choleraa Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Otóż pragnę przedstawić 6 mężcyznę mojego życia:-P Wszyscy którzy znają Cholerę wiedzą jak wygląda jej top lista: Mąż, 2 synów, tatuś i John Travolta:diabloti: ostatnio dołączył do nich najsłodszy Misio- pysio świata- Dolar :loveu: Uparciuch, leniuch, żarłok.. nieeee.. uroczy przytulak, który wszystkimi 4 łapami musi mieścić się na kolankach Panci, asystować przy wszelkim gotowaniu (nie wspominając o jedzeniu;-)). Śpi oczywiście z nami w łóżku i chrapie jak stary dziad.. :-P ale ostatnio przeczytałam słowa, które zapadły mi głęboko w pamięć: "Pasji nie zmienię, bo jak to zrobić, kiedy słyszę w sercu chrapanie buldoga.." [SIZE=2] Quote
choleraa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 [SIZE=2]Teraz najlepsza część programu FOTECZKI!:razz: "Gdy był z niego mały wieprz":eviltong: taaaki jestem głodomor..:roll: skupienie przy forsowaniu murka, nie lada wyczyn!:eviltong: usmieszki:loveu: Quote
Maupa4 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Ooooo .... super !!!! Masz nowego pieska ... A co u Saszy ???? Quote
choleraa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 Sasza ma się bardzo dobrze, ma nowego Pana, z którym śpi w łóżku i który ją rozpieszcza. Na jej wątku opisałam dokładnie co się stało.. http://www.dogomania.pl/threads/145227-Buldo%C5%BCka-Sasza-wyruszy%C5%82a-ku-swemu-przeznaczeniu!-Siedzi-na-kolanach-swojej-Pani... Quote
brazowa1 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 A co będzie z buldogiem,gdy zacznie sprawiac problemy? To trudna rasa.Szybko Wam poszło,bardzo szybko,wymiana na lepszy model. Jest mi cholernie przykro. Powodzenia Dolar,dobrze ze jestes w typie rasy,nowy dom bedzie latwiej znalezc. Nie będę tu juz zagladac i psuć dobrego nastroju,cieszcie sie nowym psem... Quote
Maupa4 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 choleraa napisał(a):Sasza ma się bardzo dobrze, ma nowego Pana, z którym śpi w łóżku i który ją rozpieszcza. Na jej wątku opisałam dokładnie co się stało.. http://www.dogomania.pl/threads/145227-Buldo%C5%BCka-Sasza-wyruszy%C5%82a-ku-swemu-przeznaczeniu!-Siedzi-na-kolanach-swojej-Pani... To szkoda że nie pochwaliłas się nowym pieskiem na watku ... Saszy. A Twoje opisy tego co się stało ... ? Ja niekoniecznie wierzę ... Quote
brazowa1 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 A ja myslę,ze sytuacja wygladała tak-mąż choleraa nie lubił Saszy,bo Sasza jego nie lubiła. A zapewne nie lubiła dlatego,że sie na nia wydzierał.Nieraz było pisane o tym,ze co ach,ach bedzie,gdy kamyk wróci z wyjazdu,bo Sasza juz krzywo na niego patrzy,a tu sie odzwyczai. Więc ,gdy była okazja,bo pies warknął na dziecko,gdy dotykało psich zabawek,to Sasza wyfrunęła z chałupy. Poza tym,bylo to pewnie nieraz omawiane w tym domu,skoro suka wybyla w ciągu jednego dnia;pan mąz zarządził pozbycie sie Saszy i kupil sobie swoja zabawkę. Poza tym,jeżeli dziecko przezywa traume po psim ataku,to rodzice w ciągu kilku dni,nie kupuja sobie nowego psa w podobnym typie.Więc tez już nie wierze w dramatyczny atak Saszy na dziecko. choleraa,nie boisz się,ze gdy staniesz sie starsza lub mniej posłuszna,chłopcy dorosną,to pan mąz pozbedzie się Ciebie,jak tej suki? Powód zawsze się znajdzie. Za pare dobrych lat,gdy do tego dojdzie,pomyśl wtedy,ze sytuacja z Saszą,powinna dac Ci do myslenia,ale zignorowałaś. Quote
