jofracy Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Ja sobie nie wyobrażam siedzieć w fotelu i czekać mając świadomość, że mój przyszły pies siedzi w zimnej budzie... Przecież z Pszczyny do Krakowa można pociągiem pojechać... http://rozklad-pkp.pl/query.php/pn?q=pl/node/146&ld=pkp&seqnr=2&ident=lp.0273729.1318362726&OK#focus Quote
Sarunia-Niunia Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 I co u Pierniczka? Cały dzień cisza... To nieco niepokoi........... Quote
iwoniam Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Wiecie co..? ja się nie chcę w to wtrącać, ale mam wrażenie, ze ta cała adopcja staje się niepoważna. Rzeczywiście - mogłabym poczekać 1 dzień na swoje nowe zwierzę, bo nie zawsze można rzucić wszystko i jechać, ale... ja tam byłam w piątek, a dziś mamy już prawie czwartek... może niech do tych ludzi ktoś zatelefonuje? Może oni sądzą, że my za wszelką cenę chcemy psa sami przywieźć. A jeśli nie to trzeba im może powiedzieć, że nie mamy pieniędzy na jego transport i już. Jak się nie zdecydują to będziemy wszystko wiedzieć... smutne, że Pierniczek tam dalej marznie.. i jest sam.. Quote
yunona Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Myślę, że sprawa się wyjaśni szybko, Klaudus pisała o transporcie przez znajomą środa , czwartek i tak się pewnie z Państwem umawiała. Poczekajmy, bo może to nie ich wina skoro psiak miał być dowieziony... Cierpliwości, sądzę, że Klaudus dzisiaj coś napisze. :) Quote
Łukasz__ Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Klaudia jest w kontakcie telefonicznym z Panią od Pierniczka. Pani może podjechać do Krakowa po Niego, lub coś dołożyć do transportu. I nie wiem dllaczego ta adopcja dla niektórych jest niepoważna... Klaudia obdzwoniła wszystkich którzy mogliby jechać chociaż w tamtym kierunku. Nie leży sobie w łóżku mając wszystko w nosie. Niestety przy adopcjach tak jest - że nie zawsze ma się transport na pstryknięcie w palce. Myślicie,że Nam jest lekko z myślą,że Pierniczek mógłby być już ds,a jest w schroniskowej budzie?? Zwyczajnie nie mamy możliwości zawiezienia każdego psa pod drzwi Ds... Quote
jofracy Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Tu właśnie chodzi o to, że DS mógłby się pofatygować... Quote
Łukasz__ Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 [quote name='jofracy']Tu właśnie chodzi o to, że DS mógłby się pofatygować...[/QUOTE] No wiem,wiem... :roll: Quote
Sarunia-Niunia Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Dokładnie Łukaszu, wszystkim nam tutaj o to chodzi, że przyszły dom mógłby się pofatygować... (tak nawiasem mówiąc to też jakoś świadczy o domu? a może się mylę? nie chcę nikogo obrazić, ale...) Nie wyobrażam sobie, że mam dać jakiejś sierotce domek i czekam, aż dowiozą mi psiaka pod drzwi, nic nie robiąc i jeszcze mając świadomość, że pies marznie (jak to określiłeś) w schroniskowej budzie... brrr.... Jak można skazywać swojego przyszłego przyjaciela i członka rodziny na taki los??? Quote
JamniczaRodzina. Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Dokładnie tak jak pisze Sarunia ja bym nie mogła usiedzieć na miejscu . Quote
Klaudus__ Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 No nic - dom sprawdzony - więc trzeba chłopakowi pomóc w dojechaniu do domku. Może jakiś bazarek na paliwo?? Ja wczoraj najdalej rozmawiałam z Panią - no mówiła,że do Krakowa może po Niego wyjechać. Wspomniałam o płatnym transporcie to mówiła,że coś dołożą jakbym taki organizowała. Niestety zwyczajnie nie jestem w stanie każdemu psu opłacać transportu - choć bardzo bym chciała... Chodzę do tych psów na nogach 1,5 godz. w jedną stronę. Bo aktualnie auta nie mam. Tylko po to,żeby zanieść Im karmę i chociaż poduszkę do budy. No,ale w obecnej chwili nie dam rady zwyczajnie Go do Krakowa zawieźć... :roll: Quote
zerduszko Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='Klaudus__']Niestety zwyczajnie nie jestem w stanie każdemu psu opłacać transportu - choć bardzo bym chciała...[/QUOTE] I nawet nie powinnaś, ludzie powinni sami za to zapłacić. Dołożą, mają pokryć - to nie jest trasa 500km, a pies nie jest schorowanym staruszkiem wymagającym drogiego leczenia. Zobacz jakie długi macie po lecznicach, ile psów czeka na pomoc. Dla mnie taki dom, który nie pokrywa większości kosztów transportu to nieporozumienie. Po Amiego też niby nie mieli jak jechać, ale jakoś im się udało. Quote
Klaudus__ Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 Ja wiem Zerducho... Ale wiesz... Ja zawsze to nawet jak dokładam do tego większość to cieszę się,że psiak czy kociak już w domu jest. Tym bardziej,że pogoda już brzydka i ja po nocach spać nie mogę myśląc o tych biedakach marznących po nocach w budach... :( Quote
zerduszko Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Tylko to nas niestety prowadzi donikąd. Niebawem wymagania ludzi wzrosną, będą chcieli wyprawki, potem pokrywania części kosztów leczenia, a na koniec jeszcze utrzymania może... Zresztą pytania pt. a co jak pies zachoruje już się teraz pojawiają. Bezdomnych psów nie stać na to, żeby wozić się po PL za grubą kasę. Mogliby by chociaż ruszyć się i podjechać choć do połowy drogi. Quote
