Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kurde, wcielo moj ostatni post...
Lora sie zadomowila, bardzo dzielnie znosi remot i przewijajacych sie przez dom ludzi, ktorzy halasuja. zwykle ich obwachuje, a potem kladzie sie na srodku pokoju i wyluzowana obserwuje albo drzemie. ale raczej nie mozna przy niej nic na wierzchu zostawiac wychodzac z domu ;)
jak ktos ma sie nia zainteresowac to sie zainteresuje, moze warto poczekac. z reszta mi sie nie spieszy do oddawania jej ;)

Posted

dzięki Mylenium :)

Lorka musi mieć domek najlepszy, a nie najszybszy ;) Jest cudną sunią i z tego, co pisze kotitan wciąż się odkrywa. jak już ludzie hałasujący jej nie ruszają, to może zaraz zapomnimy o jej lękliwości ;)

Posted

Witajcie,
Co powiecie na taki tekst o Lorce:
Życie prawdziwej księżniczki jest takie pasjonujące – goście,
przyjęcia, zabawy... Ale ja jestem inna, na wszystko wolę patrzeć z
bezpiecznego dystansu, lubię słuchać i obserwować. Jestem spokojna i
zrównoważona, często nieufna. Prawdziwa arystokratka nie podaje
łapy każdemu. Na zaufanie księżniczki trzeba zapracować, ale jak już
pokocha, to do końca życia!

Możecie go wykorzystać jeśli chcecie :)

Posted

z tym, ze taka spokojna to bym sie nie wychylala ;) nie jest agresywna, ale nie jest to spokojny pies. w sensie wiecie o co mi chodzi - jest szalona i rozbrykana ;)

Posted

za to 'księżniczka' na pewno :)


kotitan, z forum malamuciego:

[quote name='"mi-sia"']Przeczytałam temat małej na HA, wygląda na to,że DT dobrze wszystko jął. Cóż mogę dodać :? : napewno musi być dobrze zmęczona pod czas spacerów, ewidentnie boji się być znowu wyrzucona i pozostawiona sama demoluje. Miałam dobrze,że prawie zawsze byłam w domu, ale i tak Kunia potrafiła zniszczyć większość rzeczy :wow , poświęcałam jej duzo uwagi, starałam się nie tylko pokazywać, ale i wmawiać( zawsze rozmawiam ze zwierzętami),że nie ma czego się bać ,że w naszym domu nikt jej krzywdy nie zrobi, nakupiłam specijalnie dla niej dużo róznych zabawek, też nam pomogła olbrzymia kość , sprawdza sie kula-smakula...
Każdy pies jest inny, cięzko dorazać, nie znająć zwierzaka, ale przede wszystkim - miłość, i musi byc nieudawana,a prawdziwa,żeby pies ją wyczuł.

nie wiem, czy zabawki albo kość przejdą, jeśli jest Buba? - to może wywołać konflikt między nimi?

Posted

Buba raczej zabiera Lorze takie rzeczy, staram sie je rano wymeczyc, ale nie zawsze mi sie udaje. jesli mialabym kupil konga (bo chodzi o te kule-smakule do ktorej sie wpycha zarcie?) to dwie sztuki ;) a moze ma ktos do pozyczenia kennel?

Posted

kto może pożyczyć klatkę?

[quote name='"Gocha2606"']Klateczka i normalny trening klatkowy, ale zrobiony krok po kroku, żeby nie wrzucać psa na "chama" do klatki ale nauczyć go, że jest to bezpieczna norka i schronienie, w którym się odpoczywa:

http://www.labrador.org.pl/mp_klatka.htm

I normalna nauka zostawania psa samemu w pomieszczeniu/ mieszkaniu. Na kilka chwil, potem na coraz dłużej, ale nieliniowo, żeby pies nigdy nie wiedział, ile zostanie sam.

Nie wiem czy Lora jest łasa na jedzenie?

Jeśli tak można spróbować dawać jej KONG zamiast np. śniadania albo obiadu - wypycha się to to czymś pysznym ale w miarę "zwartym" np. mielone mięsko czy namoczona karma zmieszana z pasztetem albo serkiem topionym ( żeby nie wyleciało, ale żeby pies musiał to wylizywać), można dodatkowo zamrozić i takie mniam pycha dać psu.
Albo gryzak typu suszony tfu! :D wołowy ( ale psa takiej wielkości ja bym wybrała taki co najmniej 25-30 cm) albo suszona tchawica.

finansowo to raczej leżymy :( żeby kupić kennel, czy nawet te zabawki-konga..

Posted

Lora jest wybredna, raz je, raz nie je.
Podjelam za to pewna decyzje, ale bede potrzebowala Waszej pomocy :P otoz chce, zeby Lora zostala u mnie tak juz w ogole. Pomoc o jaka prosze to zrzuta na kennel, ew. pomoc w pozyczeniu go, jesli karma dla Lory jest jeszcze jakas to tez chetnie przygarne, spotkania z kims ogarnietym haszczakowo, ktory pomoglby mi w blizszym poznaniu rasy, ew. jakies typowo haszczakowe szkolenie i chyba najwazniejsze - w razie jakiejs mojej choroby typu 'leze tydzien w lozku bo inaczej zdechne' chcialabym miec kogos, kto by Lore mogl wziac do siebie na kilka dni albo chociaz wpadl raz na dzien-dwa, zeby ja wybiegac. Buba jest bardziej wyrozumiala w tym wzgledzie.
To chyba tyle :P

Posted

Melduję, że karma Lorki przewieziona od beki do kotitan :)

a więc odwiedziliśmy wczoraj Lorkę - kawał dobrej roboty odwaliłaś kotitan :) Lorka na spacerku maszeruje już z podniesionym ogonem i uśmiechem na twarzy. Jest bardziej też kontaktowa w stosunku do ludzi. to nie to płochliwe stworzenie, co na początku.
Mam nadzieję, że Lora nie daje się za bardzo we znaki i kotitan weźmie jeszcze kiedyś haszczaka na DT albo nawet DS ;)

Posted

[quote name='Doti']O ile Lorka nie zostanie u kotitan :)

dla Lorki nieźle - już nie miałaby zmian, gorzej dla innych psów, którym by kotitan mogła i chciała pomóc.

Posted

Lorkę kotitan uratowała:) i wygląda, że to nie ostatni pies, któremu pomoże - osobiście uważam, że bycie DT jest dużo trudniejsze niż DS
ale wiadomo, każdy sam musi podjąć decyzję.

rozmawiałyśmy w niedzielę i .. jutro Lorka ma spotkanie z ewentualnym DSem
ewentualnym, bo jest tam już jedna haszczanka i pytanie, jak się sunie dogadają.. tak, jak sugerowała kotitan najlepszy dla Lorki domek to domek z psem, może to TEN właśnie :)
domek jest pod Warszawą, sprawdzony przez HuskyAdopcje

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...