Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A Ty jako miłośniczka psów coś robisz czy uznałaś, że ktoś bzdury pisze i że statystyki kłamią???
Lepiej zajmij się swoją ulubioną kąpielą....( a swoją drogą ciekawe , że tyle o tej kąpieli piszesz...)

  • Replies 481
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Randa']Byłam wczoraj w Radysach i już wiem skąd zła sława tego schroniska….Poczytajcie, ciekawa historia.

Postanowiłam spróbować odszukać w schronisku pewną bezdomną suczkę. Nie miałam jej zdjęcia. Zadzwoniłam do Radys do kobiety, która podaje się za kierowniczkę schroniska. Powiedziałam jej, że dowiedziałam się, że kilka miesięcy temu był odłów w jednej konkretnej wsi w gminie Zabłudów i że ludzie widzieli, że została odłowiona suka – średniej wielkości do kolana, 6-8 lat, szara, po wielokrotnych porodach. Zapytałam czy byłoby możliwe jej odszukanie.
Kobieta od razu z pretensjami, że ona nie ma czasu, że tu ma 1400 psów, ale stanęło na tym, że się rozejrzy i mam do niej zadzwonić za kilka dni. Przy okazji tej rozmowy powiedziała, że ona, jej mąż i syn są przeciwnikami sterylizacji, bo to okaleczanie zwierząt i namnażanie bezdomnych zwierząt nigdy się nie skończy(!) Mówiła też, że schronisko planują rozbudować o dalsze miejsca.

Zadzwoniłam za kilka dni, powiedziała, że suka jest w schronisku. Poprosiłam o zdjęcia, powiedziała, że sama nie umie, ale obiecała, że synowa zrobi, bo syn na odłowie. Tego samego dnia wieczorem zadzwoniła do mnie, że syn jedzie jutro do Zabłudowa na odłów i że może sukę przywieźć za zwrot za paliwo(pewnie chciała przy okazji odłowu, żebym dojazd za darmo zasponsorowała, koszty biznesu mniejsze). Zapytałam co ze zdjęciami, powiedziała, że żadnych zdjęć nie będzie, bo to na pewno ta sama suka, bo syn tak powiedział, a on pamięta. Powiedziałam zgodnie z prawdą, że akurat jutro wyjeżdżam i nie mogę suni przyjąć. Ona na to podniesionym tonem, że jutro przyjeżdżają do nich ludzie i że jak będą chcieli adoptować sunię, to ją wyda. I co ja sobie myślę, że ona hotel prowadzi czy co !. Powiedziałam, że po sunię sama przyjadę, a ona, że co ja sobie myślę, że ona ma zawsze czas, itp. To ja na to spokojnie, że przyjadę jak ona będzie miała czas i ją poinformuję.

Zadzwoniłam kolejny raz, żeby umówić z około 2-tygodniowym wyprzedzeniem termin mojego przyjazdu. Na początek nasłuchałam się, że jej głowę z tym psem zawracam. Na zaproponowany termin powiedziała, że do tego czasu to ona może nie żyć i nie wie co będzie w tym czasie robiła. Powiedziałam, że też mogę do tej pory nie żyć, ale chyba można coś planować i czy oprócz niej ktoś inny nie mógłby wydać psa, przecież schronisko jest otwarte w jakiśch godzinach. Powiedziała, że jak chcę to mogę dzwonić na dzień, dwa przed przyjazdem, żeby się umówić.

Zadzwoniłam w miniony piątek, powiedziała, że mogę przyjechać w sobotę do 15. W sobotę zadzwoniła do mnie o 10 i powiedziała, że jak nie przyjadę do 14 to nic z tego nie będzie. Wiedziała, że jadę z gminy Zabłudów, ok. 120 km w jedną stronę.

Zajechałam na miejsce o 13. Na bramce schroniska jest wywieszka, że jest czynne do 17.00. Schronisko położone jest w polach w odosobnieniu, ogrodzone betonowym parkanem. Czekała na mnie ta kierowniczka z synem, mieli przygotowaną dla mnie klatkę z suczką wystawioną przed tą częścią gdzie przebywają psy-tamtą część zamknęli. W klatce stała oczywiście nie ta sunia – nawet koloru nie dopasowali, bo zamiast szarej była beżowa i nie do kolana, ale nieco powyżej pół łydki. No i się zaczęło.

