przyjazny do innych czworonogów. energiczny, niewybiegany zapewne, ale zrównoważony. czasem szczekał ze strachu. znam go od małego zawsze w kagańcu, niemal zawsze na smyczy, oprócz momentów, kiedy dostawał kopa w domu i latał samopas. dla swoich malutkich ludźmi był mega grzeczny, do innych ludzi też- to naprawdę super adopcyjny pies. słyszałam, o tym ze został bez pomyślunku wsadzony do boksu i że pogryzienie było dość długo leczone. moge mu porobić ogłoszenia na necie, juz zrobiłam papierowe i przekazałam do rozwieszenia w kilka miejsc. ale szczerze mówiąc - potrzebowałabym lepszych fotek, niż mam, wiecie,takich bardziej "sprzedajnych" ;-) Quote
Beat2010 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Mamy fotki, ale po pogryzieniu :shake: jutro dziewczyny maja robić nowe. Czy mozemy wykorzystać do opisu na stronie schr. to, co napisałaś o jego przeszłości? To spróbujemy nazywać go Bambu, psy ciesza się, jak słyszą swoje "domowe" imię, wiem, bo jest u nas inny psiak z patologicznej rodziny Quote
Beat2010 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Dada M napisał(a):Aaaa ... już go kojarzę :) Ostatnio do boksu 7F dołożyli psa 1041/10, którym zaczęłam się zajmować. No to mamy wspólny boks :) Wczoraj byłam w schr, ale tam nie zaglądałam , żeby nie sprawić im przykrości, że nie maja spaceru. Dada, kolejny wspolny boks :) Twój Bej jest niezły :evil_lol: on nie lubi ani Jazzika ani Koli ( suni!!!) , z którymi mieszka, łobuz jeden Quote
sleepingbyday Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 pewnie, wykorzystujcie co chcecie. Quote
iwna5702 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Beat2010 napisał(a):Wczoraj byłam w schr, ale tam nie zaglądałam , żeby nie sprawić im przykrości, że nie maja spaceru. Dada, kolejny wspolny boks :) Twój Bej jest niezły :evil_lol: on nie lubi ani Jazzika ani Koli ( suni!!!) , z którymi mieszka, łobuz jeden Dla.jasnosci.ten.dolozony.psiak.to.nasz.Szary-ktorego.najpierw.dolozylymy.do.psa.Eli.W.,ktore.w.zeszla.sobote.znalazly.sie.w.boksie.po.Borysie. Potem.do.tego.boksu.wlozone.dwa.nowe.psy.z.psem.Eli.nie.weim.co.sie.stalo.dalej.a.nasz.Szary.zostal.dolozony.do.Dropcia. Quote
Beat2010 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 iwna5702 napisał(a):Dla.jasnosci.ten.dolozony.psiak.to.nasz.Szary-ktorego.najpierw.dolozylymy.do.psa.Eli.W.,ktore.w.zeszla.sobote.znalazly.sie.w.boksie.po.Borysie. Potem.do.tego.boksu.wlozone.dwa.nowe.psy.z.psem.Eli.nie.weim.co.sie.stalo.dalej.a.nasz.Szary.zostal.dolozony.do.Dropcia. A widzisz, nie popatrzyłam na numer, a nasz Szary złapał za serce Dadę :) Quote
Dada M Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 No właśnie, a w środku tygodnia ja z Elą W. rozdzieliłyśmy Szarego i Freda, bo Fred to dominant i terroryzuje inne samce (przeniosłyśmy Freda do suczki). Szary został sam, szukaniem towarzysza dla niego miałyśmy się zająć w weekend - ale wtedy Szary był już w 7F, a w poprzednim boksie został umieszczony mój Maszek (zwrot z adopcji), który jakiś czas przebywał w pawilonie V. Ech, te roszady ;) Długo zajmujecie się Szarym ? Zachowywał się tak, jakby nigdy nie wychodził na spacery - ale może wynika to z faktu, że Fred go zastraszył. Jeśli chodzi o Beja - na wybiegu zachowywał się ok wobec Jazza i Koli. W boksie też raczej ich nie zaczepia. Zastanawiam się, czy on nie ma jakiegoś skojarzenia ze smyczą - na zasadzie: jest na smyczy, staje się zaczepny wobec innych psów. Gdy był w geriatrium mieszkał osobno i na spacery chodził bez innych psów, bo będąc na smyczy zachowywał się zadziornie. Quote
sleepingbyday Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 był ktos może w weekend na paluchu? Quote
