ANETTTA Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 FOZ "Ulga w Cierpieniu Fundacja poszukuje osób chcących? mogących ? pomóż w adopcji psów pomóż w ogłaszaniu psiaków (bez tego nie ma adopcji ) http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1&Itemid=3 kontakt Foz "Ulga w Cierpieniu" tel.kom. 604253456 biuro@ulgawcierpieniu.pl zakładam watek na prośbę Fundacji wszystkie inf skopiowane ze strony Fundacji Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Psiaki w Fundacji które czekaja na adopcje które czekają na ogłoszenia ...pomóz proszę 1.............................. Imię: ZEFIR SAMIEC / KASTRAT/ ZEFIR: ============================= Zefir przywiązany był do drzewa w lesie za Dobryszycami- we wsi Żaby. Zdjęcia o numerach 21_51 oraz 21_52 pokazują blizny na szyi po "drucianej niewoli"Zefira. Dnia 25.08.2011r Zefir razem z Zorką zostały przekazane z lecznicy dr Dobrowolskiego mieszczącej się w Radomsku przy ul. Słowackiego 32 - do Tarnowskich Gór pod opiekę FOZ "Ulga w Cierpieniu" , w której oczekują na szczęśliwe adopcje. Zefirek nadal jest wychudzony, pochłaniający każdą ilość pożywienia.W dniu przekazania ważył 39.25 kg Samiec jest w pełni opracowany weterynaryjnie / odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony p/ch.zakaźnym oraz p/wściekliźnie, zachipowany/, wykastrowany. Jego wiek ocenia się na max - do 1,5 roku Z charakteru - oaza uczuć- duży , spragniony zabawy szczeniak.Zżyty z towarzyszką niedoli - Zorką. Oboje potrafią chodzić na smyczy, w prawdzie jeszcze TROCHĘ CIĄGNĄ- ALE TO MINIE. Zefir typem urody przypomina m-ca rottweilera z dogiem duńskim. Natomiast rasa BAUCERON pasuje do niego jak ulał. Foz "Ulga w Cierpieniu" tel.kom. 604253456 - nie odpowiadamy na SMSy. - wykonujemy transport adopcyjny za pokryciem kosztów paliwa - nie wykonujemy adopcji w niedziele i święta - nie oddajemy psów rodzinom bez stałego źródła dochodu jak również tym , którzy nie posiadają własnego mieszkania - na adopcję psa muszą wyrazić zgodę wszyscy członkowie rodziny zamieszkujący wspólnie http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: ZORKA Wespół z Zefirem / 1,5, roczny mix rottweilera z dogiem duńskim?/ koczowała 4-letnia suczka Zorka - W ZAŁĄCZENIU SCAN mikrochipowania psa. Dnia 250.08.2011r psy zostały przekazane z lecznicy dr Dobrowolskiego mieszczącej się w Radomsku przy ul. Słowackiego 32 - do Tarnowskich Gór pod opiekę FOZ "Ulga w Cierpieniu" , w której oczekują na szczęśliwe adopcje. Zorka zżyta i zaprzyjaźniona z Zefirem towarzyszem okrucieństwa ludzkiego względem nich, nie wykazuje szczególnej niechęci względem innych psów. Jest bardzo towarzyska, skora do zabawy. Istnieje przypuszczenie ,że mogła zostać sprzedana jako pies rasowy i z tego powodu kopiowano jej ogon.Takie oszustwo wkrótce samo się demaskuje i psa czeka niepewny los.... Sądzimy ,że charakter Zorki wskazuje na potrzebę adopcji do domu z ogrodem. Nie wyrażamy zgody na pobyt 'łańcuchowy", ani na uwięzienie w klatce służącej jako kojec!!! Zorka jest przemiła, poddana człowiekowi, wspaniale chodzi na smyczy , ZACHOWUJE CZYSTOŚĆ , NIE NISZCZY NICZEGO W DOMU/ co świadczy o tym ,że była psem "miejskim"/. Na terenie posesji bawi się z innymi psami, z człowiekiem - jednak , gdy zaistnieje potrzeba stróżowania POKAZUJE NA CO JĄ STAĆ!!! ----------------------------- Sierść Zorki jest półdługa, bardzo miękka i miła w dotyku.....czy te argumenty włącznie z informacją o pełnym komplecie szczepień i sterylizacji odmienią jej los i pozwolą znaleźć odpowiedni dom? ------------------------------ Suczka jest kompleksowo opracowana weterynaryjnie. Załączone zdjęcia ukazują: 1/ pyszczek w zbliżeniu - 21_60 ; 21_44 ; 21_57 2/ postawę - 21_18 ;21_42 ;21_43 3/ charakter / stosunek do ludzi/ 21_53 spokojna ;21_50 smutna ;21_58zmęczona spacerem 4/ stosunek do psów 21_1 ;21_47 / odstąpi miskę innym ; nie lubi jedynie mojego rottweilera/ Foz "Ulga w Cierpieniu" tel.kom. 604253456 - nie odpowiadamy na SMSy. - wykonujemy transport adopcyjny za pokryciem kosztów paliwa - nie wykonujemy adopcji w niedziele i święta - nie oddajemy psów rodzinom bez stałego źródła dochodu jak również tym , którzy nie posiadają własnego mieszkania - na adopcję psa muszą wyrazić