Powiedziałam, że nie ta, a oni, że innej nie ma. Odłowiona nie z wsi, którą podałam a z Zabłudowa. Z tej wsi on nie odławiał. Suka jest tu miesiąc. Synalek odkręcił się na pięcie i poszedł. Zapytałam czy ona zdaje sobie sprawę, że jadę tyle kilometrów, że jest niepoważna, że miała przysłać zdjęcia i że widzę jaki jest jej stosunek do adopcji psów ze schroniska. Ona, że nie życzy sobie żebym ją oskarżała. Powiedziałam, że o nic jej nie oskarżam tylko widzę, co tutaj się dzieje i że wszystkie rozmowy z nią mam nagrane. Zapytałam jeszcze ile czasu jest ta suka w schronisku- powiedziała, że 2 lata! Zapytałam czy ona słyszy samą siebie , co mówi. Ona na to starą śpiewkę, że tu jest 1400 psów i ona nie rozeznaje się we wszystkich papierach. Zapytałam czy przed wyadoptowaniem też nie mogła się rozeznać. Zapytałam też czy suka jest w ciąży, ona- że skąd ma wiedzieć!Zawołała syna zrobiła się awantura, kobieta poszła do domu, przestraszyła się tego nagrywania(widać, że strasznie wyczuleni, że o schronisku źle się pisze). Syn zaczął wrzeszczeć do mnie WYNOCHA.

Wsiadłam do samochodu, ale popatrzyłam na tą biedną sunię w klatce i zrobiło mi się jej żal, skoro już tyle jechałam. Wysiadłam i powiedziałam, że chcę zabrać tego psa. Synalek o dziwo się zgodził, chodziły mu wszystkie mięśnie na twarzy i ręce i miałam wrażenie, że jeszcze trochę to mnie walnie między oczy. Nie mógł wyciągnąć suki z klatki, warczała na niego i chciała gryźć, poszedł po jakieś przyrządy, jak odszedł sunia podeszła do otworu, który uchyliłam, chciałam jej założyć pętlę ze smyczy, ale się wyśliznęła i zwiała z klatki. Ja synalek i jeszcze jakiś gość zaczęliśmy ją łapać, ale w ogrodzeniu była 1-1,5m przerwa i suka poszła w pole. Synalek poszedł do zamkniętej drugiej części schroniska i zajął się swoją robotą.

Na to wszystko przyjechał mąż tej kobiety, zapytał czy to mój pies, powiedziałam, że nie, ale chcę go zabrać. Wsiadł z tym drugim gościem do samochodu i powiedział, że zaraz może ją złapią. Oni pojechali, a wyszła znowu do mnie ta kobieta nieco przestraszona zaczęła znowu śpiewkę, że oni mają 1400 psów, powiedziałam, że nie mam o czym z nią rozmawiać. Ona jeszcze, że nie umie robić zdjęć i że nie ma przecież synowej(!) –powiedziałam, że po co kłamała. Mąż z tym drugim gościem wrócili dosłownie po chwili( bo pewnie synalek zadzwonił) i powiedział WYNOCHA i że więcej moja noga tu nie postanie. Wsiadałam do samochodu i pojechałam, sunia biegła po polach – pewnie znowu kasę za odłów dostaną …

Ocenicie sami. Nie miałam dotąd nic do Radys, choć ciągnie się za nimi zła sława, ale na szczęście wiedziałam o tym zaczynając swoje poszukiwania. Oceńcie czy przy takim stosunku do adopcji zwierzęta mogą mieć tam dobrze. Oceńcie jakiego rodzaju ludzie się tym zajmują. Schronisko w Białymstoku(położone najbliżej Zabłudowa)jest zapchane i jest wielki problem z przyjęciem psa, a tu chyba można upychać psy ile wlezie. Z takim podejściem wcale się nie dziwię, że są przeciwnikami sterylizacji. Chciałam tylko odnaleźć psa….MASAKRA, JEDNA WIELKA MASAKRA. I gdzie jest sunia, której szukam???? Pewnie nie żyje od dawna…