Beat2010 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Dada M napisał(a):No właśnie, a w środku tygodnia ja z Elą W. rozdzieliłyśmy Szarego i Freda, bo Fred to dominant i terroryzuje inne samce (przeniosłyśmy Freda do suczki). Szary został sam, szukaniem towarzysza dla niego miałyśmy się zająć w weekend - ale wtedy Szary był już w 7F, a w poprzednim boksie został umieszczony mój Maszek (zwrot z adopcji), który jakiś czas przebywał w pawilonie V. Ech, te roszady ;) Długo zajmujecie się Szarym ? Zachowywał się tak, jakby nigdy nie wychodził na spacery - ale może wynika to z faktu, że Fred go zastraszył. Jeśli chodzi o Beja - na wybiegu zachowywał się ok wobec Jazza i Koli. W boksie też raczej ich nie zaczepia. Zastanawiam się, czy on nie ma jakiegoś skojarzenia ze smyczą - na zasadzie: jest na smyczy, staje się zaczepny wobec innych psów. Gdy był w geriatrium mieszkał osobno i na spacery chodził bez innych psów, bo będąc na smyczy zachowywał się zadziornie. Szary był zastraszony już w poprzednim miejscu , dlatego przeniesiony był do nowego boksu, ale ktoś tam wpakował znowu dominanta:(. Dlaczego nikt nie spyta sie o charakter psa, pakując do boksu nowego mieszkańca (a tym razem to nie opiekun :( , ha, ha, teraz doczytałam się kto to zrobił). Szary wychodzi, ale z oporami, ostatnio w sobotę już szedł ładnie :) W sobotę Bej był grzeczny, on szczerzy się i kłapie na Jazzika i Kolę, gdy oboje cieszą się na nasz widok i przy misce.. Wyczesałam mu kitę, wygląda jak wiewióra:) na łapach to trzeba ciąc kołtuny, nie miałam sprzętu Który to Twój zwrot, bo tam sa dwa zwroty z adopcji: kremowy, terierkowaty owczarek i brązowy, długowłosy przytulas, też duży, obu zrobiłam ogłoszenia na stronę schr., to podmienimy opisy i kontakty na Twoje. Czy będziesz wychodzić z całym boksem? Quote
Beat2010 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 sleepingbyday napisał(a):był ktos może w weekend na paluchu? A my byłyśmy, a co???? Bambu miał spacer z Ż. Quote
sleepingbyday Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 jak on się zachowuje w stosunku do ludzi? zastanawiam się, czy zmienił się, cyz nie. Quote
Beat2010 Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 sleepingbyday napisał(a):jak on się zachowuje w stosunku do ludzi? zastanawiam się, czy zmienił się, cyz nie. Chyba jest przyjazny, nic nie mówily dziewczyny, zeby był z nim klopot Quote
Beat2010 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Bambu jest fajny, przymila sie prze kraty, prosi o głaskanie, jedynie dziewczyny mówią, ze wymusza różne rzeczy piszczeniem ( nie wiem co wymusza :evil_lol:,od nas jedynie może żarełko i głaskanie) Quote
Dada M Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Potwierdzam, psiak jest przemiły :) Łasi się przez kraty, jest bardzo kontaktowy. Potrzebne mu w zasadzie tylko dobre zdjęcia do ogłoszeń - albo trzeba zapolować w schronisku na jakąś miłą rodzinę z dziećmi i pokazać im Bambu :) Quote
Beat2010 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Własnie robie mu na stronę schroniska, mimo, że znam go tylko przez kraty, najwyżej potem coś zmienimy, byle zaistniał w necie...człowiek szybciej sam zrobi niż się doprosi:evil_lol: ] Dada, który jest Twój psiak ze 'zwrotów-znajdy" ( ludzie to ....) kremowy terierkowaty czy długowłosy brązowo-czarny? Quote
Dada M Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Brązowo-czarny, Maszek, nr 1048/11. Odłowiony przez Straż Miejską - właściciel go nie odebrał, bo podobno "jest niezdolny do pełnienia funkcji wychowawczych" ;) Mam kilka ładnych zdjęć Maszka sprzed ponad roku - prześlę Ci na maila. Quote
Beat2010 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 to chyba ten właściciel nie jest zdolny do niczego :mad:, szczególnie do myślenia Maszek , gdy nowemu koledze uciekł kolo lotniska, to na moje wołanie zatrzymał się, usiadł i czekal na zapięcie smyczy :) i łapkę pięknie podał i pocałował :multi: , przy pierwszym spacerze Dada, wysylam do Ciebie na maila opis , który jest na stronie schr. Zmień co chcesz, psiaka znasz lepiej ode mnie. Nazwałam go Funio, bo mamy na 10 identyczną z urody sunię, Funię :lol: Quote
sleepingbyday Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 właściciel niemowa? dziewczyny, dostałam kilka fotek bambu z palucha, najlepsze są w pierwszym wątku, ale przyznaję - do ogłoszeń przydałyby się lepsze. zresztą same wiecie. jak będzie okazja, to zróbcie, a ja porobie ogłoszenia. jakies wydrukowałam już do okolicznych lecznic. to prawda, rodziców z dziećmi tzreba zaciągać tam i opowiadac im bambusową historię - on naprawde do dzieci się nadaje! Quote
sleepingbyday Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 dziewczyny, co u bambu ( wsumie powinnam zmienić tytuł!) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.