zgodę wszyscy członkowie rodziny zamieszkujący wspólnie http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=1 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: SARNA "SARANA" : MIX JAMNICZKA W WIEKU 6-7 lat waga ciała 11,800 kg całe swoje psie życie bezdomna losowo zmuszana do rodzenia 2 razy w roku po 6-8 szczeniąt / zmęczona takim życiem/ opieka wterynaryjna : - odrobaczona - odpchlona - zaszczepiona - DO STERYLIZACJI 16.08.2011r usposobienie: - lękliwa - nie ufna w stosunku do człowieka - zgadzająca się z innymi psami - potrzebująca dużo miłości i wyrozumiałości http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=2 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: SALWADOR vel MISIEK - SAMCZYK W WIEKU 6 M-CY z GMINY DOBRYSZYCE w fundacji od czwartku 05.08.2011r - bardzo uczuciowy , przymilny , skory do pieszczot SAMCZYK ur. około 12 stycznia 2010r - waga ciała z dnia 12.08.2011r : 20 kg - dn. 05.08.2011r założono "Fiprex" p/ pchłom , kleszczom i innym ektopasożytom - dn. 06.08.2011r otrzymał "Cestal" 2 tabl. p /endopasożytom układu pokarmowego / odrobaczenie/ - dnia 12.08.2011r zaszczepiony p/chorobom zakaźnym oraz p/wściekliźnie oraz zaimplantowany mikrochipem o numerze 985170000380431 - termin planowanej kastracji 26.08.2011r ----------------------------------------- Obecnie trwa nauka chodzenia na smyczy.Samczyk nigdy dotąd nie był socjalizowany i dyscyplinowany do życia w mieście.Większość psów błąkających się po terenach wiejskich nie zna obroży, szelek , smyczy. Te zaległości powodują dodatkowy lęk u zwierzęcia. Systematyczna , czasochłonna praca z psem pozwala zmienić jego nastawienie do "uwięzi"- i uzyskać efekt całkowitego wyeliminowania stresu z tym związanego. Z upływem czasu pies będzie spokojnie"chodził na smyczy". . ----------------------------------------- Salwador vel Misu- aktualizacja dn.17.08.2011r Poniższe załączniki zawierają zapis w KZ psa odpowiadający złączonym zdjęciom. Nadmiernie żywy 1,5 roczny psiaczek uszkodził sobie ciągłość tkanki lewej kończyny tylnej - co wymagało interwencji chirurgicznej. Przy zastosowanym znieczuleniu ogólnym wykonana została również kastracja. Ludzi dobrej woli prosimy o wsparcie finansowe na powyższy cel. Za zrozumienie dziękujemy. . . http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=3 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=4 Imię: Harnaś Odłowiony Harnaś okazał się mieszanką owczarka szkockiego w typie BORDER COLLIE. Wykąpany i wyczesany w salonie dopiero pokazał " KIM JEST". Ten typ to - pies pasterski ... potrzebuje inteligentnego zajęcia - wymagającego psiego myślenia np zaganianie stada. Podobnie jak olbrzym mix bernardyna z dogiem- BERNI. Harnaś jest odrobaczony, odpchlony , zaszczepiony i zachipowany nr 985170000334398. W Salonie "Pusia" był bardzo grzeczny. Mając pierwszy kontakt z Paniami fryzjerkami pozwolił Im na wszystkie zabiegi pielęgnacyjne. Nie buntował się . Grzecznie zniósł kilkugodzinny zabieg- wyczesywania, kąpieli osuszania i podcinania sierści. Jeszcze tylko kastracja dwulatka i piesek będzie gotowy do adopcji lecz obawiamy się, że trudno będzie znaleźć dla niego odpowiedzialny dom. Harnaś przebywając na posesji to oaza spokoju...nie ruszy niczego, nie zniszczy . Bielizna może się suszyć - nie zerwie; sprzęt ogrodowy może leżeć- nie pogryzie, nie porozrzuca; w domu sprzęty go nie interesują. Harnaś akceptuje suczki, lecz nie każdego samca. Potrzebuje jednak kontaktu z człowiekiem. Absolutnie nie nadaje się do mieszkania w bloku czy kamienicy. Koniecznie musi to być dom z ogrodem i prawo życia psa w domu z wybiegiem na zewnątrz we dnie i w nocy/ tak jak obecnie w fundacji/ Pies jest wyjątkowo posłuszny , ułożony. Na smyczy nie ciągnie. W samochodzie jedzie stateczne , siedząc dostojnie i majestatycznie. Nawet na przednim siedzeniu siedzi grzecznie jak rozważny pilot. Aż wierzyć się nie chce - że , tak piękny i spokojny pies już dwukrotnie wrócił z adopcji. Pierwsza rodzina zwrot tłumaczyła - koniecznością podjęcia pracy za granicą / pobyt trwał 7 dni/ Druga rodzina po 2 dniach pobytu psa doszła do wniosku ,że córka męczy się na spacerze z psem i nie daje sobie sama rady. Ponadto Harnaś zareagował szczekaniem na widok