Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='elaja']Sunia przez pierwsze dni po porodzie będzie bardzo , wręcz histerycznie pilnować szczeniąt więc lepiej rezydentkę trzymac od nie z daleka. Ograniczy też do niezbędnego minimum opuszczanie gniazda , cały czas spędzając ze szczeniakami.Po pewnym czasie jej instynkt trochę osłabnie , będzie częściej opuszczać szczeniaki i jeśli będzie się czuła bezpiecznie to może nawet pozwolić na zapoznanie swoich dzieci z resztą stada. W tym momencie najważniejsze to zapewnić matce maximum spokoju i bezpieczeństwa.
Obojetnie jaka będzie Twoja decyzja , Omi odnośnie szczeniąt , każdą zaakceptuję - tylko Ty masz prawo decydować o dalszych losach rodzinki , bo jako jedyna zaoferowałaś Mice dt . Nikt inny tego nie zrobił.


Bardzo ładnie ujęte. Trzymam mocno :kciuki::kciuki::kciuki:. Omi możesz na mnie liczyć. Zaraz zadzwonię do Iwonki D. Ma chyba klatkę kennelową.

  • Replies 760
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O matko, Omi jestem z Tobą i stadkiem, które się tak nagle powiększyło. Pomoge z ogłoszeniami jak już będzie można, inaczej nei mogę- za duzó mam stałych deklaracji plus tymczasy z doskoku.

Posted

elaja napisał(a):
Sunia przez pierwsze dni po porodzie będzie bardzo , wręcz histerycznie pilnować szczeniąt więc lepiej rezydentkę trzymac od nie z daleka. Ograniczy też do niezbędnego minimum opuszczanie gniazda , cały czas spędzając ze szczeniakami.Po pewnym czasie jej instynkt trochę osłabnie , będzie częściej opuszczać szczeniaki i jeśli będzie się czuła bezpiecznie to może nawet pozwolić na zapoznanie swoich dzieci z resztą stada. W tym momencie najważniejsze to zapewnić matce maximum spokoju i bezpieczeństwa.
Obojetnie jaka będzie Twoja decyzja , Omi odnośnie szczeniąt , każdą zaakceptuję - tylko Ty masz prawo decydować o dalszych losach rodzinki , bo jako jedyna zaoferowałaś Mice dt . Nikt inny tego nie zrobił.

Pięknie napisane:)
Omi jestem z Tobą i jak będę mógł pomogę:)

Kochani poznałem omi, jej TZ, synów, stadko - bez dwóch kociaków, które się schowały
Są cudowni :loveu: i taki DT to wymarzone miejsce dla Zwierzaków:loveu:

omi nie mówiła ale Mika przed pierwszą kąpielą bała się wejść pod prysznic,
więc omi weszła razem z nią i obydwie się kąpały :D

BeataDz napisał(a):
Bardzo ładnie ujęte. Trzymam mocno :kciuki::kciuki::kciuki:. Omi możesz na mnie liczyć. Zaraz zadzwonię do Iwonki D. Ma chyba klatkę kennelową.

Super Beatko:)

Na wątku DT u DoPi znalazłem info, że klatkę dla DoPi pożyczała wtedy AMIGA,
też spróbuję poszukać tej klatki;)

Posted

ja kiedys mialam na hotelu sunie Belle. przeniesiona tam z dt, w ktorym zaszla w ciaze! szczeniaki byly niespodzianka, pani z hotelu nie wiedziala,ze sunia w ciazy.
kazalam uspic....
nie ja to robilam, ja ich nie widzialam, nawet zdjec. decyzja nie byla trudna.
ale co innego radzic w necie, a co innego samemu maluchy zaniesc do weta.

a moze zostawic jednego? najbardziej adopcyjnego.
wszystko jest zabawa w Pana Boga

Posted

Kochani dziękuję, że ze mną jesteście i mnie wspieracie.

Rano syn wyniósł Mikę na rękach, żeby się załatwiła. Ja w tym czasie poszłam z Omi na spacer z daleka od domu, żeby Mika nie była zestresowana i spokojnie zrobiła swoje.
Jednym słowem Omi i Mikę maksymalnie izolujemy od siebie.

Najważniejsze, że apetycik dopisuje. Mika wtrąbiła całą miseczkę rosołku z kurczaczkiem i ryżem, ale początkowe karmiłam ją ręką, dopiero pod koniec sama zjadła z miseczki.
Lizała mnie po twarzy...

Maluchy są 3 biszkoptowe i 1 czarny z białymi skarpetkami. Zdjęcia zrobię i wkleję popołudniu, bo teraz organizacyjnie nie dam rady.
Ostatni szczeniaczek urodził się ponad godzinę po urodzeniu pierwszego. Poród odbywał się na łóżku syna, gdzie sunia spała cały dzień, bo tam miała spokój. Syn wyszedł na dziesięć minut, a jak wrócił, to sunia rodziła już drugiego szczeniaczka..jak krzyknął, to myślałam, że zawału dostanę. Trzeci urodził się za pół godziny...a czwartego to łapaliśmy prawie w locie, bo Mika się odwróciła i pupsko jej zwisało z łóżka.

Tej nocy mało spałam.

Posted

Jedno maleństwo - sunia - została uśpiona. Miała zdeformowaną, przednią łapkę...Wet oddał martwego szczeniaczka mężowi-po powrocie do domu była jeszcze cieplutka!

Temat usypiania szczeniąt na tym wątku uważam za zamknięty.

