Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

szkoda, że sunia nie może zostać :-( może niech ktoś pogada z tymi ludzmi, zobaczy czy to naprawde poważne pilnowanie (a różnica gabarytów będzie grala rolę).... może jednak zmienią zdanie i sunia zostanie u nich?

ps. a ona jak ma na imię, niedoczytalam chyba?

ps2. trzymam kciuki za dziadka, żeby miał jednak opiekunów ktorzy go szukają.

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bazylowa na ta chwile takie ma info o dziadeczku:

Pies jest stareńki i bardzo wyniszczony.
Posiada tatuaż w uchu, ale mało czytelny, trwają próby odszyfrowania. Został znaleziony wczoraj w nocy. Wstępnie weterynarz ocenił jego wiek na 14 lat i jeszcze nie wiadomo, czy wychudzenie spowodowane jest bezdomnością, czy chorobą. Pod koniec tygodnia będę miała więcej informacji.
Na kwarantannie do 10 października.
Czy ktoś z Warszawy mógłby podejść i zrobić zdjęcia?

Posted

Vizsla jest już z powrotem u mnie :) Przez te dwa tygodnie przybrała na wadze, sierść się poprawiła, rany pogoiły. Jest pogodna i kochana. DT zrobił jej piękne zdjecia, które Wam zaprezentuję, jak dojdą:) a jak pływa, ha!! :)

Posted

Wegiereczka poszukuje transportu na trasie Warszawa- Kedzierzyn Kozle, do DT, w ktorym bedzie miala towarzystwo zywiolowego wegra
kto pomoze?

Posted

[quote name='marsi66']:shake:Dziadzio z Palucha jest ciężko chory, ma nowotwór. Więcej na jego temat jest na stronie adopcyjnej seterów.[/QUOTE]
wiadomo co u Dziadunia? znalazł się właściciel ... tak się łudzę, że ktoś go szuka :oops:

[quote name='tanitka']Moja śliczna aksamitna jutro jedzie do Bazylowej ..... chlip,chlip.....[/QUOTE]

nie bardzo to rozumiem - Węgierka jedzie do ds?

Posted

Malgosiu , akurat spasowala trasa, zatanczylam taniec brzucha i sie przewoznik zgodzil aksamitna przewiezc;)

i zebyscie nie mysleli , ze wegiereczka to babciupcia, jak juz Tatiana pisala jest wyjatkowo zywotna
8km jogingu z czlowiekiem u boku to dla niej nie problem
a jaka wraca zadowolona

Posted

Już przyjechała. Obwarczała mi Precla i ukradła kromkę z serem z ławy. Wskoczyła na łóżko i na parapet - obszczekała coś za oknem. Będę tu miała cyrk na kołkach :D

Posted

A żyjemy całkiem dobrze. Dziś już mniej warczenia i cala trójca spała przez chwile na jednym materacu. Panna nie lubi kiedy wychodzę do innego pokoju - robi się niespokojna. Zmęczyła się okropnie na niedługim w sumie spacerku. Pewnie emocje zrobiły swoje. Zakosiła Bazylowi jego trzykilowy aport (którego z resztą nie chce Baz nosić) i było małe spięcie.
Żebrak z niej jest pierwszorzędny. Uśliniła się dziś cała na widok jabłka. Trąca nas łapą kiedy jemy. Niestety u nas takie numery nie przechodzą. Wrąbała się też dziś trzy razy na łóżko cwaniara.
Na spacerze jest z nią fatalny kontakt. Albo to za sprawą nowego miejsca i wrażeń, albo nikt z nią za bardzo nie pracował. W domu zaczepia Bazyla do zabawy, na podwórku głuchnie i ślepnie hehe. Zna chyba komendy "siad" i "waruj". Obwarkuje mnie przy misce - dziś jadła więc z ręki i nie było źle.
Mam wrażenie, że nie do końca jest wszystko w porządku z jej układem ruchu. Ciężko się jest jej otrzepać porządnie, podrapać za uchem. Chodzi też dość dziwacznie - jakby każda część jej ciała żyła własnym życiem. Czasem niezbyt sprawnie wychodzi jej wstawanie. Zastanawiam się czy nie jest starsza niż te 8 lat. chyba, ze to schronisko aż tak ją wyniszczyło, albo nie była szczególnie zadbana już wcześniej.
To tyle z obserwacji na dziś.

Posted

To dobrze, ze sobie radzicie i że masz na nią sposoby :). W schronisku była raptem dwa miesiące, więc to raczej nie tu jest przyczyna. Myślę, ze nie była zadbana w swoim domu wcześniej.

Posted

ja zaproponowalam Aksa od twojej Aksamitnej albo Stefi od Stefania von Burczymucha
ale nie wiem jak w koncu Bazylowie jej nadali, bo mieli tez swoje propozycje:)

Posted

Dzięki Bazylowej przekopałam dziś moje notatki, skany katalogów i rodowodów węgrów.
Tanitko to jest ta suka o której Tobie pisałam z tym, że na liście węgrów miałam zły nr tatuażu wpisany (zamiast 5 miałam 8 ). Błędny nr miałam z katalogu wystawowego, ale dokopałam się do skanu jej rodowodu.

Suka urodziła się 13.01.2000r. Zaliczyła w swoim życiu kilka razy szczeniaki, mieszkała i w domu i w kojcu. W ostatnim miejscu gdzie jeszcze była w połowie roku 2009 nazywano ją zdaje się TINA. Dziś dowiedziałam się, że została sprzedana komuś dalej.
I na tym koniec trzeba jej już stały dożywotni domek zorganizować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...