dzieci skaczących na trampolinie. Obie rodziny zgłaszały objawy tęsknoty psa za życiem w fundacji. Prosimy o przemyślane decyzje adopcyjne - ponieważ każda adopcja i zwrot jest dodatkowym źródłem stresu dla psa. Harnaś - 18.08.2011r kastracja Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: FELIX FELIX - jamniczy tancerz po przejściach życiowych skutkujących "porażonym" zadem - potrzebuje serdecznej rodziny!!!!!!!!!!! Podobnie jak Wafelek, Brutusek, Przytulanka i ślicznotki MUSZKA I MYSZKA oczekują w fundacji na nowe rodziny , po rozsądnej decyzji "właścicieli " o oddaniu psów w DOBRE RĘCE!!! Radomszczańskie sieroty dają dużo miłości i radości człowiekowi - warto przygarnąć je do swojego domu, włączyć do swojego życia. Felix nosi przydomek TANCERZ z powodu specyficznego chodu. Może przyczyną tanecznych ruchów jest porażenie wywołane biciem , kopaniem i innymi zachowaniami których nie będziemy tutaj cytować ... jednak piesek radzi sobie ze swoją niepełnosprawnością fizyczną. Nawet zabawnie to wygląda , gdy skacze jak sarenka na tylnych łapeczkach. Jest przy tym bardzo pogodny, radosny w chwilach zabawy. Próbuje dorównać rówieśnikom w psich harcach. Kontakt w sprawie adopcji: 1/ tel.kom. 0604253456 / nie odpowiadamy na SMSy/ 2/ wykonujemy transport adopcyjny . . Felix / aktualizacja dn.14.08.2011r/ ============ - samczyk urodzony około 26.04.2009r - dn.10.04.2011r waga ciała 8,9 kg - dwukrotnie odrobaczony 18.02.2011r oraz 10.04.2011r tabletkami 'Cestal Plus " - dnia 26.04.2011r zaszczepiony p/wściekliźnie szczepionką "Rabisin" L359045 oraz zaimplantowany mikrochipem o numerze 985170000313125 - dn. 10 maja 2011r poddany kastracji oraz prześwietleniu RTG kręgosłupa z powodu zajęczego chodu. Zdjęcie wykazało zmianę jednego z kręgów odcinka krzyżowo-lędźwiowego - co może być wadą wrodzoną lub skutkiem urazu mechanicznego / min skutkiem pobicia przez poprzedniego właściciela/. Felix świetnie sobie radzi ze swoją niepełnosprawnością. Biega żwawo z innymi psami , kotek jest mu obojętny - samczyk nadaje się do domu z dziećmi i innymi psami. =============================================== Felix już raz był w adopcji. Rodzina była bardzo szczęśliwa przyjmując go do towarzystwa własnemu jamnikowi / któremu odszedł jamniczy towarzysz/. Niestety pomimo anielskiego spokoju Felixa - nowy jamniczy brat nieustannie próbował jeździć na nim wierzchem co spowodowało nerwową atmosferę w rodzinie. Męczył feliksa do godz 1 w nocy. Nowa Pani wykąpał go , próbowała z nim spać - co Felix przyjął bardzo ochoczo i odpłacił się nocnym przytuleniem do nowej Pani....jednak jamnniczy gospodarz nadal nie ustępował swoich zaczepek i Felix wrócił do fundacji już następnego dnia. Oddawany był z wielkim żalem...tak spokojnego , kochanego psa PAŃSTWO sobie życzyli...no cóż tak też bywa. ============================================================================= Szukamy rodziny , która by go pokochała takim jakim on jest- kuśtykającym aniołkiem. http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=5 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Wafelek tak jak Przytulanka i inne czekają na swoje rodziny adopcyjne. Wszystkie jamniczki i mixy jamników pochodzą z domu przy ul.Partyzanckiej w Radomsku / nastąpiło zrzeczenie się prawa własności psów przez właścicieli/ Zwierzęta potrzebują miłości człowieka co widać na zdjęciach. Usilnie domagają się stałego kontaktu.... Rodziny adopcyjne są pilnie potrzebne również z powodu przepełnienia - nie zabezpieczymy wszystkim zwierzętom potrzebnej im miłości. Kontakt w sprawie adopcji: 1/ tel.kom. 0604253456 / nie odpowiadamy na SMSy/ 2/ wykonujemy transport adopcyjny Wafelek- aktualizacja 14.08.2011r --------------------------------------------------------- - samczyk mix jamnika urodzony około 16.10.2009r - dn. 18.02.2011r oraz dn, 10.04.2011r odrobaczony tabl "Cestal Plus" oraz odpchlony preparatem "Fiprex" działającym również p/kleszczom - dn. 28.04.2011r zaszczepiony p/ chorobom zakaźnym oraz p/ wściekliźnie - dn. 28.04.2011r zaimplantowany mikrochipem o numerze 985170000339770 - dn. 10.05.2011r został poddany zabiegowi kastracji =================================== Wafelek jest słodkim dwulatkiem, bardzo uczuciowym, pragnącym