PS. Zapomniałam, synalek jeszcze powiedział, że nie ma czasu na jakieś zdjęcia i jakieś głupoty w komputerze i że takich jak ja w sprawie adopcji mają po 50 dziennie. Jak widać jednak znalazł czas, żeby napisać, że coraz częściej przyjeżdżają ludzie, którym brakuje pokory, nie mają pojęcia o prowadzeniu schroniska i są nawiedzeni. CORAZ CZĘŚCIEJ o czymś świadczy.

zacytowałam dla niezorientowanych w temacie jeszcze raz, nie ma złudzeń co to za ludzie zajmują się schroniskiem

Posted

To pisanie naprawdę nie ma sensu. Nadajemy na innych falach w tej sprawie.
Ja niczego nie obiecywałam ,że coś zrobię w sprawie tego schronu oprócz wyciągania pojedynczych psów, bo wiem ,ze to z mojej strony niemożliwe. I nie wciskaj ,że coś uznałam. W jaki sposób pisanie prawdy dla samego pisania pomogło psom ?
Jak coś konkretnego zrobicie w sprawie tego schronu , to bądźcie uprzejme tu napisać.

Posted

Poker napisał(a):
To pisanie naprawdę nie ma sensu. Nadajemy na innych falach w tej sprawie.
Ja niczego nie obiecywałam ,że coś zrobię w sprawie tego schronu oprócz wyciągania pojedynczych psów, bo wiem ,ze to z mojej strony niemożliwe. I nie wciskaj ,że coś uznałam. W jaki sposób pisanie prawdy dla samego pisania pomogło psom ?
Jak coś konkretnego zrobicie w sprawie tego schronu , to bądźcie uprzejme tu napisać.


Mam taki zwyczaj,że piszę o konkretach...
Oczywiście tzw dłubanina (czyli pojedyńcze psy- to działalność,którą sama uprawiam..) ma sens, o tyle kompletnie nie rozumiem , co jest nie tak w nazywaniu rzeczy po imieniu..
W tych Radysach jest źle..bardzo źle..statystyki są alarmujące...
Działaj jak chcesz,pomagaj...
Ale przestań udawać,że wszystko dobrze....
Nie nazywaj czarnego- białym.
To wszystko.

Posted

Evelin, wkurzyłaś mnie na maksa.Pokaż mi miejsce, w którym napisałam ,ze jest dobrze?
Cały czas pytam czy samo pisanie dla pisania prawdy pomaga tym psom? Zrób coś konkretnego w sprawie tego schronu, nie tylko pisz.I po raz Nty piszę ,że możesz nazywać rzeczy po imieniu ,ale rób coś , nie tylko pisz.

Posted

Ja równiez mam wrażenie, jak Poker, że kompletnie sie nie rozumiemy.

Czemu wątek zamarł??? Psów nie wydają? musicie stokrotnie się kłaniać i za mnie przepraszać???-piszcie ciekawa jestem.


Otóż psy wydają, nawet przywożą, domy tymczasowe je przejmują i wydają do adopcji. Ludzie którzy mimo tego wątku chcą pomagać PSOM z Radys, to robią indywidualnie. Nikt tu o tym nie napisze bo nie chce być zaatakowany tak jak my zostałyśmy. Ani się nikt nie kłania, ani tym bardziej za Ciebie nikt nie przeprasza, bo za przeproszeniem kim Ty Randa dla reszty świata jesteś?

Posted

O rany, tanitka, nie przesadzaj. Randa napisala co ja spotkalo w tych Radysach, nikogo nie atakowala. Trzeba ja znac zeby wiedziec, ze to oaza spokoju, emanuje z niej cieplo i pogoda ducha. Pomaga bardzo zwierzakom. Przestancie pisac bzdury.
Tanitka, ani Randa, ani ja ani zadna z nas nie jest pepkiem tego swiata. Probujesz obrazić?

Posted

O rany, tanitka, nie przesadzaj. Randa napisala co ja spotkalo w tych Radysach, nikogo nie atakowala.


no to jeszcze raz: czy to jest opis co Randę spotkało w schronisku, czy to nie są słowa będące atakiem?


