Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 481
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na razie DT mam zajęte.Fryga zapuściła korzenie na dobre. Jak tylko będzie możliwość, to wezmę jakąś małą bidę z tego schronu.
Braszka ma fantastyczny dom , kochają ją do nieprzytomności.

  • 2 weeks later...
Posted

Słuchajcie, jest wolontariuszka w Radysach :). Sympatyczna i konkretna osoba o imieniu Katarzyna. To ona robi zdjecia i aktualizuje teraz stronę.
Z nią można wszystko ustalaś, pytać o pieski - jej mail schronisko-radysy@wp.pl

Jutro do W-wy przyjedzie 5 psiaków. Oby dla innych też zaświeciiło słońce :)

Posted

cieszę się ,że nie zaprzestałyscie pomocy psiakom z Radysów.Jak tylko będę mogla , to jakąś małą sunię wezmę.Na razie walczymy z Frygą.

Posted (edited)

w sumie wczoraj po lepsze życie przyjechało 6 piesków. Jeden mały szczeniaczek został dopakowany jako "gratis" więc było wczoraj nerwowo, co z nim zrobić. Na szczęście MIkropieski zaoferowały DT, za co im bardzo dziękuję. :)
Drugiego szczeniaka o którym pisze magenka wzięła pod swoją opiekę Fundacja AST, za co też im wielkie dzięki. :)

Przyjechały te:






Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us


i jeszcze 6- suczka tricolor, wielkości średniej z dłuższym włosem, ale ona pojechała do innej osoby i nie mam zdjęcia.

Edited by tanitka
Posted

Mam wrażenie że jedna z gmin zabrałą psy a Ruskiej wsi i trafiły do RAdysów. Jakis czas temu. W ubiegłym roku brałam z Radysów Zojkę donke, i włascicel mówił właśnie ze przyjechałąz Ruskiej wsi. Suka była potwornie chuda...

Posted

ja byłam tam w piątek. Po psa który został złapany i umieszczony w Radysach 3 tyg temu. Niestety nie udało się go odzyskać, mimo że dzwoniono tam i się umawiano że będziemy po tego psa, nie znaleźli go :-(. Tam jest teraz 1700 psów i około 12 pracowników. Jak to możliwe że to miejsce ciągle istnieje??? Tam codziennie umierają biedne i tak skrzywdzone przez los zwierzęta, czy nic się nie da zrobić?? Ja jestem załamana :-( :-(

Posted

Na pewno duzy wpływ na taki rozrost schroniska ma brak sterylizacji, albo chociaż kastracji. Szkoda, że Właściciele nie doceniają potrzeby tych zabiegów. Dzięki dziewczyny za zaangażowanie w adopcje :)

Posted

[quote name='Maia']ja byłam tam w piątek. Po psa który został złapany i umieszczony w Radysach 3 tyg temu. Niestety nie udało się go odzyskać, mimo że dzwoniono tam i się umawiano że będziemy po tego psa, nie znaleźli go :-(. Tam jest teraz 1700 psów i około 12 pracowników. Jak to możliwe że to miejsce ciągle istnieje??? Tam codziennie umierają biedne i tak skrzywdzone przez los zwierzęta, czy nic się nie da zrobić?? Ja jestem załamana :-( :-(

to chyba jest nie zgodne z przepisami

Posted

Pani dr Kibiłko z Pisza sterylizuje i kastruje psy z Radys. Wcześniej ślepe mioty były usypiane. Liczba psów w schronisku to psy do niego przyjęte a nie w nim rozmnożone.

Posted

wilczy zew napisał(a):
to chyba jest nie zgodne z przepisami


To czy da się coś z tym zrobić? Czy w ogóle ktoś z zewnątrz wchodził na teren tego schroniska, dalej nie tylko do kojców przy bramie wejsciowej? Ciężko mi sobie wyobrazić gdzie mieści się tam 1700 psów? a o takiej ilości powiedział mi właściciel tego strasznego miejsca. Druga rzecz to to że my przyjechałysmy po konkretnego psa i pracownicy niepotrafili go nam odnaleść. Przeciesz powinni miec zapisane że pies z danego miejsca trafił do nich tego i tego dnia i jest w konkretnym kojcu. Gdzie jest pies po którego przyjachaliśmy??

