netti1 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 dom czasowy jest,nie ma transportu z łodzi do wawy Quote
Wilejkaros Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 a od kiedy DT? w weekend nikt nie przemieszcza się akurat? a wątek transportowy oblookany? Quote
netti1 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 dt czeka,patrzyłam na transportowym,ale nie znalazłam nic. Quote
Magdarynka Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 netti1, napiszesz kilka zdań o Kamyczku? Ty chyba znasz go najlepiej.... Quote
Wilejkaros Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Heeeeeej! I co z Kamykiem??? Trafił do DT w W-wie??? Quote
nata od jadzi Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 w niedzielę przy dobrych wiatrach trafi... Quote
Wilejkaros Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 A tak więcej szczegółów, proszę? Czy Kamyk nadal u swojej dawnej właścicielki? Quote
nata od jadzi Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 tak, ta pani przywiezie nam go na dworzec i jedziemy pociagiem. do niedzieli rano Kamyczek jest u niej. mam nadzieję, że wszystko wypali... Quote
KingaW Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Kurcze, stoję w bloku startowym, żeby Kamyczka odebrać z dworca, ale nie mam jeszcze potwierdzenia, czy Nata z Kamulcem są w drodze... DT czeka na Kamyczka od 18.00. Blisko mnie (na Grochowie), super ludzie (sami sie zgłosili, że chcą zostać DT). Tylko coś tego Kamyczka na horyzoncie nie widać... Quote
KingaW Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Kamyk u mnie na kolanach. Akcja: "rzut Kamieniem z Łodzi do W-wy" zakończona sukcesem.:lol: Katya i Nata - wielkie dzięki!:loveu: [SIZE="1"](przy okazji wyjaśniam: tak właśnie wyglądają mleczaki, nie macie się czym Dziewczyny martwić, wszystko z ząbkami Kamyczka, jest O.K.) Mały jest super kontaktowy, ale też straszliwie temperamentny. No i ciężki jak .... kamień..:evil_lol: Jak wracałyśmy z dworca, mama na chiwlę wyszła do sklepu, jak wróciła do auta, to Kamyczkowi mało się ogonek z radości nie urwał, tak się cieszył... Taki jest strasznie zawadiacki, ale też b. lgnący do ludzi. Fergie i Kocia ukryły się na górze. Brave próbował się z nim trochę bawić na dworze, jak tylko się wytłoczyliśmy z samochodu (ja,mama, Kamyk i ..... Fergie, która też koniecznie, z sobie tylko znanych przyczyn,;) musiała jechać na Centralny), ale różnica gabarytów była dla Kamyczka zbyt duża i zabawa ugrzęzła na początkowym jej etapie. Teraz, w domu dla odmiany, Kamyk natarczywie zaczepia Brave'a i parę razy skończyło się ostrzegawczym warkiem, ze strony tego drugiego. Śmieszny psiak. W aucie super grzeczny, ale ogólnie troszku łobuziak. Temperament aż go rozpiera. Chyba własnie dlatego ta kobieta zdecydowała się go oddać. Bo oprócz temperamentu to słodki psiak i b, bystry i ufny i towarzyski.... [SIZE="1"]Zachowanie Kamyka, mogę porównać tylko z zachowaniem gończego polskiego moje psiapsióły. Jak był szczeniakiem w wieku Kamyka był jeszcze bardziej energiczny. Moja Fergie, co by nie było terier, w jego wieku, to w ogóle popierdółka... Kamyk chyba nie jadał suchego, bo mu niezbyt wchodzi, za to wszamał z wielkim apetytem płatki z kurakiem z deputatu Brave'a. Wraz z Kamykiem przyjechała jego ksiązecza zdrowia (z kompletem szczepień). Ale nie ma nic oprócz małej obróżki i smyczy. Może, któraś z Ciotek by na uraczyła jakimś psim materacykiem? I miseczkami jakimiś? Trzeba go jakoś wyposażyć do DT. Kamyk jest w tej chwili wielkości ...hmmm dorosłego foksteriera. Może ciut większy. Waży z 10 kg. Quote
esperanza Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Ja mam tylko miski dla wielkiego psa w typie bernardyn, ale mogę przekazać, jak zwykle, szampon i witaminy oraz 15 kg Mera Dog Prestart dla szczeniąt, ale ktoś musiałby przyjechać po cały worek, chyba że mam podrzucić tylko kilka kg. Quote
dzodzo Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 ufff...dzięki Bogu ze dobre wieści o Kamyczku bo znam go osobiscie i z racji jego "temperamentu" martwiła mnie ta podróz pociagiem do Warszawy:evil_lol: grubas z niego to fakt bo i zarłok niesamowity hmmm....moja wielka dobermankę zamęczał jak się spotkalismy na spacerze swoimi zabawami, ona jest suuuper cierpliwa i łagodna i tylko jak jej zaczynłą skakac na grzbiet to go straszyła warknięciem.Więc pewnie inne psiaki tez tak będzie maltretował zabawą, a ze jest niezsocjalizowany z innym psami (bo wlasciwie moja Bejka to jedyny pies jakiego zna -a ona jest wyjątkowa)musi się nauczyć prawidłowych kontaktów. trzymam kciuki za powodzenie w tymczasie Quote