stałego kontaktu z człowiekiem.Już raz był w nowej rodzinie- jednak bardzo malutkie mieszkanko/ jednopokojowe/ w którym już mieszkała malutka suczka oraz świnka morska nie dawało Wafelkowi poczucia "że to jet miejsce dla niego". Bardzo tęsknił za fundacją- płakał - domagał się wyjścia - nie akceptował pozostawiania go w nowym pomieszczeniu samego.Każdy piesek przyjęty do rodziny , nie powinien przez pierwsze dwa tygodnie być pozostawianym samemu sobie. On tego nie rozumie- taka nagła izolacja wywołuje frustrację. Pies nie wie tego- że nowa Pani za kilka godzin wróci.Jemu wydaje się ,że sam musi się wydostać " z klatki" i wtedy rozdrapuje drzwi i dokonuje innych zniszczeń. Jeżeli chcemy przygarnąć psa - musimy zaplanować dla niego czas- w szczególności w pierwszych 2 tygodniach pobytu. Wafelek pomimo swoich traumatycznych przejść tzn. próby zabicia go przez powieszenie- jest psem spokojnym. Kotu krzywdy nie zrobi. Gdy trzeba to zaszczeka. Tak jak grzeczny Felix- w sytuacji potrzeby stróżowania sygnalizują szczekaniem obecność obcej osoby za drzwiami. http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=6 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: MIKA i MAJA Mika to młoda, 2 letnia sunia oczekująca na swego wybawiciela. Sunia skazana jest na świat z perspektywy łańcucha. Jest beżowej barwy i sporej wielkości. Mika ma bardzo przyjazny charakter. Toleruje inne zwierzęta. Jest wysterylizowana i zaszczepiona. Mika jest psem, który nigdy nie zaznał miłości. Marzy o domu z ogrodem, w którym w końcu mogłaby spożytkować swoja energie. Czeka na właściciela, któremu będzie mogła oddać swe serce. Kontakt: tel. 507 180 857 adoptujserce@wp.pl Maja to urocza 4 letnia sunia, która bardzo pragnie mieć kochający dom. Jest łagodna i lubi biegać, ale nie ma takiej możliwości ze względu na łańcuch zła na którym jest uwieziona. Jest ciemniejszej, czarno-podpalanej barwy, dość sporej wielkości. Odrobina miłości i dom z ogrodem zmieniłyby jej świat...Cały świat. Jest już WYSTERYLIZOWANA, zaszczepiona, odpchlona i odrobaczona. Ma wspaniały charakter i jest bardzo przyjacielska. CZEKA TYLKO NA DOBREGO WŁAŚCICIELA. KTÓRY ZAPEWNI JEJ GODNE WARUNKI. Kontakt: tel. 507 180 857 adoptujserce@wp.pl http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=7 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: LENKA Lenka - to urocza1,5 roczna sunia. Jest łagodna i przyjaźnie nastawiona do innych. Zaszczepiona , odrobaczona i wysterylizowana. Ze względu na swoją wielkość mogłaby zamieszkać w bloku , lubi także pobiegać po ogrodzie. ============================================================================== Aktualizacja - dn.1.09.2011r . . Lenka nadal oczekuje na nowy domek.Jej matka Lonia pomimo swoich wad fizycznych znalazła już domek. Lenka nadal czeka...........Zaprzyjaźniła się z "trójłapkiem" Lolkiem i przy nim czuje się bezpiecznie. Razem jedzą, razem śpią, razem brykają w ogrodzie, razem spacerują, razem czekają na nowy dom. . . Kontakt w sprawie adopcji; --------------------------------------------- 1/ tel.kom 0604253456 / nie odpowiadamy na SMSy/ 2/ wykonujemy transport adopcyjny połączony z wizytą przedadopcyjną http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=8 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: AFRODYTA Pełna galeria zdjęć KLIK Afrodytka to złotko z osiedlowego śmietnika. Przez 3 tygodnie błąkała się po blokowisku Osady Jana w Tarnowskich Górach.Nie potrafiła trafić do swojego domku, podchodziła do samochodów w poszukiwaniu swoich opiekunów, jadła ludziom z ręki - jednak bojaźliwie nie pozwoliła Im się ująć. NIKT JEJ NIE SZUKAŁ!!!!!!!!!!!!!!! Poszukiwania właścicieli spełzły na niczym. Fundację zawiadomiły karmicielki , którym nie udało się w porozumieniu z tarnogórską Strażą Miejską ulokować psinki w schronisku. Od dnia 04.11.2010r Afrodyta przebywa pod opieka FOZ "Ulga w Cierpieniu w Tarnowskich Górach.Nad suczką sprawowana jest opieka domowa. Pierwsze 12 godzin psinka spędziła w ukryciu /pod łóżkiem w sypialni/. Gdy już się wyspała doprowadzono do niej innego małego pieska , aby sprowokować ją do opuszczenia kryjówki. Wyszła i ucieszyła się na widok kompana. W pierwszych godzinach pobytu zaobserwowano