Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety wiem, że jest jeszcze kilka DA w potrzebie :-( i znam te wątki z forum Molosy. I szlag mnie trafia jak widzę psa w takim stanie jak ten, który znajduje się w schronisku w Częstochowie. Normalnie bym jego "właściciela" :mad:. Zresztą każdy pies, który znalazł się w schronisku powinien szybko znaleźć nowy, kochający dom. Ale niestety udaje się to nielicznym:placz:
Sama niestety nie mogę pomóc, bo tak, jak większość z Was mam już psa w domu...

Posted

[quote name='maciaszek']

==> clockwork
To, co napisałam wynika z mego doświadczenia, a przede wszystkim ze znajomości innych dogo. Mój nie cierpi kotów, ale potrafi spokojnie koło kota przejść. To samo z psami. Jest spokojny dopóki jakiś go nie zaczepi,a wtedy ma ogromną chęć pokazania, kto tu rządzi. Ale w miarę łatwo go opanować :)
Bawić może się niestety tylko z sukami, bo tym nie zrobi nic a nic, nawet gdyby one zaczeły go gryźć :evil_lol:. Każdy pies, który by się nawinął w trakcie zabawy musiałby zostać zdominowany.
Większość właścicieli dogo potwierdzi to, co napisałam. Oczywiście są i takie, które, jak Twój bandog, bawią się z innymi psami bez najmniejszego problemu. Ale większość niestety, wcześniej czy później, ma potrzebę zdominowania, co kończy się psią awanturą.
Masz rację z tymi miesiącami pracy nad tym, by pies miał łagodne podejście do innych czworonogów. Tylko powiedzmy sobie szczerze - nie każdemu chce się tych kilka miesięcy nad tym pracować. I nie wiemy czy chciało się włascicielowi Torresa :(
Poza tym pisałam tylko o DA wcale nie pisałam (i nie o to mi chodziło), że ta rasa musi być zła. Nie chodziło mi też o rozpisywanie się na temat agresji u DA, czy też tego skąd ona się bierze, ale o to, że nie można na postawie tego, iż dogo nie wykazuje agresji w stosunku do człowieka stwierdzać, że raczej agresywny nie jest (a tym bardziej w stosunku do czworonogów).

Z innej beczki, ale tej najważniejszej: jest już ktoś chętny na wzięcie Torresa?

maciaszek- nie przywitałam Cię jako nowego dogo... sorki...
czyli chodziło nam o to samo w sumie... dla załagodzenia...Mój bandog też nie każdego psa akceptuje- szczególnie miesza mu się pod kopułką po kilku akcjach kiedy zaatakowały go "nieszkodliwe, bo małe pieski biegające bez nadzoru"... Większość rzuca mu się do szyi- dzięki bogu a raczej nam- dominacjęwykazuje w sposób przygniatania klatą przeciwnika- zęby raczej nie wchodza w grę (choć nie mówię że jestem w 100% pewna że kiedyś nie użyje... jego cierpliwość wisi na włosku- a tłumaczenia właścicieli małych szczekaczy- weź pani tego psa bo mój ze strachu atakuje duże psy- mnie rozwala..) przy okazji zapraszam na galerię... tam przy zabawie z psami:

zaś się rozpisałam, ale co ja zrobie kiedy o psach mogę gadać i gadać... pisać i pisać... szczególnie w sytuacji takiej jak ta- silny, piękny pies... a taki zaniedbany:angryy:
http://www.dogomania.pl/gallery/48/39/239.html
Torres na pewno u lavinii pokaże swoje prawdziwe JA- skoro Ona zna się na takich psach i podejściu do nich- po niedzieli zapewne dowiemy się jaki naprawdę jest Torres i tego nie mogę się doczekać. Życzę powodzenia i trzymam kciuki...

Posted

Maciaszek - nie miałam nigdy DA, ale za to mam od szczeniaka sukę Dogo Canario - Saba ma teraz 4 lata.

z DA miałam dość dużo do czynienia jakiś czas temu - znajomy zostawił mi parkę swoich pod opieką na miesiąc - z moich obserwacji wynika, że są podobne do Dogo Canario - raczej nie tolerują innych zwierząt, potrzebują silnego i zdecydowanego przewodnika, trzeba być czujnym przez cały czas, gdyz moga byc nieobliczalne.

damy radę jakoś

oczywiście bedą wiadomości z nowego domu i zdjęcia też

do poniedziałku :lol:

Posted

Już odliczamy:multi::multi:multi::multi::multi:
I te relacje z nowego domku Torresowego...pycha:multi::multi::multi:
Ciotka Florida była z wizytą wczoraj???
A na razie miłego ,niedzielnego popołudnia , wszystkim zaglądającym do Torreska-szczęśliwca:calus:

Posted

wspaniałe wiadomości
dom tymczasowy dla tego typu psiaków to naprawde zbawienie...:lol:

oby Torres dobrze sie u lavinii sprawował, bo wtedy moze i domek szybciej znajdzie...

Posted

dziewczyny, proszę o wytyczne jak dojechac do schronu. będę jechała od strony Warszawy, co mam robic i gdzie skręcic ? a może na stronie schronu jest mapka ? czy ktos mi może wkleic tu link ? dzięki :lol:

Posted

http://czestochowa.schronisko.net/kontakt.html


a dojechac od strony warszawy : przejezdzasz trasą koło tesco (po lewej) i dwóch McDonaldów (po obu stronach drogi), jedziesz cały czas trasą aż do estakady - trasa się rozdziela - dwa prawe idą górą a dwa lewe dołem, jedz dołem i pod tą estakadą w LEWO. Bedziesz musiała przejechać przez tory tramwajowe i jechać wzdłuż nich cały czas, za około kilometr bedziesz miała most (wiadukt nad torami), jedziesz cały czas prosto , przejedziesz nad małą rzeczką i bedzie skrzyżowanie : po lewej bedzie stacja paliw - skręc w prawo - a schronisko masz na wprost ... :)

Posted

:D no na mnie tez to spadło jak grom z jasnego nieba:)
wiecej pewnie napisze lavinia i wstawi nowe foteczki chłopaka,
a ja sie zakochałam:)
doziu jest taki super, bylismy na spacerze, biegał luzem po podwórku, bardzo grzeczny jest, grzecznie wchodzi do kojca, i piescioch straszny,

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...