Tanitka uratuje dziś 6 psów , ale to błędne koło...ciekawe ile na te 6 uratowanych przypada psów zaginionych, jak ta suka której szukałam... A oni przy każdej kontroli pochwalą się, że sa adopcje. Na te 6 zwolnionych miejsc znowu można łapać i ZARABIAĆ. Tak naprawdę to napędzanie ich interesu.




gratuluję, pomyślcie co firmujecie....ile psiaków zginie, a oni wykażą się współpracą w sprawie adopcji...tutaj trzeba myśleć o całości



Posted

Kazdy nastepny post napisany po tym pierwszym byl juz dyskusja i odpowiedzia na atak. A tylko napisala szczerą prawde. Nie widze potrzeby roztrzasanie tego, jesli nie nadajemy na tych samych falach. Nie klotnia, nie podkreslanie co i dlaczego, po co i na co, pomoze tym psom. Faktem jest, ze ludzie prowadzacy schronisko powinni zachowywac sie grzecznie i powinnoim zalezec na tym zeby psy mialy wlasne domy.
W ogole nie rozumiem ich toku myslenia. Sa wolgarni, biora kase, to ich praca jak kazda inna. Gdybys pracowala np. w Banku, moglabys tak potraktowac petenta? jak potraktowali Randę. Wystarczy chciec zrozumiec, co ja tam spotkalo i jakie fakty nam tu przedstawila.
W ogole nie powinno byc zadnej dyskusji, tylko refleksja po poscie Randy i wyciagniecie wnioskow. Randa nic do nikogo z Was nie miala. Zawsze musi byc jakies ale????
tanitka, zeby bylo jasne, ja osobiscie nic nie mam do pomagajacych pieskom w Radysach. Sama gdybym mogla, pomagalabym w wyciaganiu ich stamtad, ale nie mogę. Cieszylam sie, ze cos ruszylo, ze ktos(czytaj Wy) zainteresowal sie, ze psy poczuly, ze cos sie dzieje i niech tak bedzie. Wszystkie psy sa nasze przeciez. To o nie chodzi, nie o nas.

dodam jeszcze, ze to wasze zachowanie podkreslanie jacy to fajni ludzie sa z tych wlascicieli, ja swietnie sie wspolpraca uklada, sprowokowalo do wyciagniecia wnioskow, ze firmujecie ich dzialalnosc.
prawda jest tez, ze na 6 uratowanych przez Ciebie, oni przywioza kolejnych 6 i beda sie smiac i cieszyc, ze miejsce zwolnione. Nawet tym sposobem nie beda musieli wywalac kasy na dodatkowe boksy. Dobrze, ze pieski otrzymuja dzieki wam nowe domy, ale to bledne kolo. Gdybym miala wladze, dobralabym sie do dupy tym schroniskowym obludnikom. Przeciez po tym co opisala Randa widac jak bardzo kochaja zwierzeta. A ja wierze, ze oni tacy sa i tak sie zachowuja.Dzwonilam tam i rozmawialam z p. kierownik i az glos jej drzal z niepewnosci kim ja moge byc i dlaczego dzwonie i pytam o to, czy tamto. Tak nie powinno byc, ze biora kase, a Wy za friko odwalacie robotę. Zastanowic sie trzeba, jak to zmienic. Powinni uwazam "odpalac" czesc pieniedzy jesli wyciaga sie od nich psa. Tak jak jestnie powinno byc.

Posted

To jest jakieś chore...

Fakty: 40%padnięć psów, 4 osoby do obsługi 1400psów, biznes rodzinny

Napisałam, co mnie tam spotkało a zostałam przez niektórych zaatakowana, że śmiałam to opisać, BO MOGĄ PSÓW NIE WYDAĆ!!!

To, co napisałam dla większości normalnych wrażliwych na krzywdę zwierząt ludzi powinno być porażające.

Piszcie o tych psach wyciąganych, ale przestańcie wciskać kit o tych ludziach bo doskonale wiecie, co sobą reprezentują.

Posted

a co Ty Randa zrobiłaś w takim razie dla tych psów które tam zostały? Zmieniłaś ich los pisząc swojego posta? Zmniejszył się już procent padniec zwierzakow? Zatrudnilas kolejne osoby do obslugi? no co zrobilas dla tych zwierzakow, co?

