Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aaa, to dlatego Marciashka i Haker nie dojechali:cool1: na Zatorzu to tylko troche pokropiło i grzmotneło ze 3 razy, pojecia nie miałam że taki kataklizm nastał, a gradu żadnego tez nie widziałam:crazyeye::crazyeye: W sumie jak jechalismy do Gutkowa to były jakies kałuże wielkie i wszyscy jakoś tak nerwowo jeździli, ale żeby aż tak...:p Biedny Rudolf zalany... czasem to przerypane musi być, na takich krótkich nóżkach...:evil_lol::evil_lol:

Posted

alantani napisał(a):
aaa, to dlatego Marciashka i Haker nie dojechali:cool1: na Zatorzu to tylko troche pokropiło i grzmotneło ze 3 razy, pojecia nie miałam że taki kataklizm nastał, a gradu żadnego tez nie widziałam:crazyeye::crazyeye: W sumie jak jechalismy do Gutkowa to były jakies kałuże wielkie i wszyscy jakoś tak nerwowo jeździli, ale żeby aż tak...:p Biedny Rudolf zalany... czasem to przerypane musi być, na takich krótkich nóżkach...:evil_lol::evil_lol:


Ehhh... właśnie skończyłem wylewać wodę z garażu. O 16.40 wyjechałem do miasta, a w centrum bylem o 18.10. Nie wiem, czy nie podmyło jezdni przed wiaduktem na Sielskiej, ale straż wypompowywała wodę ponad godzinę i dopiero jakoś się udało przejechać - trochę po trawniku, trochę po jezdni. Strażak stał w kałuży tak po kolana. Z powrotem trochę łatwiej, ale generalnie kicha - straż i karetki, które chciały przejechać w stronę Ostródy miały poważne problemy. Poza tym u nas na wsi padał grad wielkości fasoli. :p Kataklizm nad wsią jak nic i skaranie boskie.
Pomijam fakt gotowania poleconych przez saJo cholernie-cuchnących-podczas-gotowania nerek na ślad, które się nie przydały dziś :placz:

Posted

u mnie padał grad większy niż fasola :diabloti: tak ze 3 cm średnicy :evil_lol: w wiadomościach Olsztyn wczoraj pokazywali że taka ulewa sie zerwała

Posted

No u nas tez taki ze 3 cm....wiec teoria umoka upadla, bo ja grzeczna jestem :angel: w eremefie tez wczoraj gadali o gradzie i ulewie w olsztynie.

Marciashka
nerki maja byc na posluszenstwo, na slad raczej takie mniej pachnace, to co miales ostatnio bylo ok.

Posted

[quote name='alantani']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:w Gutkowie nawet kropelka deszczu nie spadła chyba. Tylko porno i duszno było:p

Czy ja o czyms nie wiem :roll:

Posted

martita
Przypominam, ze do wczoraj trzeba zaplacic za seminarium z Lesley

calipso, alantani
Przypomnijcie mi, zebym wam powiedziala o tym seminarium z Fuchsem, bo wczoraj mialam powiedziec, ale cos nas "rozlaczylo" i zapomnialam.
[SIZE=2] Mozecie poczytac tutaj http://www.psysportowe.pl/forum/viewtopic.php?t=894&postdays=0&postorder=asc&start=0
ale potem wam jeszcze opowiem dokladnie. Trzeba przeczytac caly watek, bo po drodze byly zmiany. Knut Fuchs jest bardzo wysokiej klasy szkoleniowcem. Jego pies jest MS IPO. Seminarium jest z posluszenstwa. Dla was poki co, udzial bez psa. Ja prawdopodobnie bede sie zglaszac z Gnojkiem.

Marciashka, ada89
Wy tez zastanawiajcie sie nad tym wyjazdem.

Posted

saJo napisał(a):

Marciashka
nerki maja byc na posluszenstwo, na slad raczej takie mniej pachnace, to co miales ostatnio bylo ok.


No tak, bede mu jeszcze na kazdy slad karkowke z grilla robil :eviltong: :eviltong:

Posted

W poniedzialek tropimy w Gronitach.

[SIZE=2]Mariashka
Wytlumacz jakos jak tam dojechac, albo ustal jakis punkt zbiorczy, bo ja nie wiem czy sama tam dam rade dojechac, a co dopiero innych pokierowac.

[quote name='Marciashka']No tak, bede mu jeszcze na kazdy slad karkowke z grilla robil :eviltong: :eviltong:

:roflt: :roflt: :roflt:

saba
Czy ty dzis wybierasz sie na hopki?? I jesli tak to czy jedziesz ze mna i czy mam po ciebie podjechac zeby zabrac kennel??

Posted

Marciashka napisał(a):

Pomijam fakt gotowania poleconych przez saJo cholernie-cuchnących-podczas-gotowania nerek na ślad, które się nie przydały dziś :placz:

:crazyeye:skąd macie nerki?? my chcieliśmy dla Gabra, ale nie moglismy dostać. Gdzie to sie kupuje??

Posted

saJo napisał(a):

saba
Czy ty dzis wybierasz sie na hopki?? I jesli tak to czy jedziesz ze mna i czy mam po ciebie podjechac zeby zabrac kennel??

tak dzisiaj potrzebny mi bardzo kenel bo Fiona grzmotów się nie boi jak jest czymś zajęta, ale jak grzmiało na treningu i była uwiązana to zdjeła sobie obrożę i schowała się w tych gałęziach.

Posted

alantani napisał(a):
:crazyeye:skąd macie nerki?? my chcieliśmy dla Gabra, ale nie moglismy dostać. Gdzie to sie kupuje??


tesco, real, sklep firmowy mardi

Posted

saJo napisał(a):
tesco, real, sklep firmowy mardi


Ja kupuje w Hermesie.
Mieska (nawet podrobow) z zasady nie kupuje w hipermarketach po rozmowie z pracownikiem dzialu miesnego na temat "odswiezania" miesa.


