Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

AKTUALIZACJA NA DZIEŃ 08-01-2012

Kluska w DS
08-01-2012
Pojechaliśmy 200 km po szczęście dla Kluski i się udało! Dom zakochany od pierwszego wejrzenia w Klusce!

śWiek - około 6 miesięcy
Waga - około 5 kg
Szczepienia: tak
Odrobaczenie: tak
Książeczka zdrowia - posiada
Chip - nie
Sterylizacja - nie
Zachowanie w domu - żywa, nie szczeka na gości, większość czasu przesypia lub bawi się gryzakami, zachowuje czystość, sygnalizuje potrzebę wyjścia, nie niszczy, bez problemu zostaje sama.
Posłuszeństwo -
Stosunek do dzieci - bardzo przyjazny, łagodna, pozytywnie nastawiona do dzieci.
Stosunek do innych psów - bardzo przyjazny, chętnie bawi się z innymi psami. Obecnie przebywa w mieszkaniu z psem, zaczepia i zachęca do zabawy.
Stosunek do kotów i innych zwierząt - dla kota była bardzo przyjacielska
W podróży: nie ma choroby lokomocyjnej,
w samochodzie zachowuje się spokojnie.

Jakiego domu szuka Kluska: Kawka jest bardzo spragniona towarzystwa człowieka. Najlepiej czułaby się w ciepłym domu lub mieszkaniu. Nie nadaje się na podwórko.

Kontakt w sprawie adopcji: 505 158 004

Możliwa pomoc w transporcie.



Dyzio w DT
brat Kluski, znalazłam go w strasznym stanie, wycieńczonego jako ok 4 tygodniowe szczenie był karmiony kośćmi przez co stał się apatyczny. Właściciele myśląc, że robią dobrze podali mu ETOPIRYNE. Po pierwszej wizycie u weterynarza padła diagnoza że psiak jest ślepy. Dokarmiłam go i podałam środki na odrobaczenie przez co psiak znów widzi. Wizyta u okulisty potwierdziła na 100% psiak widzi i ma prawie normalni rozwinięte siatkówki. Przyczyną ślepoty było zarobaczenie lub zagłodzenie.
Psiak jest teraz u mnie, ma się świetnie. Przez to że został tak wcześnie odebrany od matki ma pewne problemy behawioralne z którymi walczymy.

Wiek - około 6 miesięcy
Waga - 3 kg
Szczepienia: tak
Odrobaczenie: tak
Książeczka zdrowia - posiada
Chip -nie
Sterylizacja - nie
Zachowanie w domu - energiczny szczeniak, większość czasu bawi się gryzakami lub z innym psem, nie niszczy, zostając sam chwilkę popłacze ale po chwili uspokaja się
Posłuszeństwo - dopiero uczy się komend (umie już siad)
Stosunek do dzieci - bardzo przyjazny, łagodny, chętnie bawi się z dziećmi.
Stosunek do innych psów - bardzo przyjazny do psów które zna, chętnie się z nimi bawi. Psów których nie zna się boi i wykazuje lekką agresję
Stosunek do kotów i innych zwierząt - łagodny, choć kota którego nie znał pogonił (ale kot uciekał) do królika spokojny
W podróży: nie ma choroby lokomocyjnej,
w samochodzie zachowuje się spokojnie.
W tramwaju,
żeby się nie bać, musi czuć bliskość opiekuna (np. siedzieć na kolanach).

Jakiego domu szuka Dyzio: doświadczonego, cierpliwego i chętnego do pracy nad psem
Kontakt w sprawie adopcji: 505 158 004

Możliwa pomoc w transporcie.