trzepotanie łebkiem / odruch "wyrzucania czegoś z uszu"/ Nie były to jednak oznaki chorobowe, lecz reakcja na ciepłe powietrze. Wychłodzone zwierzę wciągając powietrze ogrzane przez CO , drażniło schłodzone przewody słuchowe - co wyzwalało taką reakcję obronną. Lekarze weterynarii w dniu 09.11.2010r- po dokładnym zbadaniu zwierzątka stwierdzili: - piesek- suczka / mix jamnika, rasa mała, sierść krótka - bizkoptowa, krótkie jamnicze łapki/ - waga ciała 8 kg / aktualnie dn.30.06.2011r - waga ciała 9,700 kg/ - wiek około 1 rok - do 1,5 roku/ aktualnie 01.07.2011r/ - uzębienie zdrowe , zęby białe, nie starte - zalecenia :profil ochronny odrobaczania lekiem "Cestal" 2x 1 tabl w odstępach 10-12 dni - po odrobaczeniu : szczepienia ochronne * 28.01.2011r "Vanguard Plus 7" - szczep. p/ch. zakaźnym S: T02452, T02453 * 18.03.20011 r "Vanguard R" - szczep. p/wściekliźnie S: 015313 PL - IMPLANTACJA MIKROCHIPEM : dn. 18.03.2011r nr 985170000350879 - sterylizacja - dn.29.06.2011r / Afrodyta miała cieczkę 2x w roku/ Charakter psa: ----------------------------- - łagodna sunia spragniona pieszczot - dzieciom krzywdy nie zrobi - zgadza się z innymi psami oraz kotami - dużych psów się boi - noc przesypia w całości jak zdrowe niemowlę wtulona w człowieka , ponieważ jest psem CIEPŁOLUBNYM - zachowuje czystość w domu - pozostawiona sama potrzebuje zajęcia: zabawki, gryzaki, przedmioty z zapachem właściciela- lub towarzystwo drugiego psa - zjada każdy rodzaj posiłku- obecnie wymagana jest dieta po sterylizacyjna - ocena jazdy samochodem w trakcie / na krótkich trasach bez sensacji/ - POTRAFI CHODZIĆ NA SMYCZY - NIE UFA RĘKOM CZŁOWIEKA - jest ostrożna w podjęciu decyzji " czy wejść do danego pomieszczenia". Wycofuje się od drzwi i czeka na zachętę. Wystarczy przykucnąć i delikatnie powiedzieć "wejdź". Nie należy wykonywać przy tym nagłych ruchów , aby jej nie przestraszyć.Psy bezdomne znają ten gest przeganiania ich ręką lub torbą, paskiem. AFRODYTA PANICZNIE BOI SIĘ PSÓW DUŻYCH RAS!!!!!!!!!!! Na spacerach należy silnie trzymać ją uwiązaną na smyczy zapiętej do obroży i szelek jednocześnie!!! W momencie kontaktu z np wilczurem i jego odgłosu szczekania zerwie się do silnego biegu "przed siebie- byle jak najdalej od zagrożenia". Jest to zapewne piętno przeżytej bezdomności.Afrodyta uwielbia zacisze domowego ogniska , spokój , dobry posiłek i spanko z wygodami. Kontakt z człowiekiem to podstawa jej poczucia bezpieczeństwa. Strach przed wilczurami był powodem zwrotu Afrodytki z kilkudniowej adopcji.Na spacerze z nową rodziną, tak silnie przestraszyła się psa - że zerwała się do biegu "przed siebie" wyszarpując przy tym smycz regulowaną z ręki nowej Pani. Łączny koszt postępowania weterynaryjnego dla Afrodyty wynosi : 510,00zł. Fundacja poszukuje odpowiedzialnego opiekuna dla młodej suczki. W tym celu wykonujemy transporty adopcyjne za pokryciem kosztów paliwa. - nie odpowiadamy na SMSy -nie wykonujemy adopcji w niedziele i święta - nie oddajemy zwierząt osobom nie posiadającym własnego mieszkania jak również stałego źródła utrzymania / w/w okoliczności generują zwroty adopcyjne/ Druga adopcja Afrodyty- trwała dwie doby. Zapracowany Pan domu po powrocie o godz 23,00 został przez Afrodytę przywitany szczekaniem- co nie pasowało do ciszy nocnej obowiązującej w bloku. Afrodyta wróciła do fundacji ze zmianą skórną pomiędzy oczami. Obecnie zmiana leczona jest maścią zaleconą przez lekarza. Oczekujemy również na wynik badania mykologicznego z zeskrobin skórnych.I tak nam koszty weterynaryjne rosną. Bez darowizn finansowych nie pokonamy trudności w spłacaniu faktur za leczenie. ============================================================================== Już widać ,ze afrodytę męczy pobyt w sforze psów fundacji. Oby jak najszybciej zgłosiła się dobra rodzina. Afrodyta nawet na spacerze odpięta ze smyczy nie biega z innymi psami - tylko kroczy bardzo blisko mojej nogi i obserwuje mnie - czy zwracam na nią uwagę.To jest objaw potrzeby uczucia- ona walczy o moje zainteresowanie. Od tego stanu już tylko krok do depresji. Dlatego tak bardzo ważna jest szczęśliwa adopcja dla niej. ============================================================================== Aktualizacja - dn.17.08.2011r Potrzebna jest aukcja charytatywna na długotrwałe leczenie nużycy Afrodyty i koszty sterylek oraz kastracji psów. Szkoda ,że biedaczka nie potrafi doczekać się adopcji.Sądzę ,że najlepszym domkiem dla niej będzie rodzina bez małych dzieci. . . ============================================================================== Aktualizacja - dn.21.08.2011r Afrodyta nadal oczekuje szczęśliwej adopcji - potrzebny jest dom bez dzieci. Szukamy domu z dorosłymi ludźmi o wielkim psim sercu. Afrodyta już dwukrotnie przezywała adopcję - co zakończyło się zmianami nużycowymi pomiędzy oczami / wskutek stresu/ Afrodyta jest psem , który sam wybierze dom . Podobnie wyadoptpwana została Nela. Roczna suczka jest w pełni opracowana weterynaryjnie: -odrobaczona -odpchlona -zaszczepiona p/ wszystkim chrobom - zachipowana - sterylizowana . . ============================================================================== Aktualizacja - dn.1.09.2011r . . Zmiany skórne pięknie się goją. Właściwie są już prawie niewidoczne. Dowodzi to prawdzie ,że Afrodyta jest psem bardzo uczuciowym. Silny stres związany z adopcjami obniżył jej odporność i stało się....Ale teraz jest już wszystko dobrze.Wydaje nam się ,że Afrodytka podobnie jak Neli sama będzie musiała wybrać sobie rodzinkę. . . Foz "Ulga w Cierpieniu" tel.kom. 604253456 - nie odpowiadamy na SMSy. - wykonujemy transport adopcyjny za pokryciem kosztów paliwa - nie wykonujemy adopcji w niedziele i święta - nie oddajemy psów rodzinom bez stałego źródła dochodu jak również tym , którzy nie posiadają własnego mieszkania - na adopcję psa muszą wyrazić zgodę wszyscy członkowie rodziny zamieszkujący wspólnie http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=9 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: LOLEK TRÓJŁAPEK O WIELKIM KOCHAJĄCYM SERCU Dziś: Gdy do nas przyszedł: LOLEK został przyjęty pod opiekę fundacji na prośbę Prezesa Radomszczańskiego TOZ w dniu 10 października 2010r. Piesek pochodzi z Gminy Ładzice / kod pocztowy 97-561/ Prawdopodobnie uległ wypadkowi komunikacyjnemu w dniach 5-7 .08.2010r W Radomsku został poddany intensywnemu leczeniu w okresie od 11.08.2010r do 01.09.2010r Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 cd............. Po konsultacji lekarskiej przeprowadzonej w lecznicy "Vetmedicor" w Tarnowskich Góach dnia 11.10.2010r stwierdzono,iż pomimo starań łapka lewa przednia pieska - po wielokrotnym złamaniu śródstawowym w stawie łokciowym uległa wielokrotnemu przewlekłemu procesowi bakteryjnemu z przetokami z wnętrza stawu.Wystąpił obrzęk i zgrubienia stawu. Ograniczone, bolesne zgięcie i wyprost. Powstały bardzo silne zaniki mięśniowe. Od dnia w/w konsultacji - zastosowano podwójną antybiotykoterapię celem osłonowego przygotowania zwierzęcia do zabiegu wysokiej amputacji chirurgicznej. Zabieg przeprowadzono w piątek dnia 15.10.2010r. Operacja przebiegła pomyślnie. Ognisko infekcyjne nie sięgało miejsca amputacji wysokiej.Rokowania są dobre. Na zdjęciach widać jak piesek "nosi łapkę". Trzykrotnie dotykał podłoża przy próbie położenia jej na ziemi.Każdy dotyk sprawiał Lolkowi ból. Reportaż TVS na temat Lolka Galeria zdjęć Lolka: Informacje podsumowujące: Kastracja - do zabiegu w/g wskazań lekarza weterynarii Odrobaczenie - 10.04.2011r "Cestal Plus" Szczepienie: - p/ ch.zakaźnym 10.01.2011 "Vanguard Plus 7" T02452, T02453 - p/ wściekliźnie 29.10.2010r "Vanguard R" 012324 PL Akceptuja psów: - nie akceptuje wszystkich samców - akceptuje suki z wyjątkiem olbrzymów- ze względu na niemożność wspólnej zabawy. Duże suki są dla niego "za ciężkie". Z powodu braku łapki Lolek nie utrzymuje równowagi i nie potrafi odwdzięczyć się w zabawie. Akceptauja kotów - raczej toleruje Chętny do zabawy, zachowujący czystość, nie niszczący niczego w domu - czujny stróż ... Minusem jest ograniczona możliwość spacerów. Po 10 minutach potknięć i lądowania na pyszczku nawet na prostej drodze siada i czeka ,aż go weźmie się go na ręce. http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=1&Itemid=59&limitstart=10 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 ........................................... Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 .................................... Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 szczeniaki Imię: KAJTEK Poniższe zdjęcia zrobione są Kajtkowi z Okrajszowa- przywiezionemu z okolic Radomska. Piesek dzień wcześniej został wyrzucony z samochodu pod bramą DOBRYCH LUDZI. Widzę ,że mieszkał w domu w rodzinie: zachowuje czystość , jest bardzo grzeczny. Oczywiście wykazuje potrzebę zabawy i inne szczenięce zachowania - ale nie jest uciążliwy. Wiek 2-3 m-ce/ czyli po wykarmieniu przez matkę/ U nas je i je ....odebraliśmy go wygłodzonego, zziębniętego , mokrego. Gospodyni Pani po 80 roku życia trzymała go w ogrodzie nakrytego koszem metalowym / tak jak nakrywa się kury nioski/. Biedak stał całą dobę w zimnej wodzie do połowy łapek . Nie mógł się położyć do snu. Ulewa tak silnie namoczyła grunt ,że trawa nie wpijała wszystkiego. http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=3&Itemid=58 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: KOALA Przybliżony wiek Koali - ur. wrzesień 2010r, siostra Marcysi Boi się świata. Zaprzyjaźniła się z kotami i szczeniakami. Od ludzi ucieka w popłochu warcząc odstraszająco. Narazie trwają próby oswojenia suczki z nowym otoczeniem. Do czasu poprawy stanu psychicznego możliwa jest jedynie adopcja wirtualna. Zdziczała bez matki. Jej matka Misia / z norki/ wraz z córeczką Marcysią trafiły do nas "wydłubane" z zapadającej się , podmytej przez wodę norki : 23 listopada 2010r. Koali nie ujęto wtedy, do fundacji trafiła 16 stycznia 2011r. http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=3&Itemid=58&limitstart=1 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Szczeniaczki wyrzucone przy autostradzie w wielki mróz dnia 31.12.2010r. Pan Sołtys Gminy Szczepocice Rządowe przyjął je po interwencji Policji i umieścił w budynku gospodarczym / ponieważ sam ma 2 psy musiał maleństwa odizolować/ Widać na zdjęciu 5 szczeniaczków z czego tylko jeden - Carmenka- ma inny odcień sierści. Biedactwa przerażone , bojące się ludzi - już zaaklimatyzowały się na tyle - że rozrabiają jak na ich wiek przystało. Należy zaznaczyć,że szczeniaki żyją w zgodzie z kotami. Leczenie zostało podjęte natychmiast i trwa nadal ( przeziębienie + zaczopowanie jelit "przypadkowym" jedzeniem) Dnia 10.01.2011r zostały zaszczepione p/ ch. zakaźnym szczepionką "Vanguard Plus 7". Szczenie nr2 EUNIKA nadal szuka domu : Euniczka podobnie jak Carmenka już nam rosną na duże sunie - a nowych rodzin adopcyjnych brak. Euniczka jest bardzo samodzielna, posłuszna , grzeczna- kochana. Proszę zobaczyć jak Eunica z kartonu przy autostradzie w Szczepocicach Rządowych już urosła!!!!!!!!! Nadal czeka na rodzinkę - wyrośnie na dużą suczkę. Bliźniacze siostry podobne urodą do labradorków potrzebują domków z ogródkiem- są żywiołowe i rosną na psy wielkości zbliżonej do wilczurków. Eureka (Lori) - czarna obroża + stojące uszka Eunica - czerwona obroża + lewe uszko klapnięte lub obydwa EUNICA - obecine ma swoją pierwszą cieczkę tj. konic lipca - początek sierpnia 2011r Kontakt w sprawie adopcji - 0604253456 / nie odpowiadamy na SMSy/ Fundacja wykonuje transporty adopcyjne za pokryciem kosztów paliwa http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=3&Itemid=58&limitstart=2 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 ..........................................pitbull czekoladowy -szuka domu tarnowskie góry Tarnowskie Góry Dodane przez Fundacja 20:09, 28 Wrz 2011 Cena: 1,00 zł Rodowód: Nie posiada FOZ "Ulga w Cierpieniu" Pies- samiec rasy PITTBUL - młody, bardzo ułożony , słuchający komend :siad, łapa ,waruj, leżeć. Wskakuje do bagażnika samochodu i wyskakuje bez problemu, wydaje się łagodny , zachowuje czystość w domu - nie akceptuje samców. Szukamy właściciela lub nowego domu - kontakt 604253456 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 koty Koty z ul. Bema w Tarnowskich Górach - zostały skazane przez mieszkańców bloków na życie w ciągłym strachu. Przeganiane , wyzywane , przeklinane - starały się w mroźne dni ulokować w opustoszałej piwnicy.Skala ludzkiej złości i nienawiści przerosła wszelkie wyobrażenie. W ostateczności zostały odłowione jako dzikie i przekazane wolontariuszce pod opiekę fundacji. Dwoje kociąt nie żyje.W lecznicy okazało