kamila lakusiowa Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Mylenium napisał(a):Przelałam 25 zł dla piękności naszej :D Domku najlepszego Ci życzę :) Bardzo dziękujemy!!! :klacz::klacz::klacz: Quote
kamila lakusiowa Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 u suni tak cicho. Nikt nie pyta :( Quote
Doti Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 To, że nikt nie pyta nie oznacza, że nie myśli o Loreczce cieplutko :) Buziale piękności :) Quote
kotitan Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 kurde, wcielo moj ostatni post... Lora sie zadomowila, bardzo dzielnie znosi remot i przewijajacych sie przez dom ludzi, ktorzy halasuja. zwykle ich obwachuje, a potem kladzie sie na srodku pokoju i wyluzowana obserwuje albo drzemie. ale raczej nie mozna przy niej nic na wierzchu zostawiac wychodzac z domu ;) jak ktos ma sie nia zainteresowac to sie zainteresuje, moze warto poczekac. z reszta mi sie nie spieszy do oddawania jej ;) Quote
sylwija Posted October 3, 2011 Author Posted October 3, 2011 dzięki Mylenium :) Lorka musi mieć domek najlepszy, a nie najszybszy ;) Jest cudną sunią i z tego, co pisze kotitan wciąż się odkrywa. jak już ludzie hałasujący jej nie ruszają, to może zaraz zapomnimy o jej lękliwości ;) Quote
Doti Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Witajcie, Co powiecie na taki tekst o Lorce: Życie prawdziwej księżniczki jest takie pasjonujące – goście, przyjęcia, zabawy... Ale ja jestem inna, na wszystko wolę patrzeć z bezpiecznego dystansu, lubię słuchać i obserwować. Jestem spokojna i zrównoważona, często nieufna. Prawdziwa arystokratka nie podaje łapy każdemu. Na zaufanie księżniczki trzeba zapracować, ale jak już pokocha, to do końca życia! Możecie go wykorzystać jeśli chcecie :) Quote
kotitan Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 z tym, ze taka spokojna to bym sie nie wychylala ;) nie jest agresywna, ale nie jest to spokojny pies. w sensie wiecie o co mi chodzi - jest szalona i rozbrykana ;) Quote
Doti Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Możecie dowolnie przerobić tekst :) Oby tylko Lorce pomógł :) Quote
sylwija Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 za to 'księżniczka' na pewno :) kotitan, z forum malamuciego: [quote name='"mi-sia"']Przeczytałam temat małej na HA, wygląda na to,że DT dobrze wszystko jął. Cóż mogę dodać :? : napewno musi być dobrze zmęczona pod czas spacerów, ewidentnie boji się być znowu wyrzucona i pozostawiona sama demoluje. Miałam dobrze,że prawie zawsze byłam w domu, ale i tak Kunia potrafiła zniszczyć większość rzeczy :wow , poświęcałam jej duzo uwagi, starałam się nie tylko pokazywać, ale i wmawiać( zawsze rozmawiam ze zwierzętami),że nie ma czego się bać ,że w naszym domu nikt jej krzywdy nie zrobi, nakupiłam specijalnie dla niej dużo róznych zabawek, też nam pomogła olbrzymia kość , sprawdza sie kula-smakula... Każdy pies jest inny, cięzko dorazać, nie znająć zwierzaka, ale przede wszystkim - miłość, i musi byc nieudawana,a prawdziwa,żeby pies ją wyczuł. nie wiem, czy zabawki albo kość przejdą, jeśli jest Buba? - to może wywołać konflikt między nimi? Quote
kotitan Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Buba raczej zabiera Lorze takie rzeczy, staram sie je rano wymeczyc, ale nie zawsze mi sie udaje. jesli mialabym kupil konga (bo chodzi o te kule-smakule do ktorej sie wpycha zarcie?) to dwie sztuki ;) a moze ma ktos do pozyczenia kennel? Quote