KALENDARZ WYDARZEŃ:
- 05.09.2011 - znajduję u sąsiadów szczeniaki ok 4tygodniowe, gdzie jeden okazuje się na wykończeniu, nadaje mu imię Dyzio. Psiak nie wyglądał najlepiej, właściciele podali mu kości, a następnie Etopiryne (mieli dobre zamiary)
- 06.09.2011 - pierwsza wizyta u weterynarza, szokująca wiadomość DYZIO JEST ŚLEPY, psiak trafia do mnie do domu
- 20.09.2011 - wizyta u okulisty, DYZIO WIDZI :), prawdopodobnie nie widział z powodu niedożywienia lub zarobaczenia
- 07.10.2011 pierwsza sunia siostra Dyzia (ciemna Kluska) teraz już Molly znalazła dom i ma się świetnie, mam stały kontakt z właścicielami
- 20.11.2011 - Kluska w DT :) szukamy DS
- Dyzio u weterynarza, ze zdrowiem wszystko ok
- 31.12.2011 - odwiedziłam Kluskę fotorelacja post #

Edited by juli88
  • Replies 318
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Wydatki:
45 zł - wizyta u weterynarza + krople do oczu ATECORTIN + odrobaczenie
63 zł - karma zestaw Royal Starter - 2x 1,5 kg suchej + puszka
104 zł - wizyta u specjalisty (okulisty) + odrobaczenie
40 zł - odrobaczanie sióstr i matki (dla matki kuracja 2 tygodniowa)
ok 150 zł - dojazd Kluski do nowego domu

Razem:

402 zł


Wpłaty:

10 zł - od 3 x z bazarku usługowego :)
20 zł - od puma1984 z bazarku usługowego :)
5 zł - od 3 x z bazarku usługowego :)
185,10 zł z pierwszego bazarku notesowego :)
55 zł z drugiego bazarku notesowego :)
39,80 wpłata po Sonii, mamie Kluski i Dyzia która nie przeżyła zabiegu sterylizacji :(
Razem:
314.90 zł


Stan konta maluchów:
-90.10 zł

Edited by juli88
Posted

mały jest slodki, ale widac ze cierpi i to oczko przymrózone...:( biedactwo...lepiej nawet nie pytac wlasciciela co tak naprawde sie stało bo moze nawet nie pamieta.
Nie mam doswiadczenia w tych sprawach napewno bedzie konieczna wizyta u weta, dobrze ze je i ze jest pod twoja opieka. Jesli ktos moze cos doradzic w tej sprawie to prosimy o pomoc...

Posted

ROBIĘ PORZĄDEK NA WĄTKU: Kopia pierwszego postu z 05-09-2011


Przedstawiam Wam Dyzia, szczeniaka 5 tygodniowego.
Psiak jest chory, niestety nie wiem na co jutro najpóźniej w czwartek zabieram go do weta. Problem w tym, że nie mam za co...

Na psiaka powstanie bazarek i mam nadzieję, że uda się nazbierać na pomoc dla niego...

Psiak prawdopodobnie cierpi, bo jak nie śpi to płacze.
Pochodzi z domu gdzie człowiekiem rządzi alkohol i niestety ten alkohol wyrządził temu psu tą krzywdę.

Prawdopodobnie kilka dni temu ta mała kulka była jeszcze radosnym szczeniakiem, gdzie biegał po podwórzu z dwiema siostrami, pełen życia i radości, aż pewnego niekoniecznie pięknego dnia właściciel chcąc dobrze (niestety) podał tym szkrabom kości (prawdopodobnie), tylko ten psiak marniał w oczach więc na dokładkę podał mu lek Etopiryne.

Co było to już się nie odstanie, więc trzeba żyć dalej, teraz szczeniak jest u mnie, aby nikomu więcej do głowy nie przychodziło podawanie nowych życiodajnych leków.

Je i piję jak normalne szczenie, kupka wczoraj i dziś twarda i duża.
Psiak chodzi w kółko i płaczę.

Aktualnie mamy problemy z oczkiem, puchnie i jest bardzo mokre. Przemywamy czarną herbatą.

Niestety po tych przeżyciach psiak boi się ludzi, a bardziej dotyku. Uczę go że człowiek jest dobry.

Co do właściciela, zrobił źle i wie o tym, przykre to ale czasu nie cofniemy. Pozostałe dwie suczki, których zdjęć jeszcze nie mam zostaną oddane w dobre ręce po ukończeniu 8 tyg.