choleraa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 Szkoda, ze zadnej z Was nie było, gdy prosiłam o pomoc z Szaszą.. Z Dolarem byliśmy w tym tygodniu zapisać się do psiego przedszkola, ze to trudna rasa zdążyłam jakos zauważyc.. Przykro, to jest mi, bo stoje w srodku huraganu- Wy i moje uczucia do Saszy i moj mąż i moje uczucia do dzieci.. przeczytalam post wyzej i nie wiem jak sie do niego odniesc... pisalam o tym, ze ublagalam męża, zeby Sasza zostala po tym jak ugryzla mojego mlodszego syna pol roku temu, wiec tak, byl omawiany temat oddania Saszy.. A cala sytuacja wygladala dokladnie tak jak ja opisalam.. Quote
Maupa4 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Nie dałaś sobie rady z jedną "trudną" rasą a bierzesz sobie kolejną "trudną" rasę ? Powtarzasz się z tym swoim "prosiłam o pomoc" - w nosie miałaś pomoc ... Quote
choleraa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 przesadziłaś, caly czas pytalam i mialam za swiete Wasze rady! (moze nie Wasze, bo ich za wiele nie bylo) Brązowa sugerowala mi oddanie Saszy juz dawno temu, powiedzialam wtedy, ze jesli bede musiala sama znajde jej dom. Znalazłam, bez dzieci, bez zwierzat, z kims kto jest z nia caly czas.. Quote
dianusia921 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Ależ cudniś z niego :) http://img694.imageshack.us/img694/796/sdc10014b.jpg cudowne ! genialnie wyszedł ! http://img24.imageshack.us/img24/6440/sdc10049io.jpg i tu też go uwielbiam ! :) Quote
brazowa1 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 choleraa napisał(a): Brązowa sugerowala mi oddanie Saszy juz dawno temu, powiedzialam wtedy, ze jesli bede musiala sama znajde jej dom. Znalazłam, bez dzieci, bez zwierzat, z kims kto jest z nia caly czas.. to nie ja sugerowałam,to TY sugerowałaś. Ja napisałam,ze lepiej szukac jej nowego miesca,bo jak ktos mysli o pozbyciu sie psa,to zawsze to zrobi,tylko przesuwa sie w czasie.Po raz kolejny sie potwierdza. Quote
choleraa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 NIGDY nie chcialam oddac Saszy. Quote
tatankas Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Znam osobiście choleraa i wiem,że gdyby była szansa,że Sasza się zmieni,to choleraa na pewno by jej nie oddała,pół roku o nią walczyła i próbowała oduczyć złych zachowań-niestety się nie udało.Powinnyście cieszyć,się,że znalazła jej dobry domek bez dzieci,a nie oddała do schroniska.Z doświadczenia wiem,że jeżeli tak długi okres pracuje się z psiakiem i on nadal ma agresywny stosunek do dzieci,to będzie miał.Niestety niektóre psy nie lubią pieszczot maluchów i tego ich nie oduczysz,po prostu z dziećmi musiałyby psiaik wychować się od małego.Nowy psiak:Dolar-będzie wychowywany od małego z dzieciakami,a to już ogromna różnica,również mam w związku z tym doświadczenie,bo miałam już dwa boksie i w ciągu tego okresu urodziłam trójkę dzieci,mój pies nigdy nie ugryzł dziecka. Quote
