iwoniam Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 dziś o 16ej wizyta Pani powiedziała, że ona się nie rozmyśli :-) , jedyny jej warunek to to, aby był jamniczkiem, z tego co pamiętam to ma już jednego, chyba jest w nich zakochana. dam znać po powrocie Trzymajcie Kciukaski ! :-) DO TRZECH RAZY SZTUKA. :-) podobno miałam dostać mapkę dojazdu, mam nadzieję, że się tam nie zgubię.. Quote
Klaudus__ Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 I... po wizycie :) Domek wspaniały - trzeba szybko organizować transport dla chłopaka - niech już grzeje zadek w ciepłym domu,a nie marznie w schroniskowej budzie... Nie jedzie ktoś do Krakowa czasem?:) Quote
iwoniam Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Tak, domek sprawdzony, Państwo lubią zwierzątka. Mają kotkę staruszkę, która łazi w domku i chyba wokół (oni mieszkają daleko od drogi), sunię 2-letnią wysterylizowaną, mieli kiedyś kundelka ze schroniska - az do samego końca, wcześniej 12 lat sunię w typie "liska". Pan także zawsze miał pieski w rodzinnym domu. Państwo bardzo mili, czekali oboje na mnie, powiedzieli, że "oni się w sprawie pieska nie rozmyślą". sądzę, ze gdyby piesek przyjechał np. na dworzec PKP/PKS - Państwo go odbiorą. Domek jest, ogrodzenie jest, miłość do zwierząt także - trzeba szybko organizować transport. :-) Quote
Klaudus__ Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Państwo zniecierpliwieni JUŻ czekają na Niego :) Quote
iwoniam Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 aa.. i ta pól-jamniczka - strasznie kochana. Całą moją wizytę siedziała na kolanach - każdego po kolei i bawiła się piłeczką :-) Quote
paulinken Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 A państwo dorzuciliby się coś do transportu? Quote
BUDRYSEK Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 to kiedy Pierniczek bedzie grzał pupinke pod kolderka? :) Quote
Sarunia-Niunia Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 I co z Pierniczkiem? W domku już, czy nadal czeka na transport? Właśnie dostałam sms-a od Piesi i do Niej było zapytanie o Pierniczka. Jakaś Pani z Katowic.... Quote
iwoniam Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 nie wiem, czy Panstwo dorzuca sie do transportu - nie rozmawiałam z nimi na ten temat. czekali w weekend, wczoraj do mnie telefonowali pytajac kiedy Pierniczek do nich przyjedzie, kontaktowałam się z Klaudus_ i z tego co wiem ona to monitoruje mam nadzieje, ze wszystko się uda. nic nie piszę więcej, bo reszta informacji nie jest potwierdzona. Trzymam kciuki za to, aby znalazła się chętna osoba do pomocy. Ja nie mam możliwości - mam w domu już takie stado, że nie mam jak - i jestem mamą zastępczą pewnej malutkiej, ocalonej z miotu Kropeczki-Jadzi, a ona na wycieczkę jechać nie może. Quote
piesia Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='Sarunia-Niunia']I co z Pierniczkiem? W domku już, czy nadal czeka na transport? Właśnie dostałam sms-a od Piesi i do Niej było zapytanie o Pierniczka. Jakaś Pani z Katowic....[/QUOTE] Dostałam telefon od Pani z Katowic w sprawie Waszego psiaka , bo podobno w ogłoszeniu na Morusku przy Pierniczku są dane kontaktowe do mnie . Myślałam , ze pani pomyliła imiona , bo ja ogłaszam jamniczka , ale mojego Topisia , ale nie , pani mówiła , że chodzi jej o psa o imieniu Pierniczek . Napisałam do Saruni , bo kojarzyłam , że ktoś mi mówił o takim psiaku . Wasz Pierniczek ma już podobno domek , ale jak macie jeszcze jakąś jamniczą sierotkę to podałam Saruni namiary do tej pani , bo ja teraz rzadko jestem na dogo . Pani jest z Katowic , zna rasę , mieszka na parterze , chciałaby przygarnąć jamniczka do 3 lat , kolor obojętny , lepiej sunię , ale niekoniecznie , jak dobrze zrozumiałam z rozmowy to byłaby gotowa przyjąć nawet dwie sunie . Quote