Pomoc potrzebna jest każda. Każda dobra rada się przyda.
Np. co oznaczają cofnięte uszka u takiego szczylka, cały czas trzyma je cofnięte. Jak śpi jest ok.

Zdjęcia:






A tu muszę się pochwalić, mój pies który nie toleruje innych psów w domu, a co dopiero na swoim posłaniu...






P.S. Psiak jest tak słodki i biedny, że nawet mój Bubu, który nie toleruje innych psów pozwala mu spać na swoim posłaniu. Pilnuje szkraba, gdy ten urządza sobie płaczące wojaże po pokoju.

Posted

Oczko przemyte i już lepiej wygląda. Wet jutro lub w czwartek. Muszę pożyczyć kasę bo nie mam.
Najgorszy jest dojazd do weterynarza... 40km... a nie mam auta.
Coś wymyślimy, koleżanka jest skora do pomocy

Psiak chwycił mnie tak za serce, że nigdzie się bez niego nie ruszam.

Posted

Nocka minęła nam bezsennie...
Psiak kręcił się i wiercił.
Plus jest taki, że już się do mnie przywiązał i już mnie wypatruję. Sam nie podejdzie, a nawet jak idzie w moją stronę to mnie omija i tak w kółko.
Dziś wet. Zobaczymy, mam nadzieję, że ta Etopiryna nie dała mu w kość tak jak się tego boję.

Oczko wygląda co najmniej lepiej. Jest troszkę opuchnięte ale już tak nie łzawi.

Posted

juli88 napisał(a):
teraz z nerwow mi slabo... nie chce zeby spotkal go los WHISKIEGO ;(


Cioteczko Whiskas miał uszkodzony CUN od urodzenia:-(, a Dyzio może mieć problemy związane z podaniem Etopiryny i nakarmieniu kośćmi.
Oczko nie wygląda na uszkodzone - wydaje mi się, że to zapalenie spojówki albo rogówki bo chyba nie ma problemu z widzeniem?
Może też być krwawienie z przewodu pokarmowego ( kości + Etopiryna ) Chodzenie bez przerwy i płacz ( jest niespokojny? ) może być z powodu bólu brzuszka.
Cofnięte uszka to wynik strachu i ciągłego nasłuchiwania ( tak mi się wydaje - u mnie Solinka jak się czegoś boi lub jest czujna to właśnie tak robi )
To są moje sugestie ale mogę się mylić - może inne cioteczki znają się lepiej i wypowiedzą się.
Dyziolinek powinien jak najszybciej trafić do weta.
Trzymam kciuki za zdrówko malca.

Posted

Wczoraj czytałam, że kwas acetylosalicylowy może powodować zaburzenia CUN, zwłaszcza przy podaniu dawki w dużych ilościach lub przy częstym stosowaniu.
Psiak miał ok 4 tygodni jak podano mu dawkę dla dorosłego człowieka. A waży na moje oko 0,5kg.

Mam nadzieję że to nie to samo co Whiskas (nie wiem dlaczego pamietam Whisky).
Tylko ten malec o nic się nie obija i nie wpada brzuszkiem w siuśki. Faktycznie kilka razy się przewrócił, ale to może nieporadność szczeniaka...
Nie wiem ile razy miał podany ten lek... Niby raz.

Psiak jest bardzo wycofany, ma jakby swój świat, ale to obserwacje po jednym pełnym dniu. Więc może to nowe miejsce na niego tak działa. (Tyle że siostry zachowują się normalnie u mnie w domu)

Psiak widzi, dziś rano obserwował mnie... To mnie trochę pocieszyło, bo dzień wcześniej na nic nie reagował.
Do weta dziś. Koleżanka załatwiła transport. To najważniejsze.

............
edit:
Dziękuje za odpowiedź.

