ANETTTA Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 zakładam watek na prośbę Fundacji FUNDACJA W TARNOWSKICH GÓRACH PILNIE POTRZEBUJE PIENIĘDZY NA DALSZE LECZENIE OBOLAŁEGO PSA: DINGO [FONT=Tahoma]Oto przejmująca historia Dinga :[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] Dingo został przywieziony do fundacji w miesiącu kwietniu 2010r - po zimowej bezdomności przeżytej na cmentarzu i w okolicznych przycmentarnych lasach Gminy Ligota Wielka - cierpiący całym swoim psim ciałem. Ostra zima w przeżyta w złych warunkach , przysłowiowo o "głodzie i chłodzie" wyczerpała stary organizm psa.Prawdopodobnie wilczurowi zmarł opiekun i dlatego koczował przy jego grobie. Przeganiany z cmentarza kierował się do pobliskiego lasu.Nocami wracał pod grób.Wiosną , gdy sił już całkowicie zabrakło - położył się przy grobie,żeby .............. Niestety wyczerpanego psa obrzucano kamieniami. Ucierpiały również nagrobki , co było bezpośrednią przyczyną interwencji w jego sprawie. Dinga przywieziono do fundacji w stanie całkowitego poddania.....rozważano eutanazję..........w końcu podjęto próbę leczenia. Diagnostyka okazała się bardzo kosztowna , terapia również. Stan zapalny uszu był tak silny,że gdy pies z bólu rzucał łbem tryskała z nich ropa . Posiłków nie gryzł tylko połykał - aby nie wywoływać jeszcze większego bólu łba przy nagryzaniu. Ruchomość psa była prawie zerowa z powodu silnego zapalenia wszystkich stawów. Wkładany do samochodu wył z bólu!!! Łojotokowe zapalenie skóry wywoływało dodatkowe cierpienie i straszny fetor.Wszystkie wymienione objawy składały się przyczynowo na wysoką gorączkę. Posiew z uszu wraz z antybiogramem wykazał różną florę bakteryjną w każdym uchu oraz oporność na antybiotyki powszechnie stosowane w tych stanach. Z konieczności włączono kosztowne leczenie lekami "z wyższej półki". Pies wydobrzał na tyle,że ochoczo dreptał za owczarkowatymi sukami. Próbował nawet dorównać im w szczekaniu ku naszemu wielkiemu zadowoleniu, ponieważ jest to jedyny sposób na psa zastosowania u niego "gimnastyki oddechowej" Niestety większość dnia Dingo spędza na spaniu. Trzeba go budzić do zmiany pozycji. Wyprowadzać w celu zaspokojenia potrzeb fizjologicznych.Odbywać krótkie spacery, aby nie doprowadzać do zadyszki. Link do programu TVS - "Wierny do końca , czyli niewiarygodna historia psa Dingo": Zdjęcia z 14 maja 2010r ukazują wstępne cięcie psa ręcznymi nożycami do cięcia wełny baranów. Tak silnie miał Dingo sierść sfilcowaną i sklejoną wysiękiem ,że jedynym ratunkiem było wycięcie ręczne . W dalszej kolejności zastosowano kąpiele lecznicze, osuszanie i golenie maszynką elektryczną. Zabiegi przeprowadzano przez okres 2 miesięcy podając zarówno leki drogą domięśniową jak i doustną.Bezpośrednio na wysiękowe zmiany skórne stosowano Panthenole -przeważnie w gellu ze względu na składniki chłodzące gorące rany na sierści i w pachwinach. Zdjęcia ukazują osłabienie fizyczne Dinga. Nawet w lecznicy wolał leżeć niż stać.W pachwinach widoczne czerwone ,zapalone nadżerki skórne. W upalne dni te części ciała krwawiły i powodowały dolegliwości bólowe. Odnosiło się wrażenie ,że kawałkami nastąpi wypadanie części ciała żyjącego psa. Panthenolami staraliśmy się ulżyć mu w cierpieniu. Z powodu ostrego łojotokowego zapalenia skóry z wysiękiem - koniecznością było wygolenie pieska do stanu widocznego na zdjęciach. Niestety kosztowne leczenie staruszka wilczura daje "chwilowe" efekty. Zapalenie "plackowate" wraca i wymaga powrotu do tych samych czynności. Aktualne informacje : Dingo jest na