Posted

jestem na zaproszenie Wojtusia. Cieszę się, że małe zostają. Współczuje Omi , bo nie wyobrażam sobie jakbym sie czuła, gdybym musiała uspic któreś moje cudo.
tu jest watek moich pociech
http://www.dogomania.pl/threads/193716-Mamusia-i-4-maluchy-w-DS-DZIĘKUJEMY-!!!!/page4
oczywiście dostałam ochrzan od "wyjadaczek" dogomańskich , że nie uspiłam maluchów:mad:. Na szczescie miałam i dobre duszyczki przy sobie, które wspomagały mnie jak mogły. Tak naprawdę to najwięcej pracy jest jak szczeniaki podrosna i trzeba po nich sprzątać. No może jeszcze troszkę poobgryzaja różne rzeczy:evil_lol:. Klatka kennelowa bardzo ułatwia na początku, bo szczeniorki nie są wstanie się rozpełznąć bo ona ma dość wysoki próg. Ale tak za długo to nie trwa, bo rosna szybko i z dnia na dzień są bardziej sprawne.;)
Co do suń dorosłych to niestety Izolowałam Szantę (moja stała niunia) od Dagusi-Snikusi(znajda)i jej szczeniaków. Jednak to nie Daga zaczynała tylko Szanta (średnia sznaucerka poschroniskowa 11 letnia schorowana). Nie tolerowała (do dzis nie toleruje) żadnych innych osób ani zwierząt. Łącznie z naszym kolejnym znajdą Maksem mix amstafka, którego podgryza jak tylko może a on przed nia musi uciekać.:angryy:. Oczywiście jak szczeniorki podrosły to trzeba było szczepić i Dage i maluchy, ale do tej pory zebrało sie trochę deklarcji. Dopóki maluchy jedzą mleczko matki , karma jest niepotrzebna. Po 3 tygodniach jednak trzeba kupić karme startera i namaczać . Tego typu karmy są dość drogie dlatego trzeba Omi pomóc. Przydałyby sie jej podkłady urologiczne te najwieksze do wyłożenia klatki,bo nie są jakos tragicznie drogie tylko sporo ich wychodzi.
Omi jeśli mozna to chętnie bym Cię odwiedziła i cos podrzuciła dla maluchów.:oops:
Pytaj o co chcesz zawsze pomogę
A nie przyuważyłam, był bazarek imionkowy? trzeba go zrobić jak będą zdjęcia maluchów. Chrzestni płaca po min 15 zeta dla swojego chrzesniaka.
No i jeszcze mam słabość do szorściaczek , cudne są :loveu:

Posted

Wpłata poszła , ale stałej kwoty zadeklarować nie mogę. Natomiast jak przyjdzie czas na szczepienia psiej rodzinki na pewno o nich nie zapomnę , w tym zakresie możesz Omi na mnie liczyć.;)
A tak wogóle to dopiero teraz masz wesoło:loveu:

Posted

Przesyłam uściski dla maleństw, mamy i Was. Rozmawiałam z BeatkąDz, w sprawie klatki będę czekać na wiadomość. Jak nikomu moja siostra jej nie pożyczyła i nie zaginęła to nadal ją mam. :-)
U mnie dużo rzeczy zostało pożyczone na wieczne nieoddanie... niestety.
powodzenia dla Was labradorko-pitbullki :-)

Posted

Dziękuję Wszystkim za obecność, dobre słowo , wsparcie oraz bardzo pomocne rady.

Przepraszam, że tak mało piszę, ale smutne wydarzenie dzisiejszego dnia kompletnie mnie dobiło.

W ogóle jeszcze mam problemy z ogarnięciem mojej nowej sytuacji rodzinno-domowej.
Najchętniej leżałabym razem z Miką i jej maluszkami...
Omi to czuje i nie odstępuje mnie na krok-gdy chcę wejść do szczeniaczków, muszę ją pozostawiać pod opieką innych domowników. Nawet do ogródka wybiega na chwilę, a przedtem nie mogłam się doprosić żeby wróciła do domu.

Tak, jak pisałam najbardziej stresujące jest izolowanie suń od siebie. To komplikuje normalne funkcjonowanie domu. Bo nawet jak Omi jest zamknięta, a szczeka to Mika nie chce wyjść od maluszków.

Kochani jutro odpowiem na każdy zamieszczony dzisiaj przez Was post. Dzisiaj nie mam siły. Przepraszam, ale nie spałam w nocy, a dzień był ciężki.

Posted

Maluchy :loveu:
jakie piękne kluchy:)
i Kochani pierwszy raz widzę uśmiechnięty, szczęśliwy pychol Miki:loveu:

Bożenko Kochana :loveu:
odpocznij, jutro nam napiszesz więcej,

pewnie syn śpi razem z Miką i Maluchami;);)

Nie mam siły wejść na inne moje wątki, bo cały czas myślę o Bożence:loveu:
....ojoj ...co ja piszę... myślę oczywiście o.... Mice i Maluchach:):)

Kochani - AMIGA ma klatkę na działce, gdzie umieściła znaleziona dwa szczeniaki,
jutro będę dzwonił do weszki:)

Posted

jestem na zaproszenie DoPi

aż się łezki kręcą w oczach, praktycznie dokładnie rok temu to DoPi się rozminęła ze sterylizacją i na świat przyszły małe przecudowne kluchy :)

śliczne masz skarby, przykro mi z powodu jednego maluszka.. ale dobrze zrobiliście.

Podoba mi się przejęcie łóżka przez Mikę hihihihii ;)

koniecznie trzeba urządzić chrzciny! Zbierze się trochę kasiory dla maluszków, albo na karmę dla mamy, którą młode zapewne "pompują" na potęgę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...