Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Teraz to już nie ma innego wyjścia, psu nie przetłumaczysz, że uspokój się, nie możesz się ruszać... Za dużo narkoz, ale trzeba walczyć i przecierpieć. Ważne, żeby z psem było dobrze... Musi być dobrze.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawiałam dziś z wetem. Koszty poda po zakończeniu leczenia. Mamy się nie martwić, dogadamy się :roll:

Jesli chodzi o tą nieszczęsną nogę, to sam nie wie dlaczego sie nie zrasta. Złamanie w tej drugiej nodze było podobno znacznie bardziej skomplikowane, a jednak zrosło sie szybciej i bardzo dobrze. Ta problemowa noga niby złamanie prozaiczne, zrosło się, ale ta "spoina" była za miękka i przy mocniejszym nacisku pękła by znowu. Dlatego ponownie miała gips. Zobaczymy co dziś powiedział Monice po wizycie.

Posted

Niewiele mi powiedzieli. Goi się, gwózdz trzyma. Mufka doszła do siebie z takim szczekaniem, o dziwo grubym głosem, jakby chciała się wyskarżyć. I głodna się awanturuje. Dałam tylko odrobinę chrupek RC bo nie wolno jej jeszcze jeść.

Posted

To co? Robimy jej pakiecik ogłoszeń? Moniko, decyduj. Może znajdzie się ktoś, kto będzie ją rehabilitował. Kilka połamańców wyszło bezpośrednio ze schroniska i ludzie leczyli. Suzka, szczeniak łaciaty, podobnie połamany i gwoździowany, też się kiepsko goił, ale ludzie wytrwali i jest ok.

Posted

Dawno nie pisałam o niej. Podśmierduje trochę bo przecież załatwia się w klatce. I mimo że piorę i sprzatam często to jednak czuć ją. A wykapać nie można. Posiusiała gips jeszcze u weta. Tylko jak kupala strzeli to się tak wydziera, ze od razu wiem o co chodzi i natychmiast sprzątam. Leje bez stresu ale kupy nie toleruje. I co gorsza zaczyna rozszarpywać podkłady. Ot taka zabawa.
W ogóle to kochana sunia, tylko głośna niestety. Ale możliwe że to klatka tak na nią wpływa. Doczekać się nie mogę że zacznę ją wynosic na dwór.

Posted

Sznupa

Ma około 1,5 roku, wysoka do kolan... Pies, który przeżył w swoim krótkim jeszcze życiu więcej niż nie jeden człowiek i nie jedno zwierzę. Cała połamana trafiła do schroniska. Nie dała do siebie podejść, warczała, gryzła... Po chwil oddechu uspokoiła się na tyle, że można było z nią rozmawiać. Pojechała do weterynarza. Zapadła decyzja o ratunku. Poważna operacja, dom tymczasowy... Wracała do życia i wraca dalej. Po pierwszej operacji, musiała być druga, bo kość się źle zrastała, a wręcz wogóle. Złamane udo, panewka, miednica... Nikt nie spodziewał się cudu, ale wierzyliśmy. Teraz psina nabiera sił, mimo że jedna noga jeszcze w gipsie. Uwielbia towarzystwo człowieka, chce z nim przebywać... Chyba uwierzyła, że niektórzy potrafią pomóc, a nie tylko zapomnieć. Mimo uziemienia, wie kiedy powinna wyjść na spacer, cieszy się niemiłosiernie na widok smyczy, ale niestety, jeszcze nie może na niej chodzić. Jednak pamięta. Jest bardzo mądrym psem. Jest silna i fizycznie i psychicznie, chce żyć... Co można o niej jeszcze powiedzieć? Toleruje inne psiaki, nie wiadomo jak z kotami. Nie lubi piszczących zabawek. Wręcz nienawidzi. Czy znajdzie się ktoś, kto da jej ten prawdziwy dom, którego ktoś zapomniał jej dać wcześniej? Da jej miłość i poświęci się dla niej, dla jej życia, o które ona walczy już szmat czasu?

Kontakt bla bla bla

Ja za bardzo chcę włazić ludziom na uczucia w takich tekstach... Co jeszcze tam wcisnąć?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...