pobycie przedadopcyjnym. Nowa Pani całym sercem oddana jest Dingusiowi. Zorganizowała mu stały rytm dnia.Będąc na emeryturze poświęciła mu się w pełni.Wspiera Ją w opiece nad psem córka ze swoim dzieckiem.O wyznaczonej godzinie Dingo wychodzi 3 razy dziennie na spacery. Posiłki otrzymuje gotowane oraz sucha karmę często, lecz w małych ilościach. Karmienie dostosowane jest do wieku i aktualnych potrzeb psa.Wodę do picia Pani podaje mu podgrzewaną. Dzięki takiej opiece zwiększyła się ruchliwość psa. Jego krok stał się żwawszy, bardziej zdecydowany.Pani jednak obawia się kosztów leczenia , uzasadniając swoje obawy wysokością emerytury. Fundacja obiecała pomoc w kosztach opieki weterynaryjnej m.in. przez zbiórkę pieniążków.Jesteśmy bardzo szczęśliwi,że Dingo trafił pod tak wspaniałą opiekę!!!!!!!!!!!!! Z tego powodu należy Pani pomóc. AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE DINGO (Grudzień 2010) : - wizyta lekarska w dniu 19 XI 2010r przebiegała w pełnym optymizmie. Pani doktor była zachwycona efektami indywidualnej opieki nad Dingo . Duże brawa dla pani Jadwigi , która poświęca mu cały swój czas! Pies miał wspaniałą , pachnącą sierść. Ruszał się żwawiej i z większą ochotą. Wysięki stawowe były mniejsze. Dingo nie trzepał już łebkiem ,co świadczy o poprawie stanu zdrowia uszu. Nie wył z bólu przy dociąganiu obroży. Nie odstępował na krok pani Jadwigi, domagał się dalszych spacerów. - wizyta z dnia 28 XI 2010r już nie cieszyła nas tak bardzo. Ponownie pojawiły się wysięki skórne... W jednym miejscu znowu tworzy się stan zapalny...niestety mamy tego świadomość ,że nieustannie będziemy walczyli z nawrotami choroby..dalsza walka możliwa jest wyłącznie dzięki DARCZYŃCOM WSPIERAJĄCYM LECZENIE DINGO POPRZEZ ZAKUP CEGIEŁEK. Gorąco dziękujemy!!! 28 listopada 2010r wykonaliśmy Dingo kolejną - tym razem zimową sesję zdjęciową: REPORTAŻ O DINGO NAKRĘCONY PRZEZ T V S AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE DINGO (07.09.2011) : Byłyśmy dzisiaj t.j. 07.09.2011r z lekarką / widać ją na zdjęciu w trakcie wykonywania zastrzyków/ u Dingo. Mój Boże jak On "gaśnie". Nastąpił silny spadek masy mięśniowej....obecnie jest wręcz anatomicznie wychudzony. Przy silnym apetycie i bardzo dobrym wyżywieniu, wspaniałej pielęgnacji............natura robi swoje. Dingo przypomina "ludzkiego dziadka' trwającego na końcu drogi życia. Warunki , w których przebywa mobilizują go do życia. Niestety stawy tylnych łap odmawiają posłuszeństwa. Psu trudno jest podnieść się z podłoża. Opiekunka pielęgnuje go jak ludzkiego noworodka - uszy czyści i zakrapla "Aurizonem"/ pies znowu "trzepie" łbem/ - oczy przemywa i smaruje maścią na antybiotyku"Neomycini" - sierść spryskuje Panthenolem - 2 X DZ PODAJE ANTYBIOTY DOUSTNIE - żywi świeżo gotowanym mięskiem , aby chore dziąsła nie musiały miażdżyć pożywienia - wyprowadza na spacery - posłanie utrzymuje w czystości / codziennie świeże prześcieradełka/ - w chłodne dni ogrzewa psa przy kominku w salonie - letnią porą utrzymuje go w drewnianym, domku razem z kotkami .....................Dingo zasłużył na taką opiekę!!!!!!!!! ....................Z całego psiego serca Dinguś wszystkim DARCZYŃCOM GORĄCO DZIĘKUJE!!!! Bez pomocy Ludzi o Wielkich Sercach nie będziemy w stanie dalej pomagać Dingowi. Serdecznie prosimy Państwa o wsparcie finansowe. Liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata, dzięki której będziemy mogli pokryć koszty leków. Dla Państwa to tylko kilka złotych, dla Dingo - szansa na dojście do pełnosprawności i życie, na jakie zasługuje. ZAPRASZAMY