BUDRYSEK Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 proszę o kontakt do tej Pani mam jamniczki w schronie Quote
Klaudus__ Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 [quote name='piesia']Dostałam telefon od Pani z Katowic w sprawie Waszego psiaka , bo podobno w ogłoszeniu na Morusku przy Pierniczku są dane kontaktowe do mnie . Myślałam , ze pani pomyliła imiona , bo ja ogłaszam jamniczka , ale mojego Topisia , ale nie , pani mówiła , że chodzi jej o psa o imieniu Pierniczek . Napisałam do Saruni , bo kojarzyłam , że ktoś mi mówił o takim psiaku . Wasz Pierniczek ma już podobno domek , ale jak macie jeszcze jakąś jamniczą sierotkę to podałam Saruni namiary do tej pani , bo ja teraz rzadko jestem na dogo . Pani jest z Katowic , zna rasę , mieszka na parterze , chciałaby przygarnąć jamniczka do 3 lat , kolor obojętny , lepiej sunię , ale niekoniecznie , jak dobrze zrozumiałam z rozmowy to byłaby gotowa przyjąć nawet dwie sunie . http://www.dogomania.pl/threads/208464-Jamnikowaty-przera%C5%BCony-psiaczek...-Pstrykni%C4%99cie-zdj%C4%99cia-to-dla-Niego-trauma.../page5 Kubuś nie brudzi w domu, zostaje sam, ładnie chodzi na smyczy,uwielbia się przytulać - może On?? Zasługuje na domek... Quote
paulinken Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 A ten domek Pierniczka to ten między Krakowem i Wieliczką? Z ogrodem? Quote
Klaudus__ Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 [quote name='paulinken']A ten domek Pierniczka to ten między Krakowem i Wieliczką? Z ogrodem? To chyba Wieliczka jest - z ogrodem :) Quote
Sarunia-Niunia Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 No właśnie, co tam u Pierniczka? Myślałam Iwonia, że Ty wiesz coś więcej.... Quote
Klaudus__ Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 Szukam transportu - może znajoma koło środy czwartku pojedzie - czekam na info od Niej. Uprzedziłam Panią jak sprawy się mają. Jak wiecie,że ktoś jedzie na tej trasie - dajcie znać. Ja niestety bez samochodu jestem - jakbym miała auto to bym sama Go zawiozła - przecież zależy mi na adopcji ,a nie żeby w te zimne dni i noce siedział w budzie... Quote
Sarunia-Niunia Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Okrutnie się to ciągnie... Przecież jeżeli Maluch jest w Pszczynie, to do Krakowa jest około 100km... Czy Ci Państwo też nie dysponują samochodem? Nie mogą po Niego poprostu pojechać? jakieś to dziwne dla mnie... Ja po swojego jechałam 300km, bo nie chciałam, żeby ani dnia dłużej się nie przyzwyczajał do DT (więc miał DT i był w zdecydowanie lepszej sytuacji)!!! Po co narażać tego Malucha i na stres i na spędzanie czasu w zimnej budzie (jak pisze Klaudus)??? Quote
yunona Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 No właśnie, Sarunia ma rację. Ja też jestem zdziwiona, po Fercię pojechałam do Elbląga a po Harutka do Sopotu. I nie jestem żadnym krezusem finansowym a raczej bankrutem zusowskim. Ale może sie wahają? .... Quote
zerduszko Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 90% ludzi, którzy chcą psa nie może po niego pojechać, a jak się wyjedzie na drogę, to się stoi w niemożliwych korkach. Cioteczki rozpuściły ludzi, podstawiają pod nosek, to po co ludzie maja się wysilać? Jak pies zachoruje, to zadzwonią, ze ktoś musi go do weta dowieźć :D Quote
yolanovi Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 ja mam też dwa adoptowane psy i po oba jechałam sama, nieważne jak daleko. z taką obsługą, że się psy dowozi, spotkałam się dopiero tu, na dogo i jestem zaskoczona. jakoś mi coś takiego wcześniej do głowy nie przyszło Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.