brazowa1 Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Tak? wychowanie od szczeniaka przy dzieciakach to gwarancja? To dlaczego,notorycznie trafiają do schronu psy,wychowane od malucha w domu,przy dzieciach,własnie z uwagi na to,że stały sie "agresywne"? To,że pozbyli się Saszy-OK,trudno było skomentować,ale to,ze mając psa "agresywnego",który niemal odryzł dziecku pół twarzy,w ciągu kilku dni pocieszaja sie psem podobnej rasy,uwazasz za normalne? W swietle tego mamy uwierzyć,ze Sasza zaatakowala dziecko? Rodzic zaatakowanego dziecka,kupuje nastepnego psa? Czy raczej mówi:dzieci sa za małe albo nigdy więcej żadnego psa. Ale terraryści nigdy nie grzesza empatią. Quote
agnieszka32 Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 A ja z innej beczki - czy szczeniak został adoptowany, czy kupiony z hodowli? Mam nadzieję, że nie pochodzi z pseudo... Quote
choleraa Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 Szczeniaka odkupil od faceta, ktory nie mial pieniedzy na jego leczenie. Pies ma alergie skorna, musial miec operacje na 3 powieke, dostawac droga karme. Nie ma rodowodu, wiec z nie jest z hodowli. Brazowa, nie sklamalam w ani jednym zdaniu, ktore pisalam o Saszy, nie wyjezdzaj, ze odgryzla mu pol twarzy, bo pisalam, ze zrobila mu siniaka. A mi rottweiler odgryzl pol twarzy, bylam grubo szyta, mam blizny, a nie mam traumy, wieksza traume po tym maja moi rodzice. moja mlodsza siostrzyczka ma zakodowane, ze pies to zagrozenienie.. Quote
akucha Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 choleraa napisał(a):Szkoda, ze zadnej z Was nie było, gdy prosiłam o pomoc z Szaszą.. Z Dolarem byliśmy w tym tygodniu zapisać się do psiego przedszkola, ze to trudna rasa zdążyłam jakos zauważyc.. Przykro, to jest mi, bo stoje w srodku huraganu- Wy i moje uczucia do Saszy i moj mąż i moje uczucia do dzieci.. przeczytalam post wyzej i nie wiem jak sie do niego odniesc... pisalam o tym, ze ublagalam męża, zeby Sasza zostala po tym jak ugryzla mojego mlodszego syna pol roku temu, wiec tak, byl omawiany temat oddania Saszy.. A cala sytuacja wygladala dokladnie tak jak ja opisalam.. Kaju może odniesiesz się więc do następującego faktu Data na zdjęciu to według programu Opanda PowerExif (polecam program) - 18.08.2021 Jednak data rzeczywista to 18.08.2011 czas: 17:20:33 Zdjęcie wykonane aparatem Samsung i wiele jeszcze innych informacji. Sasza podobno Podobno ugryzła 28.08 2011 r. Czytałam twoje wypowiedzi na FB. Ja myślę, ze ona w zabawie uderzyła go w twarz a nie ugryzła. Karol ma siniaka na policzku Widziałaś, jak wygląda rana po pogryzieniu przez bulwę? Bo ja tak. Sasza jest skoczna, nakręcona na zabawki, szczególnie na hamburgera. Dziwi cię, że jej zabawy są dynamiczne i mało delikatne? Bulwy takie są, to małe molosy. A Sasza była psem po przejściach, niewychowana. O Saszy wiedziałaś wszystko, sama po nią pojechałaś. Nie została oddana do schronu z powodu agresji tylko niepohamowanego temperamentu. W schronisku się samookaleczała, płakała, wyła, szukała kontaktu z ludźmi. Jak możesz zarzucać nam, że pozostawiłyśmy cię samą z jej problemami wychowawczymi. A co miałysmy zrobić, zrzucić się na szkolenie dla niej? Nowego psa od razu na nie zapisałaś, dlaczego nie zrobiłaś tego z Saszą? Gdyby Sasza była naprawdę agresywnym, nieposłusznym psem i, tak jak piszesz na FB, "nie lubiła chłopców, a oni jej", to sytuacji, gdy atakuje dzieci byłoby zacznie więcej. Gdyby Kamyk uśpił Saszę, byłabym pierwszą osobą, która zgłosiłaby ta sprawę