DO ZAKUPU CEGIEŁEK Można także wpłacać pieniądze bezpośrednio na nasze konto: [FONT=Verdana]FOZ "ULGA W CIERPIENIU" [/FONT] [FONT=Verdana]FUNDACJA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI SKRZYWDZONYMI PRZEZ LUDZI [/FONT] 42-600 Tarnowskie Góry ul. Częstochowska 58 Numer konta: 24 8463 0005 2001 0001 2045 0001 Bardzo prosimy , by na przelewach pieniężnych w wierszu "tytułem" określać celwpłaty/przelewu słowami : "DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE FUNDACJI" PRZYKŁAD: http://allegro.pl/pomoz-obolaly-pies-czeka-na-dalsze-leczenie-i1811496266.html Quote
kimiji Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 zapisuję:) Jej, co ten biedny pies przeżył, to naprawdę okropne:( finansowo niestety nie pomogę, ale mogę podnosić wątek :) Quote
ulgawcierpieniu Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Każda forma pomocy jest bardzo cenna. Jeżeli możesz zaoferować pomoc do redagowania ogłoszeń adopcyjnych , lub rozsyłania info o aukcjach charytatywnych np dla Dingo i Maksa- będziemy niezmiernie wdzięczni. Quote
ANETTTA Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 kimiji napisał(a):zapisuję:) Jej, co ten biedny pies przeżył, to naprawdę okropne:( finansowo niestety nie pomogę, ale mogę podnosić wątek :) a ogłoszeniowo fundacja potrzebuje pomocy psiak tez ogłoszeniowej inne psy z tej fundacji także Quote
ulgawcierpieniu Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Samo redagowanie ogłoszeń i wysyłanie zaproszeń do udzielenia pomocy wymaga poświęcenia cennego czasu, którego niestety nam brakuje z powodu fizycznej pracy przy psach.Dlatego APELUJEMY do ludzi dobrej woli biegłych w sprawach internetowych o pomoc!!!! Quote
ulgawcierpieniu Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Rozsyłajcie informację do znajomych - bardzo proszę!!! W tej chwili dowiozłam 5 szczeniaków do kompletu wszelkich problemów. Sama nie dam rady ogarnąć wszystkiego. Szczeniaczki przywiozłam aż z Dobryszyc / woj.łódzkie, powiat radomszczański/ Jest godz 21,40- ja już fizycznie wysiadam. Quote
ANETTTA Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 a gdyby tak w szkołach poszukac wolontariuszy ......w zamian za pomoc dyplomy a co za tym idzie punkty dodoatkowe z zachowania Quote
ulgawcierpieniu Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Ze szkołami próbowałam- uczniowie tego "nie czują", nie "rozumieją" są za młodzi! Grzecznie słuchają o czym mówię, podziwiają - ale ................nauczyciele dalej tego nie "ciągną" więc temat upada. Quote
ANETTTA Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 no tak .....................pomc potrzebna Tarnowskie góry ????? Quote
ulka 1108 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 dzisiaj wpłacam na konto fundacji 50 zł dla Dingusia staruszeczka Quote
ANETTTA Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 reklamujcie ten watek aby tu wiecej osób wpadło Quote
ulka 1108 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 czy może ktoś napisać chociaż parę słów co z Dingusiem? Quote
ANETTTA Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 ulka 1108 napisał(a):czy może ktoś napisać chociaż parę słów co z Dingusiem? to juz Ulgawcierpieniu musi napisac Quote
ulka 1108 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 wiesz Ulgawcierpieniu rzeczywiście umiecie leczyć, mnie już wyleczyliście z chęci do pomocy, wysłałam pieniądze ani słowa czy dotarły, pytałam co z Dingiem żadnej odpowiedzi, dziękuję, mnie już nie nabierzecie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.