KingaW Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Nie wiem jak mu się ułożą relacje z psem w DT (podobno jest niewielki gabarytowo, a Kamyk, to wygląda jeśli chodzi o masywność i wielkość, jak... hmmm, duży i dorodny cocer spaniel), ale u mnie (a będzie u mnie do 18-tej), bawi się świetnie z moim Bravem (Brave jest onkowatym kundlem tyle, że trochę mniejszym od ON-ka). Brave ledwie sapie i dyszy, mały mu włazi do łóżka, na głowę, w ogóle się "gwałcą" nawzajem, skaczą, fikają... Brave radosny, jak nigdy... Bo nasza Fergie jest rarogiem i się nie chce z nim bawić... Kamyk nie zrobił jak do tej pory siku w domu (raz popuścił w zabawie). Za to wyszedł ładnie do ogródka, zrobił siusiu i kupę (brzydką i chyba z robalami - będę mu musiała zanabyć coś na odrobaczenie) - czyli wie o co chodzi z pbytami na dworze... Quote
katya Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Kamyczek w podróży poniżej ;) Był bardzo grzeczny :) Jest za gruby i to jest pewne. Myślę, że jadał z ludzkiego stołu i to dlatego. Quote
nata od jadzi Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 a te ząbki wyglądały jakoś nienaturalnie... ale ja się nie znam, bo moje wszystkie psy to szczeniakami były ze sto lat temu ;) są jakieś wieści z DT? Quote
KingaW Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Wszystko O.K. Zawiozłam go tam ciut po 18-tej. Dom miał się odzywać jakby coś było nie tak... W razie czego, to jeden przystanek od mojego domu. Ale ludzie przemili (młode małżeństwo), sami się zgłosili jako DT, pełno zwierzaków w domu (oprócz pieska rezydenta jeszcze papużki i króliki). Kamyczek przez te kilka godzin kiedy był u nas zupełnie podbił serce mojego Brave'a. Od kiedy Kamyczka nie ma - Brave jakiś nie swój. Smutny taki lezy w łóżeczku z nostalgiczna miną. (mama twierdzi, że poprostu jest umęczony przez tego szkraba i odpoczywa....:evil_lol: ) Kamyczek w DT tez będzie miał pieska do zabawy, więc nuda mu nie grozi. JEST JEDEN PROBLEM: NIE ZOSTAWIŁAM TAM KARMY, BO NIE MIAŁAM, A UMÓWIŁAM SIĘ ŻE KARMĘ PODRZUCĘ: czy ktoś może zabrać z Ursynowa ze sklepu od Lary karmę i podrzucić ją albo na Grochów, albo przynajmniej do mnie do pracy (Śródmieście) Bardzo prosze o pomoc, sama sobie nie poradzę... Quote
nata od jadzi Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 oby temu tłuściszkowi lepiej żyło się w stolicy ;) Quote
Wilejkaros Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Będę na Ursynowie we środę rano, to mogę zabrać od Lary (adres, please!) i podrzucić do pracy do Śródmieścia. Ale to dopiero we środę. Quote
netti1 Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Każde z tych szczeniąt jest inne-Kamyk wielkosci spaniela i gruby,Beza-Zoja waży 11 kg i jest niska ale masywna,a jej brat wygląda jak jamnik .Iskierka to owczarek ,tylko o Pakerze mało wiesci,ale Macka pewno cos napisze..ciekawe czy nadal jest największy z rodzenstwa? Jak Kamyk sprawuje się w DT? Quote
KingaW Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Super sie sprawuje, bez problemów! A Państwo Tymczasostwo są tak zorganizowani, że w niedzielę gdzieś wstawili ogłoszonko Kamyka i ........... na dzisiaj jesteśmy umówieni z jakimiś ludźmi zainteresowanymi adopcją Kamyka! Quote
KingaW Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Było spotkanie. We wtorek.Państwo zainteresowani Kamyczkiem się okazali parą bez ślubu (sic! ;-)) i mieszkającą w wynajmowanym mieszkaniu.Dałam im umowę adopcyjną do przeczytania w domu. Mieli sie zastanowić i oddzwonić do DT. Gadałam wczoraj wieczorem z DT - państwo 'nieślubni' nie oddzwonili...:-(Po ostatnich doświadczeniach z Kingiem jestem tak nieufna, że pewnie też ich troszke przestraszyłam pytaniami typu: 'a co będzie z psem jeśli sie państwo kiedys rozstaną?'....Ale, może to i lepiej... Jak mawiał mój Ś.P. Tata: 'jak się nie podoba brudno, to i czysto trudno' - ;-) Quote
beam6 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Kamyczku nie leń się, pomóż Ciotkom szukać domku :loveu: ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.