Jurek2050 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Radny zastrzelił psa5 września 2011 19:50 Bezpański pies przez kilka miesięcy biegał po wsi. Część mieszkańców go dokarmiała, część go się bała. W końcu dwóch mężczyzn zabrało zwierzaka do lasu. Tam jeden z nich go zastrzelił. Quote
lis Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Myśliwi tłumaczą to tak: pytasz, czy to było normalne. Na pewno było głupie. Odpowiem przykładem z jednej z gmin. Działkowicze zgłosili do gminy problem, to jest wałęsającego się bezdomnego (porzuconego) psa. Na miejsce przyjechał radny - zarazem myśliwy. I psa odstrzelił. Jakiś czas później rozmawiałem z nim. Zapytałem, czy gmina nie ma umowy z hyclem i schroniskiem. Odpowiedział, że owszem, ma, bo musi mieć według prawa. Tyle, że za odłowienie i odstawienie jednego psa gmina musi zapłacić 1000 zł. A takich zdarzeń jest w skali roku kilkanaście albo i więcej. Powiedział mi: "panie leśniczy, jakby tak zawsze wzywać hycla, to gmina poszła by z torbami. A już na pewno trzeba by wydać na kundle całą kasę przewidzianą w budżecie na ochronę środowiska. Lepiej i taniej problem załatwią myśliwi." Dodam, że gmina faktycznie jest dość biedna. Wiejska, rolnicza, na piaskach. Kasa z podatku rolnego to "grosze". I przy wydatkach każdą złotówkę władze muszą oglądać z dwóch stron dokładnie. Niestety, tak to wygląda w praktyce. Dlatego nie dziwię się, że będąc radnym (znając realia) zastrzelił psa. Dziwi mnie jednak sam sposób, jak tego dokonał i jak się teraz tłumaczy. http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20946&postdays=0&postorder=asc&start=440 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.