Gronity - wieczorkiem wrzuce opis albo ustale punkt zborny :-)

Posted

saJo napisał(a):
Podroby sa na tyle tanie, ze im sie raczej nie oplaca odswierzanie :eviltong:


No właśnie nie. Odświeżają nawet kurzęcze skrzydełka. Podroby nawet łatwiej się odświeża, bo one i tak fiołkami nie pachną :p

Posted

Rownie dobrze moge zatruc sie w restauracji...bez przesady, panikowac nie nalezy, ja np kupilam splesniale zeberka w sklepie firmowym, a w realu jeszcze mi sie takie rzeczy nie zdarzyly.

A byles kiedys w skupie owocow :razz: Tam tez sie ciekawe rzeczy dzieja. albo w restauracji :razz: piekarni :razz: cukierni :razz:

Posted

saJo napisał(a):
Rownie dobrze moge zatruc sie w restauracji...bez przesady, panikowac nie nalezy, ja np kupilam splesniale zeberka w sklepie firmowym, a w realu jeszcze mi sie takie rzeczy nie zdarzyly.

A byles kiedys w skupie owocow :razz: Tam tez sie ciekawe rzeczy dzieja. albo w restauracji :razz: piekarni :razz: cukierni :razz:


W realu nic nie splesnieje, bo chemia nie pozwoli (nawet ta najprostsza w postaci wody utlenionej).

A ja, moja panno, jestem starszym panem i w zyciu wiele widzialem. :cool1::cool1:Skup owocow to nic w porownaniu z kombinatem ogrodniczym :p W restauracjach to jest jak na sali operacyjnej w porownaniu ze stolowka studencka, w ktorej kiedys pracowalem.

Ale wszystko przebija browar, gdzie rano, zanim rusza butelkowanie, takimi wielkimi sitami wylawia sie z kadzi zdechle szczury i myszy. Co ciekawe, szczurow jest zdecydowanie wiecej. :lol::lol:

Posted

Ale to juz nie chodzi o sam fakt, czy cos jest splesniale, tylko czy cos jest zepsute, a troche mnie na tych studiach nauczyli, jak odroznic mieso swierze i nieodswierzane :eviltong:

Jak sam piszesz, wszedzie syf moze sie zdarzyc, a ze czesciej zdarza sie w hipermarkecie to raczej kwestia ilosci produktu, ktorym obracaja

Posted

saJo napisał(a):
Ale to juz nie chodzi o sam fakt, czy cos jest splesniale, tylko czy cos jest zepsute, a troche mnie na tych studiach nauczyli, jak odroznic mieso swierze i nieodswierzane :eviltong:

Jak sam piszesz, wszedzie syf moze sie zdarzyc, a ze czesciej zdarza sie w hipermarkecie to raczej kwestia ilosci produktu, ktorym obracaja


Nie żeby mnie nie interesowały dywagacje na temat świeżości mięs, ale czy nie odbiegamy od tematu? :eviltong::eviltong:

Posted

No to zeby bylo zgodnie z tematem
Zmiana miejsca poniedzialkowego tropienia: jedziemy do Bartaga, skosili dwie laczki, wiec psom tropiacym po chinsku bedzie latwiej.


[SIZE=2]Calipso
[SIZE=2]Jakiego psa maja ci Twoi znajomi z Brodnicy? :razz:

Posted

Marciashka napisał(a):

Ale wszystko przebija browar, gdzie rano, zanim rusza butelkowanie, takimi wielkimi sitami wylawia sie z kadzi zdechle szczury i myszy. Co ciekawe, szczurow jest zdecydowanie wiecej. :lol::lol:

Panieeee, no weź pan smaku nie psuj... Własnie browarka zimnego sącze...:cool3:Bleeee... Mojego ojca kolega pracował w Tesco zdaje sie, i mówił dokładnie to samo:shake: Nie kupowac miesa w hipermarketach, bo cuda na kiju z nim robią żeby na świeże wyglądało:shake: Podobno w Makro jest ok, tylko że w Makro nie ma nerek ani w ogóle podrobów prawie żadnych:cool1:

Posted

[quote name='saJo']No to zeby bylo zgodnie z tematem
Zmiana miejsca poniedzialkowego tropienia: jedziemy do Bartaga, skosili dwie laczki, wiec psom tropiacym po chinsku bedzie latwiej

Nie do Bartąga, tylko do Wietnamu. Psy tropiące po chińsku w Wietnamie - to brzmi bardzo intrygująco;) My będziemy. Durne to chińskie tropienie że łojezu. Kto to wymyslił w ogóle??:crazyeye:Czy taka metoda tropienia ma w ogóle jakies uzasadnienie??

Posted

alantani napisał(a):
Mojego ojca kolega pracował w Tesco zdaje sie, i mówił dokładnie to samo:shake: Nie kupowac miesa w hipermarketach,


A kiedy on to mowil :razz:

alantani napisał(a):
Czy taka metoda tropienia ma w ogóle jakies uzasadnienie??


IPO to posluszenstwo. Posluszenstwo psa dzialajacego w roznych popedach.

Posted

alantani napisał(a):
Panieeee, no weź pan smaku nie psuj... Własnie browarka zimnego sącze...:cool3:Bleeee...


Ciesz sie, ze odlawiaja :razz: jak by nie dlawiali, to kawalki szczurow szyjke by zatykaly :eviltong:
no ja wlasnie skonsumowalam wegetarianska kolacyjke i pedze po browarka...trzeba troche bialka zwierzecego dostarczyc organizmowi :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...