  • 3 weeks later...
Posted

RADYSY. Powtórka z Ruskiej Wsi? Wydarzenie na facebooku dotyczące Radys a założone przez Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych:

http://www.facebook.com/events/343342365744392/

Kopiuję z opisu wydarzenia:

Schronisko w Radysach, niedaleko Ruskiej Wsi.
Mówią, że te dwa miejsca konkurują ze sobą.
Obydwa to działalność komercyjna prywatnych osób, które prowadząc schronisko zarabiają.
W Ruskiej Wsi jest już mało psów, w Radysach ok. 1,5 tyś i nadal przybywa. Na tych terenach jest mało adopcji, niedługo bez naszej pomocy liczba psów przekroczy 2000.
Spróbujcie sobie wyobrazić tysiące psów w kojcach, jeden obok drugiego, jak okiem sięgnąć, hektary niechcianych żyć i wołanie o pomoc.
Olbrzymi obszar i długie ciągi boksów. Po godzinie chodzenia mamy dość. Za dużo.
Byliśmy kilka razy i nigdy nie wyjechaliśmy z pustymi rękami, a raczej samochody nasze były wypełnione po brzegi psami, które najbardziej potrzebowały pomocy.
Z całej Polski w umówionym terminie zjeżdżają się organizacje prozwierzęce, wolontariusze i miłośnicy zwierząt i jadą do Ruskiej, Radys i kilku jeszcze miejsc, których nazw nie podamy na razie, bo to dziwne miejsca i może być różnie.
Do tej pory zabraliśmy z Radys ponad 50 psów w największej potrzebie, które nie miały żadnych szans w tak dużym skupisku zwierząt. Stare, chore, dużo szczeniaków.
Będziemy jeździli tam nadal.
Może któregoś dnia już nas nie wpuszczą i zacznie się kolejna akcja z kolejnym schroniskiem.
Na razie stosunki z właścicielami Radys są w miarę poprawne, chwilami napięte, bo wiadomo, że nie do końca chodzi nam o to samo. Zobaczymy, jak dalej pójdzie nam w tych Radysach. Może uda się jednak jakoś dogadać?
Potrzebna jest pomoc wszystkich.Szczegóły podadzą w wydarzeniu ludzie, którzy są zaangażowani.
Potrzebne są oczywiście pieniądze, bo bez nich możemy sobie tylko narzekać przed klawiaturą. Te kilkadziesiąt, które zabraliśmy do tej pory są utrzymywane za prywatne pieniądze ludzi, którzy po nie przyjechali. Zapłacili oni też za paliwo, żeby dojechać do Radys. To są duże kwoty i w tej chwili nikogo nie stać już, żeby wyłożyć kolejne pieniądze.
Teraz potrzebni jesteście Wy i wasze portfele.

Fundacja BERNARDYN udostępnia konto bankowe dla wpłat na ogólnopolską akcję pomocy najbardziej potrzebującym psom ze schroniska w Radysach.

Psy kwalifikujące się do pomocy będą wybierane przez lekarzy weterynarii i doświadczonych inspektorów organizacji prozwierzęcych.

Zainteresowanie organizacji i miłośników zwierząt schroniskiem w Radysach jest związane z akcją tzw 'pasa wschodniego", czyli sprawdzeniem co się dzieje w różnych miejscach, gdzie zorganizowane zostały skupiska psów, przy wschodniej granicy.
A dzieje się tyle, że aż strach.

BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
98-100 Łask
Anielin 51
Bank PKO SA
18 1240 3288 1111 0010 2985 8304

(pomoc dla psów z Radys)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...