sylwija Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 kto może pożyczyć klatkę? [quote name='"Gocha2606"']Klateczka i normalny trening klatkowy, ale zrobiony krok po kroku, żeby nie wrzucać psa na "chama" do klatki ale nauczyć go, że jest to bezpieczna norka i schronienie, w którym się odpoczywa: http://www.labrador.org.pl/mp_klatka.htm I normalna nauka zostawania psa samemu w pomieszczeniu/ mieszkaniu. Na kilka chwil, potem na coraz dłużej, ale nieliniowo, żeby pies nigdy nie wiedział, ile zostanie sam. Nie wiem czy Lora jest łasa na jedzenie? Jeśli tak można spróbować dawać jej KONG zamiast np. śniadania albo obiadu - wypycha się to to czymś pysznym ale w miarę "zwartym" np. mielone mięsko czy namoczona karma zmieszana z pasztetem albo serkiem topionym ( żeby nie wyleciało, ale żeby pies musiał to wylizywać), można dodatkowo zamrozić i takie mniam pycha dać psu. Albo gryzak typu suszony tfu! :D wołowy ( ale psa takiej wielkości ja bym wybrała taki co najmniej 25-30 cm) albo suszona tchawica. finansowo to raczej leżymy :( żeby kupić kennel, czy nawet te zabawki-konga.. Quote
kotitan Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Lora jest wybredna, raz je, raz nie je. Podjelam za to pewna decyzje, ale bede potrzebowala Waszej pomocy :P otoz chce, zeby Lora zostala u mnie tak juz w ogole. Pomoc o jaka prosze to zrzuta na kennel, ew. pomoc w pozyczeniu go, jesli karma dla Lory jest jeszcze jakas to tez chetnie przygarne, spotkania z kims ogarnietym haszczakowo, ktory pomoglby mi w blizszym poznaniu rasy, ew. jakies typowo haszczakowe szkolenie i chyba najwazniejsze - w razie jakiejs mojej choroby typu 'leze tydzien w lozku bo inaczej zdechne' chcialabym miec kogos, kto by Lore mogl wziac do siebie na kilka dni albo chociaz wpadl raz na dzien-dwa, zeby ja wybiegac. Buba jest bardziej wyrozumiala w tym wzgledzie. To chyba tyle :P Quote
Agula99 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 O jeju jakie wieści!!! TO było by cudnie!!! Trzymam kciuki!!! Quote
sylwija Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 Melduję, że karma Lorki przewieziona od beki do kotitan :) a więc odwiedziliśmy wczoraj Lorkę - kawał dobrej roboty odwaliłaś kotitan :) Lorka na spacerku maszeruje już z podniesionym ogonem i uśmiechem na twarzy. Jest bardziej też kontaktowa w stosunku do ludzi. to nie to płochliwe stworzenie, co na początku. Mam nadzieję, że Lora nie daje się za bardzo we znaki i kotitan weźmie jeszcze kiedyś haszczaka na DT albo nawet DS ;) Quote
sylwija Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 [quote name='Doti']O ile Lorka nie zostanie u kotitan :) dla Lorki nieźle - już nie miałaby zmian, gorzej dla innych psów, którym by kotitan mogła i chciała pomóc. Quote
kamila lakusiowa Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='sylwija']dla Lorki nieźle - już nie miałaby zmian, gorzej dla innych psów, którym by kotitan mogła i chciała pomóc. Ratując jednego psa nie uratujesz świata, ale uratujesz życie temu jednemu psu..... Quote
sylwija Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 Lorkę kotitan uratowała:) i wygląda, że to nie ostatni pies, któremu pomoże - osobiście uważam, że bycie DT jest dużo trudniejsze niż DS ale wiadomo, każdy sam musi podjąć decyzję. rozmawiałyśmy w niedzielę i .. jutro Lorka ma spotkanie z ewentualnym DSem ewentualnym, bo jest tam już jedna haszczanka i pytanie, jak się sunie dogadają.. tak, jak sugerowała kotitan najlepszy dla Lorki domek to domek z psem, może to TEN właśnie :) domek jest pod Warszawą, sprawdzony przez HuskyAdopcje Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.