Sarunia-Niunia Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Jaki konkretnie jest koszt transportu i ile pokryje nowy dom? Czy wogóle jesteście w kontakcie? Bo skoro to wszystko tyle trwa, to może Oni myślą, że to już nieaktualne? Quote
Klaudus__ Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 [quote name='Sarunia-Niunia']Jaki konkretnie jest koszt transportu i ile pokryje nowy dom? Czy wogóle jesteście w kontakcie? Bo skoro to wszystko tyle trwa, to może Oni myślą, że to już nieaktualne? Pisałam kilka postów wyżej,że wczoraj z Panią rozmawialam... Quote
Sarunia-Niunia Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='Klaudus__']Pisałam kilka postów wyżej,że wczoraj z Panią rozmawialam... Tak, wiem, czytałam dlatego zapytałam o koszty. Konkretne... Zresztą; z Pszczyny do Krakowa są pociągi (co pół godziny), koszt jak podaje PKP to ok.30zł. Skoro więc Państwo mogą odebrać Niunia z Krakowa to w czym problem? Dojazd co prawda z co najmniej 1 przesiadką, więc rozciąga się w czasie, ale gdyby tak zorganizować w sobotę lub niedzielę? Sorry, pewnie nieco się denerwuje, ale nie mogę zrozumieć tego, jak można nic nie robić, tylko czekać:shake::shake::shake:... Quote
TERESA BORCZ Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Dostarczcie mi psiaka do Katowic, zawioze do Krakowa bezpłatnie, jadę w niedziele lub poniedziałek, prosze o kontakt odbrałabym psiak przy hotelu Katowice, pasuje?? Quote
piesia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 A ja miałam znowu telefon w sprawie Waszego Pierniczka , bo jak pisałam kilka postów wcześniej ktoś podał w ogłoszeniu telefon do mnie . Państwo , którzy niedawno stracili swojego psiaczka , byliby gotowi pojechać po Pierniczka osobiście . Powiedziałam , że Pierniczek ma już domek , ale są chętni na innego. Poprzedni kontakt do pani z Katowic przesłałam Budrysek sms-em , ale mi nie odpisała , więc nie wiem czy coś z tego wyszło . Budrysku , potwierdź proszę czy udało się jakoś z panią z Katowic . Quote
Łukasz__ Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='piesia']A ja miałam znowu telefon w sprawie Waszego Pierniczka , bo jak pisałam kilka postów wcześniej ktoś podał w ogłoszeniu telefon do mnie . Państwo , którzy niedawno stracili swojego psiaczka , byliby gotowi pojechać po Pierniczka osobiście . Powiedziałam , że Pierniczek ma już domek , ale są chętni na innego. Poprzedni kontakt do pani z Katowic przesłałam Budrysek sms-em , ale mi nie odpisała , więc nie wiem czy coś z tego wyszło . Budrysku , potwierdź proszę czy udało się jakoś z panią z Katowic .[/QUOTE] U pani Teresy jest inny jamniczek z Pszczyny - Kubuś. Może Jego?? W domu nie brudzi, w łóżku śpi, w domu zostaje grzecznie Quote
Mika31 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 na stronie sos jamniki link w podpisie pełen wybór niestety Quote
piesia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Numer do Państwa z Warszawy przesłałam na pw Isadorze i Łukaszowi . Mam nadzieję , że dzięki Pierniczkowi jakaś inna sierotka znajdzie bezpieczną przystań :) . Quote
BUDRYSEK Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='piesia']A ja miałam znowu telefon w sprawie Waszego Pierniczka , bo jak pisałam kilka postów wcześniej ktoś podał w ogłoszeniu telefon do mnie . Państwo , którzy niedawno stracili swojego psiaczka , byliby gotowi pojechać po Pierniczka osobiście . Powiedziałam , że Pierniczek ma już domek , ale są chętni na innego. Poprzedni kontakt do pani z Katowic przesłałam Budrysek sms-em , ale mi nie odpisała , więc nie wiem czy coś z tego wyszło . Budrysku , potwierdź proszę czy udało się jakoś z panią z Katowic .[/QUOTE] Pani jest w trakcie przeprowadzki, wiec czekamy do polowy listopada,domek zapowiada sie rewelacyjnie, jestesmy w kontakcie najlepiej jak bedzie dziewczynka, krotkowlosa, najlepiej "rasowa", max do 3 lat Pani szuka 2 dziewczynek Quote
TERESA BORCZ Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 czy to musza być dziewczynki? Tak by sie przydał domcio dobry dla ideała jamnikowego Kubunia, same pozytywy a domku nie ma, milość na czterech łapchach , spytajcie pani, sama dowiozę by tylko z nim pobyć dłużej, i wiem ze nam wstydu nie przyniesie!! Ale wydaje mi sie że to sa dwa domki jeden dla dziewuszek jeden dla chłopczyka ??? a co z pierniczkiem, zawiozę napewno, czekam na wiadomosc, wogóle co macie w strone KRAKOWA chętnie zawsze pomogę, czekam na telefon KLAUDUSKU co do jutra, czy innego terminu ale im wcześniej tym lepiej dla Pierniczka, kanapa pewno czeka a tu coraz zimniej!!! Quote
Sarunia-Niunia Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 [quote name='TERESA BORCZ']Dostarczcie mi psiaka do Katowic, zawioze do Krakowa bezpłatnie, jadę w niedziele lub poniedziałek, prosze o kontakt odbrałabym psiak przy hotelu Katowice, pasuje??[/QUOTE] I co u Pierniczka? Będzie jechał do Krakowa? Terenia oferuje bezpłatny transport... Klaudusku, kontaktowałyście się? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.