do odpowiednich organów. Zrobiliście obdukcję, lekarz zgłosił pogryzienie? Podpisałaś umowę adopcyjną w schronisku, to zobowiązuje, poczytaj. Wciąż może odbyć się wizyta poadopcyjna. Mam tylko nadzieje, że wasz kolejny molos nie wyląduje znowu u jakichś znajomych - gdy wyrośnie, będzie znacznie silniejszy od Saszy i zacznie okazywać swoje samcze cechy charakteru. Przecież kiedyś Sasza też była "pysio świata", "spełnienie dziecięcych marzeń"... no ale, nie była "na pocieszenie". Takie wzruszające teksty pisałaś do dogomaniackich ogłoszeń, pełne empatii, zrozumienia, tak epatowałaś odczuciami porzuconych zwierząt... Brązowa, dlaczego nie powiedziałaś mi, że Kaja już rok temu chciała oddać Saszę? Quote
akucha Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 choleraa napisał(a):moja mlodsza siostrzyczka ma zakodowane, ze pies to zagrozenienie.. Ale jakoś nie bała się położyć twarzy na pysku "agresywnej" Saszy" - takie zdjęcie ma w swoim profilu na FB. Quote
choleraa Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 tak jak napisalam, w poprzednim poscie- szczeniak to pies znajomego, z ktorym moje dzieci bawily sie niejednokrotnie, zanim go odkupil. Mam zdjecia jak biega z Sasza, moge je wstawic, jesli to Ci w czyms pomoze.. Nie wiem skad wzielas te moje wypowiedzi na fb, bo ja ich nie pisalam. Wszystko o czym byla mowa z Brazowa, jest na watku Saszy. I nie chcialam oddac Saszy, sama zreszta odpisywalas na taka sugestie Brazowej.. Quote
choleraa Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 akucha napisał(a):Ale jakoś nie bała się położyć twarzy na pysku "agresywnej" Saszy" - takie zdjęcie ma w swoim profilu na FB. moja siostra ma 9 lat.. nie ma fb.. Quote
akucha Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Tak, pomogło mi zrozumiec, dlaczeg Sasza wyleciała z domu. Wypowiedź o wzajemnych sympatiach psa z dziecmi rrzeczywiscie nie pochodzi z FB, tylko z dogo, z wątku szczecińskich astów" ps. Karolowi nic nie jest, mial siniaka na policzku, ktorego juz prawie nie widac. Maluchy sa szczesliwe ze zmiany, bo za Sasza nie przepadaly, tak jak ona za nimi. Kochala tylko mnie.. Nie napisze o niej juz ani slowa, bo rozklejam sie. Jak widać pokochały Dolara już dużo wcześniej. Wymieniono im więc zabawkę. Daruj sobie to dorabianie ideologii o tym, jak ratujesz kolejne zwierzę. Quote
choleraa Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 Odpowiedzialam na pytanie, nie dorabiam ideologie.. Czego nie powiem, to jest zle.. Musialam oddac psa, nie oddam dzieci, nie rozwiode sie z mezem.. Zostalam potraktowana jak klamca i wyrzutek, a tak naprawde przegralam z sama soba. Gdyby ta decyzja zalezala odemnie, Saszy nie oddalabym nigdy. Gdy wahalam sie przed jej adopcja, tez pisalas mi piekne slowa: "jestem pewna, ze jestescie dla siebie stworzone" pamietam to jak dzis i ciagle dzwieczy mi to w glowie.. To byl moj pierwszy pies, wymarzony, nie chcialam, zeby tak to sie skonczylo. Daje slowo, ze staralam sie jak umialam.. Dolara dostalam, nie sklamalam w ani jednym zdaniu.. Quote