Posted

Psiak jest ślepy, nie wiadomo czy to wina ETOPIRYNY, czy tak już się urodził.
Możliwe, że psiak coś widzi, kontury lub światło.
Ma zapalenie spojówek i dostał kropelki ATECORTIN do zakraplania 3 razy dziennie przez 10 dni. Za 10 dni kontrola i kolejne oględziny... Na chwile obecną nic więcej nie mogą potwierdzić czy to tylko ślepota czy problemy neurologiczne.
Kości prawdopodobnie zostały wydalone, bo w brzuszku nic nie wykryto.
Temperatury nie ma, kupka na miejscu była ładna.

Wizyta + lek do oczu kosztowały 45 zł
Trzymanie ślepego szczeniaka w budzie na podwórzu jest niebezpieczne, dlatego wet zgodził się na odstawienie szczeniaka od matki, też zaproponował podawanie karmy starter.
3 kg karmy + pucha kosztowały 63,00 zł.

Do tego muszę kupić Ranigast i podawać 1/10 tabletki 2x dziennie.

Pies jest strasznie zagubiony, bał się badania i skomlał na cały gabinet.
Wet stwierdził, że będzie to pies z niezłym charakterkiem ;)


Czy znajdzie się ktoś, kto przygarnie ślepe szczenie. W końcu jest tyle zdrowych piesków, a on będzie potrzebował szczególnej opieki :(

Wszelkie pieniądze jakie uda nam się uzbierać, zostaną przeznaczone na szczepienia i odrobaczenia dla Dyzia i jego sióstr, oraz na dalsze jego leczenie.
Gdyby coś jednak z pieniążków zostało to przeznaczymy to na sterylizację matki szczeniąt, która jest wiejskim pieskiem i nie może liczyć na skrócenie męki rodzenia co cieczkę przez właścicieli.
Wcześniej nie zgadzali się na sterylkę, ale teraz zaistniały inne okoliczności, urodził się ślepy Dyzio, który nie prosił się na świat. Jest to argument za przeprowadzeniem zabiegu. Jako samozwańczy miłośnicy zwierząt w obliczu cierpienia psiaka nie będą mieli wyjścia, będę rozmawiała z nimi do skutku.
Właściciele w swoich możliwościach zapewniają suni tylko jedzenie, wodę i schronienie. Sterylizacja już jest poza ich zasięgiem. Dlatego potrzebna jest pomoc.

Nadrabiam zaległości fotki paragonów i leków:

Lek do oczka:


Lek na odrobaczenie:


Opis weterynarza:


Paragon za wizytę:


Paragon za karmę (reszta nie do wliczania)

Posted

A dałoby się zrobić fotki ocząt Dyziolina?Podesłałabym je dr Garncarzowi i może udałoby sie stwierdzić co to moze być ( najwyżej napisze mi że trzeba psiaka dokładnie zbadać bo ze zdjęć nie mozna nic wywnioskować) Moze to zaćma młodzieńcza ( tak miał nasz Gufcio )?

Posted

Dużo lepiej czuje się maleństwo i dużo lepiej wygląda :) Domyślam się, że już się przyzwyczaił do mojego domu i dlatego już prawie nie płaczę jak spaceruję. Nawet grzecznie na podkład siusia :)
Tylko na podkład próbuje wskoczyć. Więc tu kolejny argument, że jednak coś widzi.

Jak wolno przesuwam ręką niedaleko pyszczka tak ok 1m, to podąża wzrokiem za ręką.
Ale jak u weterynarza lekarka przed noskiem spuszczała kulkę waty na ziemię to nie reagował. Test zbliżeniowy (nie wiem czy tak to się dokładnie nazywa) przeszedł negatywnie, czyli nie zamykał oczka gdy przykładano mu rękę przed oko nie dotykając wąsów.

Ja będę czuła się lepiej gdy mały zacznie się bawić. To będzie najlepsza oznaka zdrowia psychicznego. Jak na razie zabawkę chwycił w zęby i wypuścił.

Pies był najpopularniejszym psem u weta, wszystkim się podobał. Ale z wiekiem jego urok zacznie maleć (nie dla mnie ;)) i nie wiadomo co z odpowiedzialnym domkiem.