się ,że odbyty zwierząt były zaklejone odchodami. Czy matka je czyściła? Czy to są jej dzieci? Pozostała dwójka , wyczyszczona przez lekarza natychmiast oddała cuchnący stolec. W dalszej kolejności podjęto leczenie świerzbowca usznego.........odżywianie specjalną dietą....odrobaczanie, szczepienia, sterylizację matki................i oczekiwanie okresu kastracji kocurków. Obecnie koty stały się przyjaźniejsze człowiekowi. Zostały udomowione, zżyły się z innymi kotami a nawet psami. Szczęśliwe oczekują odpowiedzialnej adopcji. aktualizacja 22.01.2011r Matka jest już po sterylizacji. Rodzinka powtórnie odrobaczona i zaszczepiona. http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=4&Itemid=60 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Imię: MURZYNEK Murzynek- syn Metaxy urodzony 25.07.2010r. Jego braciszek - bliźniak miał więcej szczęścia, ponieważ wcześniej doczekał się szczęśliwej adopcji. Murzynek choruje bardzo ciężko , podobnie jak Sfinks. Męczą ich intensywne wymioty, obfita , pienista , cuchnąco-krwista biegunka!!! Obecnie Murzynek próbuje wracać do sił.Nie potrafi jeszcze wspinać się na człowieka, co uwielbiał czynić.Ukrywa się pod kołderką Pana , aby wspólnie w poczuciu bezpieczeństwa spędzić choć krótkie chwile.Dwukrotne wizyty dziennie w lecznicy - zostały od wczoraj zredukowane do jednej. Pozostałe nawadnianie pozajelitowe wykonujemy sami z racji uprawnień zawodowych / w/g zaleceń weterynarzy/. Licznik kosztów weterynaryjnych wybił kwotę : 250,00zł do zapłaty. Fundacja bardzo prosi o darowiznę na pokrycie faktury. ---------------------------------------------------------------------------------------------------- aktualizacja 24.12.2010r Z gromadki kocich podopiecznych nie zachorowała matka Malinka, córeczka Śnieżynka i kocurek BEX (z trzeciego, nieznanego miotu). Leczenie panleukopenii u kotów jest bardzo trudne, kosztowne i czasochłonne. Pechowo wirus zaatakował w okresie przedświątecznym, co wyeliminowało nas całkowicie z życia prywatnego. Przygotowania do Świąt prowadzimy "okazjonalnie" przemęczeni nieprzespanymi nocami. Liczymy na szczodra pomoc darczyńców w opłaceniu leczenia choroby kotów. Bardzo prosimy o dopisek na przelewach - DLA KOTÓW OSOBY MOGĄCE POMÓC W OGŁASZANIU KOTÓW DO ADOPCJI , PROSZONE SĄ O WYRAŻENIE CHĘCI WSPÓŁPRACY DROGĄ MAILOWĄ na adres : fundacja@ulgawcierpieniu.pl Za zrozumienie sytuacji dziękujemy i życzymy spokojnych ,wesołych Świąt!!! Niech w wigilijny wieczór wdzięczne zwierzęta przemówią do nas ludzkim głosem....................dziękujemy Wam!!! ---------------------------------------------------------------------------------------------------- aktualizacja 08.04.2011r KOCUREK MURZYNEK - już baaaaaaaaaardzo długo czeka na swój domek!!!!!!!!!!!!!! Urodził się 25 lipca 2010r Przeżył PP (panleukopenię) - na wskutek kontaktu z wirusem w lecznicy , gdy w październiku 2010r otrzymywał leki odrobaczające przed szczepieniami Dnia 02 marca 2011r został wykastrowany Dnia 29 marca 2011r ponownie został odrobaczony lekiem "Aniprazol" w dawce 1/2 tabl Dnia 29 marca 2011r otrzymał szczepienie p/ch. zakaźnym"PUREVAX RCPCh" L 368550 Kocurek jest udomowiony, korzystający z kuwetki, zgadzający się z pieskami z którymi jest wychowywany. Życie a tak dużym stadzie męczy go - dlatego usilnie poszukujemy dla niego domku!!! Fundacja wykonuje transporty adopcyjne za pokryciem kosztów paliwa. Kontakt w sprawie adopcji : tel.kom 0604253456 /nie odpowiadamy na SMSy/ http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=4&Itemid=60&limitstart=1 Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 zapraszam do pomocy w ogłoszeniach ......... Quote
ANETTTA Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 dzisiejsza znajda .... młodziak koczujący od kilku dni na ulicy Lasowickiej w Tarnowskich Górach / z obróżką 5-6 letni czekoladowo- miedziano-rudy ,przekarmiony labek błąkający się na skrzyżowaniu ulicy Częstochowskiej z Cmentarną w Tarnowskich Górach / był bez obroży, ta na zdjęciach jest fundacyjna/ Quote
ulgawcierpieniu Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Bardzo dziękuję za założenie wątku!!!!Liczę na odzew ze strony ludzi dobrej woli!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.