Maupa4 Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 [quote name='choleraa']Szczeniaka odkupil od faceta, ktory nie mial pieniedzy na jego leczenie. Pies ma alergie skorna, musial miec operacje na 3 powieke, dostawac droga karme. Nie ma rodowodu, wiec z nie jest z hodowli. Brazowa, nie sklamalam w ani jednym zdaniu, ktore pisalam o Saszy, nie wyjezdzaj, ze odgryzla mu pol twarzy, bo pisalam, ze zrobila mu siniaka. A mi rottweiler odgryzl pol twarzy, bylam grubo szyta, mam blizny, a nie mam traumy, wieksza traume po tym maja moi rodzice. moja mlodsza siostrzyczka ma zakodowane, ze pies to zagrozenienie.. [quote name='choleraa']tak jak napisalam, w poprzednim poscie- szczeniak to pies znajomego, z ktorym moje dzieci bawily sie niejednokrotnie, zanim go odkupil. Mam zdjecia jak biega z Sasza, moge je wstawic, jesli to Ci w czyms pomoze.. Nie wiem skad wzielas te moje wypowiedzi na fb, bo ja ich nie pisalam. Wszystko o czym byla mowa z Brazowa, jest na watku Saszy. I nie chcialam oddac Saszy, sama zreszta odpisywalas na taka sugestie Brazowej.. Tak jak pisałas ... "odkupil od faceta, ktory nie mial pieniedzy na jego leczenie." Chociaż zapewne "szczeniak to pies znajomego" ... przeciez jedno drugiego nie wyklucza ... prawda ? I ... pitu pitu ... co post to inna wersja. I co watek to inna wersja ... To tak samo jak z tym "pogryzieniem" - co raz jest "siniakiem" a raz "ugryzieniem" ... I pewnie zaraz tez okaże się że nie wiadomo skąd się biorą Twoje wypowiedzi bo przecież : "ja ich nie pisalam." [quote name='akucha'] ps. Karolowi nic nie jest, mial siniaka na policzku, ktorego juz prawie nie widac. Maluchy sa szczesliwe ze zmiany, bo za Sasza nie przepadaly, tak jak ona za nimi. Kochala tylko mnie.. Nie napisze o niej juz ani slowa, bo rozklejam sie. A tego nie znałam ... ale też "dobry tekst". No i wklejaj, wklejaj zdjęcia ... wklejaj zdjęcia zwłaszcza "najsłodszego Misia-pysia świata" ... i szczęśliwych ze zmiany maluchów ... Wklejaj te zdjęcia ku "radości serc" kolezanek "działaczek" co to i same dzieci maja i szczeniaczki wolą ... Tylko nie gub się w faktach i datach ... http://www.dogomania.pl/threads/182926-Ratujemy-Szczeci%C5%84skie-ASTY-!!!-Grozi-im-EUTANAZJA-!!?p=17569182&viewfull=1#post17569182 I "pohopsiamy" tu sobie tu sobie "wszyscy" z radości ... [quote name='choleraa'] Odpowiedzialam na pytanie, nie dorabiam ideologie.. Czego nie powiem, to jest zle.. Musialam oddac psa, nie oddam dzieci, nie rozwiode sie z mezem.. Zostalam potraktowana jak klamca i wyrzutek, a tak naprawde przegralam z sama soba. Gdyby ta decyzja zalezala odemnie, Saszy nie oddalabym nigdy. Gdy wahalam sie przed jej adopcja, tez pisalas mi piekne slowa: "jestem pewna, ze jestescie dla siebie stworzone" pamietam to jak dzis i ciagle dzwieczy mi to w glowie.. To byl moj pierwszy pies, wymarzony, nie chcialam, zeby tak to sie skonczylo. Daje slowo, ze staralam sie jak umialam.. Dolara dostalam, nie sklamalam w ani jednym zdaniu.. Ehhh - "wzruszyła mnie Twoja historia" ... [quote name='choleraa'] Dostalam szczeniaka na pocieszenie.. I ... suuuper !!! :multi::multi::multi: Quote
choleraa Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 Jezeli sa jakies kwestie prawne- podpisanie umowy adopcyjnej z nowym domem, czy inne oficjalne sprawy dotyczace Saszy, prosze o informacje, dostarcze je gdzie nalezy. Dokoncze bazarek w ktorym biore udzial i prosze o usuniecie mojego konta z Dogomanii. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.