Posted

Piesek powinien udac sie do do domu w ktorym jest juz pies,ktory stanie sie dla Dyzia przewodnikiem.
Nie wiem czy sa specjalisci od chorob ocznych dla zwierzat?Moze warto zasiegnac konsultacji.

Posted

Ja mam 4 swoje psy i Dyzio żadnym nie jest zainteresowany.
Śpi z Bubu, ale jakoś na jego zapach nie reaguję jakoś emocjonalnie.
Kota trochę powąchał i poszedł dalej.

Tak właśnie myślę, że dobrze by było coś więcej powiedzieć na temat tej ślepoty.
Może KateBono uda się coś zdziałać ze zdjęciami, które dziś będę przesyłać.

Posted

Myślę, że psiak ma szanse na domek. Jakos tak jest że kalekie zwierzaki ruszają więcej dobrych duszków. nasz ślepy zupełnie, niemłody i taki zupełnie zwykły Misioo ma super domek. Bez psów, jego pan jest jego przewodnikiem.

Posted

Do psiaka przywiązałam się bardzo... Więc domek musi być idealny... Szoku doznaje każdego dnia, gdy widzę mojego psa, który naprawdę nie toleruję innych psów, jak razem leżą.

Wcześniej pisałam, że psiak nie interesuję się innymi psami a dziś nasłuchiwał i obserwował po swojemu mojego Bubu.

Gdy wróciłam do domu z pracy to nawet pomachał ogonkiem :) Pierwszy raz :)

I zaczyna podgryzać, ząbki ma już bardzo ostre, moje życzenie się spełniło psiak zaczyna się bawić :)

Codziennie jest inny, lepszy, tylko chciałabym, aby ktoś pomógł mi radami jak pomóc maluchowi nauczyć go życia... Radzenia sobie... Wet radził, żeby się nie rozczulać bo jak się go rozpieści to to dopiero będzie problem.

Po weekendzie zabieram się za zdjęcia pozostałej dwójki i za ogłoszenia.

Teraz w końcu wyślę te zdjęcia dla dr Garncarza.

Posted

juli88 napisał(a):



Codziennie jest inny, lepszy, tylko chciałabym, aby ktoś pomógł mi radami jak pomóc maluchowi nauczyć go życia... Radzenia sobie... Wet radził, żeby się nie rozczulać bo jak się go rozpieści to to dopiero będzie problem.



Zajrzyj tutaj:

http://www.dogomania.pl/threads/106281-Opieka-nad-niewidomym-psem.

Wątek krótki ale jest i o niewidomych od urodzenia psach.



I zajrzyj tu:
http://www.dogomania.pl/threads/198550-Pies-kt%C3%B3ry-urodzi%C5%82-si%C4%99-bez-oczu-ciekawy-film

W tym watku omiń sobie te wszystkie "pyskówki" nie na temat ;)

Posted

Maupa4 dziękuję bardzo za linki :) poczytałam i myślę, że wiem więcej.
Mam nadzieję, że Dyzio będzie radził sobie równie dobrze jak Migotka. Piękna jest. Faktycznie wiewióreczka.
Chłopak jak na razie reaguję na cmokanie i pukanie palcami o ziemie.
Poznaje głos i np. dziś rano znów machał ogonkiem jak do niego mówiłam. A po przebudzeniu rozciągał się tak leniwie, że aż mi się łezka w oku zakręciła. Robi się z niego zwykły szczeniak i np. moja mama mówi, że wet się nie zna i pies widzi :)
A Dyzio po prostu znakomicie rozeznał sobie teren. I prawdopodobnie widzi kontury.

Teraz pracuję troszkę nad węchem, bo jak był słabszy to podstawiałam mu miseczki pod nos. Teraz ustawiam je w stałym miejscu i każę niuchać. Dziś np. już czuł, że gdzieś jest to jedzenie ale podgryzał to co miał pod nosem.
Więc trochę go naprowadziłam i znalazł :)

Gorzej z wodą, wet odradził podawania mleka KLARA, więc przeszliśmy na tylko wodę i niestety jak nie podaję mu jej prosto pod nos to nie chce pić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...