Posted

A co miałam nic nie napisać???? Tak jak Ty udawać, że tam jest fajnie i są fajne pieski do wzięcia? A czy Ty coś zrobiłaś, aby procent padnięć się tam zmniejszył? Przecież doskonale wiesz i dłużej niż ja co się tam dzieje.

Posted

Jezu, dajcie spokoj, napisala co przezyla. Napisała zeby nie czuli sie tacy wspaniali. Napisała zebysmy my, ci ktorzy tam nie byli wiedzieli, tyle. Czy popełniła jakas zbrodnię? Nie jedna tu osoba pisala o nich prawdę. Tylko o to chodzi, nic wiecej.

Posted

Randa napisał(a):
A co miałam nic nie napisać???? Tak jak Ty udawać, że tam jest fajnie i są fajne pieski do wzięcia? A czy Ty coś zrobiłaś, aby procent padnięć się tam zmniejszył? Przecież doskonale wiesz i dłużej niż ja co się tam dzieje.


I jeżeli cokolwiek będę robić - przede wszystkim będę robić z głową a nie pod wpływem emocji. A nie pisać 1 posta na dogomanii - forum publicznym, tylko po to, żeby go napisać.

Posted

Rewelacja napisał(a):
I jeżeli cokolwiek będę robić - przede wszystkim będę robić z głową a nie pod wpływem emocji. A nie pisać 1 posta na dogomanii - forum publicznym, tylko po to, żeby go napisać.


Nie pod wpływem emocji, ale [FONT=verdana]żeby wszyscy mogli przeczytać[/FONT]. Dogomania jako forum publiczne właśnie do tego służy m.in. - do wymiany informacji, i im więcej osób wie o patologiach, tym większe prawdopodobieństwo, że coś uda się zmienić.

Chory jest i zupełnie niezrozumiały atak na mnie za to, co napisałam- szukałam tyko psa-nikomu niepotrzebnego, przy tym chciałam stamtąd zabrać zupełnie innego....Do tego czytaliście oficjalne dane, z których jasno wynika, co się tam dzieje....

Dyskusję na tym wątku zaczął ,,miły" pan dworakowski, który nazwał głupotami ,,to w komputerze" i śmieje się w najlepsze z tego, co czyta.

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Nie wie ktoś może czy ta spanielka nadal jest w schronisku?


WIEK OK 3 LAT, BARDZO SPOKOJNA, STAN ZDROWIA BDB

Dane:
Imię: MINKA
Płeć: suczka
Rasa: SPANIEL

Ogłoszenie dodane dnia: 13-09-2011


Sunia znajduje się w schronisku w Radysach, około 20 km od Piszu.


Guest monia3a
Posted

Musisz się skontaktować ze schroniskiem ale obawiam się, że jeszcze tam jest.

Posted

Czy ktoś będzie w Radysach? Chciałabym wziąć do DT jakąś małą sunię do 6 -7 lat.Braszka znalazła wspaniały domek.Czas pomóc następnej sierotce.
Gdyby trafiła do Warszawy, to transport do mnie też by się znalazł.Pomóżcie cioteczki.

Posted

tanitka napisał(a):
Poker, to trzeba by poprosić syna właścicieli, żeby do Szczytna zawiózł.

Poker dzisiaj przyjęła sunię ze Schroniska we Wrocławiu.Sunia nie dawała sobie rady w schronie. Jej opiekunka 90-letnia osoba znajduje się w szpitalu.Tyle wiem.Może Poker wejdzie na wątek i napisze więcej.

Posted

Anula napisał(a):
Poker dzisiaj przyjęła sunię ze Schroniska we Wrocławiu.Sunia nie dawała sobie rady w schronie. Jej opiekunka 90-letnia osoba znajduje się w szpitalu.Tyle wiem.Może Poker wejdzie na wątek i napisze więcej.

Potwierdzam, potrzeba była nagła i niespodziewana.Nie mogłam odmówić biednej suni pomocy , której 90.letnia pani znalazła się w szpitalu. Sunia prosto z kanapy znalazła się w schronie.
Jak tylko ją wyadoptuję , bo wątpię ,żeby wróciła do dotychczasowej pani,to się tu odezwę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...